Dodaj do ulubionych

PiS wróg czy przyjaciel?

IP: *.olsztyn.vectranet.pl 26.10.10, 22:01
Agresywna polityka PiSu, gdzie tragedię osobistą wykorzystuje się do walki politycznej budzi niesmak i sprzeciw. PiS taką postawą sam sobie szkodzi, przeciwnicy naprawdę nie muszą nic robić wystarczy, że zachowają spokój i będą przepraszać za winy popełnione i niepopełnione.

Naród już ma dosyć agresywnej polityki, chce spokoju, chce żeby rząd skupił się na sprawach gospodarczych, a nie na ciągłym odpieraniu ataków opozycji, szukaniu tematów zastępczych.

ZWAŚNIONE PAŃSTWO, TO JEST SŁABE PAŃSTWO

Tak myślę a może się mylę?
Obserwuj wątek
    • ostrogotek Re: PiS wróg czy przyjaciel? 27.10.10, 06:34
      Dobrze myślisz. Zdecydowana większość ludzi widzi kto jest napastliwy i agresywny i już mamy powyżej dziurek w nosie chorych psychicznie, chorych z nienawiści i skrajnie zakompleksionych pisowczyków z kaczyniakiem na czele. Najbliższe wybory troche od nich nas uwolnią i od Szmita na stanowisku wiceprezydenta (największa porażka Grzymowicza).
    • kecawa Re: PiS i PO to Polska łacznie z SLD czy PSL 27.10.10, 07:59
      Twój post jest typowym postem pisofobicznym!
      1.To zamordowano członka PiS- więc sytuacja na starcie jest niesymetryczna!
      2. Sprawującym władzę wolno mniej i to znacznie mniej - jest to fundament demokracji

      Cytować polityków w rodzaju Pana Prezydenta Komorowskiego Pana Marszałka Niesiołowskiego czy ministra spraw zagranicznych Pana Sikorskiego ( pragnę zwrócić uwagę że wszystkie te osoby sprawują funkcje publiczne a w związku z tym powinna ich obowiązywać podstawowa a fundamentalna zasada nr 2 czyli noblesse oblige) nie zamierzam.



      ps

      Tak sformułowane pytanie jest pytaniem jątrzącym, dzielącym, rozniecającym fobie!



      • edico Kecawa w służbie ciemnoty? 27.10.10, 12:12
        "Przez stulecia Kościół święty był ofiarą prześladowań, z wolna pomnażających szeregi bohaterów, którzy wiarę chrześcijańską pieczętowali własną krwią; ale dzisiaj piekło wspiera straszniejszy jeszcze oręż przeciw Kościołowi, zdradliwy, banalny i szkodliwy: złowrogą maszynę drukarską. Nie było w przeszłości większego zagrożenia spoistości Kościoła i moralności, zatem święty Kościół nigdy nie zaprzestanie podtrzymywać tej świadomości wśród chrześcijan (...) Kościół ustanowiony został przez Boga, jako nieomylny przewodnik dla wiernych i z tego powodu, wyposażony w niezbędną władzę, nie może uczynić inaczej; ma obowiązek, a w konsekwencji uświęcone prawo, do zapobiegania, jakkolwiek zamaskowanym, błędom i zgorszeniu trzody Jezusa Chrystusa (...) Nie wolno również twierdzić, że zakaz dotyczący szkodliwych książek jest naruszeniem wolności, kampanią przeciwko światłu prawdy, oraz że `Lista` jest występkiem przeciw erudycji i nauce (...) Ateistyczne i niemoralne książki są często pisane w ujmującym stylu, poruszają tematy pobudzające żądze cielesne, zarozumiałość ducha i zawsze są zamierzone jako ziarno zepsucia w umysłach i sercach czytelników, przez swą ozdobność i chwytliwość; dlatego Kościół, jako troskliwa matka, strzeże wiernych przez stosowne zakazy, ażeby nie przykładali warg do czary z trucizną. Nie z lęku przed światłem Kościół zabrania czytania pewnych książek, ale z ogromnej gorliwości, rozgorzałej przez Boga, nie toleruje utraty dusz wiernych, nauczając, że człowiek upadły w pierwotnej prawości, ulega silnej skłonności do zła, a zatem znajduje się w potrzebie opieki i ochrony (...)"

