Dodaj do ulubionych

Korupcja bez aresztu

IP: *.olsztyn.mm.pl 23.05.04, 22:25
ciekawe. Czy sąd /sędzia/ nie obawia się że ta i inne decyzje wcześniejsze
nie sprawi, że ludzie zaczna się pytać ile taka decyzja kosztowała?
Obserwuj wątek
    • Gość: xxxx Re: Korupcja bez aresztu IP: *.olsztyn.mm.pl 24.05.04, 05:57
      Należy sprawdzić wszystkie wątki i powiązania pana biznezmena z olsztynskimi
      spółdzielniami mieszkaniowymi.Ja bym zaczął od powiązań z Procykiem
      SM"Pojezierze".I widocznie ta możliwość powiązań mogła mieć wpływ na pewne
      decyzje pana B.Zagrożony biznesmen niech ucieka z granicę i nie będzie sprawy.
      A tak chciałbym widzieć zakutego Procyka.
      • Gość: gosc Re: Korupcja bez aresztu IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.07.04, 20:12
        Mam nadzieje ,ze dobiora sie do procyka.To typ bezczelny...arogancki cham!!!!!!
    • Gość: samsob Re: Korupcja bez aresztu IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 24.05.04, 07:25
      >Policja podejrzewa, że biznesmen nie działał sam lecz był członkiem
      zorganizowanej grupy, która od kilku lat w całym kraju korumpowała urzędników i
      szefów spółdzielni mieszkaniowych.<
      >
      I to powinno stanowić dostateczne uzasadnienie do utajnienia postępowania
      sądowego zgodnie z utartym zwyczajem aby bez potrzeby się nie narażać. Może
      ktoś ważny za tym stoi?
      pzdr.
      • Gość: Lolek A zanim coś skomentujesz IP: 80.228.112.* 26.05.04, 17:38
        to najpierw poczytasz?
        Postępowanie przygotowawcze /to zanim wpłynie akt oskarżenia/, jest zawsze
        niejawne. Podawanie informacji z tego postepowania jest przestępstwem. I dlatego
        też osoby, które zetknęły się z tym postępowaniem, nie mogą gadać oficjalnie bo
        groziłaby im odpowiedzialność karna. Tłumaczenie samemu sobie wszystkiego
        rzekomym spiskiem, świdczy tylko o tobie, i to mało pozytywnie.
        pamiętaj czytanie i myślenie ma przyszłość, niezlaeznie od tego co ci koledzy na
        zebranich SLD, a wcześniej PZPR, tłumaczyli.

        Bez pozdr.
    • Gość: lejek Łapówkarstwo to tylko odmienna forma libido IP: *.dip.t-dialin.net 24.05.04, 18:22
      No cóż w tej sytuacji istnieje niebezpieczeńswo mataczenia. Komuś musi na tym
      zależeć. Z drugie strony: póki jest na wolności dyskretniej zapłaci za
      koleżeńską przysługę. Ale przy takich kolesiach czuł bym się pewnej w areszcie.

      Absolutne nie jestem przeciwko łapówkarstwu: wszak to też usługa i to podobnie
      stara jak prostytucja (to tylko bardziej zboczona forma erotyczna - kurwiki
      pani poseł?). Amant to amant - zawsze znajdzie okazję by się skurwić.

      Mnie irytuje jedynie to, że obie te działalności usługowe nie są opodatkowane.
      Jestem za tym by wszystke kurwy i wszystkch kurwików zarejestrować i ryczałtowo
      opodatkować. Kto sę kurwi zawsze będzie miał dochody z tego, czy to z lepkiego
      łoża czy z lepkich rąk. Zdaję sobie sprawę, że uderzyło by to przede wszystkim
      w polityków, sędziów, prezesów, dziennikarzy. Dlaczego mają obciąźać tym swoje
      sumienia. Niech zapłacą i dajmy im spokój. To jest też jedynie sposób na życie -
      jak wiele innych.
      • Gość: samsob Re: Łapówkarstwo to tylko odmienna forma libido IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 24.05.04, 20:04
        Znaczy się, że łapówkarstwo to popęd seksualny i źródło życia psychicznego?
        pzdr.
    • Gość: cykl Re: Korupcja bez aresztu IP: *.olsztyn.mm.pl 24.05.04, 22:56
      Jestem ciekawy jakby tak udał sie do prezesa procyka w pojezierzu - hmm sądze
      że sprawy nabrałyby innego biegu???
    • Gość: obrokon [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 21:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: za Re: Korupcja bez aresztu IP: *.olsztyn.mm.pl 26.05.04, 12:33
        obrokon - hipochondryk
        • Gość: obrokon Re: Korupcja bez aresztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.04, 20:47
          Od 11 lat sadzę się o odszkodowanie z tytułu uszkodzenia kręgosłupa w wypadku
          komunikacyjnym. Pracownik PZU S.A. postanowił, że otrzymam odszkodowanie jeśli
          się z nim podzielę. ZUS oraz Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych kierował mnie
          na badania przez swoich lekarzy, którzy jak się okazało nie posiadali do
          wykonywania tych badań wymaganych ustawą uprawnień, by nie odpowiadać za
          przekroczenie uprawnień zeznali przed organami ścigania, że badali mnie w inny
          sposób, który był i jest nie zgodny z Ustawą o Rentach itd., Ponieważ ZUS i
          Sądy podejmując decyzje powoływały się jednak na te ustawę, popełniali
          przestępstwo potwierdzenia nieprawdy w dokumentach mających znaczenie prawne.
          Tym sposobem zadarłem nie tylko z PZU S.A. i ZUS-em ale również z wydziałem
          sprawiedliwości, który nie chcąc podjąć śledztwa w tej sprawie uznałem za
          skorumpowany. Przez wiele lat oskarżałem wszystkich, którzy ukrywali
          przestępstwa i przestępców w odpowiedzi byłem kilkakrotnie pobity przez
          policjantów, oskarżano mnie również za przestępstwa drogowe, których nie
          popełniłem. Za przejechanie przez skrzyżowanie na czerwonym świetle Sąd
          Okręgowy w Olsztynie skazał mnie na 9 miesięcy, gdy najwyższy wyrok za tego
          typu wykroczenie wynosi 300,00 PLN.
          Oskarżenie o znieważenie tych osób, oparte zostało na ich zeznaniach, żeby
          jednak zrobić ze mnie bandytę, Policja uzbierała szereg wystawianych przez
          różnych funkcjonariuszy notatek służbowych, z których wynika, że w mieszkaniu,
          w którym zamieszkuje wraz z rodziną nikt nie mieszka. Stało się to podstawą do
          rozesłania za mną na całą Polskę listu gończego a następnie wyciagnięcie mnie z
          łóżka i osadzenie w więzieniu w Barczewie.
          Należy tutaj wyjaśnić, że jestem niepełnosprawny z całkowitą niezdolnością do
          pracy i z koniecznością pomocy drugiej osoby do samodzielnej egzystencji z
          powodu urazy kręgosłupa szyjnego w wypadku komunikacyjnym z powodu, którego
          właśnie należy mi się odszkodowanie, o które się tyle lat sądzę.
          Na pierwszej rozprawie Sąd odrzucił wszystkie moje wnioski o przesłuchanie w
          charakterze świadków osoby, które złożyły do akt sprawy swoje notatki, (z
          których powodu zostałem aresztowany) twierdząc, że jest to nie potrzebne,
          ponieważ Sąd tam ich nie umieścił.
          Od wielu lat będąc pod stałym zagrożeniem życia lub wolności, będąc
          dyskryminowanym przez urzędy państwowe, aby chronić się przed szykanami i
          wyrządzeniem mi krzywdy korzystam z cyfrowego dyktafonu. Z licznych nagrań
          można potwierdzić, że policjanci składają fałszywe dokumenty oraz, że po prostu
          kłamią. Zresztą wynika to nawet z zebranych przez nich samych dokumentów
          złożonych do akt sprawy. Policja od początku nie wykonała żadnych obowiązków
          związanych z procedurą zawartą w KPK. Następnie Prokuratura nakładała, co
          prawda wykonanie różnych czynności i obowiązków na Policję, jednak nie podjęła
          żadnych czynności sprawdzających. Teraz Sąd odmawia mi praw zawartych w tym
          kodeksie. Tym sposobem wyrok wydano na mnie zanim sprawa się rozpoczęła. Ta
          sama zorganizowana grupa przestępcza prowadzi już podobne sprawy przeciwko
          obywatelom od wielu lat, ich główną przesłanką jest pokazanie, kto tu rządzi. W
          identyczny sposób prowadzona sprawa, na podstawie schizofrenicznych przewidzeń
          policjanta Deligi trwa już 7 lat i nieuchronnie dąży do umorzenia. Państwo w
          tym czasie ponosi koszty utrzymania całego systemu sprawiedliwości łącznie z
          adwokatami, biegłymi sądowymi a jedynym efektem tego pozostanie uraz psychiczny
          u oskarżonego oraz pozbawienie go możliwości pracy i prawo do odszkodowania.
          Działanie takie jest działaniem przeciwko własnemu narodowi i Państwu.
          Osoby, które wypowiadają się na tym forum odmiennie po prostu nie rozumieją, że
          cały ten system okrada ich z pieniędzy, żądając wciąż więcej i więcej, a III
          Władza nieźle się bawi udaje że ciężko pracuje.

          Dlaczego usuwacie takie wiadomości?
          Czyżby Andrzej Lepper mówił prawdę o waszych powiązaniach?
          Przecież Wam nie jest wszystko jedno?
          Częstochowa się kłania.
          • Gość: wymiar sprawiedliw Pomóżcie IP: *.vectorint.com / *.vectorint.co.uk 30.05.04, 00:10
            od 11 lat jest molestowany, prawie seksualnie, przez jednego gościa. Najbardziej
            chodzi mu o rentę inwalidzką, która w świetle przepisów mu nie przysługuje. Gdy
            załatwiłem jego wnioski odmownie, wszystko zgodnie z przepisami, to aby wyłudzić
            tę rentę, gość zaczął opowiadać, że jestem skorumpowany. Ponieważ siłą rzeczy
            sam pewnych okoliczności ocenić nie mogę i muszę korzystać z biegłych, a ich
            opinie są dla niego niekorzystne, to od pewnego czasu twierdzi, że i biegli w
            jego sprawach są skorumpowani. Oczywiście do jego umysłu nie dociera to, że w
            takich sprawach nie ma mnie kto skorumpować, bo renty wypłacane są z budżetu
            państwa, a to w ogóle w swoim interesie nie korumpuje. Wprost przeciwnie
            korumpuje się urzędników, aby z budżetu wyciągnąć nienależną kasę.
            Gość twierdzi także, że za przejechanie skrzyżowania na czerwonym świetle dałem
            mu karę 9 miesięcy pozbawienia wolności. No tak, ale co miałem zrobić, jak gość
            jechał bardzo szybko, czekać aż kogoś zabije ? Dopiero wówczas wy jako opinia
            publiczna mielibyście do mnie pretensje /i słusznie/, że go nie ukarałem.
            Zresztą mam nadzieję, iż po jego wpisach na forum zorientowaliście się, że gość
            wszędzie wietrzy spiski i korupcję. To rzeczywiście najprostszy sposób
            wytłumaczenia sobie złożoności świata. Osobiście, aż się dziwię, że gość jeszcze
            nie twierdzi, iż cały świat jest skorumpowany, skoro kręci wokół słońca a nie
            odwrotnie. Przecież to ewidentny skandal.Już inkwizycja zwróciła na to uwagę.
            Widocznie gość jeszcze nie dostrzegł możliwości użycia tak poważnego argumentu,
            przemawiąjącego za jego teorią spisku i korupcji.

            Wymiar sprawiedliwości.
            • Gość: obrokon Re: Pomóżcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.04, 17:19
              Do Wymiar sprawiedliwości.
              Twoja teoria spisku już dawno przestała być teorią
              Raport Zbigniewa Ziobro.
              To dotyczy Twoich biegłych.
              Paweł kubiak biegły sadowy podrobił pieczątkę posługiwał się nią prokuratura
              nie wszczęła dochodzenia 2003-10-11

              Rzeczpospolita": Dziennik dotarł do akt sprawy zabójców, którzy dzięki opiniom
              lekarzy uniknęli kary. Np. u Janusza K., który brutalnie zamordował dwie osoby,
              orzekli oni psychozę. Oskarżony trafił do szpitala psychiatrycznego.
              A to Wymiaru sprawiedliwości

              Prezydent ułaskawił syna senatora SLD



              Po pół roku nowosolska sędzia napisała w końcu uzasadnienie wyroku w sprawie
              oficera ABW. Czy nie było więcej takich przypadków opieszałości - zbadają
              wizytatorzy

              Prokurator za kratkami

              Lubelski sąd aresztował Mirosława Cieślaka, prokuratora z Inowrocławia, o
              którym napisaliśmy, że za łapówki umarza sprawy. W lipcu ujawniliśmy, że
              Cieślak "ukręcił" przynajmniej jedną sprawę i wziął za to pieniądze. Po
              nagłośnieniu tego przez
              Sędzia sądu okręgowego została oskarżona o jazdę autem po pijanemu i stanie
              przed swoimi młodszymi kolegami sędziami. To precedensowa w stolicy sprawa.
              Tylko czy zechcą ją rozpatrzyć stołeczni sędziowie?
              Mogę jedynie dodać, że renta mi się należy i ją dostanę, należy jednak
              poinformować, że to wymiar sprawiedliwości wyłudza pieniądze na ciągnące się
              tyle lat postępowanie w tej sprawie, co oczywiście wiąże się z utrzymywaniem
              dobrych posadek sędziów, adwokatów i całego aparatu, gdzie sędzia zatrudnia
              swojego lub kolegi brata biegłego i po prostu mu płaci nie zależnie od jakości
              wykonania jego pracy. Korupcja, z której to niby nie macie zysków to przede
              wszystkim korzystanie z ubezpieczeń społecznych przez waszych kolegów i
              rodziny. Syn senatora SLD prawdopodobnie już jest na rencie itd.
              Problem polega na powoływaniu się na rzeczy, o których nie ma się pojęcia i
              jest mi znany. Na skrzyżowanie, które według „wymiaru sprawiedliwości”
              przejechałem bardzo szybko, wjechałem, ponieważ zbyt długo czekałem na zmianę
              żółtego światła i uznałem, że jest ono uszkodzone, ponadto skręcałem w lewo
              prowadząc, samochód ciężarowy, manewr ten wykonałem ruszając z pod świateł,
              zatem faktycznie szybkość musiała być zawrotna.
              Twój post stanowi jedynie dowód na to jak policjant potrafi opisać prawdę,
              powołując się przy tym na świat, słońce itd. To ty przyjacielu masz problemy z
              Bogiem. Jesteś po prostu niezadowolony z przydziału mózgu, jaki otrzymałeś.

              • obrokon Re: Pomóżcie 30.05.04, 23:00
                A teraz afera w słuzbie zdrowia i Małoposkim NFZ, która przeniesie sie na całą
                Polskę. Kto następny?
          • redakcja Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 12:50
            Usuwałem posty - i będę to robił - w których z imienia i nazwiska wymienia pan
            konkretne osoby podając, że są skorumpowane, chore psychicznie, że są
            bandytami. Taka jest m.in. moja rola na tym forum. Jeśli według pana ktoś
            złamał prawo, to mogę doradzić tylko zgłoszenie tego odpowiednim organom
            ścigania. Nie podzielam bowiem pana mniemania, że wszyscy w Polsce sędziowie,
            prokuratorzy i policjanci oraz biegli i lekarze - na wszystkich szczeblach - są
            skorumpowani i działają w porozumieniu ze sobą.
            Roman Antonowicz
            • Gość: obrokon Re: Korupcja bez aresztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.04, 16:28
              Panie Romanie, oczywiście to Pan ma władze i może usuwać, co mu się podoba.
              Biorąc jednak pod uwagę waszą reklamę, że „nam nie jest wszystko jedno” oraz
              oskarżenia ze strony Andrzeja Leppera dawałem jednak wiarę Wam.
              Nie będę się tu wypowiadał na temat art. 54. Konstytucji, na który sami się
              powołujecie, ponieważ z Pańskiego pisma wyraźnie wynika, że nie prawa się tu
              liczą, lecz przywileje i posiadana władza.
              Natomiast chciałbym się odnieść do sprzeczności, które wynikają z tych Pańskich
              paru zdań.

              „w których z imienia i nazwiska wymienia pan
              konkretne osoby podając, że są skorumpowane, chore psychicznie, że są
              bandytami. „

              „Nie podzielam bowiem pana mniemania, że wszyscy w Polsce sędziowie,
              prokuratorzy i policjanci oraz biegli i lekarze - na wszystkich szczeblach - są
              skorumpowani i działają w porozumieniu ze sobą.
              Roman Antonowicz”

              Według Pana nie należy wymieniać z imienia i nazwiska osób skorumpowanych itd.
              nie należy również uważać, że wszyscy są skorumpowani itd.
              Według mnie to Pan jeszcze nie wie, co należy i jak to zrobić? Ponieważ
              opierając się o Pańską wypowiedź to jedynie milczenie jest tu odpowiednie.

              Osoby wymieniane przeze mnie z nazwiska to osoby publiczne i funkcjonariusze
              państwowi, wiedza Oni, kto pisze te posty, ponieważ się pod nimi podpisuję i
              ponieważ wiedzą, co wyprawiają. Wiedzą również o tych sprawach, gdyż od wielu
              lat informuje o tym w oficjalnie składanych pismach urzędowych.
              Prokuratorzy używając słów wulgarnych próbowali mnie zastraszyć i kazali
              spierd…, z Prokuratury, a Pan zabrania mi o tym pisać zarówno ogólnie jak i
              podając nazwiska. Czy nie uważa Pan, że jedyny w takim wypadku sposób, by
              uzyskać swoje prawa to podjąć działania takie jak podjął oszukany poznaniak?
              Czy do tego dążycie?