        Tekst ten nie jest przykładem średniowiecznej literatury sakralnej, lecz pochodzi z przedmowy „Indeksu książek zakazanych", którego ostatnie wydanie ukazało się w 1948 roku, z uzupełnieniem w 1959. Autorem jego był Rafael Merry del Val, ultrakonserwatywny dostojnik watykański.

        Indeks został oficjalnie zawieszony w 1966 roku. Do tego czasu katolikom nie wolno było zaglądać w karty około 4000 dzieł i publikacji. Analiza dokonana w roku 1936 przez Giovaniego Casati ukazuje, że zakaz odnosił się do 692 autorów francuskich, 655 włoskich, 483 niemieckich, 143 angielskich, 109 hiszpańskich, oraz 552 prac anonimowych. (Casati, L`Indice dei Libri Prohibiti, str. 27-28). W chwili zawieszenia „na indeksie" znajdowały się wszystkie lub niektóre prace autorów takich jak: Bruno, Hobbes, Wolter, Zola, Kartezjusz, Kant, Spinoza, Locke, Mill, Rousseau, Darwin, Defoe, Gibbon, Stern, Stendhal, Sartre, Russell i wielu innych.
        wapedia.mobi/pl/Indeks_ksi%C4%85g_zakazanych
      • Gość: Pol Re: PiS i PO to Polska łacznie z SLD czy PSL IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.10.10, 23:34
        > Tak sformułowane pytanie jest pytaniem jątrzącym, dzielącym, rozniecającym fobi
        > e!

        Określiłeś to bardzo trafnie, tak odbieram wypowiedzi Pana Kaczyńskiego jako jątrzące, dzielące, rozniecające fobie i zacząłem się zastanawiać dokąd to nas doprowadzi. To, że PiS chce wygrać wybory to jest zrozumiałe, ale że ludzie mądrzy i inteligentni obrali taką drogę, to tego nie rozumiem., stąd moje pytanie wróg czy przyjaciel?
    • Gość: haha Re: PiS wróg czy przyjaciel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.10, 09:29
      Znam państwo niezwaśnione - to Korea Północna. Co do siły tego państwa to mam wątpliwości!
    • Gość: mk Re: PiS wróg czy przyjaciel? IP: *.ip.netia.com.pl 27.10.10, 11:05
      Aby rozmawiać na temat PiS, najpierw trzeba by było ucywilizować to środowisk, nie wyłączając kecawy.
      • Gość: ?? Re: PiS wróg czy przyjaciel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.10, 11:16
        "trzeba by było ucywilizować" - co masz na myśli? Wyrżnąć czy wprowadzić cenzurę i zakaz urzędowy na inne poglądy niż PO? Tylko ciągle nie wiadomo, jakie poglądy ma PO, oprócz "kręcenia lodów"i prania mózgów wyborców
        • privus Re: PiS wróg czy przyjaciel? 27.10.10, 11:28
          Na dzień dzisiejszy nie ma bardziej zdezelowanego moralnie środowiska politycznego, jak PiS. A że PO nie tak bardzo odstaje od PiS, nie zmienia to wcale postaci rzeczy. Mam na myśli tylko jedno - wykopać te obydwie partie zajmujące się tylko walką między sobą z życia politycznego.
          Twój PiS już po raz drugi przymierza się do cenzury internetu, co całkowicie dyskredytuje jako uczestnika życia politycznego w państwie demokratycznym.
          • fan_sld Re: PiS wróg czy przyjaciel? 27.10.10, 12:19
            Nie ma alternatywy Privusku mamy do wyboru albo oszolomow z PIS, "libaralow" z PO albo bandytow z SLD. Mowienie ze jedni sa gorsi a inni lepsi to zwykla retoryka, oni wszyscy sa do bani, pisalem o tym od dawna. Napisz dzis Ty madralo na kogo glosowac, pokaz wreszcie wszystkim jaki jestes zalosnie smieszny. :D
          • Gość: gość Re: PiS wróg czy przyjaciel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.10, 12:41
            Nie zgadzam się z pierwszym twoim zdaniem. Kaczyński to nie cały PIS. PIS na swoich listach ma niegłupich i na poziomie ludzi. Zwłaszcza w naszym regionie, bo trudno prof. Selima Ch. nazwać katolem czy moherem , podobnie z Warotem, który ujawnił księży donosicieli SB. Wystarczy przyjrzeć się kandydatom z listy PIS-u i zachować trochę obiektywizmu.
            • privus Re: PiS wróg czy przyjaciel? 27.10.10, 13:01
              Jest przysłowie mówiące, że na bezrybiu nawet rak jest rybą. O kadrach PiS nie da się w żaden sposób mówić w najlepszych słowach, np:
              - w stanie wojennym szef gdańskiego aresztu, gdzie doszło do krwawej pacyfikację buntu więźniów politycznych. W wolnej Polsce przyjaciel biskupów. Henryk Biegalski decyzją ministra sprawiedliwości został właśnie szefem Centralnego Zarządu Służby Więziennej.
              - biuro kadr TVP powiększyło się przez ostatni rok aż o kilkunastu głównych specjalistów. Tak się składa, że większość z nich to ludzie związani z rządzącą do jesieni 2007 r. ekipą PiS. Czy dlatego, że sam prezes TVP przyjaźni się z braćmi Kaczyńskimi?
              - głównym kadrowym w eldorado warszawskiego PiS, jakim stał się Ośrodek Sportu i Rekreacji na Żoliborzu. Paweł Jaworski, brat Andrzeja był tam etatowym doradą dyrektora i doradzał, kogo zatrudnić. Specjalnie dla działaczki PiS z Tczewa (sic!) utworzono nowe stanowisko sekretarki dyrektora, a p. o. zastępcy dyrektora został wkrótce działacz Ligi Republikańskiej Cezary Karwowski. Tylko "p. o.", gdyż Karwowski nie miał wyższego wykształcenia. Założę się, że pracuje dziś w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, podobnie jak były p. o. zastępcy komendanta warszawskiej straży miejskiej Wąsik.
              - nie tak dawno jak płachta na byka zadziałała na mnie wypowiedź Czumy, według którego spirala nienawiści zaczęła się dopiero po 10 kwietnia od chwili pojawienia się na ulicach ludzi chcących z jednej strony upamiętnić ofiary, a z drugiej jawnie wskazujących na odpowiedzialność rządzących za te tragedię. Najbardziej sfrustrowały mnie jednak nawoływania posłów PIS do wzmożenia kontroli internetu i ścigania osób wyrażających na tym forum ostre poglądy.

              Wprawdzie nie wszyscy charakteryzują się takim odbojem i są ludzie bardziej zrównoważeni, jak np ekipa wyborcza Kaczyńskiego podczas ostatnich wyborów. Niestety zostali spuszczeni w kanał. Nie oni jedni zresztą. Jaką więc opinię można wyrobić sobie o członkach takiej partii, którzy nie tylko nie mają własnego zdania, ale postępują , jak zaprogramowane roboty postępując bezmyślnie nie tylko wbrew interesom własnej partii ale nawet kraju dążąc do destabilizacji w imię ambicji własnego guru?
              • Gość: gość Re: PiS wróg czy przyjaciel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.10, 15:07
                To nie jest, niestety, merytoryczna odpowiedź na listę kandydatów w naszym regionie w wyborach samorządowych 2010.
                • privus Re: PiS wróg czy przyjaciel? 27.10.10, 19:02
                  Ale jest to odpowiedź, w jakim świetle widzę aktyw PiS i dałem ku temu uzasadnienie dla negacji tego środowiska, czego w swoich impertynencjach nie potrafiłeś zrobić ani razu.
        • Gość: mk Re: PiS wróg czy przyjaciel? IP: *.ip.netia.com.pl 27.10.10, 11:30
          Aż tak pisowskie ciągoty przebijają przez Ciebie?
        • Gość: mix PIS chce monitorowac internet IP: *.ip.netia.com.pl 27.10.10, 12:01
          Tu masz odpowiedź na swoje dywagacje
          wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,PiS-wypowiada-wojne---dosc-chamstwa,wid,12795769,wiadomosc.html?ticaid=1b22b
    • mike.recz Ani jedno ani drugie. 27.10.10, 12:45
      Zwykła pasożytnicza partia z hasłem odnowy moralnej na ustach.
      • Gość: mk Prezes PiS do Tworek IP: *.ip.netia.com.pl 27.10.10, 13:13
        alme.blog.onet.pl/Prezes-PiS-do-Tworek-kto-za,2,ID412099201,n
        • mike.recz Żadne Tworki tylko emerytura. 27.10.10, 15:20
          Jest podstarzały, wypalony i niezdolny do tworzenia czegokolwiek.
          A największym kuriozum w naszym kraju jest fakt iż wszelakiej maści dziennikarze i publicyści
          poświęcają mu więcej czasu niż urzędującemu premierowi. To jest skandal.
          • fan_sld Re: Żadne Tworki tylko emerytura. 27.10.10, 16:01
            Potrzebny jest wrog, jakies zlo ktorym mozna straszyc Polaczkow i odciagac ich uwage od finansow panstwa. Gdyby Kaczor myslal zaszylby sie gdzis w lesie i siedzial cicho to najlepszy sposob na rozwalenie opozycji.
            • mike.recz Re: Żadne Tworki tylko emerytura. 27.10.10, 17:00
              Jarek za to niewinny jak lilija i konflikcie nie myśli.;)