              Mirosław Kołecki

              • redakcja Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 19:46
                Absolutnie nie sugeruję niczego innego, niż działanie zgodnie z prawem. Każdy
                urzędnik, sędzia, itp. ma swojego przełożonego i jeśli łamie - jak pan pisze -
                prawo, trzeba to zgłosić na wyższym szczeblu.
                Nie zabraniam panu pisać - jest pan autorem wielu postów na tym forum, a
                wyciąłem zaledwie kilka. Forum jest miejscem publicznym i to, że pisze pan o
                funkcjonariuszach państwowych, nie zmienia faktu, że sprzeczne z prawem jest
                nazywanie ich złodziejami i schizofrenikami. Na to pierwsze, nawet gdyby to
                była prawda, musielibyśmy mieć niezbite dowody, które dałyby się obronić w
                sądzie. O tym drugim nie możemy pisać, nawet jeśli to byłaby prawda.
                Roman Antonowicz
                • Gość: rita Re: Korupcja bez aresztu IP: *.ec.pl / *.olsznet.ec.pl 30.05.04, 20:08
                  Drogi panie z redakcji
                  po pierwsze nie rozumiem dlaczego GW może wypisywac o róznych osobach z imienia
                  i nazwiska podając przy tym, iz sa bandytami, skorumpowani itp. zamiast, jak
                  pan radzi, powiadomic o tym ich przełozonych?
                  po drugie, przestań Pan wypisywac o zgłaszaniu nieprawidłowości do
                  przełozonych, bo gdyby to funckjonowalo tak jak powinno, to pewnie
                  deliberowalibyśmy o najnowszych wersjach jabłecznika lub urodzeniu się
                  trojaczków na Bali.
                  Na temat postepowania sądów i niezbitych dowodow, którym sie sędziowie nie
                  oprą - proponuje poczytać kilka artukułów na temat afery Rywina czy tzw. Afery
                  starochowickiej.
                  może sie Pan weźmie za pisanie bajek, podobno sa jeszce w Polsce grzeczne
                  dzieci, którym mozna bajac o sprawiedliwych sądach i konstytucji, która chroni
                  obywateli.
                  • Gość: rita Re: Korupcja bez aresztu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.04, 21:27
                    Gość portalu: rita napisał(a):

                    > Drogi panie z redakcji
                    > po pierwsze nie rozumiem dlaczego GW może wypisywac o róznych osobach z
                    imienia
                    >
                    > i nazwiska podając przy tym, iz sa bandytami, skorumpowani itp. zamiast, jak
                    > pan radzi, powiadomic o tym ich przełozonych?
                    > po drugie, przestań Pan wypisywac o zgłaszaniu nieprawidłowości do
                    > przełozonych, bo gdyby to funckjonowalo tak jak powinno, to pewnie
                    > deliberowalibyśmy o najnowszych wersjach jabłecznika lub urodzeniu się
                    > trojaczków na Bali.
                    > Na temat postepowania sądów i niezbitych dowodow, którym sie sędziowie nie
                    > oprą - proponuje poczytać kilka artukułów na temat afery Rywina czy tzw.
                    Afery
                    > starochowickiej.
                    > może sie Pan weźmie za pisanie bajek, podobno sa jeszce w Polsce grzeczne
                    > dzieci, którym mozna bajac o sprawiedliwych sądach i konstytucji, która
                    chroni
                    > obywateli.

                    to bylo nieładne, takie mieszanie mnie w sprawy polityczno-gospodarcze i
                    osobiste
                    rita , odbieram Ci koncesję na klonowanie mojego nika
                    bardzo przepraszam, ale są granice
                    • Gość: rita ;-D Re: Korupcja bez aresztu IP: *.ec.pl / *.olsznet.ec.pl 07.09.04, 17:41
                      no prosze, a ja uzywam swego nika juz od dawna i takie spotkanie. Niestety z
                      przyczyn anturalnych nie moge go zmienic bo mam juz nan patent urzędowy.
                      ale mogę go troszke zmodyfikować, tez nie lubie jak ktos przypisuje to, czego
                      nie powiedziałam.
                • Gość: obrokon Re: Korupcja bez aresztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.04, 20:32
                  Panie Romanie.
                  Czy ten wyższy szczebel to na przykład :
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=13009507&v=2&s=0
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=521&w=13017967
                  Dwa zarzuty postawi rzeszowska prokuratura generałowi Antoniemu Kowalczykowi,
                  byłemu komendantowi głównemu policji.
                  Kowalczyk został ponownie wezwany do wydziału przestępczości zorganizowanej
                  rzeszowskiej prokuratury okręgowej na 28 maja. Na wcześniejsze wezwanie się nie
                  stawił, wysłał zaświadczenie lekarskie o pobycie w szpitalu. Nieoficjalnie
                  dowiedzieliśmy się, że ostatnie wezwanie Kowalczyk odebrał i przekazał
                  prokuraturze informację, że na ponowny termin już się stawi.
                  Piątkowa "Rzeczpospolita" podała, że generał ma mieć postawione zarzuty.
                  Ucieczka policjanta z miejsca wypadku











                  PAP 23-05-2004, ostatnia aktualizacja 23-05-2004 22:18

                  Naczelnik Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku
                  (Śląskie), podejrzewany o spowodowanie w niedzielę wypadku, w którym dwie osoby
                  zostały ranne, oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia, został zatrzymany w niedzielę
                  wieczorem.

                  Czy może Prezydent i inni, którzy maja stanąć przed trybunałem stanu? No i
                  dlaczego nie można nam pisać o chorobach skoro:
                  Podstawą odpowiedzialności karnej stanowi czyn. Czyn jest to zachowanie
                  człowieka realizujące decyzje jego woli wyrażone w działaniu albo zaniechanie.
                  Odpowiedzialności karnej podlega ten, tylko, kto popełnia czyn zabroniony.
                  Zasada odpowiedzialności karnej za czyn przesądza o tym, że czyn jest niezbędną
                  przesłanką odpowiedzialności karnej.

                  Rzeczpospolita": Dziennik dotarł do akt sprawy zabójców, którzy dzięki opiniom
                  lekarzy uniknęli kary. Np. u Janusza K., który brutalnie zamordował dwie osoby,
                  orzekli oni psychozę. Oskarżony trafił do szpitala psychiatrycznego.

                  Premier Leszek Miller odmówił skomentowania doniesień "Gazety". Premier
                  powtórzył wczorajsze słowa rzecznika rządu, że nie będzie komentował "urojeń,
                  zwid, omamów i stanów psychicznych" byłego ministra skarbu Wiesława Kaczmarka.

                  2003-11-17 TVP 1 Wiadomości Alicja SLD
                  Tylko idiota zweryfikowałby Leszka Millera negatywnie

                  Chce Pan powiedzieć, że tylko ekipa Leszka Millera może używać słów znanych
                  jako określenie stanów psychicznych i chorób. Od kiedy to określenie czyjegoś
                  zachowania jest zabronione.
                  Mirosław Kołecki

                  Podstawą odpowiedzialności karnej stanowi czyn. Czyn jest to zachowanie
                  człowieka realizujące decyzje jego woli wyrażone w działaniu albo zaniechanie.
                  Odpowiedzialności karnej podlega ten, tylko kto popełnia czyn zabroniony.
                  Zasada odpowiedzialności karnej za czyn przesądza o tym, że czyn jest niezbędną
                  przesłanką odpowiedzialności karnej.


                  • redakcja Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 21:17
                    Proszę nie zarzucać mnie i reszty czytelników przykładami czyjejś nieuczciwości
                    lub złamania prawa , bo to nie ma nic do rzeczy. To, że ktoś gdzieś złamał
                    prawo, nie znaczy, że każy może je łamać. Nie wolno publicznie głosić, że jakiś
                    sędzia czy lekarz wymieniany z nazwiska jest złodziejem. A jeśli ma pan na to
                    dowody, to trzeba zgłosić o przestępstwie odpowiednim służbom. Co do reszty, to
                    porusza pan zbyt wiele wątków, bym mógł na nie wszystkie odpowiedzieć. Powiem
                    tylko, że nie wycinam postów, w których „określa pan czyjeś zachowanie”, tylko
                    te, w których nazywa pan kogoś chorym psychicznie.
                    Roman Antonowicz
                    PS. W wolnej chwili mogę odpowiedzieć na pana wątpliwości. Skoro to jednak
                    prywatna dyskusja, to proszę wysłać je mejlem, nie na forum
                    • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 21:38
                      Nie zarzucam Pana ani czytelników niczym, ponieważ nie musi Pan tego czytać. O
                      tym, czego, nie wolno publicznie musi się Pan jeszcze poduczyć. Prawdę można
                      ogłaszać publicznie a nawet trzeba. O przestępstwach też trzeba zawiadamiać i
                      ja właśnie to robię.
                      PS. Większy może więcej.
                      Mirosław Kołecki
        • Gość: do za Re: Korupcja bez aresztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.04, 21:21
          czemu tym razem nie reklamujesz speluny.
          • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 20:55
            Aukcje Film Książki Muzyka + więcej serwisów + Ogłoszenia Gazeta
            Wyborcza



            poczta czat forum randki katalog

            Dowiedz się pierwszy
            o czym się dziś pisze! Szukasz przyjaciół?
            Wstąp do CafeGazeta!



            Forum Prywatne Fora regionalne Moje forum Wyszukiwarka Zaloguj się


            Gazeta.pl ) Forum ) Regionalne ) Warmińsko-mazurskie ) Olsztyn Czwartek, 11
            września 2003




            Olsztyn


            • Zorganizowana grupa przestępcza w Olsztynie adres: *.olsztyn.pl
            Gość: obrokon 09-09-2003 19:25 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            Kołecki Mirosław
            Olsztyn, dn. 2003-09-04
            ul. Klasztorna 3m2
            10-285 Olsztyn
            obrokon@poczta.onet.pl
            Niepełnosprawny z całkowitą niezdolnością do pracy.
            Z koniecznością opieki lub pomocy innej osoby w związku
            z ograniczeniem samodzielnej egzystencji. Nr. 8286-1 Uu/02.
            Nie karany, o wykształceniu podstawowym, posiadającym
            na utrzymaniu jedno dziecko, z zawodu kierowca,
            nigdzie nie zatrudniony, utrzymujący się z zasiłku MOPS
            w Olsztynie.


            Sygn. akt II K 1208/03


            Sąd Rejonowy w Olsztynie

            Wydział karny

            Sprawa: Odpowiedź na akt oskarżenia z dn. 2003-08-27 sygn. akt Ds 2788/03


            Dn. 1993-03-20 uległem wypadkowi komunikacyjnemu, w którym doznałem
            uszkodzenia kręgosłupa szyjnego. Krąg szyjny C3 wraz z towarzyszącym mu
            krążkiem kręgowym przesunął się w ten sposób, że centralnie uciska rdzeń
            kręgowy.
            Uznałem, że nie muszę dawać łapówki by uzyskać z tego tytułu rentę i
            odszkodowanie z ZUS i PZU. Tu niestety się mocno pomyliłem. ZUS, co prawda
            przyznał mi rentę, ale z ogólnego stanu zdrowia, PZU do istniejącej już
            umowy postawił nowe warunki następnie nie dopuścił do ich spełnienia. W obu
            przypadkach podstawową rolę odegrali tu sędziowie, którzy traktowali mnie
            jak przestępcę, a tymczasem wspólnie i w porozumieniu z biegłymi sądowymi
            sami dokonywali i nadal dokonują przestępstwa. Polegają one na wydawaniu
            opinii lekarskich przez lekarzy, nieposiadających odpowiednich uprawnień.
            Sędziowie uznają te badania za doskonałe i nie dopuszczają do przesłuchania
            tych lekarzy ani nawet do złożenia wyjaśnień na piśmie.
            Ponieważ w2000 r. lekarze oszuści uznali, że wyzdrowiałem i mogę
            wykonywać swój zawód kierowcy TIR-a. Zmieniłem taktykę, zacząłem zawiadamiać
            prokuraturę o popełnieniu przez tych lekarzy przestępstwa z art. 271 § 1 i 3
            kk, a ZUS z art.273 kk.
            Prokuratura do prowadzenia dochodzenia w tych sprawach dopuszczała
            policjantów, którzy to twierdzili, że art. te dotyczą dokumentów takich jak
            dowód osobisty czy prawo jazdy. Innym razem policjant okazał się
            niekompetentny do prowadzenia takiej sprawy, za każdym razem kończyło się to
            odmową podjęcia dochodzenia potwierdzoną przez wszystkie kolejne instancje z
            sądem karnym włącznie. Prokuratura Rejonowa w Olsztynie zaczęła mieć dosyć
            moich wizyt. Toteż prowadzący sprawę prokurator Tokarzewski odmówił mi moich
            praw do przejrzenia dokumentów i po prostu kazał mi spierdalać z Prokuratury
            i więcej tam nie przychodzić. Spowodowało to, że musiałem powiadomić o tym
            wyższe władze.
            Spowodowało to również, że zakupiłem wysokiej klasy cyfrowy
            dyktafon, na którym zacząłem nagrywać kolejne badania lekarskie.
            Podczas jednego z takich badań lekarz psychiatra po obejrzeniu moich
            zdjęć MRI sam opisuje, że uraz kręgosłupa jest u mnie powodem moich
            dolegliwości i zawrotów głowy, pomimo to namawia mnie bym ukrył swoje
            dokumenty i podjął pracę w zawodzie kierowcy.
            Ponownie złożyłem doniesienie o popełnieniu przestępstwa, ale i tym
            razem Prokuratura i Sądy uznały, że lekarze ZUS nie popełnili przestępstwa.
            Stwierdzili, bowiem oni, że nie badali mnie zgodnie z moimi kwalifikacjami
            do pracy w charakterze kierowcy, lecz zwracali uwagę na moje wykształcenie.
            Nie pomogło żadne moje tłumaczenie, że podpisane przez nich dokumenty
            stwierdzają, że badania wykonano na podstawie ustawy z dnia 17 grudnia
            1998r.o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a ponieważ
            w ustawie tej wyraźnie jest napisane, że należy badać zdolność do pracy
            zgodną z poziomem posiadanych kwalifikacji lekarze ci popełnili przestępstwo
            dołączając swoje badania pod w/w ustawę.
            Sprawa, zatem wygląda, że przechodząc badania po wypadku w 1993r.
            ani razu nie badano mnie zgodnie z w/w ustawą, a zatem wszyscy lekarze
            włącznie z biegłymi sądowymi okazali się przestępcami, takimi samymi
            przestępcami są prokuratorzy i sędziowie, którzy do tej pory utrudniają
            przeprowadzenie normalnego śledztwa.
            Ta sama grupa przestępcza zaczęła mścić się na mojej rodzinie. Już
            wcześniej byłem kilka razy pobity przez Policję, następnie zamiast udzielić
            nam pomocy po zgłoszonej przez nas kolizji, w której nie braliśmy udziału,
            policja, próbowała nas pobić, a nawet zamordować. Gdy zgłosiłem ten fakt do
            prokuratury uznano, że nic takiego nie miało miejsca, natomiast po około pół
            roku zostałem przez Policję w sposób uwłaczający godności ludzkiej
            wyciągnięty z łóżka i bez okazania jakichkolwiek dokumentów przewieziony na
            komendę. Tam okazało się, że jestem ścigany listem gończym, bez żadnych
            wyjaśnień przewieziono mnie do Zakładu Karnego w Barczewie tam po trzech
            dniach przedstawiono mi zarzuty o obrażeniu policjanta.
            W tym czasie lekarze ZUS spowodowali sytuację, że moja żona nie
            została przyjęta do szpitala na leczenie, o którym wszyscy dużo wcześniej
            wiedzieli, spowodowali również to, że po 25 latach pracy odebrano jej
            uprawnienia do korzystania ze świadczeń zdrowotnych, co stało się
            bezpośrednią przyczyną zaistniałego zajścia w dniu 20 maja 2003r.

            W dn. 2003-12-19 około godz 8:00 przebywałem w swoim pokoju
            mieszkania kwaterunkowego znajdującego się w Olsztynie przy ul. Klasztornej
            3 m. 2. W mieszkaniu tym w drugim pokoju znajdowała się moja żona Barbara
            Kołecka, z którą od 1993 r. jestem w separacji. Wyrokiem sądu zniesiona
            została między nami wspólność majątkowa oraz orzeczono o alimentach na córkę
            Agnieszkę, która również zamieszkuje z żoną i znajdowała się w tym czasie
            razem z żoną w pokoju.
            W w/w dn. i czasie włączył się alarm w samochodzie należącym do
            mojej żony (samochód ten został sprzedany przeze mnie dla żony za długi
            alimentacyjne, pozostaje nadal zarejestrowany na moje nazwisko z powodu
            braku decyzji Urzędu Skarbowego), który stał zaparkowany pod naszymi oknami.
            Alarm zamontowany w tym pojeździe włącza się tylko w razie nieuprawnionego
            otworzenia drzwi tego pojazdu lub spowodowania jego silnego poruszenia.
            Ustawiony został w ten sposób by nie uruchamiał się przy silnych podmuchach
            wiatru i przy kontakcie z osobami, ze względu na często bawiące się w tym
            miejscu dzieci.
            A zatem uruchomienie się tego alarmu następowało dopiero z powodu
            nieuprawnionego otworzenia drzwi lub np. kolizji, to też natychmiast
            podeszłem do okna i zaobserwowałem taką sytuację: samochód marki Deawoo Tico
            stał tylnim zderzakiem oparty o przedni zderzak samochodu marki Mercedes 207
            D należący do mojej żony. Szyby pojazdów były obmarznięte i przyprószone
            śniegiem i dopiero, gdy pojazd, Tico ruszył do przodu można było stwierdzić,
            że winę za bezspornie zaistniałą kolizję ponosi kierowca tego pojazdu.
            Stojąc przy oknie obserwowałem, co dalej nastąpi.
            Pojazd Deawoo Tico jak już wyżej wspomniałem ruszył, przejechał
            jednak do przodu oddalając się zaledwie od Mercedesa na odległość około 50
            cm. Następnie zatrzymał się otworzyły się drzwi kierowcy i z tego miejsca
            wysiadła kobieta, która natychmiast udała się do tyłu pojazdu, z którego
            wysiadła
            • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 21:00
              która natychmiast udała się do tyłu pojazdu, z którego
              wysiadła. Wyraźnie można było zaobserwować jak Pani ta, kierowca poj, Tico
              sprawdza stan tyłu swojego pojazdu po zaistniałej kolizji następnie nie
              spoglądając w ogóle na drugi pojazd, czyli Mercedesa należącego do żony,
              udała się ponownie do drzwi swego pojazdu.
              (Można było zaobserwować, że Pani ta w ogóle nie zainteresowała się
              pojazdem, który uszkodziła lub przynajmniej mogła uszkodzić, ponieważ tak
              bliska odległość obu pojazdów wymagała w celu ich obejrzenia przyjęcia
              odpowiedniej pozycji, czyli wejścia pomiędzy pojazdy, pochylenia się i
              zwrócenia głowy w kierunku oglądanego pojazdu. Pani ta wykonała te czynności
              kierując jednak swoją głowę tylko w kierunku swego pojazdu.)
              Następnie zauważyłem jedynie coś w rodzaju kurzu śniegowego, który
              powstaje


              • Re: Zorganizowana grupa przestępcza w Olsztynie adres: *.olsztyn.pl
              Gość: obrokon 09-09-2003 19:31 odpowiedz na list odpowiedz cytując

              Następnie zauważyłem jedynie coś w rodzaju kurzu śniegowego, który
              powstaje
              np. podczas czyszczenia szyb samochodowych z oblodzenia i śniegu. Trwało
              to
              zaledwie kilka sekund, po czym Pani ta odjechała swoim pojazdem.
              Z orientowałem się, że całe zajście obserwowały z okna swojego pokoju
              moja żona z córką, otrzymałem również od nich informację, że osobą, która
              spowodowała kolizję jest nasza sąsiadka Pani Łój mieszkająca w
              adaptowanym
              mieszkaniu na strychu w naszej klatce schodowej.
              Ubrałem się, zatem spokojnie, po czym przeszedłem do pokoju
              zajmowanego przez żonę i córkę w celu porozmawiania o zaistniałym
              zdarzeniu.
              Znałem tą Panią na, tyle, że uważałem ją za osobę kulturalną i godną
              zaufania,
              nigdy nie było między nami żadnych konfliktów to też w spokoju
              oczekiwaliśmy
              na pojawienie się tej Pani lub ewentualnie na telefon z informacją na
              temat
              zdarzenia. Córka udała się na uczelnię a ja z żoną po około godzinie
              zdecydowaliśmy, że ucieczka z miejsca kolizji jest przestępstwem, o
              którym
              mamy obowiązek zawiadomić organy ścigania.
              Około godz. 8:50 zadzwoniłem pod nr. 997 składając zawiadomienie o
              popełnieniu przestępstwa poprosiłem o przysłanie odpowiedniego patrolu.
              Osoba
              przyjmująca zgłoszenie wiedziała już o tej kolizji, bowiem stwierdziła,
              że
              skoro nic się nie stało to żadnego patrolu nie wyśle, po czym rozmowa
              została
              przerwana.
              Natychmiast ponownie zadzwoniłem pod nr. 997 tym razem stanowczo
              zażądałem przysłania odpowiedniej ekipy w celu dokonania ustaleń
              dotyczących
              kolizji jak również ścigania przestępcy, ponieważ zachowanie Pani Łój
              mogło
              wynikać z powodu znajdowania się w stanie upojenia patologicznego lub
              innego
              stanu, który wyklucza możliwość prowadzenia pojazdów mechanicznych.
              Ponieważ
              tym razem potwierdzono przyjęcie zawiadomienia, ubraliśmy się i wyszliśmy
              na
              ulicę gdzie w między czasie obejrzeliśmy miejsce kolizji.
              Na świeżym śniegu wyraźnie było widać ślady opon Deawoo Tico
              (wystarczyło zmierzyć odległość tych śladów od zderzaka Mercedesa i
              stanowiłoby to dowód czy doszło do kolizji czy nie) jak również wyraźnie
              było
              widać ślady kolizji. Pod zderzakiem leżały grudy brudnego lodu na całej
              jego
              szerokości. Trudno było ustalić w tym momencie, jakie powstały
              uszkodzenia, za
              które odpowiadała Pani Lój, ponieważ na zderzaku istniały już uszkodzenia
              spowodowane inną wcześniejszą kolizją oraz uszkodzenia lakieru powstałe
              wskutek normalnej długiej eksploatacji pojazdu. Jednak ja znając ten
              pojazd
              rozpoznałem, że cały zderzak został cofnięty w głąb pojazdu, co
              świadczyło o
              uszkodzeniu uchwytów mocujących ten zderzak. Rozpoznałem również,
              powstanie
              nowych pęknięć oraz poszerzenie już istniejących szczególnie w okolicy
              zaczepu
              służącego do holowania. ( Poprzednia kolizja polegała na tym, że zderzak
              został uderzony z prawej strony przez pojazd omijający Mercedesa od tyłu,
              a
              zatem zupełnie z innego kierunku i w inne miejsce, pomimo to powstały
              uszkodzenia z powodu wystawania po za zderzak zaczepu służącego do
              holowania
              zgodnie z konstrukcją tego pojazdu.) Nie było by jednak większych
              problemów z
              ustaleniem poniesionych strat, ponieważ istnieje dokumentacja w postaci
              zdjęć
              i opisów fachowców, którzy zajmowali się poprzednią kolizją.
              Od strony ul. Sienkiewicza nadjechał Ford Mondeo bez oznakowania
              policyjnego. Wewnątrz znajdowało się dwóch osobników w mundurach. Ford
              zatrzymał się obok nas i padło pytanie czy to tu zgłaszano o kolizji,
              (lub coś
              w tym rodzaju) po uzyskaniu potwierdzenia jeden z osobników wysiadł i
              zaczął
              interesować się naszymi dokumentami. Ponieważ zgłoszenie dotyczyło
              Mercedesa w
              między czasie stojąc przed nim osobnik ten oglądał z odległości około
              dwóch
              metrów jego stan.
              Nie pamiętam dokładnie czy ten, który przyjechał Fordem następnie
              zaczął go parkować czy też panowie Ci się przesiadali, ponieważ żaden z
              nich
              się nie przedstawił nie wiem, który z nich (jak się później okazało) był
              policjantem, a który strażnikiem miejskim. Uważałem przez cały czas, że
              na
              miejsce przyjechał patrol policyjny złożony z dwóch policjantów. A zatem
              jeden
              z policjantów rozmawiał z nami stojąc przed Mercedesem żony, drugi zaś
              wykonywał coś dziwnego, co z początku uznałem jako próbę zaparkowania
              pojazdu
              przez osobę nie mającą o tym pojęcia.
              Ul. Klasztorna, na której się znajdowaliśmy jest ulicą dwukierunkową
              praktycznie bez żadnych zakazów, posiadającą swobodny przejazd w obu
              kierunkach ponadto jest ulicą o bardzo małym natężeniu ruchu drogowego.
              Kierowca Forda postanowił jednak zaparkować go na miejscu przed
              Mercedesem gdzie poprzednio stał Deawoo Tico jednak w odwrotnym kierunku
              jazdy
              niż stał Tico i z którego sam przyjechał. W tym celu trzeba było odwrócić
              Forda o 180 stopni. Każdy kierowca skorzysta by w tym celu z istniejącego
              obok
              w odległości 5 m. wjazdu na podwórze, którego swobodnie korzystają
              ciężarowe
              śmieciarki lub skrzyżowania istniejącego w odległości 10m., z którego
              właśnie
              panowie policjanci przyjechali lub jadąc 40m. do przodu można swobodnie
              zawrócić na znajdujących się tam rozjazdach. Można również było zawracać
              na
              ul. mającej nie więcej niż 6m. szer. Jednak należałoby skorzystać z
              istniejącego miejsca na dł. wspomnianych już 40m. wolnej od pojazdów
              ulicy.
              Kierowca Forda rozpoczął jednak zawracanie na 6-cio m. szer. ul. tuż
              przy Mercedesie. Około 10 razy wykonywał manewr jeżdżąc do przodu i do
              tyłu.
              Za każdym razem, kiedy jechał do przodu cała pozostała trójka musiała
              ustępować mu miejsca. Trwało to tyle czasu, że gdy wreszcie zakończył
              swój
              manewr zatrzymując przód Forda na miejscu gdzie poprzednio stał Deawoo
              Tico w
              odległości około 1m. od zderzaka Mercedesa pozostała trójka trzęsła się z
              zimna.
              To też, ponieważ wszystko zostało już ustalone w kwestii, kto i jakie
              dokumenty musi przedstawić moja żona wraz z dokumentami zaproszona
              została do
              zaparkowanego już Forda. Ja w tym czasie ponownie obejrzałem pozostawione
              przez Deawoo, Tico ślady. Stwierdziłem, że pomimo starań ślady opon nie
              zostały rozjeżdżone przez Forda i nadal są dobrze widoczne.
              Gdy wszystkie dokumenty zostały już spisane żona wraz z policjantem
              podeszli do mnie z nowym problemem, policjant uznał, że gdyby podać mu
              jeszcze
              adres miejsca pracy Pani Łój to On mógłby
              • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 21:04
                On mógłby tam pojechać i sprawdzić czy jest
                trzeźwa i jakie ma uszkodzenia na swoim samochodzie, można by również
                porównać
                ślady pozostawione na śniegu i zderzaku Mercedesa ze śladami z Tico,
                zaczęliśmy nawet poszukiwać innego Tico w celu określenia jak wygląda w
                ogóle
                tył Tico, jakie elementy ma na takiej wysokości, co mógłby nimi uszkodzić
                i w
                którym miejscu. Gdy w pobliżu nie było żadnego Tico do porównania
                policjant
                stwierdził, że skoro nie znamy adresu do pracy Pani Łój to On nie może
                stwierdzić, że w ogóle do kolizji doszło. Pokazywałem ponownie ślady gród
                lodu, które odpadły od zderzaka Mercedesa, ślady opon, pokazałem, jakiej
                siły
                trzeba użyć by uruchomił się alarm, niestety brak adresu miejsca pracy
                osoby,
                która dokonała przestępstwa uniemożliwił wykonanie przez policję nawet
                podstawowych czynności takich jak: zabezpieczenie śladów opon, zmierzenie
                i
                sfotografowanie gdzie się one znajdują, sfotografowanie zderzaka
                Mercedesa.
                (policja posiada dostęp do informacji, której żądano od nas)
                Policjant, który z nami rozmawiał stwierdził kategorycznie, że do
                kolizji nie doszło, ponieważ On nie może tego stwierdzić, bo nie ma
                drugiego
                pojazdu a my nie znamy adresu miejsca pracy Pani Łój. Idąc już w kierunku
                drzwi klatki schodowej rozmawiałem z idącą przede mną moją żoną.
                Powiedziałem,
                że to nie ma już żadnego sensu, że to debilizm, niedługo trzeba będzie
                podać
                im nr. butów żeby zaczęli ścigać przestępcę. (lub podobnie, na pewno już
                nie
                zwracałem się z niczym do policjantów. Ponieważ interwencja została
                zakończona)
                Moja żona idąc przodem otworzyła drzwi zewnętrzne budynku kluczem i
                weszliśmy do środka. Drzw


                • Re: Zorganizowana grupa przestępcza w Olsztynie adres: *.olsztyn.pl
                Gość: obrokon 09-09-2003 19:37 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                Moja żona idąc przodem otworzyła drzwi zewnętrzne budynku kluczem i
                weszliśmy
                do środka. Drzwi za nami zamknęły się automatycznie. (drzwi te nie
                posiadają
                klamki od zewnątrz, żeby je otworzyć trzeba użyć klucza lub zamka
                elektromagnetycznego sterowanego z mieszkań. Drzwi te mają zamontowany od
                środka mechanizm, który sam zamyka drzwi i spowalnia ich zamykanie by nie
                trzaskały)
                Żona znajdowała się już na schodach, gdy tuż za mną drzwi zostały
                wyłamane, przez jednego z policjantów (prawdopodobnie był to strażnik
                miejski). Wyraźnie można było zauważyć, że drzwi zostały wyłamane przy
                pomocy
                uderzenia w nie wysoko podniesioną nogą. Ogarnęła nas panika zaczęliśmy
                krzyczeć ratunku policja, gdy osobnik ten zatrzymał się, krzyknąłem
                jeszcze
                raz do żony: leć i dzwoń na policję. W tym momencie podbiegł ten drugi i
                ku
                naszemu zdziwieniu zabrał swego kolegę, po czym wycofali się do swego
                samochodu.
                My udaliśmy się do swego mieszkania. A następnie obserwowaliśmy tych
                Panów przez okno zastanawiając się jednocześnie, co dalej robić.
                Postanowiłem
                udać się natychmiast do prokuratora i to zrobiłem, wyszedłem z budynku
                wykorzystując drzwi prowadzące na podwórko. Szedłem najszybciej jak tylko
                mogłem, przechodząc skrzyżowanie przy Placu Bema mając zielone światło
                zostałem dosłownie najechany przez Forda Mondeo. Pojazd ten zauważyłem w
                ostatniej chwili znajdując się już, co najmniej na środku jedno
                kierunkowej
                ulicy posiadającej dwa pasy ruchu, gdybym się nie cofnął na pewno
                zostałbym
                przejechany. Policjanci siedzący w Fordzie natychmiast zawrócili, jednak
                popełnili ten sam błąd, co na ul. Klasztornej. Manewr ten wykonali za
                wcześnie
                i znaleźli się za stojącym na światłach autobusie, pobiegłem wtedy dalej,
                jednak zauważyłem jak Ford Mondeo wjeżdża na chodnik znajdujący się koło
                apteki przecinając mi drogę do Prokuratury. Wycofałem się ponownie i
                udając,
                że wchodzę za budynek przy moście zatrzymałem się na jego skraju
                obserwując,
                co ścigający mnie bandyci dalej zrobią. Ponieważ wjechali oni następnie
                właśnie w bramę pomiędzy tym budynkiem, pobiegłem szybko na wiadukt
                kolejowy
                następnie idąc cały czas w kierunku swego mieszkania przechodziłem przez
                rynek
                przy ul. Kolejowej. Spotkałem tam znajomego, który zauważył, że mam całą
                lewą
                dłoń zalaną krwią. Znalazłem wtedy ranę szarpaną na palcu serdecznym
                lewej
                ręki i zawinąłem ją w chusteczkę higieniczną. W między czasie
                opowiedziałem
                znajomemu o bandyckim napadzie i pościgu prowadzonym przez umundurowanych
                bandytów.
                Następnie udałem się do mieszkania, dowiedziałem się tam od żony, że
                parę minut po moim wyjściu dwaj umundurowani bandyci zapukali do drzwi
                naszego
                mieszkania, zażądali oni widzenia się z panem Kołeckim. Żona
                poinformowała
                ich, że Pan Kołecki udał się do Prokuratury. Natychmiast zadzwoniłem do
                Prokuratury informując, że nie mogę się do Prokuratury dostać, ponieważ
                dwóch
                bandytów przebranych za policjantów chce mnie zamordować, obiecano mi, że
                ktoś
                z prokuratury do mnie przyjdzie i przesłucha mnie na miejscu.
                Próbowałem jeszcze powiadomić policję o tym zdarzeniu, ale nie chciano
                ze mną rozmawiać.
                Następnego dnia tj. 2003-12-20 udałem się do kasy MOPS w celu pobrania
                zasiłku, wewnątrz pomieszczenia zastałem siedzącego na ławce w kącie
                umundurowanego strażnika miejskiego oraz stojącego za drzwiami osobnika,
                którego mundur wskazywał na to, że jest to policjant. Policjant ten
                uśmiechając się do mnie oraz swoim zachowaniem dawał mi do zrozumienia,
                że
                mnie zna, zastanawiałem się przez chwilę czy nie powinienem się z nim
                przywitać podając mu rękę (przywilej osoby starszej) ale osobnik ten sam
                przypomniał mi, że brał udział w bezprawnym ataku na moja osobę dzień
                wcześniej, po czym przystąpił do tłumaczenia mi co w obecnej sytuacji
                może mi
                zrobić, ja ostrzegłem go, że mimo mojego wieku i choroby nie będę miał
                żadnych
                trudności w obronie swego życia i zdrowia a następnie zaproponowałem mu
                by
                wyładował swoją złość kopiąc drzwi tak jak to uczynił dzień wcześniej.
                Zagroził mi w tedy, że zadzwoni po swoich kolegów. Wyśmiałem go mówiąc by
                skatowali mnie wraz ze strażnikiem miejskim, który w widoczny sposób
                swoim
                zachowaniem wykazywał, że również ma chęć na takie rozwiązanie. Pokazałem
                im
                dyktafon oraz powiedziałem, że za drzwiami znajduje się moja żona,
                pokazałem
                również, że w kasach MOPS siedzą dwie Panie, które po prostu śmiały się z
                ich
                zachowania.
                W rezultacie policjant ten, chwaląc się poinformował mnie, że wnieśli
                oni na mnie sprawę do sądu o próbę wyłudzenia odszkodowania.
                Komenda Miejska Policji w Olsztynie przeprowadziła postępowanie w tej
                sprawie. Okazało się, że umundurowanym osobnikiem, którego ja brałem za
                policjanta był strażnik miejski Mariusz Dudek. (Strażnik ten był również
                dzień
                wcześniej uczestnikiem dokonanego na mnie i mojej żonie napadu) Policja
                stwierdziła również, że: „obecny tam strażnik miejski Mariusz Dudek
                powiedział, że zgłoszenie o nie zaistniałej kolizji drogowej może
                skutkować
                przeprowadzeniem postępowania przygotowawczego w kierunku usiłowania
                wyłudzenia odszkodowania.”
                Z przeprowadzonej w dniu 2003-12-20 w MOPS rozmowy bezspornie wynika,
                że strażnik miejski Mariusz Dudek jeszcze w tym dniu nie czuł się
                obrażony
                natomiast oskarżając mnie o popełnienie przestępstwa próby wyłudzenia
                odszkodowania sam przestępstwo popełnił.