              Będzie się działo i to na jego własne życzenie.
              Jarek to zapowiedział już wczoraj. We wczorajszej "Panoramie" TVP 2
              mówił o tym na korytarzu zapytany o przyjęcie przeprosin i pojednanie.

              Zacytowałem bez pomocy PAP co dokładnie powiedział:

              "Jeżeli nie zostaną wyciągnięte wnioski na przykład wobec Palikota i to wnioski
              o charakterze karnym, to my w żadne pojednanie nie uwierzymy no bo jeżeli ktoś kto wyraźnie podżegał do zabójstwa i do zabójstwa doszło nie jest traktowany przez wymiar sprawiedliwości tak jak powinien być traktowany... No to cóż, mamy do czynienia z kolejną grą socjotechniczną".

              Warunek kompletnie nierealny i nie do spełnienia. Postawiony celowo i z pełną premedytacją.
              Jarek właśnie odbezpieczył granat doskonale wiedząc, że żadnego "jeżeli" nie będzie.
              • Gość: Kibic Re: Żadne Tworki tylko emerytura. IP: *.warszawa.mm.pl 27.10.10, 17:20
                Nie jestem zbytnim fanem PiS ale twierdzenie, że tylko ta partia zieje nienawiścią, to gruba przesada! Bo wedlug mnie i tych nieco myslacych jeszcze gorsza pod tym względem jest PO ale jest w tej dobrej sytuacji, że skundlone media tego nie dostrzegają.
                • mike.recz Re: Żadne Tworki tylko emerytura. 27.10.10, 17:41
                  Gość portalu: Kibic napisał(a):
                  Nie jestem zbytnim fanem PiS ale twierdzenie, że tylko ta partia zieje nienawiścią, to gruba przesada! Bo wedlug mnie i tych nieco myslacych jeszcze gorsza pod tym względem jest PO ale jest w tej dobrej sytuacji, że skundlone media tego nie dostrzegają.

                  Oczywiście, że przesada i to dużo większa niż gruba.
                  Obie strony konfliktu Tutsi&Hutu obrzucają się błotem wykorzystując do tego media
                  z tym, że stosują do tego inną retorykę. Na temat skundlenia mediów również można sporo
                  powiedzieć ale wszystkich bądź większości z nich.

                  Post wyżej podałem po prostu jeden z przykładów stawiania celowego warunku zaporowego
                  tak aby w żadnym razie nie został on spełniony.