                Dn. 2002-12-
                • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 21:06
                  Dn. 2002-12-23 Kołecka Barbara w Policji Miejskiej w Olsztynie złożyła
                  wniosek o sporządzenie na piśmie ustaleń dotyczących kolizji z dn. 2002-
                  12-19.
                  Wniosek ten uznano również jako skarga. W pismach Komendy Miejskiej z dn.
                  2003-
                  01-13 skargę oddalono a z dn. 2003-02-03 nie potwierdzono faktu
                  zaistnienia
                  kolizji. Składając zeznania w tej sprawie Barbara Kołecka odmówiła
                  składania
                  zeznań jako świadek z powodu gdyż Mariusz Dudek strażnik miejski,
                  funkcjonariusz państwowy poinformował nas o wniesieniu oskarżenia o próbę
                  wyłudzenia odszkodowania.
                  Ponieważ Policja Miejska nie chciała ujawnić, w jakiej firmie i czy w
                  ogóle Pani Łój ubezpieczyła swój pojazd (Nie ujawniono do dnia
                  dzisiejszego)
                  zgodnie z prawem Barbara Kołecka w dn. 2003-01-06 zgłosiła szkodę w swoim
                  pojeździe w PZU S.A. Oddział w Olsztynie. Mając prawo wyboru zakładu
                  ubezpieczeniowego, który ma obowiązek i nie może odmówić przyjęcia
                  zgłoszenia
                  oraz wykonania odpowiednich czynności w przypadku ucieczki sprawcy lub
                  innej
                  przeszkody uniemożliwiającej sprawdzenie gdzie lub czy sprawca był
                  ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej, wybrała PZU S.A. W tym
                  zakładzie
                  istnieją, bowiem dokumenty i zdjęcia z poprzedniej kolizji, ułatwiłoby to
                  na
                  pewno oszacowanie szkody.
                  W momencie, kiedy Barbara Kołecka wraz z inspektorem PZU S.A. udawała
                  się do zaparkowanego w pobliżu PZU S.A., swojego pojazdu w celu wykonania
                  ekspertyzy, zostali zatrzymani przez p. Kowalską, innego pracownika PZU
                  S.A.
                  Zabroniła Ona przyjęcia zgłoszenia, ponieważ sprawca jest ubezpieczony w
                  innej
                  firmie. Uzasadniła to, że dzwoniła w tej sprawie na Policję i tak ją
                  poinformowano, kategorycznie odmówiła podania, w jakiej firmie
                  ubezpieczona
                  była Pani Łój. (całe zdarzenie nagrano na dyktafonie)
                  Następnie wszystkie dokumenty przesłano do Ubezpieczeniowego Funduszu
                  Gwarancyjnego w Warszawie.


                  Z odpowiedzi jednoznacznie wynika, że inspektorat I PZU S.A. w
                  Olsztynie oraz Policja popełnili przestępstwo. W takim stanie rzeczy
                  Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny poinformował Barbarę Kołecką,
                  że: „nie
                  jest instancją nadrzędną nad firmami ubezpieczeniowymi jak też organami
                  ścigania. Ingerencja w sposób działania wymienionych jednostek wykracza
                  poza
                  zakres udzielonych nam kompetencji.”
                  Pani Łój również otrzymała te same dokumenty, co UFG w Warszawie, do
                  dnia dzisiejszego Barbara Kołecka nie otrzymała żadnej odpowiedzi od tej
                  Pani.
                  Powinna zawiadomić o popełnieniu przestępstwa, ale się bała, co
                  okazało się nie bezpodsta


                  • Re: Zorganizowana grupa przestępcza w Olsztynie adres: *.olsztyn.pl
                  Gość: obrokon 09-09-2003 19:40 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                  Powinna zawiadomić o popełnieniu przestępstwa, ale się bała, co okazało
                  się
                  nie bezpodstawne. Ta sama zorganizowana grupa przestępcza, na podstawie
                  potwierdzenia nie prawdy w dokumentach, w dn, 2003-04-21 odebrała mojej
                  żonie
                  prawo do zasiłku rehabilitacyjnego, prawo do dalszego leczenia, prawo do
                  podjęcia pracy, prawo do uzyskania statusu osoby bezrobotnej. Sprawa
                  sądowa
                  prowadzona przez skorumpowane sądy może trwać aż do jej śmierci. (jeszcze
                  nie
                  wyznaczono ani jednego terminu )

                  Dn. 2003-01-02 zainspirowany wystąpieniem w telewizji nadinspektora
                  policji Władysława Padło napisałem pismo zatytułowane „Policja Miejska w
                  Olsztynie”, przekazałem te pismo Komendzie w Olsztynie oraz pocztą do
                  Rzecznika Praw Obywatelskich. Pomimo podania przez telewizję adresu
                  internetowego do Komendy Głównej Policji nie potwierdzono otrzymania
                  moich e-
                  mail’i. W odp. od Komendy Miejskiej w Olsztynie pismo te uznano jako
                  bezzasadną skargę, natomiast Rzecznik Praw Obywatelskich skierował moje
                  pismo
                  do prokuratury.
                  Prokurator Prokuratury Rejonowej w Olsztynie Tomasz Kossakowski
                  prowadząc tę sprawę sygn. akt DS. 1222/03 odmówił wszczęcia dochodzenia z
                  powodu mojego złego stanu zdrowia twierdząc, że Policja wyjaśniła już tę
                  sprawę uznając ją jako bezzasadną. Nie wnosiłem nawet odwołania od tego
                  postanowienia, bowiem zorganizowana grupa przestępcza i tak nie
                  dopuściłaby do
                  wszczęcia jakiegokolwiek dochodzenia przeciwko swym żołnierzom.
                  Wiedziałem, że
                  grozi mi niebezpieczeństwo a nie przyjęcie mojej żony do szpitala, oraz
                  pozbawienie jej prawa do życia potraktowałem jako cios poniżej pasa.
                  Ponadto
                  otrzymywałem już wystarczającą ilość wezwań z policji i z prokuratury by
                  lada
                  dzień spodziewać się podjęcia przeciwko mnie działań bezpośrednich.
                  Dn. 2003-05-20 w MOPS sprowokowano sytuację, która prowadziła mnie
                  prosto do więzienia, jednakże w trakcie tej prowokacji uszkodzono mi
                  kręgosłup
                  i chwilowo zaniechano tych działań.
                  Jak już wyżej wspomniałem, otrzymywałem z Policji i Prokuratury sporo
                  wezwań bym stawiał się u w/w w charakterze świadka, na większość z nich
                  odpowiadałem pisemnie. Powołując się na art. 26 § 1 kk., oraz
                  przedstawiając
                  zaświadczenia lekarskie i orzeczenie o stopniu niepełnosprawności
                  składałem
                  oświadczenia, że nie mogę osobiście przybyć na te wezwania i proszę o
                  dokonanie tych przesłuchań w miejscu zamieszkania.
                  Policjanci po sprawdzeniu moich dokumentów sami nie chcieli mnie
                  przewozić, toteż przesłuchania dokonywali u mnie w mieszkaniu.
                  W dn. 2003-06-30 dwóch policjantów wtargnęło do mojego mieszkania,
                  ponieważ na ich drodze stanęła moja córka Agnieszka powiedzieli: policja,
                  czy
                  jest tata? Córka potwierdziła moją obecność i pokazała drogę do mojego
                  pokoju.
                  Dwóch nieumundurowanych osobników weszło do mojego pokoju, usłyszałem
                  słowa policja, wstawać, pojedzie pan z nami. Leżałem jak zwykle w łóżku,
                  w
                  którym spędzam większość czasu, osobnicy nie przedstawili się, a ja
                  zapytałem,
                  o co chodzi. W odpowiedzi na różne moje pytania usłyszałem: Jest pan
                  aresztowany, wystawiono na pana list gończy, my nie wiemy, o co chodzi,
                  żadnych dokumentów łącznie z listem gończym nie posiadamy, ponieważ nie
                  spodziewaliśmy się, że pan będzie w domu. Zażądałem wtedy okazania
                  dokumentu
                  tożsamości, oraz zadzwoniłem pod nr. 997 w celu potwierdzenia i
                  zapytania, o
                  co chodzi. Potwierdzono jedynie, że wysłano do mnie policjantów w celu
                  dokonania aresztowania, nie uzyskałem więcej żadnej informacji.
                  Policjantów
                  znajdujących się u mnie w domu poinformowałem o moim urazie kręgosłupa i
                  istniejącym problemie podczas ewentualnego przewożenia, zamiast lekarza
                  wezwano pomoc w postaci dwóch następnych tym razem umundurowanych
                  policjantów,
                  z których jeden od razu przeszedł do działania, ściągnął ze mnie kołdrę
                  obnażając moje gołe ciało przy mojej córce, która krzycząc, co Pan robi
                  natychmiast odepchnęła go i przykryła mnie ponownie. Policjant zaczął się
                  tłumaczyć skutkiem, czego, ponownie wysłuchano o mojej chorobie,
                  uzgodniliśmy
                  nawet, że się ubiorę i przejdziemy do komendy pieszo. Niestety chamskie
                  zachowanie się jednego z policjantów oraz dokonywanie rewizji za moimi
                  plecami
                  spowodowało, że ponownie zażądałem przewiezienia mnie przy pomocy
                  lekarza.
                  Lekarz pogotowia ratunkowego, kazał mi założyć kołnierz ortopedyczny, dał
                  mi
                  zastrzyk przeciw wymiotny i pozwolił na przewiezienie mnie do Komendy.
                  Wychodząc uwzględniając żebym tego nie słyszał poinformował jednego z
                  policjantów: jak będziecie go przew
                  • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 21:10
                    to ostrożnie, uważajcie żebyście nie
                    mieli kłopotów, łatwo można zrobić mu krzywdę i będziecie za to
                    odpowiadać.
                    Jestem pewny, że gdyby poinformowano lekarza o powodzie mego
                    aresztowania nigdy by się na to nie zgodził.
                    Na Komendzie Policji otrzymałem protokół zatrzymania osoby oraz
                    postanowienie Sądu Rejonowego w Olsztynie z dn. 2003-05-26 sygn. akt II
                    Ko1
                    263/03. Postanowienie te stworzyła Sędzia ASR Iwona Litwińska przy
                    udziale
                    Prokuratora Rej. Krzysztofa Stodolnego. (Na te postanowienie w Zakładzie
                    Karnym złożyłem zażalenie, następnie aneks do tego zażalenia. Do dnia
                    dzisiejszego nie otrzymałem odpowiedzi, co sprawia, że postanowienie te
                    nadal
                    jest nie prawomocne)
                    Dnia 2003-05-26 w w/w postanowieniem postanowiono wobec mnie
                    zastosować tymczasowe aresztowanie. „Zastosowanie tymczasowego
                    aresztowania na
                    podst. art., 249 § 1 kpk, art., 258 § 1 pkt 1 kpk, art., 259 § 4 kpk
                    stanowi
                    obrazę prawa. Zarzucany mi czyn z art. 226 § 1 KK nie stanowi zagrożenia
                    w
                    stosunku, co, do którego, należy stosować areszt tymczasowy tym bardziej,
                    że
                    jak wynika z przedstawionych mi w sposób nie zgodny z prawem zarzutów,
                    użyte
                    przeze mnie słowa nie mogą zostać uznane za obraźliwe w stosunku do
                    pełniących
                    służbę funkcjonariuszy, ponieważ słowo „ debilizm”, „debil”:
                    1. debilizm (łc. debilis) psych. lekka forma niedorozwoju umysłowego
                    umożliwiająca naukę czytania, pisania, prostego zawodu oraz czynności...

                    debil (fr. débile z łc. debilis ‘ułomny, słaby’) ktoś
                    niedorozwinięty umysłowo. Hasło opracowano na podstawie „Słownika Wyrazów
                    Obcych...

                    ...a zatem ewentualnie użyte przeze mnie słowo lub słowa
                    adekwatnie odzwierciedlały zachowanie się tych osób w miejscu czasie
                    zgodnym
                    ze zdarzeniem.
                    2. Postanowienie Sądu Apelacyjnego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w
                    Białymstoku sygn. akt III AUz 4 / 03
                    3. słowa te nie mogą zostać uznane za obraźliwe, ponieważ są to
                    ogólnie uznane słowa stosowane przez społeczeństwo, a w szczególności
                    przez lekarzy określające stan psychiczny osoby lub formę jego
                    zachowania.
                    Określenie katar czy nazwa każdej innej choroby mogłoby, zatem być użyte
                    w
                    celu aresztowania lekarza czy sędziego. Np. Sąd Okręgowy w Olsztynie
                    niezgodnie z prawdą i wiedzą medyczną uznał u mnie”

                    Kiła, syfilis, choroba weneryczna wywołana przez infekcję krętkiem bladym
                    (Spirochaeta pallida, Treponema pallidum), szerząca się głównie drogą... „

                    4. nie przeprowadzono żadnych badań tych funkcjonariuszy, które
                    wyeliminowały by istnienie tego schorzenia czy zachowania się w dniu
                    zdarzenia, które pozwala stwierdzić o ich niewinności.

                    Również oskarżenie mnie o uporczywe nie stawianie się na wezwanie organów
                    ścigania nie może mieć uzasadnienia, ponieważ jako pierwszy złożyłem w
                    tej
                    sprawie odpowiednie pisma. Pisma podobne złożyła również Barbara Kołecka.
                    Prokurator prowadząca sprawę potwierdziła, że pisma takie są jej znane, w
                    dniu
                    2003-07-01 odpowiedziała, bowiem na pytanie zadane przez moją żonę „ Za
                    co Pan
                    Kołecki został zatrzymany?” - „Powinna Pani wiedzieć przecież pisaliście
                    obydwoje”.
                    Tak jak już napisałem w zażaleniu nie byłem wzywany w w/w sprawie ani
                    razu w charakterze podejrzanego. Natomiast na wezwania w charakterze
                    świadka
                    odpowiadałem pisem


                    • Re: Zorganizowana grupa przestępcza w Olsztynie adres: *.olsztyn.pl
                    Gość: obrokon 09-09-2003 19:43 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                    Jak już wyżej wspomniałem, otrzymywałem z Policji i Prokuratury sporo
                    wezwań
                    bym stawiał się u w/w w charakterze świadka, na większość z nich
                    odpowiadałem
                    pisemnie. Powołując się na art. 26 § 1 kk., oraz przedstawiając
                    zaświadczenia
                    lekarskie i orzeczenie o stopniu niepełnosprawności składałem
                    oświadczenia, że
                    nie mogę osobiście przybyć na te wezwania i proszę o dokonanie tych
                    przesłuchań w miejscu zamieszkania.
                    Policjanci po sprawdzeniu moich dokumentów sami nie chcieli mnie
                    przewozić, toteż przesłuchania dokonywali u mnie w mieszkaniu.
                    W dn. 2003-06-30 dwóch policjantów wtargnęło do mojego mieszkania,
                    ponieważ na ich drodze stanęła moja córka Agnieszka powiedzieli: policja,
                    czy
                    jest tata? Córka potwierdziła moją obecność i pokazała drogę do mojego
                    pokoju.
                    Dwóch nieumundurowanych osobników weszło do mojego pokoju, usłyszałem
                    słowa policja, wstawać, pojedzie pan z nami. Leżałem jak zwykle w łóżku,
                    w
                    którym spędzam większość czasu, osobnicy nie przedstawili się, a ja
                    zapytałem,
                    o co chodzi. W odpowiedzi na różne moje pytania usłyszałem: Jest pan
                    aresztowany, wystawiono na pana list gończy, my nie wiemy, o co chodzi,
                    żadnych dokumentów łącznie z listem gończym nie posiadamy, ponieważ nie
                    spodziewaliśmy się, że pan będzie w domu. Zażądałem wtedy okazania
                    dokumentu
                    tożsamości, oraz zadzwoniłem pod nr. 997 w celu potwierdzenia i
                    zapytania, o
                    co chodzi. Potwierdzono jedynie, że wysłano do mnie policjantów w celu
                    dokonania aresztowania, nie uzyskałem więcej żadnej informacji.
                    Policjantów
                    znajdujących się u mnie w domu poinformowałem o moim urazie kręgosłupa i
                    istniejącym problemie podczas ewentualnego przewożenia, zamiast lekarza
                    wezwano pomoc w postaci dwóch następnych tym razem umundurowanych
                    policjantów,
                    z których jeden od razu przeszedł do działania, ściągnął ze mnie kołdrę
                    obnażając moje gołe ciało przy mojej córce, która krzycząc, co Pan robi
                    natychmiast odepchnęła go i przykryła mnie ponownie. Policjant zaczął się
                    tłumaczyć skutkiem, czego, ponownie wysłuchano o mojej chorobie,
                    uzgodniliśmy
                    nawet, że się ubiorę i przejdziemy do komendy pieszo. Niestety chamskie
                    zachowanie się jednego z policjantów oraz dokonywanie rewizji za moimi
                    plecami
                    spowodowało, że ponownie zażądałem przewiezienia mnie przy pomocy
                    lekarza.
                    Lekarz pogotowia ratunkowego, kazał mi założyć kołnierz ortopedyczny, dał
                    mi
                    zastrzyk przeciw wymiotny i pozwolił na przewiezienie mnie do Komendy.
                    Wychodząc uwzględniając żebym tego nie słyszał poinformował jednego z
                    policjantów: jak będziecie go przewozić to ostrożnie, uważajcie żebyście
                    nie
                    mieli kłopotów, łatwo można zrobić mu krzywdę i będziecie za to
                    odpowiadać.
                    Jestem pewny, że gdyby poinformowano lekarza o powodzie mego
                    aresztowania nigdy by się na to nie zgodził.
                    Na Komendzie Policji otrzymałem protokół zatrzymania osoby oraz
                    postanowienie Sądu Rejonowego w Olsztynie z dn. 2003-05-26 sygn. akt II
                    Ko1
                    263/03. Postanowienie te stworzyła Sędzia ASR Iwona Litwińska przy
                    udziale
                    Prokuratora Rej. Krzysztofa Stodolnego. (Na te postanowienie w Zakładzie
                    Karnym złożyłem zażalenie, następnie aneks do tego zażalenia. Do dnia
                    dzisiejszego nie otrzymałem odpowiedzi, co sprawia, że postanowienie te
                    nadal
                    jest nie prawomocne)
                    Dnia 2003-05-26 w w/w postanowieniem postanowiono wobec mnie
                    zastosować tymczasowe aresztowanie. „Zastosowanie tymczasowego
                    aresztowania na
                    podst. art., 249 § 1 kpk, art., 258 § 1 pkt 1 kpk, art., 259 § 4 kpk
                    stanowi
                    obrazę prawa. Zarzucany mi czyn z art. 226 § 1 KK nie stanowi zagrożenia
                    w
                    stosunku, co, do którego, należy stosować areszt tymczasowy tym bardziej,
                    że
                    jak wynika z przedstawionych mi w sposób nie zgodny z prawem zarzutów,
                    użyte
                    • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 21:19
                      użyte
                      przeze mnie słowa nie mogą zostać uznane za obraźliwe w stosunku do
                      pełniących
                      służbę funkcjonariuszy, ponieważ słowo „ debilizm”, „debil”:
                      1. debilizm (łc. debilis) psych. lekka forma niedorozwoju umysłowego
                      umożliwiająca naukę czytania, pisania, prostego zawodu oraz czynności...

                      debil (fr. débile z łc. debilis ‘ułomny, słaby’) ktoś
                      niedorozwinięty umysłowo. Hasło opracowano na podstawie „Słownika Wyrazów
                      Obcych...

                      ...a zatem ewentualnie użyte przeze mnie słowo lub słowa
                      adekwatnie odzwierciedlały zachowanie się tych osób w miejscu czasie
                      zgodnym
                      ze zdarzeniem.
                      2. Postanowienie Sądu Apelacyjnego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w
                      Białymstoku sygn. akt III AUz 4 / 03
                      3. słowa te nie mogą zostać uznane za obraźliwe, ponieważ są to
                      ogólnie uznane słowa stosowane przez społeczeństwo, a w szczególności
                      przez lekarzy określające stan psychiczny osoby lub formę jego
                      zachowania.
                      Określenie katar czy nazwa każdej innej choroby mogłoby, zatem być użyte
                      w
                      celu aresztowania lekarza czy sędziego. Np. Sąd Okręgowy w Olsztynie
                      niezgodnie z prawdą i wiedzą medyczną uznał u mnie”

                      Kiła, syfilis, choroba weneryczna wywołana przez infekcję krętkiem bladym
                      (Spirochaeta pallida, Treponema pallidum), szerząca się głównie drogą... „

                      4. nie przeprowadzono żadnych badań tych funkcjonariuszy, które
                      wyeliminowały by istnienie tego schorzenia czy zachowania się w dniu
                      zdarzenia, które pozwala stwierdzić o ich niewinności.

                      Również oskarżenie mnie o uporczywe nie stawianie się na wezwanie organów
                      ścigania nie może mieć uzasadnienia, ponieważ jako pierwszy złożyłem w
                      tej
                      sprawie odpowiednie pisma. Pisma podobne złożyła również Barbara Kołecka.
                      Prokurator prowadząca sprawę potwierdziła, że pisma takie są jej znane, w
                      dniu
                      2003-07-01 odpowiedziała, bowiem na pytanie zadane przez moją żonę „ Za
                      co Pan
                      Kołecki został zatrzymany?” - „Powinna Pani wiedzieć przecież pisaliście
                      obydwoje”.
                      Tak jak już napisałem w zażaleniu nie byłem wzywany w w/w sprawie ani
                      razu w charakterze podejrzanego. Natomiast na wezwania w charakterze
                      świadka
                      odpowiadałem pisem


                      • Re: Zorganizowana grupa przestępcza w Olsztynie adres: *.olsztyn.pl
                      Gość: obrokon 09-09-2003 19:43 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                      Jak już wyżej wspomniałem, otrzymywałem z Policji i Prokuratury sporo
                      wezwań
                      bym stawiał się u w/w w charakterze świadka, na większość z nich
                      odpowiadałem
                      pisemnie. Powołując się na art. 26 § 1 kk., oraz przedstawiając
                      zaświadczenia
                      lekarskie i orzeczenie o stopniu niepełnosprawności składałem
                      oświadczenia, że
                      nie mogę osobiście przybyć na te wezwania i proszę o dokonanie tych
                      przesłuchań w miejscu zamieszkania.
                      Policjanci po sprawdzeniu moich dokumentów sami nie chcieli mnie
                      przewozić, toteż przesłuchania dokonywali u mnie w mieszkaniu.
                      W dn. 2003-06-30 dwóch policjantów wtargnęło do mojego mieszkania,
                      ponieważ na ich drodze stanęła moja córka Agnieszka powiedzieli: policja,
                      czy
                      jest tata? Córka potwierdziła moją obecność i pokazała drogę do mojego
                      pokoju.
                      Dwóch nieumundurowanych osobników weszło do mojego pokoju, usłyszałem
                      słowa policja, wstawać, pojedzie pan z nami. Leżałem jak zwykle w łóżku,
                      w
                      którym spędzam większość czasu, osobnicy nie przedstawili się, a ja
                      zapytałem,
                      o co chodzi. W odpowiedzi na różne moje pytania usłyszałem: Jest pan
                      aresztowany, wystawiono na pana list gończy, my nie wiemy, o co chodzi,
                      żadnych dokumentów łącznie z listem gończym nie posiadamy, ponieważ nie
                      spodziewaliśmy się, że pan będzie w domu. Zażądałem wtedy okazania
                      dokumentu
                      tożsamości, oraz zadzwoniłem pod nr. 997 w celu potwierdzenia i
                      zapytania, o
                      co chodzi. Potwierdzono jedynie, że wysłano do mnie policjantów w celu
                      dokonania aresztowania, nie uzyskałem więcej żadnej informacji.
                      Policjantów
                      znajdujących się u mnie w domu poinformowałem o moim urazie kręgosłupa i
                      istniejącym problemie podczas ewentualnego przewożenia, zamiast lekarza
                      wezwano pomoc w postaci dwóch następnych tym razem umundurowanych
                      policjantów,
                      z których jeden od razu przeszedł do działania, ściągnął ze mnie kołdrę
                      obnażając moje gołe ciało przy mojej córce, która krzycząc, co Pan robi
                      natychmiast odepchnęła go i przykryła mnie ponownie. Policjant zaczął się
                      tłumaczyć skutkiem, czego, ponownie wysłuchano o mojej chorobie,
                      uzgodniliśmy
                      nawet, że się ubiorę i przejdziemy do komendy pieszo. Niestety chamskie
                      zachowanie się jednego z policjantów oraz dokonywanie rewizji za moimi
                      plecami
                      spowodowało, że ponownie zażądałem przewiezienia mnie przy pomocy
                      lekarza.
                      Lekarz pogotowia ratunkowego, kazał mi założyć kołnierz ortopedyczny, dał
                      mi
                      zastrzyk przeciw wymiotny i pozwolił na przewiezienie mnie do Komendy.
                      Wychodząc uwzględniając żebym tego nie słyszał poinformował jednego z
                      policjantów: jak będziecie go przewozić to ostrożnie, uważajcie żebyście
                      nie
                      mieli kłopotów, łatwo można zrobić mu krzywdę i będziecie za to
                      odpowiadać.
                      Jestem pewny, że gdyby poinformowano lekarza o powodzie mego
                      aresztowania nigdy by się na to nie zgodził.
                      Na Komendzie Policji otrzymałem protokół zatrzymania osoby oraz
                      postanowienie Sądu Rejonowego w Olsztynie z dn. 2003-05-26 sygn. akt II
                      Ko1
                      263/03. Postanowienie te stworzyła Sędzia ASR Iwona Litwińska przy
                      udziale
                      Prokuratora Rej. Krzysztofa Stodolnego. (Na te postanowienie w Zakładzie
                      Karnym złożyłem zażalenie, następnie aneks do tego zażalenia. Do dnia
                      dzisiejszego nie otrzymałem odpowiedzi, co sprawia, że postanowienie te
                      nadal
                      jest nie prawomocne)
                      Dnia 2003-05-26 w w/w postanowieniem postanowiono wobec mnie
                      zastosować tymczasowe aresztowanie. „Zastosowanie tymczasowego
                      aresztowania na
                      podst. art., 249 § 1 kpk, art., 258 § 1 pkt 1 kpk, art., 259 § 4 kpk
                      stanowi
                      obrazę prawa. Zarzucany mi czyn z art. 226 § 1 KK nie stanowi zagrożenia
                      w
                      stosunku, co, do którego, należy stosować areszt tymczasowy tym bardziej,
                      że
                      jak wynika z przedstawionych mi w sposób nie zgodny z prawem zarzutów,
                      użyte
                      przeze mnie słowa nie mogą zostać uznane za obraźliwe w stosunku do
                      pełniących
                      służbę funkcjonariuszy, ponieważ słowo „ debilizm”, „debil”:
                      1. debilizm (łc. debilis) psych. lekka forma niedorozwoju umysłowego
                      umożliwiająca naukę czytania, pisania, prostego zawodu oraz czynności...

                      debil (fr. débile z łc. debilis ‘ułomny, słaby’) ktoś
                      niedorozwinięty umysłowo. Hasło opracowano na podstawie „Słownika Wyrazów
                      Obcych...

                      ...a zatem ewentualnie użyte przeze mnie słowo lub słowa
                      adekwatnie odzwierciedlały zachowanie się tych osób w miejscu czasie
                      zgodnym
                      ze zdarzeniem.
                      2. Postanowienie Sądu Apelacyjnego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w
                      Białymstoku sygn. akt III AUz 4 / 03
                      3. słowa te nie mogą zostać uznane za obraźliwe, ponieważ są to
                      ogólnie uznane słowa stosowane przez społeczeństwo, a w szczególności
                      przez lekarzy określające stan psychiczny osoby lub formę jego
                      zachowania.
                      Określenie katar czy nazwa każdej innej choroby mogłoby, zatem być użyte
                      w
                      celu aresztowania lekarza czy sędziego. Np. Sąd Okręgowy w Olsztynie
                      niezgodnie z prawdą i wiedzą med
                      • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 21:22
                        i wiedzą medyczną uznał u mnie”

                        Kiła, syfilis, choroba weneryczna wywołana przez infekcję krętkiem bladym
                        (Spirochaeta pallida, Treponema pallidum), szerząca się głównie drogą... „

                        4. nie przeprowadzono żadnych badań tych funkcjonariuszy, które
                        wyeliminowały by istnienie tego schorzenia czy zachowania się w dniu
                        zdarzenia, które pozwala stwierdzić o ich niewinności.

                        Również oskarżenie mnie o uporczywe nie stawianie się na wezwanie organów
                        ścigania nie może mieć uzasadnienia, ponieważ jako pierwszy złożyłem w
                        tej
                        sprawie odpowiednie pisma. Pisma podobne złożyła również Barbara Kołecka.
                        Prokurator prowadząca sprawę potwierdziła, że pisma takie są jej znane, w
                        dniu
                        2003-07-01 odpowiedziała, bowiem na pytanie zadane przez moją żonę „ Za
                        co Pan
                        Kołecki został zatrzymany?” - „Powinna Pani wiedzieć przecież pisaliście
                        obydwoje”.
                        Tak jak już napisałem w zażaleniu nie byłem wzywany w w/w sprawie ani
                        razu w charakterze podejrzanego. Natomiast na wezwania w charakterze
                        świadka
                        odpowiadałem pisemnie informując o całym zdarzeniu oraz stanie mojego
                        zdrowia
                        załączałem również zaświadczenia i informację o stopniu
                        niepełnosprawności.
                        Zastosowanie, art., 258 kpk można określić jedynie tym samym
                        schorzeniem, co wymyślili na siebie sami oskarżający mnie
                        funkcjonariusze.
                        Należy, bowiem zastanowić się, przed czym miałbym uciekać skoro nikt do
                        tej
                        pory o nic mnie nie oskarżył.” Jest to treść złożonego aneksu do
                        zażalenia na
                        postanowienie z dn. 2003-05-26.
                        Następnie przewieziono mnie do Zakładu Karnego w Barczewie, wykonano
                        badanie lekarskie, po którym lekarz odmówił mi przyznania lekarstw,
                        pomimo że
                        lekarstwa, które pobierałem trzeba było pobierać na stałe a przerwanie
                        pobierania można było wykonać stopniowo zmniejszając dawkę. Z tego powodu
                        podjąłem protest w postaci nie przyjmowania żywności ani napoi.
                        Zarzuty przedstawiono mi po upływie 48 godz od aresztowania.
                        Zasięgnięto opinii biegłych, którzy w zakładzie karnym twierdzili, że nie
                        mogę
                        być dalej przetrzymywany w więzieniu ze względu na stan zdrowia, ale w
                        swej
                        opinii napisali całkiem coś innego, przy czym opinię tę oparli o
                        stwierdzenia,
                        których nie można uzyskać bez przeprowadzenia specjalistycznych badań.
                        Takie
                        badania były już przeprowadzane w szpitalach, a wyniki nie potwierdzają
                        istnienie chorób, na których oparli swoją opinię biegli sądowi.
                        Dn. 2003-07-04 prokurator Ewa Tokarzewska (prokurator Tokarzewski
                        kazał mi spierdalać z Prokuratury itd.) postanowiła oddać mnie pod dozór
                        Policji mając na uwadze konieczność zapewnienia prawidłowego toku
                        postępowania
                        przygotowawczego.
                        Złożyłem na te postanowienie zażalenie, które zostało utrzymane w mocy
                        przez sędzię ASR Iwonę Litwińską uzasadnienie to „Zażalenie podejrzanego
                        nie
                        zasługuje na wyjaśnienie”

                        REASUMUJĄC
                        Od ponad 10-ciu lat prowadzę walkę z III władzą, która nie bacząc na
                        Ustawy,
                        na Konstytucje oszukuje obywateli i Państwo. Wydawane przez Sądy wyroki
                        na
                        podstawie przez siebie wym


                        • Re: Zorganizowana grupa przestępcza w Olsztynie adres: *.olsztyn.pl
                        Gość: obrokon 09-09-2003 19:46 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                        Wydawane przez Sądy wyroki na podstawie przez siebie wymyślonych praw
                        powoduje
                        składanie skarg przeciwko Polsce i związane z tym odszkodowania.
                        Te oskarżenie mnie nie jest pierwszym ani zapewne ostatnim,
                        spowodowane zostało beznadziejną sytuacją, w jakiej znalazła się
                        zorganizowana
                        grupa przestępcza, w której III władza stanowi główny trzon. Przez wiele
                        lat
                        starałem się by ujawnić fakt wystawiania przez lekarzy ZUS dokumentów,
                        których
                        potwierdzano nie prawdę. (opisane na wstępie tego pisma) III władza
                        robiła
                        wszystko żeby do tego nie dopuścić. Ja jednak dobrze znam swój cel i
                        pomimo,
                        że prokurator Mariola Maślany umorzyła dochodzenie w dn. 2002-10-18 w
                        sprawie
                        DS. 3425/02 to w uzasadnieniu tego postanowienia ujawniono, że lekarze
                        ZUS nie
                        wykonują badań zgodnie z ustawą do tego przeznaczoną. Przyznając się do
                        tego
                        potwierdzili również, że nie posiadają uprawnień do wykonywania badań
                        kierowców. Orzeczenia lekarskie oraz podpisane przez tych lekarzy wywiady
                        zawodowe świadczą, że wykonywane przez nich badania są wykonywane na
                        podstawie
                        tych ustaw i posiadania uprawnień do badań kierowców. ZUS potwierdza to
                        wystawiając decyzję z informacją, że wydano ją na podstawie Ustawy z dn.
                        1975-
                        06-12 lub 1998-12-17 Dz. U. NR. 162 itd.
                        W dn.2002-11-28 złożyłem do ZUS, Prokuratury Rejonowej oraz lekarza
                        konsultanta ZUS o mogącym nastąpić kolejnym przestępstwie polegającym na
                        tym,
                        że lekarz bez posiadania uprawnień do badania kierowców takie badanie
                        wykona.
                        Prokurator Krzysztof Stodolny tak zamataczył sprawę, że przestępstwa
                        dokonano
                        bez żadnej trudności i przeszkód. Następnie wezwano mnie do Prokuratury
                        Rejonowej w Olsztynie na godz. 9: 00 dn.
                        2002-12-19. W tym dn. policjant wraz ze strażnikiem miejskim nie
                        dopuścili bym
                        do prokuratury dotarł, zawiadomiłem prokuratora o tym zdarzeniu
                        telefonicznie
                        i obiecała mi, że kogoś zaufanego przyśle. Tymczasem wezwanie przysłała
                        mi ta
                        sama policjantka sierż. Aleksandra Żabińska, która wcześniejszą sprawę
                        umorzyła, chyba dostała tę sprawę za karę, bo w uzasadnieniu ujawniła
                        przestępstwa dokonane przez lekarzy. Tym razem już nie dopuściła do
                        żadnego
                        postępowania, wezwanie dla mnie wypisała w nowy rok dn.2003-01-01 do
                        osobistego stawiennictwa, w dn. 2003-01-06 a więc już z założenia
                        wezwanie te
                        nie miało do mnie dotrzeć na czas, wysłano je 2003-01-03 w piątek, więc
                        dotarło do mnie 2003-01-06 o godz. 10: 30 tj. 1 godz. i 30min. po
                        ustalonym w
                        nim czasie (potwierdzone przez Pocztę Polską) i tym sposobem prokurator
                        Piotr
                        Murzynowski odmówił wszczęcia dochodzenia Sygn. akt 2 Ds., 98/03. Pomimo,
                        że
                        złożyłem zażalenie dokładnie informując o posiadaniu potwierdzonych
                        dokumentów
                        Prokurator Okręgowy Olga Sałacińska nie przychyliła się do złożonego
                        zażalenia. Większość tych spraw w Sądzie Rejonowym prowadzi
                        prawdopodobnie
                        szefowa zorganizowanej grupy przestępczej SSR J. Naworska. Uzyskanie od
                        niej
                        Sentencji Postanowienia graniczy z cudem, J. Naworska nie rozróżnia
                        zarządzenia od postanowienia, stosuje również dyskryminację ludzi
                        biednych,
                        nieposiadających majątku.
                        Sędziowie i prokuratorzy stosują metody, ukrywania dokumentów i
                        zastraszenia, np. za przejechanie skrzyżowania na czerwonym świetle
                        zostałem
                        skazany na 9 miesięcy. Gdy powiadomiłem o tym Rzecznika Praw
                        Obywatelskich
                        oraz Prokuraturę Krajową Sąd Rejonowy wysłał inny wyrok, teraz mam dwa
                        prawomocne wyroki w tej sprawie, zanim zdążę wyjaśnić tę sprawę Sąd może
                        posadzić mnie do więzienia.
                        Prokurator Prokuratury Okręgowej Naczelnik Wydziału Postępowania
                        Przygotowawczego Janina Jurewicz-Jankowska odpisała mi tak: „Odnośnie zaś
                        kwestionowanej treści wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie z 18.02.2002 r.
                        sygn.
                        VII Waz 8/01, którego „odpis” dołączył Pan do cytowanego pisma na
                        poparcie
                        swoich wywodów, informuję, iż znajdujący się w aktach IX Wydziału
                        Grodzkiego
                        Sądu Rejonowego w Olsztynie wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie z
                        18.02.2002 r.
                        sygn. IIV Waz 8/01 zawiera zupełnie inną treść
                        • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 21:49
                          treść w pkt I” dalej brzmi to tak:
                          jak se Pan chcesz to se go weź. Pani Naczelnik napisane przez siebie
                          słowo „odpis” wzięła w cudzysłów, co oznacza, że wie o dokonaniu
                          przestępstwa,
                          ale co to ją obchodzi?
                          Również w sprawie powyższej posiadam dwa różne orzeczenia, lekarze
                          orzecznicy ZUS twierdzą, że jestem zdolny do wykonywania swego zawodu,
                          kierowcy. Lekarze mający uprawnienia do badań kierowców twierdzą, że nie
                          jestem zdolny do prowadzenia żadnych pojazdów mechanicznych, z tego
                          powodu
                          Urząd Miasta Olsztyna w trybie natychmiastowym odebrał mi prawo jazdy.
                          Jak
                          zatem wykonywać swój zawód? Czy w sprawie powyższej II K 1208/03 otrzymam
                          dożywocie w zawieszeniu? Czy mogę liczyć, że zorganizowana grupa
                          przestępcza
                          tym razem się nie pomyli i dostanę karę śmierci? Odłączono mi już energię
                          elektryczną, zabrano dostęp do lekarstw, niedługo pozbawiony zostanę
                          telefonu,
                          a ja nadal się nie poddaje. Sędziowie i prokuratorzy twierdzą, że ubliżam
                          w
                          swoich pismach ich godności to, dlaczego do tej pory nie wystąpili o
                          wyjaśnienie tej sprawy i ukaranie mnie, było by to o wiele prostsze niż
                          podstawianie mi swoich podwładnych i tworzenie oskarżeń, z których już
                          cała
                          Polska się śmieje.