                  Żadnej ze stron w gruncie rzeczy kompletnie nie zależy na jakichkolwiek przeprosinach
                  czy pojednaniu.
                  • privus Re: Żadne Tworki tylko emerytura. 27.10.10, 18:47
                    Jedyne, co dostrzegam w tym wszystkim, to chęć takiego rozbujania łodzi, by wypadł z niej przeciwnik. Nie miał bym nic przeciwko temu, by obydwaj przeciwnicy wypadli z tej lodzi. Potrzebna jest jakaś trzecia siła polityczna, która wyrzuci za burtę zarówno PiS jak i PO. Na dzień dzisiejszy nie widzę żadnej innej oprócz kartki wyborczej.
                    • mike.recz Re: Żadne Tworki tylko emerytura. 27.10.10, 19:15
                      I szybko taka siła niestety nie powstanie o ile w ogóle kiedyś.
                      POPiS jest zabetonowany we władzy i mediach na wiele lat do przodu.
                      • privus Re: Żadne Tworki tylko emerytura. 27.10.10, 19:54
                        Życie nie lubi próżni nawet, jeżeli jest to betonowa.
                        • Gość: mk Re: Żadne Tworki tylko emerytura. IP: *.ip.netia.com.pl 29.10.10, 16:37
                          Jeżeli masz na myśli wypełnienie tej próżni przez Palikota, to już dzisiaj ma poparcie porównywalne z PSL-em w sytuacji, gdy nie ma jeszcze zarejestrowanej partii. Stąd chyba przerażenie innych ugrupowań politycznych uruchamiających medialną propagandę przeciwko niemu. Samo poparcie dla Palikota wyraźnie wskazuje na istnienie takiej społecznej potrzeby i jeżeli nie zrobi tego Palikot, to zrobi ktoś inny. Jest to tylko kwestia czasu.
    • ostrogotek Re: PiS wróg czy przyjaciel? 27.10.10, 17:54
      No pewnie, że wróg publicznmy numer 1 w Polsce: jątrzyciele nienawiści, podwazają zdobycze wolnej Polski, zakompleksieńcy zatruwajacy zycie Polakom. Tym panom już dzieujęmy. PiSem straszyc można na "Halowin". Raz do roku i starczy.
    • Gość: Bis 1 Re: PiS wróg czy przyjaciel? IP: *.xdsl.centertel.pl 27.10.10, 18:18
      to nie jest straszenie PISem to jest obawa ze może skończyć dla nas zle , Pis ma monopol na racje na właśćiwe rządzenie , wie którzy Polacy są dobrzy a którzy żli , kogo należy osądzić i za co był w latach 20-45 taki osobnik który potrafił omamic naród ze to własnie on i jego zwolennicy są tym narodem wybranym miał błogosławieństwo kościoła było juz cytowane ze kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą nie chciałbym powtórki z historii
      • Gość: jjj Re: PiS wróg czy przyjaciel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.10, 18:40
        postarałbyś się o, bo na razie to stek bzdur!
        • Gość: mix Do jjj, o ile potrafi czytać i myśleć IP: *.ip.netia.com.pl 27.10.10, 19:51
          PiS wcale nie maskuje swoich nieustannych wizerunkowych wysiłków. Przed rokiem na specjalnej konwencji przedstawiono nowy program i świeże oblicze prezesa. Wtedy po raz pierwszy wysunięto Gęsicką na frontową linię medialną. Miało być łagodnie i merytorycznie. Skończyło się to na długo przed wyborami do europarlamentu strzałem żołądkowym po nogach. Przed wyborami prezydenckimi znowu miało być miło „w celu pozyskania centrowego elektoratu”. Za każdym razem, kiedy pojawia się takie nowe otwarcie, publicystów IV RP dotychczas ogarniało to samo wzruszenie: wreszcie będzie lepiej. I ciągle okazuje się, że od ostatniego razu ani razu do następnego razu.

          Karmisz się mitami o PiSie jak małe dziecko bajeczkami o królewnie. A mity pozostają mitami i nic poza tym z tego nie wynika. By nie być gołosłownym, to:

          Mit, że PiS to już normalna partia. To wciąż (niestety) ta sama partia, która objęła władzę w 2005 r. Jeśli uznać za normalność odstąpienie od forsowania swojej IV RP, to nic takiego nie nastąpiło. Zresztą na taką definicję normalności tej partii nie zgodziłby się na pewno sam Jarosław Kaczyński. Cele PiS pozostały niezmienne, a ponieważ tych celów nie da się osiągać innymi metodami niż tymi, jakie można było obserwować w latach 2005–2007, to i metody do odzyskaniu władzy przez to ugrupowanie są nadal takie same. Normalna, mieszcząca się w systemie partia, akceptująca ramy ustrojowe, wyroki sądów i niezależność instytucji, to już nie byłby PiS. Tym samym PiS sama wyklucza się z funkcjonowania w pojęciach normalności.

          Mit II: Platforma nie jest lepsza niż PiS. Teza kusząca, naiwna, ale nieprawdziwa. Swoją drogą to zabawne, kiedy zwolennicy Kaczyńskich bronią PiS powołując się na pozorne podobieństwo do PO, która jest odsądzana przez nich od czci i wiary. Chociaż politycy PO, sknocili wiele, nie zrobili dotąd tych rzeczy, które stanowiły powód odrzucenia PiS, np.:
          - nie wysłali za Waldemarem Pawlakiem służb specjalnych, aby urządzić mu prowokację.
          - nie wykorzystali CBA do kuszenia posłów PiS.
          - nie skłócają całych środowisk zawodowych i nie mówią „profesura-agentura”.
          - nie dokonują aresztowań w obecności kamer i „niezależnych” dziennikarzy.
          - nie oskarżają prokuratorów i sędziów o polityczne motywacje wydawanych wyroków.
          - nie rozwalają służb specjalnych, żeby tworzyć swoje własne.
          - nie straszą ani Niemcami, ani Rosją.
          PiS nie było i nie jest najbardziej krytykowane za działania na niwie gospodarki, za niezrealizowane obietnice, ale za kwestionowanie demokratycznego porządku. Bez zrozumienia tego faktu nie można dalej prowadzić rzeczowej dyskusji z taką partią u władzy.