                          Mirosław Kołecki




                          • Re: Zorganizowana grupa przestępcza w Olsztynie adres: *.olsztyn.pl
                          Gość: obrokon 09-09-2003 20:29 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                          O moich problemach informuję od 10 lat wszystkie Władze Państwowe oraz
                          media,
                          do tej pory jedynie gazeta Olsztyńska w dn. 2003-08-25 odważyła się
                          cokolwiek
                          na ten temat napisać. Jedyne, co w ten sposób uzyskałem, to dalsze
                          represje w
                          postaci pozbawienia mnie lekarstw i wszelkiej pomocy z MOPS. W dn. 2003-
                          09-04
                          Prokuratura Krajowa potwierdziła odbiór złożonego przeze mnie
                          zawiadomienia o
                          przestępstwie, w którym zgodnie z prawem zażądałem przeprowadzenia
                          dochodzenia, mającego przede wszystkim na celu sprawdzenie czy
                          którykolwiek z
                          lekarzy badających mnie w tej sprawie posiadał odpowiednie uprawnienia.
                          (posiadam nagrania na dyktafonie gdzie lekarze twierdzą że nie posiadają
                          tych
                          uprawnień) Prosiłem również o ochronę mnie i mojej rodziny, ponieważ do
                          tej
                          pory nie mam żadnej odpowiedzi, jedynym gwarantem na to że, policja nie
                          znajdzie mnie z podciętymi żyłami i nie stwierdzi, że popełniłem
                          samobójstwo,
                          jest informowanie, że nie popełnię samobójstwa i będę walczył nawet jak
                          je
                          popełnię. Zabezpieczyłem, bowiem swoje dokumenty oraz poinformowałem
                          odpowiednie osoby jak i gdzie je złożyć.



                          • Re: Zorganizowana grupa przestępcza w Olsztynie adres: *.skane.se
                          Gość: 123 10-09-2003 05:48 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                          Gość portalu: obrokon napisał(a):

                          ) Kołecki Mirosław
                          ) Olsztyn, dn. 2003-09-04
                          ) ul. Klasztorna 3m2
                          ) 10-285 Olsztyn
                          ) obrokon@poczta.onet.pl
                          ) Niepełnosprawny z całkowitą niezdolnością do pracy.
                          ) Z koniecznością opieki lub pomocy innej osoby w związku
                          ) z ograniczeniem samodzielnej egzystencji. Nr. 8286-1 Uu/02.
                          ) Nie karany, o wykształceniu podstawowym, posiadającym
                          ) na utrzymaniu jedno dziecko, z zawodu kierowca,
                          ) nigdzie nie zatrudniony, utrzymujący się z zasiłku MOPS
                          ) w Olsztynie.
                          )
                          )
                          ) Sygn. akt II K 1208/03
                          )
                          )
                          ) Sąd Rejonowy w Olsztynie
                          )
                          ) Wydział karny
                          )
                          ) Sprawa: Odpowiedź na akt oskarżenia z dn. 2003-08-27 sygn. akt Ds
                          2788/03
                          )
                          )
                          ) Dn. 1993-03-20 uległem wypadkowi komunikacyjnemu, w którym doznałem
                          ) uszkodzenia kręgosłupa szyjnego. Krąg szyjny C3 wraz z towarzyszącym mu
                          ) krążkiem kręgowym przesunął się w ten sposób, że centralnie uciska
                          rdzeń
                          ) kręgowy.
                          ) Uznałem, że nie muszę dawać łapówki by uzyskać z tego tytułu rentę i
                          ) odszkodowanie z ZUS i PZU. Tu niestety się mocno pomyliłem. ZUS, co
                          prawda
                          ) przyznał mi rentę, ale z ogólnego stanu zdrowia, PZU do istniejącej już
                          ) umowy postawił nowe warunki następnie nie dopuścił do ich spełnienia. W
                          obu
                          ) przypadkach podstawową rolę odegrali tu sędziowie, którzy traktowali
                          mnie
                          ) jak przestępcę, a tymczasem wspólnie i w porozumieniu z biegłymi
                          sądowymi
                          ) sami dokonywali i nadal dokonują przestępstwa. Polegają one na
                          wydawaniu
                          ) opinii lekarskich przez lekarzy, nieposiadających odpowiednich
                          uprawnień.
                          ) Sędziowie uznają te badania za doskonałe i nie dopuszczają do
                          przesłuchania
                          ) tych lekarzy ani nawet do złożenia wyjaśnień na piśmie.
                          ) Ponieważ w2000 r. lekarze oszuści uznali, że wyzdrowiałem i mogę
                          ) wykonywać swój zawód kierowcy TIR-a. Zmieniłem taktykę, zacząłem
                          zawiadamiać
                          ) prokuraturę o popełnieniu przez tych lekarzy przestępstwa z art. 271 §
                          1 i 3
                          ) kk, a ZUS z art.273 kk.
                          ) Prokuratura do prowadzenia dochodzenia w tych sprawach dopuszczała
                          ) policjantów, którzy to twierdzili, że art. te dotyczą dokumentów takich
                          jak
                          ) dowód osobisty czy prawo jazdy. Innym razem policjant okazał się
                          ) niekompetentny do prowadzenia takiej sprawy, za każdym razem kończyło
                          się to
                          ) odmową podjęcia dochodzenia potwierdzoną przez wszystkie kolejne
                          instancje z
                          ) sądem karnym włącznie. Prokuratura Rejonowa w Olsztynie zaczęła mieć
                          dosyć
                          ) moich wizyt. Toteż prowadzący sprawę prokurator Tokarzewski odmówił mi
                          moich
                          ) praw do przejrzenia dokumentów i po prostu kazał mi spierdalać z
                          Prokuratury
                          ) i więcej tam nie przychodzić. Spowodowało to, że musiałem powiadomić o
                          tym
                          ) wyższe władze.
                          ) Spowodowało to również, że zakupiłem wysokiej klasy cyfrowy
                          ) dyktafon, na którym zacząłem nagrywać kolejne badania lekarskie.
                          ) Podczas jednego z takich badań lekarz psychiatra po obejrzeniu moich
                          ) zdjęć MRI sam opisuje, że uraz kręgosłupa jest u mnie powodem moich
                          ) dolegliwości i zawrotów głowy, pomimo to namawia mnie bym ukrył swoje
                          ) dokumenty i podjął pracę w zawodzie kierowcy.
                          ) Ponownie złożyłem doniesienie o popełnieniu przestępstwa, ale i tym
                          ) razem Prokuratura i Sądy uznały, że lekarze ZUS nie popełnili
                          przestępstwa.
                          ) Stwierdzili, bowiem oni, że nie badali mnie zgodnie z moimi
                          kwalifikacjami
                          ) do pracy w charakterze kierowcy, lecz zwracali uwagę na moje
                          wykształcenie.
                          ) Nie pomogło żadne moje tłumaczenie, że podpisane przez nich dokumenty
                          ) stwierdzają, że badania wykonano na podstawie ustawy z dnia 17 grudnia
                          ) 1998r.o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a
                          ponieważ
                          ) w ustawie tej wyraźnie jest napisane, że należy badać zdolność do pracy
                          ) zgodną z poziomem posiadanych kwalifikacji lekarze ci popełnili
                          przestępstwo
                          ) dołączając swoje badania pod w/w ustawę.
                          ) Sprawa, zatem wygląda, że przechodząc badania po wypadku w 1993r.
                          ) ani razu nie badano mnie zgodnie z w/w ustawą, a zatem wszyscy lekarze
                          ) włącznie z biegłymi sądowymi okazali się przestępcami, takimi samymi
                          ) przestępcami są prokuratorzy i sędziowie, którzy do tej pory utrudniają
                          ) przeprowadzenie normalnego śledztwa.
                          ) Ta sama grupa przestępcza zaczęła mścić się na mojej rodzinie. Już
                          ) wcześniej byłem kilka razy pobity przez Policję, następnie zamiast
                          udzielić
                          ) nam pomocy po zgłoszonej przez nas kolizji, w której nie braliśmy
                          udziału,
                          ) policja, próbowała nas pobić, a nawet zamordować. Gdy zgłosiłem ten
                          fakt do
                          ) prokuratury
                          • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 21:53

                            • Re: Zorganizowana grupa przestępcza w Olsztynie adres: *.olsztyn.pl
                            Gość: obrokon 10-09-2003 11:51 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                            Kołecki Mirosław
                            Olsztyn, dn. 2003-08-31
                            ul Klasztorna 3m2
                            10-285 Olsztyn
                            obrokon@poczta.onet.pl
                            Niepełnosprawny z całkowitą niezdolnością do pracy.
                            Z koniecznością opieki lub pomocy innej osoby w związku
                            z ograniczeniem samodzielnej egzystencji. Nr. 8286-1 Uu/02.
                            Nie karany, o wykształceniu podstawowym, posiadającym
                            na utrzymaniu jedno dziecko, z zawodu kierowca,
                            nigdzie nie zatrudniony, utrzymujący się z zasiłku MOPS
                            w Olsztynie.

                            Prokuratura
                            Krajowa
                            Al.
                            Ujazdowskie 11
                            00-950
                            Warszawa


                            Sprawa: Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zawartego w art. 156. §
                            1.
                            kk.
                            Art. 157. § 1 i 2. kk. Art. 177. § 1 i 2. kk. Art. 179. kk.
                            Art.189. § 1. kk. Art. 190 i
                            191. § 1. kk. Art. 193. kk. Art. 218. § 1. kk. Art. 219. kk.
                            Art. 228. § 1. kk. Art.
                            231. § 1 i 2 kk. Art. 233. § 1 i 4. kk. Art. 234., 235.,
                            236., 238. kk. Art. 239. § 1.kk
                            Art. 246. kk. Art. 266. § 1. kk. Art. 267. § 1. kk. Art.
                            268. § 1. kk. Art. 270. § 1. kk. Art. 271. §
                            1 i 3. kk. Art. 273. kk. Art. 276. kk. Art. 296. § 1. kk. w związku z
                            art.
                            258 § 1. kk. przez:
                            Lekarzy z komisji lekarskich ZUS oraz lekarzy biegłych sądowych:
                            Stanisław Rek, Felicja Baranowska, Grzegorz Sczepanik, Józef Krajewski.
                            Stefan Dikunow. Włodzimierz Połubiński, Irena Popko.
                            Lekarzy konsultantów ZUS: Dariusz Kunert, Teresa Kupeć, Anna Sielaszuk.
                            Lekarzy orzeczników ZUS : Krzysztof Klonowski, Stanisław Stańczyk,
                            Stanisław Rek, Irena Żebrowska.
                            Lekarzy kontrolujących w ZUS: Mieczysław Krasiński i innych, którzy
                            złożyli swoje podpisy pod dokumentami, w których potwierdzono nieprawdę
                            oraz
                            używali tych dokumentów (określonych w art. 271. § 1. kk.). Spr. ZUS
                            262682.
                            Sędziów Sądów Pracy i Ubezpieczeń Społecznych: SSW w Olsztynie Ewa
                            Puchajda sygn.akt IVU571/97, SSA w Warszawie: Maria Poroszewska, Krystyna
                            Bednarczyk, Zofia Formańska sygn. akt III AUa 789/97. SSO w Olsztynie
                            Romuald
                            Czarniecki sygn. akt IV U 2368/00, SSA w Warszawie: Mieczysław Bareja,
                            Mirosława Zawadzka, Danuta Libucka, Jolanta Strusińska, Genowefa Glińska,
                            Mirosława Dudzińska, Grażyna Otola-Pawlica sygn. akt III AUa 651/01 SSO w
                            Olsztynie Krzysztof Staryk, Bohdan Bieniek, B. Łożyńska, I. Ekiert, M.
                            Glabas
                            sygn. akt IV U 1614/02, SSA w Białymstoku: Alicja Sołowińska, Tomasz
                            Kajewski,
                            Władysława Prusator, sygn. akt III AUz 91/03.
                            Policjanci komisariatów w Olsztynie: Aleksandra Żabińska, Robert
                            Sienkiewicz, Jolanta Krzaczek, Krzysztof Kapuściński, Lech Kanabrocki i
                            inni.
                            Prokuratorzy: Mariola Maślany, Radosław Tokarzewski, Jarosław
                            Szyszkowski, Tomasz Kosakowski, Ewa Tokarzewska, Krzysztof Stodolny, A.
                            Szwedowski, Piotr Marek, M. Stodolna
                            Sędziowie Sądu Rejonowego w Wydziałach Karnych: J. Naworska, Iwona
                            Litwińska, D. Lutostańska, A. Górczyńska, Dariusz Firkowski, Adam Barczak.


                            Wnoszę o:
                            1. wszczęcie śledztwa – dochodzenia przeciwko w/w osobą działającym
                            wspólnie i w porozumieniu w zorganizowanej terrorystycznej grupie
                            przestępczej.
                            2. wszczęcie śledztwa – dochodzenia przeciwko w/w osobą niepowiązanym z
                            tą grupą.
                            3. zabezpieczenie mnie i mojej rodziny przed użyciem przemocy lub innej
                            groźby bezprawnej.
                            4. dokonanie czynności procesowych w postaci nakazu złożenia na piśmie
                            przez wszystkich występujących w sprawie lekarzy (również biegłych
                            sądowych)
                            informacji o posiadanych uprawnieniach w dniu wykonywania badań na mojej
                            osobie.
                            5. dokonanie czynności procesowych w postaci nakazu złożenia na piśmie
                            przez wszystkich występujących w sprawie lekarzy ( również biegłych
                            sądowych)
                            informacji o posiadaniu lub nie uprawnień do wykonywania badań lekarskich
                            osób
                            kierujących pojazdami silnikowymi i wydawanie opinii lub orzeczeń o
                            posiadaniu
                            kwalifikacji do wykonywania zawodu kierowcy pojazdów silnikowych w
                            stosunku,
                            do których wymagane jest posiadanie prawa jazdy kategorii A, B, B+E, C,
                            C+E.