          Mit III: nic na PiS nie znaleziono. Nie chodziło tutaj o to, że PiS wprost łamie prawo. Także i to, że wielu z tych, których PiS z kolei uważało za skrajnie szkodliwych dla kraju przedstawicieli układu, nawet nie otarło się o sąd. PiS naruszało te bardziej subtelne (i najbardziej istotne) zasady demokracji.
          - Nie są zakazane narady u premiera, na których planuje się aresztowanie polityka opozycyjnej partii.
          - Nikt nie może zakazać ministrowi sprawiedliwości, aby jego laptopa używała dziennikarka publicznej telewizji. Kodeks karny nic nie mówi o sytuacjach, kiedy prezesa telewizji wyznacza szef rządzącej partii.
          - Pokazanie dokumentacji ze śledztwa temuż szefowi też nie jest zakazane.
          - Nie da się zabronić dokonania prowokacji wobec koalicjanta rządowego, tego samego koalicjanta, dzięki poparciu którego Jarosław Kaczyński został premierem. I... nie można zabronić później szczycić się tym, że się koalicjantów wykończyło.
          - Konstytucja jest bezradna wobec wielomiesięcznej zwłoki w nominowaniu sędziów, profesorów i ambasadorów.
          Być może PiS nie łamało kodeksu karnego w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale nie o to tu chodzi. a zrozumienie tego faktu to także bardzo istotna podstawa, bez której prawdziwa dyskusja o tej partii jest niemożliwa.

          Mit IV: PiS dołuje w sondażach z winy mediów. Kolejna bzdura. Rzekomo fałszywy obraz tej partii powoduje, że nie może ona wzlecieć ponad dwadzieścia kilka procent poparcia. A przecież wszystkie wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego są transmitowane na żywo.

          Mit V: to PiS o coś chodzi. A Platformie to już nie i jest to zapewne zasługą Kaczyńskiego? To PiS jest depozytariuszem wartości patriotycznych, antykomunistycznych, niepodległościowych oraz narodowych i chce zmieniać Polskę dla swoich prawdziwnych Polaków. Po jednej stronie jest wizja, jest program, po drugiej jakieś błoto, bylejakość i tandetne uśmiechy. Słynny pijar wzmacniany... Czy nie za wiele tu bezrefleksyjnie powtarzanych stereotypów, których nikt już w PiS-ie nie weryfikuje? A warto!

          Mit VI: Platforma zmarnowała to, co PiS wywalczył. Pytanie tylko, co ratować z tego, co pozostawił po sobie PiS? Czy służbę zdrowia, której PiS nie naprawiło, emerytury, które się sypią od lat, czy apolityczność telewizji publicznej, którą PiS ostentacyjnie posiada wraz z SLD (to a propos antykomunizmu)? A może PiS chce naprawić antykryzysową politykę rządu Tuska, której skuteczność polegała na odrzuceniu postulatów PiS z początku 2009 r., aby powiększać deficyt budżetu i pompować pieniądze w nierentowne branże???

          Tych mitów panujących w PiS można przytaczać jeszcze więcej. Myślę, że nie pierwszy podnoszę niezrozumiały w PiS-e problem, że odrzucony został cały system wartości, jakie ta partia niosła. A było to więc odrzucenie znacznie głębsze niż rutynowa w demokracji wymiana władzy. Przy wszystkich różnicach PiS dostało od wyborców czerwoną kartkę za IV RP, jak wcześniej SLD za aferę Rywina.
          To był ten sam rodzaj totalnej niezgody, ze skutków której Sojusz do dzisiaj nie może się wygrzebać, a PiS nie może przełamać niechęci poważnej większości społeczeństwa.
          • ostrogotek mądrego miło poczytać 27.10.10, 20:06
            Mądrego to i miło poczytać :)

            Gość portalu: mix napisał(a):