                            U z a s a d n i e n i e


                            Dn. 1993-03-20 uległem wypadkowi komunikacyjnemu, w którym doznałem
                            uszkodzenia kręgosłupa szyjnego. Krąg szyjny C3 wraz z towarzyszącym mu
                            krążkiem kręgowym przesunął się w ten sposób, że centralnie uciska rdzeń
                            kręgowy.
                            Uznałem, że nie muszę dawać łapówki by uzyskać z tego tytułu rentę i
                            odszkodowanie z ZUS i PZU. Tu niestety się mocno pomyliłem. ZUS, co
                            prawda
                            przyznał mi rentę, ale z ogólnego stanu zdrowia, PZU do istniejącej już
                            umowy
                            postawił nowe warunki następnie nie dopuścił do ich spełnienia. W obu
                            przypadkach podstawową rolę odegrali tu sędziowie, którzy traktowali mnie
                            jak
                            przestępcę, a tymczasem wspólnie i w porozumieniu z biegłymi sądowymi
                            sami
                            dokonywali i nadal dokonują przestępstwa. Polegają one na wydawaniu
                            opinii
                            lekarskich przez lekarzy, nieposiadających odpowiednich uprawnień.
                            Sędziowie
                            uznają te badania za doskonałe i nie dopuszczają do przesłuchania tych
                            lekarzy
                            ani nawet do złożenia wyjaśnień na piśmie.
                            Ponieważ w2000 r. lekarze oszuści uznali, że wyzdrowiałem i mogę
                            wykonywać swój zawód kierowcy TIR-a. Zmieniłem taktykę, zacząłem
                            zawiadamiać
                            prokuraturę o popełnieniu przez tych lekarzy przestępstwa z art. 271 § 1
                            i 3
                            kk, a ZUS z art.273 kk.
                            Prokuratura do prowadzenia dochodzenia w tych sprawach dopuszczała
                            policjantów, którzy to twierdzili, że art. te dotyczą dokumentów takich
                            jak
                            dowód osobisty czy prawo jazdy. Innym razem policjant okazał się
                            niekompetentny do prowadzenia takiej sprawy, za każdym razem kończyło się
                            to
                            odmową podjęcia dochodzenia potwierdzoną przez wszystkie kolejne
                            instancje z
                            sądem karnym włącznie. Prokuratura Rejonowa w Olsztynie zaczęła mieć
                            dosyć
                            moich wizyt. Toteż prowadzący sprawę prokurator Tokarzewski odmówił mi
                            moich
                            praw do przejrzenia dokumentów i po prostu kazał mi spierdalać z
                            Prokuratury i
                            więcej tam nie przychodzić. Spowodowało to, że musiałem powiadomić o tym
                            wyższe władze.
                            Spowodowało to również, że zakupiłem wysokiej klasy cyfrowy dyktafon,
                            na którym zacząłem nagrywać kolejne badania lekarskie.
                            Podczas jednego z takich badań lekarz psychiatra po obejrzeniu moich
                            zdjęć MRI sam opisuje, że uraz kręgosłupa jest u mnie powodem moich
                            dolegliwości i zawrotów głowy, pomimo to namawia mnie bym ukrył swoje
                            dokumenty i podjął pracę w zawodzie kierowcy.
                            Ponownie złożyłem doniesienie o popełnieniu przestępstwa, ale i tym
                            razem Prokuratura i Sądy uznały, że lekarze ZUS nie popełnili
                            przestępstwa.
                            Stwierdzili, bowiem oni, że nie badali mnie zgodnie z moimi
                            kwalifikacjami do
                            pracy w charakterze kierowcy, lecz zwracali uwagę na moje wykształcenie.
                            Nie
                            pomogło żadne moje tłumaczenie, że podpisane przez nich dokumenty
                            stwierdzają,
                            że badania wykonano na podstawie ustawy z dnia 17 grudnia 1998r.o
                            emeryturach
                            i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a ponieważ w ustawie tej
                            wyraźnie jest napisane, że należy badać zdolność do pracy zgodną z
                            poziomem
                            posiadanych kwalifikacji lekarze ci popełnili przestępstwo dołączając
                            swoje
                            badania pod w/w ustawę.
                            Sprawa, zatem wygląda, że przechodząc b
                            • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 21:56
                              Sprawa, zatem wygląda, że przechodząc badania po wypadku w 1993r. ani
                              razu nie badano mnie zgodnie z w/w ustawą, a zatem wszyscy lekarze
                              włącznie z
                              biegłymi sądowymi okazali się przestępcami, takimi samymi przestępcami są
                              prokuratorzy i sędziowie, którzy do tej pory utrudniają przeprowadzenie
                              normalnego śledztwa.
                              Ta sama grupa przestępcza zaczęła mścić się na mojej rodzinie. Już
                              wcześniej byłem kilka razy pobity przez Policję, następnie zamiast
                              udzielić
                              nam pomocy po zgłoszonej przez nas kolizji, w której nie braliśmy
                              udziału,
                              policja, próbowała nas pobić, a nawet zamordować. Gdy zgłosiłem ten fakt
                              do
                              prokuratury uznano, że nic takiego nie miało miejsca, natomiast po około
                              pół
                              roku zostałem przez Policję w sposób uwłaczający godności ludzkiej
                              wyciągnięty
                              z łóżka i bez okazania jakichkolwiek dokumentów przewieziony na kome


                              • Re: Zorganizowana grupa przestępcza w Olsztynie adres: *.olsztyn.pl
                              Gość: obrokon 10-09-2003 11:58 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                              Gdy zgłosiłem ten fakt do prokuratury uznano, że nic takiego nie miało
                              miejsca, natomiast po około pół roku zostałem przez Policję w sposób
                              uwłaczający godności ludzkiej wyciągnięty z łóżka i bez okazania
                              jakichkolwiek
                              dokumentów przewieziony na komendę. Tam okazało się, że jestem ścigany
                              listem
                              gończym, bez żadnych wyjaśnień przewieziono mnie do Zakładu Karnego w
                              Barczewie tam po trzech dniach przedstawiono mi zarzuty o obrażeniu
                              policjanta.
                              W tym czasie lekarze ZUS spowodowali sytuację, że moja żona nie
                              została przyjęta do szpitala na leczenie, o którym wszyscy dużo wcześniej
                              wiedzieli, spowodowali również to, że po 25 latach pracy odebrano jej
                              uprawnienia do korzystania ze świadczeń zdrowotnych, co stało się
                              bezpośrednią
                              przyczyną zaistniałego zajścia w dniu 20 maja 2003r.
                              W dn. 2002-10-02 Sąd Apelacyjny – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
                              w Warszawie wydał wyrok, w którym uznaje mnie za całkowicie zdolnego do
                              wykonywania zawodu kierowcy, ale potwierdził również, że badania
                              dokonywane
                              przez wszystkich badających mnie do tej pory lekarzy są nie zgodne z
                              prawem.
                              Wykonałem, zatem badania zgodne z prawem, które to pozbawiły mnie
                              prawa do wykonywania zawodu. Decyzją z dn. 2003-08-11 Urząd Miasta
                              Olsztyn pod
                              rygorem natychmiastowej wykonalności cofnął mi prawo jazdy do czasu
                              poprawy
                              warunków zdrowia, czyli na zawsze. Pod groźbą kary żąda natychmiastowego
                              zwrotu tego dokumentu.
                              Tym czasem ZUS razem z resztą bandy wykonują swoje badania uznając
                              mnie za zdolnego do wykonywania zawodu kierowcy. W między czasie próbują
                              po
                              prostu pozbawić mnie życia. Wystąpiłem już nawet do Sądu z prośbą o
                              eutanazję.
                              Dwukrotnie stosowałem protest w postaci głodówki, który miał wyjaśnić,
                              której
                              władzy mam się słuchać. Jednak to ja wylądowałem w szpitalu
                              psychiatrycznym.
                              Już najwyższy czas z tym skończyć, sprawa stała się jasna i nie wymaga
                              żadnych dodatkowych wyjaśnień. Sądy muszą postępować zgodnie z prawem i
                              ustawami.


                              Mirosław Kołecki



                              • Re: Zorganizowana grupa przestępcza w Olsztynie adres: *.olsztyn.pl
                              Gość: obrokon 10-09-2003 15:28 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                              Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez zorganizowaną grupę
                              przestępczą, w której udział brali olsztyńscy sędziowie i prokuratorzy,
                              Prokuratura Krajowa przekazała Prokuratorowi Okręgowemu w Olsztynie do
                              stosownego rozpatrzenia. Prokuratorzy Okręgowi w Olsztynie od wielu lat
                              nie
                              dopuszczają do podjęcia dochodzenia, w powyższej sprawie a teraz podejmą
                              dochodzenie przeciwko sobie. To ciekawe, prawda.



                              • Re: Zorganizowana grupa przestępcza w Olsztynie adres: *.olsztyn.pl
                              Gość: obrokon 11-09-2003 12:47 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                              Są już skutki dalszej działalności zorganizowanej grupy przestepczej MOPS
                              odmawia mi, każdej pomocy o jaką poproszę.








                              --------------------------------------------------------------------------------

                              Poleć ten adres swoim znajomym | Ustaw ten serwis jako Stronę Startową |
                              Dodaj tę stronę do Ulubionych | Napisz do nas, jeśli na tej stronie są błędy

                              --------------------------------------------------------------------------------

                              Gazeta.pl:
                              Wiadomości • Gospodarka • Sport • Praca • Dom • Auto • Film • Kobieta •
                              Twoje miasto • Ogłoszenia +wszystkie serwisy

                              Czat • Forum • Katalog • Poczta • Randki • Usenet


                              --------------------------------------------------------------------------------
                              Copyright © Agora SA • O nas • Informacje prasowe • Reklama u nas •
                              Ogłoszenia • Ochrona prywatności • Kontakt • Mapa serwisu


                              • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 21:58
                                Tak było, a tak jest.
                                • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 22:04
                                  Obecnie mam 46 lat, w tym czasie urodziłam i wychowałam dwoje dzieci. Syna,
                                  który po odbyciu zasadniczej służby wojskowej założył własną rodzinę i ciężko
                                  pracuje na jej utrzymanie oraz córkę, która nadal jest przy mnie, ponieważ uczy
                                  się na studiach dziennych. W 1993 r. mój mąż prowadząc działalność gospodarczą
                                  został potrącony przez samochód w wyniku, czego doznał urazu kręgosłupa
                                  szyjnego, od tego czasu nie pracuje, ponieważ jest z zawodu kierowcą, a doznany
                                  uraz zgodnie z orzeczeniem Komisji do Spraw Inwalidztwa nie zezwala mu na
                                  podjęcie jakiejkolwiek pracy. Przez pewien okres czasu przebywał na rencie
                                  inwalidzkiej, a kiedy jego stan zdrowia się pogorszył uznany został za zdolnego
                                  do wykonywania zawodu kierowcy. W tej sprawie jednym z orzeczników ZUS była
                                  Irena Żebrowska, która została oskarżona przez męża, że wydana przez nią opinia
                                  jest fałszywa, a Pani Żebrowska nie posiada nawet uprawnień do wykonywania tych
                                  badań. Pomimo, że Irena Żebrowska przyznała się, iż wykonane przez nią badania
                                  nie były zgodne z ustawą z dnia 17.12.1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu
                                  Ubezpieczeń Społecznych, Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Północ dnia 18.10.2002r.
                                  sygn. akt Ds. 3425/02 postanowiła umorzyć dochodzenie. Tym sposobem otwierając
                                  tej Pani drogę do bezkarnego popełniania przestępstw.

                                  Moja choroba dyskopatia kręgosłupa szyjnego dała znać o sobie w 2000
                                  roku, leczenie i zabiegi rehabilitacyjne trwały około czterech miesięcy, a po
                                  uzyskaniu poprawy powróciłam do pracy. W dniu 17.12.2001r., tj. po dwóch latach
                                  od pierwszych objawów, gdy po powrocie z pracy przygotowywałam sobie posiłek
                                  bezwiednie obcięłam sobie czubek palca. Udałam się, zatem do lekarza w celu
                                  zaopatrzenia rany, po przeprowadzeniu wstępnych badań okazało się, że do tego
                                  okaleczenia doszło, ponieważ ręka ta jest częściowo sparaliżowana.

                                  Od tego dnia nie powróciłam już do pracy, ponieważ rozpoczęto leczenie
                                  polegające na aplikowaniu środków przeciwbólowych oraz rehabilitacji mającej
                                  usprawnić sparaliżowane części ciała. Po około 5-ciu miesiącach trwania
                                  leczenia i ciągłego pogarszania się stanu zdrowia wykonano szereg badań
                                  diagnostycznych, które to wykazały, że na mojej tarczycy są liczne guzy,
                                  podjęto decyzję o jej usunięciu. Tym samym zabroniono mi wykonywania dalszego
                                  leczenia i rehabilitacji kręgosłupa szyjnego, którego uszkodzenie powodowało
                                  właśnie i powoduje nadal silne bóle szyi z niedowładem lewego barku lewej ręki.
                                  Dnia 15.09.2002r. usunięto mi tarczycę i rozpoczęto leczenie pooperacyjne oraz
                                  leczenie uszkodzonych strun głosowych.

                                  Dnia 23.09.2002r. zakład pracy przesłał mi Świadectwo Pracy, w którym
                                  powiadomił mnie, że stosunek pracy ustał w wyniku: art.53 § 1 pkt 1b KP –
                                  wyczerpanie zasiłku chorobowego.

                                  ZUS natomiast podjął decyzję o przyznaniu świadczenia
                                  rehabilitacyjnego na okres 4-ech miesięcy. W tym czasie lekarz endokrynolog
                                  całkowicie zabronił mi leczenia kręgosłupa uznając leczenie po operacji
                                  tarczycy za priorytetowe. Po tym okresie nadal istniał problem z uszkodzonymi
                                  strunami głosowymi, rozpoczęto również leczenie kręgosłupa przy pomocy
                                  fizykoterapii i blokad przeciwbólowych.

                                  ZUS przedłużył świadczenia rehabilitacyjne o kolejne trzy miesiące.

                                  W okresie tym lekarz endokrynolog ustalał odpowiednią dawkę
                                  Euthyroxu, leku stosowanego w celu wyrównania dawki hormonu po usunięciu
                                  tarczycy. Wykonywane były różne próby z powodu silnego osłabienia, pocenia się
                                  i odczuwania złej termoregulacji organizmu oraz nasilających się bólów w klatce
                                  piersiowej, z powodu tych bólów rozpoczęto również badania pracy serca.

                                  Lekarz rodzinny zapowiadał wykonanie badań serca podczas wysiłku,
                                  najpierw jednak skierował mnie na rehabilitację do Szpitala Rehabilitacyjnego w
                                  Górowie Iławeckim, specjalista rehabilitacji medycznej nie zakwalifikował mnie
                                  do leczenia z powodu braku dokładnej diagnozy i mogących istnieć powiązań
                                  choroby kręgosłupa z chorobą tarczycy. Lekarz ten uznał, że nie mając wglądu w
                                  tkanki miękkie nie może podjąć leczenia, zaproponował wykonanie badań za pomocą
                                  Rezonansu Magnetycznego kręgosłupa szyjnego.

                                  Lekarz prowadzący mnie od razu zalecił wykonanie tego badania, a po
                                  uzyskaniu i przedstawieniu mu zdjęć natychmiast skierował mnie do Szpitala na
                                  oddział neurologii.

                                  W dniu 21.03.2003 r. zgodnie z ustawą złożyłam w ZUS wniosek o
                                  przedłużenie Świadczenia Rehabilitacyjnego oraz Zaświadczenie o Stanie Zdrowia,
                                  w którym to lekarz rodzinny oraz lekarz prowadzący leczenie kręgosłupa oceniają
                                  wyniki leczenia i rokowania co do wyleczenia jako nie pomyślne.

                                  Na dzień 14.04.2003r. ZUS wyznaczył badania lekarskie dotyczące
                                  przedłużenia świadczeń, lekarz orzecznik ZUS Czesława Dąbrowska – Łukaszuk
                                  rozpoznała u mnie odchylenia od stanu prawidłowego głowy, szyi skóry i wzroku,
                                  kierując mnie na natychmiastowe wykonanie badań TSH oraz konsultację u lekarza
                                  neurologa na dzień następny.

                                  Badania TSH wykonałam zgodnie z zaleceniami przekazując wynik tego
                                  samego dnia, należy tutaj wyjaśnić, że badanie te zostało wykonane w trzy do
                                  czterech godzin po przyjęciu przeze mnie 75 mg Euthyroxu. Zgodnie z nauką
                                  badanie przeprowadzono nieprawidłowo, a zatem jego wynik jest nie miarodajny.

                                  W dniu 15.04.2003r. zgodnie z zaleceniem zgłosiłam się na badanie
                                  przez lekarza konsultanta lek. med. Anna Sielaszuk, osoba ta jest znana z
                                  wystawiania fałszywych dokumentów oraz przeprowadzania badań bez posiadania
                                  uprawnień. Prokuratura olsztyńska powiadomiona o popełnieniu przez tą osobę
                                  przestępstwa również nie podjęła śledztwa. Należy tutaj wyjaśnić, że w dniu
                                  03.12.2002r. przeprowadziła badania kierowcy zawodowego i wydała opinię, że
                                  jest on zdolny do wykonywania zawodu nie posiadając uprawnień do badań
                                  kierowców.

                                  W tym samym czasie 29.10.2002r.Wojewódzki Zespół Medycyny Przemysłowej, a
                                  następnie dnia 16.12.2002r. po przeprowadzeniu badania w dniu 29.11.2002r.
                                  Instytut Medycyny Pracy w Łodzi wydały orzeczenia lekarskie rozpoznając u tego
                                  kierowcy przepuklinę jądra miażdżystego C3 - C4, objawowy zespół korzeniowy
                                  szyjny z cechami rwy ramiennej lewostronnej i ubytkami czucia, obustronny
                                  odbiorczy ubytek słuchu, uszkodzenie lewego błędnika, zawroty głowy, osobowość
                                  dyssocjalna.

                                  Wynik badania: Badany nie kwalifikuje się do prowadzenia pojazdów silnikowych.
                                  Istnienie przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami silnikowymi w
                                  stosunku, do których wymagane jest posiadanie prawa jazdy kategorii. (
                                  Zaznaczono wszystkie )

                                  W dniu 05.12.2002r. Miejski Zespół do Spraw Orzekania o Stopniu
                                  Niepełnosprawności w dwa dni po przeprowadzeniu badań przez lek. med. Sielaszuk
                                  uznał tego kierowcę za osobę niepełnosprawną z koniecznością opieki lub pomocy
                                  innej osoby w związku z ograniczeniem samodzielnej egzystencji.

                                  Według ustawy dotyczącej ZUS jest to I grupa inwalidzka.

                                  Pani Sielaszuk przeprowadzając badanie mojej osoby dnia 15.04.2003r. miała do
                                  dyspozycji zdjęcia rtg, badania MRI, wyniki wszystkich innych badań i
                                  przeprowadzonych konsultacji i rehabilitacji. Z wszystkich tych dokumentów,
                                  nawet ZUS-owskich wynika, że dotychczasowe leczenie dyskopatii kręgosłupa
                                  szyjnego nie przyniosło pozytywnych skutków, dlatego po uzyskaniu wyników badań
                                  MRI skierowana zostałam kolejno przez dwóch lekarzy specjalistę chirurgii
                                  urazowo-ortopedycznej oraz neurologa do leczenia szpitalnego na 22.04.2003r..
                                  Pani Sielaszuk zapoznała się z treścią skierowania, w którym jako powód podany
                                  jest brak poprawy po leczeniu.

                                  W tym czasie zaczęłam pobierać zastrzyki Cocarboxylaza, Witamina B1 forte
                                  zalecone przez lekarza foniatrę z powodu nadal nie wyleczonych strun głosowych
                                  uszkodzonych po operacji usunięcia tarczycy. Lekarz neurolog zalecił dodatkowo
                                  pobieranie zastrzyków Witamina B12 i Pyralginy w trakcie oczek
                                  • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 22:10
                                    Pyralginy w trakcie oczekiwania na leczenie szpitalne. Należy tutaj wyjaśnić,
                                    że termin zgłoszenia się na leczenie szpitalne został przesunięty z powodu
                                    Świąt Wielkanocnych.

                                    Pani Sielaszuk, pomimo całej tej wiedzy dokonała cudu uznając mnie za osobę
                                    wyleczoną, co potwierdziła w wydanej przez siebie opinii uznając moje
                                    schorzenia za przebyte.

                                    Nie mając jednak o tym pojęcia w dniu 22.04.2003r. zgodnie ze skierowaniem
                                    udałam się na Izbę Przyjęć Szpitala Wojskowego na podstawie Decyzji ZUS okazało
                                    się, że z dniem 21.04.2003r. skończył się okres przyznanego mi przez ZUS
                                    świadczenia rehabilitacyjnego, a zgodnie z ustawą z dnia 23.01.2003r. o
                                    powszechnym ubezpieczeniu w NFZ w tym samym momencie utraciłam prawa do
                                    świadczeń zdrowotnych.

                                    Natychmiast udałam się do ZUS-u w celu wyjaśnienia, dlaczego pomimo upłynięcia
                                    terminu nie otrzymałam nowej decyzji, żądając jednocześnie wydania
                                    zaświadczenia umożliwiającego mi dalsze leczenie z wyjaśnieniem powodów
                                    spowodowania przez ZUS takiej sytuacji. Ponad dwie godziny ZUS z jednej strony
                                    obiecywał wydanie takiego zaświadczenia, z drugiej zaś próbował doprowadzić do
                                    sytuacji bym opuściła ten zakład bez jakiegokolwiek potwierdzenia na piśmie.
                                    Kilkakrotnie próbowano mnie usunąć siłą przy pomocy pracowników ochrony
                                    zakładu. Po okresie przekraczającym dwie godziny wezwano do tego celu
                                    funkcjonariuszy policji, na szczęście uznali Oni moją rację i zaczęli dociekać,
                                    dlaczego zakład państwowy nie chce wystawić dokumentu do wystawienia, którego
                                    zgodnie z prawem jest zobowiązany. Natychmiast sytuacja się odwróciła w
                                    przeciągu paru sekund otrzymałam zaświadczenie, w którym to ZUS informuje, że w
                                    dniu 24.03.2003r.złożyłam wniosek o przedłużenie świadczenia rehabilitacyjnego,
                                    który jest w trakcie rozpatrzenia. Policjant chcąc sprawę załatwić definitywnie
                                    osobę, pracownika ZUS Panią, która wręczyła mi zaświadczenie poprosił o zejście
                                    do radiowozu w celu wylegitymowania, stwierdził tam, że wzywanie policji przez
                                    pracowników ZUS było nieuzasadnione i nie potrzebne zapytał również tej Pani,
                                    czy na podstawie wydanego przez nią zaświadczenia zostanę bez dalszych
                                    problemów przyjęta do szpitala na leczenie. Pani ta potwierdziła, że nie będzie
                                    żadnych problemów, że szpital ewentualnie porozumie się jeszcze z ZUS-em
                                    telefonicznie.

                                    Ponownie udałam się do szpitala i ponownie nie zostałam przyjęta.

                                    Uznałam, że ponowne próby uzyskania informacji w ZUS-ie mogą zagrozić mojemu
                                    zdrowiu, wolności, a nawet życiu, dlatego oczekiwałam w domu na decyzję. Nie
                                    mogłam oczywiście kontynuować leczenia w postaci pobierania zastrzyków, ani
                                    nawet liczyć na jakąkolwiek pomoc lekarską, ponieważ nie posiadałam
                                    ubezpieczenia społecznego. W dniu 24.04.2003r. otrzymałam Decyzję o odmowie
                                    przyznania świadczenia rehabilitacyjnego, według wypisu z treści orzeczenia
                                    lekarza orzecznika ZUS okazało się, że decyzję tą podjęto w dniu 23.04.2003r.
                                    na podstawie orzeczenia lekarza orzecznika ZUS Ireny Żebrowskiej, która to
                                    dokończyła opinię lekarską rozpoczętą przez lekarza orzecznika ZUS Czesławę
                                    Dąbrowską-Łukaszuk twierdząc na podstawie źle wykonanego badania TSH o
                                    zakończeniu leczenia po częściowym wycięciu tarczycy oraz, że nie ma powikłań
                                    neurologicznych i dyskopatii.

                                    Należy tutaj przypomnieć, że Irena Żebrowska trzy miesiące wcześniej
                                    przeprowadzała badania przyznając mi świadczenia rehabilitacyjne twierdząc
                                    wtedy, że stan mojego zdrowia nie pozwala na podjęcie żadnej pracy, natomiast
                                    orzeczenie z dnia 23.04.2003r.podjęła bez jakiegokolwiek kontaktu ze mną, bez
                                    przeprowadzania badań opierając się na badaniu TSH wykonanym nie zgodnie z
                                    nauką zwaną medycyną oraz na opinii wydanej przez Panią Sielaszuk, która to
                                    jest jedyną opinią odmienną od wszystkich innych, również od dotychczasowych
                                    opinii orzeczników ZUS.

                                    Ponieważ obydwie Panie dokonywały już wcześniej przestępstw, a wydawane przez
                                    nie opinie są wręcz debilistyczne są one całkowicie odmienne od opinii
                                    Instytutów Medycznych, można przypuszczać, że w tym przypadku wydane zostały
                                    jako odwet za oskarżenie ich (oczywiście słuszne) przez mojego męża i próbę
                                    pociągnięcia do odpowiedzialności. W działaniu tych Pań i innych pracowników
                                    ZUS widać profesjonalizm znajomość tematu oraz perfidię i premedytację. Zarówno
                                    w wydanym po dwóch godzinach walki zaświadczeniu z 22.04.2003r. oraz decyzji o
                                    odmowie przyznania świadczenia rehabilitacyjnego z dnia 23.04.2003r. popełniono
                                    przestępstwo z art. 271 § 1 i 3 oraz art.273 KK poświadczając w nich nie
                                    prawdę, a następnie nimi się posługując. W obu tych dokumentach potwierdzono
                                    nie prawdę polegającą na tym, że wniosek w sprawie przyznania świadczenia
                                    rehabilitacyjnego złożyłam 24.03.2003r. Faktycznie wniosek ten złożyłam
                                    21.03.2003r. zmiana daty miała ukryć niedotrzymanie terminu wydania decyzji w
                                    sprawie świadczenia rehabilitacyjnego. Następnym potwierdzeniem nie prawdy w
                                    decyzji z dnia 23.04.2003r. oraz innych dokumentach wystawionych przez ZUS
                                    mających znaczenie prawne i korzystanie z tych dokumentów jest podanie
                                    informacji, że decyzja, czy świadczenie rehabilitacyjne powinno zostać
                                    przyznane zależy od orzeczenia lekarza orzecznika ZUS, w tym przypadku
                                    orzeczenie lekarz orzecznik ZUS wydał 23.04.2003r. Jednak z postępowania ZUS
                                    bezspornie wynika, że decyzja ta została podjęta w innym czasie.

                                    Wyjaśnienie tu jest oczywiste i bardzo proste, pomimo, że okresy poprzednich
                                    świadczeń również kończyły się 21 dnia miesiąca to wypłaty z tyt. tych
                                    świadczeń następowały zawsze za okres od 01 do ostatniego dnia miesiąca w
                                    ostatni dzień miesiąca, natomiast w m-cu kwietniu 2003r. zasiłek
                                    rehabilitacyjny wypłacono mi już 19 kwietnia wliczając w to okres do 21
                                    kwietnia2003r., czyli do ostatniego dnia zasiłku. Jest to bezsporny dowód, że
                                    decyzja o zakończeniu, czyli odmowie przyznania dalszych świadczeń
                                    rehabilitacyjnych zapadła przed 19 kwietnia 2003r. Nie wiem, kto tą decyzję
                                    podjął, ale na pewno nie ma ona nic wspólnego z orzeczeniem orzecznika z dnia
                                    23.04.2003r. Celowe mające uzasadnienie poświadczenie nie prawdy w tych pismach
                                    winno być wyjaśnione, a winni popełnienia przestępstwa ukarani.

                                    Tak jak napisałam w meritum tego pisma działania ZUS pozbawiły mnie prawa do
                                    ponownego podjęcia pracy na podstawie art. 53 § 5 KP w związku z art. 20 Ustawy
                                    z dnia 25.06.1999r.o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w
                                    razie choroby i macierzyństwa (Dz.U. Nr 60, poz. 636) Zakład pracy odmówił mi
                                    ponownego przyjęcia, ponieważ nie mogłam złożyć stosownego dokumentu o
                                    możliwości dopuszczenia mnie do pracy na wcześniej zajmowanym stanowisku.
                                    Decydował tu fakt przyjmowania leków, po których nie dopuszczalna jest praca
                                    przy maszynach i urządzeniach będących w ruchu, jak również wymagana sprawność
                                    obydwu rąk oraz całkowita nie możność otrzymania takiego dokumentu znajdując
                                    się w stanie przed leczeniem szpitalnym.

                                    Pomimo dwukrotnego złożenia wniosku o zarejestrowanie mnie w Miejskim Urzędzie
                                    Pracy w Olsztynie w celu uznania za osobę bezrobotną, uznania prawa do zasiłku
                                    oraz zarejestrowania do ubezpieczenia społecznego w dniu 29.04.2003r.
                                    otrzymałam decyzję odmowną . Z uzasadnienia tej decyzji wynika, że by uzyskać
                                    status bezrobotnego trzeba być zdolną i gotową do podjęcia zatrudnienia w
                                    pełnym wymiarze czasu pracy. Posiadając skierowanie na leczenie szpitalne nie
                                    mogę podjąć zatrudnienia.

                                    Odmówiono mi również przyznania świadczeń na pokrycie wydatków na świadczenia
                                    zdrowotne w postaci ubezpieczenia społecznego w MOPS.

                                    Namawianie mnie do popełnienia przestępstwa przez złożenie fałszywych
                                    oświadczeń zagraża mojej wolności, odmowa popełnienia tego przestępstwa
                                    zagroziła już pozbawieniem wolności mojej rodziny.

                                    Chwili obecnej potrzebuję stałej i dożywotniej opieki lekarskiej endokrynologa,
                                    foniatry i rehabilitanta po operacji tarczycy.

                                    Oczekuję nadal na przeprowadzenie leczeni
                                    • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 22:12
                                      Oczekuję nadal na przeprowadzenie leczenia szpitalnego, postawienia diagnozy i
                                      podjęcia dalszych decyzji, co do leczenia dyskopatii kręgosłupa szyjnego.
                                      Podjęcie leczenia w początkowym okresie może okazać się skuteczne i bez
                                      nawrotów. Pozostawienie mnie w tym stanie równoznaczne jest z dożywotnią męką i
                                      kalectwem, w ten sam sposób ZUS postąpił z moim mężem.

                                      Do chwili obecnej wraz z córką nie posiadamy ubezpieczenia społecznego,
                                      płaciłam na ten cel składki do ZUS przez ponad 20 lat, przerwanie mi leczenia w
                                      momencie, gdy uzyskałam najważniejsze badania diagnostyczne, gdy po raz
                                      pierwszy można by było podjąć skuteczne leczenie to dokonanie zwykłego
                                      morderstwa przy pomocy zabójców zwanych lekarzami orzecznikami ZUS.

                                      Informuję, że nie mam prawa ubezpieczyć siebie ani córki do ubezpieczenia męża,
                                      ponieważ po jego wypadku w1993r. prowadzę z nim osobne gospodarstwo domowe.
                                      Wynika to gdyż na wskutek, jego choroby Sąd zniósł między nami wspólność
                                      majątkową, od tej pory prowadzi On samodzielne gospodarstwo domowe. W tym
                                      czasie jego stan zdrowia pogorszył się na, tyle, że właściwie już umiera,
                                      jednak stanowi również zagrożenie dla otoczenia, ponieważ coraz częściej nie
                                      kontroluje On stanu swojej świadomości, co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla
                                      niego samego jak również dla osób znajdujących się w jego otoczeniu.

                                      W żaden sposób nie neguję jednak jego zachowania, gdyż pozostawiona bez prawa
                                      do świadczeń zdrowotnych, wątpię czy uda mi się wytrzymać tyle czasu, co jemu.





                                      Barbara Kołecka

                                      ` ul. Klasztorna 3m2

                                      10-285 Olsztyn

                                      basia570@poczta.onet.pl

                                      • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 22:24
                                        Minął rok i Sąd Rejonowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Olsztynie nie
                                        może zakończyć tej sprawy, ale za to są efekty w postaci kradzieży dokumentów i
                                        nie podjęcia dochodzenia przez olsztyńska prokuraturę dochodzenia w sprawie ich
                                        zaginięcia jak i w sprawie przekroczenia uprawnień przez biegłą Sochocką, która
                                        jako lekarz leczący nie powinna wydać opinii. Jak również popełnienia
                                        przestępstwa potwierdzenia nieprawdy przez tę samą biegłą, która w tym samym
                                        czasie wydała dwie sprzeczne ze sobą informacje zawarte w dokumentach mających
                                        znaczenie prawne.

                                        • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 23:10
                                          Oskarżony:
                                          Olsztyn dn. 2004-05-04
                                          Kołecki
                                          Mirosław

                                          ul. Klasztorna 3m2
                                          10-285 Olsztyn
                                          Niepełnosprawny z całkowitą niezdolnością do pracy.
                                          Z koniecznością opieki lub pomocy innej osoby w związku
                                          z ograniczeniem samodzielnej egzystencji. Nr. 8286-1 Uu/02.
                                          Nie karany, o wykształceniu podstawowym, posiadającym
                                          na utrzymaniu jedno dziecko, z zawodu kierowca, bez prawa jazdy?
                                          nigdzie nie zatrudniony, utrzymujący się z zasiłku MOPS
                                          w Olsztynie.

                                          Sygn. akt II K 1208/03

                                          Prezes Sądu Okręgowego w Olsztynie

                                          II Wydział karny

                                          Sprawa: Zażalenie na zasadzie art. 467. § 1. kpk. na zaniechanie czynności oraz
                                          podejmowanie czynności niezgodnych z prawem.

                                          Wnoszę o: 1. Wszczęcie kontroli instancyjnej.
                                          2. Zawiadomienie prokuratora o popełnieniu przestępstwa z art.
                                          271. § 1. kk. 273. kk. i innych przez SSR. K. Beśka, SSR. K Zabuska
                                          SSR. P. Zienchowski. Protokolant pracownik sądu R. Pniewska.
                                          3. Uznając zasadność zażalenia, organ odwoławczy stwierdza
                                          niezgodność czynności
                                          z prawem lub brak czynności i zarządza, co należy, zwłaszcza w
                                          celu naprawienia
                                          skutków uchybienia oraz zapobieżenia podobnym uchybieniom w
                                          przyszłości, a także podejmuje inne przewidziane w ustawie
                                          środki.
                                          4. Zawiadomienie rady adwokackiej na zasadzie art. 20. § 1. kpk.
                                          5. Zawiadomienie przełożonego art. 20. § 2. kpk.

                                          U Z A S A D N I E N I E

                                          Dnia 2003-09-09 zgodnie z kpk. złożyłem do Sądu pismo: „Zgłoszenie
                                          znanych mi dowodów i świadków niezbędnych do rozpoznania sprawy.
                                          W piśmie tym wniosłem w pkt. 1. o rozpatrzenie postanowienia z dnia
                                          2003-07-04 sygn. akt Ds. 2788/03. Do dnia dzisiejszego wniosek ten nie został
                                          rozpatrzony.
                                          Dnia 2004-02-13 złożyłem : Wniosek na zasadzie art. 40. § 1. pkt. 1
                                          kpk. oraz art. 41.§ 1. lub art. 41. § 2. kpk. o:
                                          1. wyłączenie od rozpoznania sprawy sędziów Sądu Rejonowego w
                                          Olsztynie.
                                          2. wyłączenie od rozpoznania sprawy sędziów Sądu Okręgowego w
                                          Olsztynie.
                                          Wniosek ten szeroko uzasadniłem a sędzia zgodnie z art. 42. § 3. kpk.
                                          powstrzymał się od udziału w w sprawie.
                                          Dnia 2004-03-02 otrzymałem zawiadomienie o brzmieniu: „Sekretariat Sądu
                                          Rejonowego w Olsztynie zawiadamia Pana, że wniosek o wyłączenie składu sądowego
                                          nie został uwzględniony”.
                                          Zażalenie oraz wniosek o stwierdzenie czynności niezgodnych z prawem
                                          złożyłem dnia 2004-03-12., również i te pismo pozostało bez odpowiedzi.
                                          Należy tutaj podkreślić, że Policja, Prokuratura i Sąd prowadząc
                                          postępowanie przygotowawcze w/w sprawie ukrywały przede mną wszystkie dokumenty
                                          również i te, które należały mi się z urzędu, w celu by dokonać przestępstwa w
                                          postaci tymczasowego aresztowania. Sędzia K. Beśka oddalił wniosek dowodowy o
                                          przesłuchanie świadków i stwierdził, że on ich tam nie wstawiał (karta akt
                                          nr.203. pkt. 45)do dnia dzisiejszego żaden z moich wniosków nie został
                                          rozpatrzony a podejmowane postanowienia i zarządzenia nie są mi dostarczane
                                          zgodnie z art. 94. § 1. i 2. kpk. art. 96., 98. i 100. kpk. Protokoły rozpraw
                                          sporządzane są z pominięciem wszystkich art. kpk. Ale za to potwierdzając nie
                                          prawdę wyczerpują znamiona przestępstwa zawarte w art. 271. § 1. kpk. Tym
                                          sposobem nie mając bezpośrednio wglądu do powstających fałszywych protokołów
                                          sędzia Beśka wraz z protokólantką zapisują całkiem cos innego niż np.:

                                          1. na rozprawie w dniu 2004-02-13