            > Mit, że PiS to już normalna partia. To wciąż (niestety) ta sama partia,
            > która objęła władzę w 2005 r. Jeśli uznać za normalność odstąpienie od forsowan
            > ia swojej IV RP, to nic takiego nie nastąpiło. Zresztą na taką definicję normal
            > ności tej partii nie zgodziłby się na pewno sam Jarosław Kaczyński. Cele PiS po
            > zostały niezmienne, a ponieważ tych celów nie da się osiągać innymi metodami ni
            > ż tymi, jakie można było obserwować w latach 2005–2007, to i metody do od
            > zyskaniu władzy przez to ugrupowanie są nadal takie same. Normalna, mieszcząca
            > się w systemie partia, akceptująca ramy ustrojowe, wyroki sądów i niezależność
            > instytucji, to już nie byłby PiS. Tym samym PiS sama wyklucza się z funkcjonowa
            > nia w pojęciach normalności.
            : (...) reszta w poscie cytowanym
    • Gość: r Re: PiS wróg czy przyjaciel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.10, 19:09


      W R Ó G

      Pis działa na szkodę Państwa Polskiego i Polaków (nie licząc moherków).

      Pis działa na korzyść państwa watykańskiego.
      • ostrogotek Re: PiS wróg czy przyjaciel? 27.10.10, 20:07
        Gość portalu: r napisał(a):

        >
        >
        > Pis działa na korzyść państwa watykańskiego.


        Jesteś w błędzie. to kolejny mit, że niby PiS razem z kosciołem. PiS katolików traktuje instrumentalnie, a na demostracjach po "krzyżem" w telewizji było widać komunistów z Olsztyna :).
        • Gość: opo Czy PiS spełnia wymagania sekty politycznej ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.10, 13:14




          www.szkolnictwo.pl/index.php?id=PU1958
          • Gość: manometr Ty tak nie myslisz, tak ci kazali pisać IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.10, 13:23
            ogarnij się
            • Gość: ob. Re: Ty tak nie myslisz, tak ci kazali pisać IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.10, 13:25
              cały skład jatrzycieli tu pisze
              • yadol Re: Ty tak nie myslisz, tak ci kazali pisać 29.10.10, 14:05
                ja jeszcze baranie wykastrowany , adsl-u jebany, tu nic nie pisałem, ale myślę to samo co inni więc wyperdalaj mendo do swojego śmietnika i to świńskim truchtem i to już!!!!!!!!!!
                • yadol Re: Ty tak nie myslisz, tak ci kazali pisać 29.10.10, 14:12
                  wrażliwszych za język mej wypowiedzi bardzo przepraszam, po prostu z tym menelem inaczej nie można , innego języka ten kecaw jebany nie rozumie
    • Gość: angrusz1 Re: PiS wróg czy przyjaciel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.10, 22:16
      Do pol :

      Nie masz racji .
      Musi dotrzeć do ciebie , że PiS ma swoich zwolenników i to nie mało i to oni sadzą , że to nie PiS jest inicjatorem agresji .

      Która partia zyska więcej zwolenników - różne kryteria będą wyborcy brać pod uwagę i nie tylko agresywne i kłótliwe odzywki , domniemane i prawdziwe i te nieprawdziwe - to się okaże po wyborach parlamentarnych .

      Dlatego rozsądny człowiek nie mówi w imieniu całego narodu a tylko w swoim imieniu .

      A taki tekst jak twój traktować jako zwykła manipulację socjotechniczną .
      • privus Re: PiS wróg czy przyjaciel? 29.10.10, 22:25
        A czy socjotechnika jest czymś takim nowym w ostatnim 20-leciu? Mam nadzieję, że coraz więcej ludzi przestanie się nabierać na socjotechniczne chwyty i kartkę wyborczą zacznie wrzucać z większym rozmysłem.
      • Gość: rer Re: PiS wróg czy przyjaciel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.10, 00:48
        angrusz1 - mohery to przecież agenci watykańscy. Nie mieszaj ich z N A R O D E M
    • Gość: mk Re: PiS wróg czy przyjaciel? IP: *.ip.netia.com.pl 30.10.10, 21:55
      To zależy, jak oceniasz kaczomoheryzm. Z tym wysublimowanym określeniem prezentowanej treści przez ten ruch spotkałem się na jednym z dzisiejszych wątków.
    • yadol Re: PiS wróg czy przyjaciel? 12.03.11, 21:26
      .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka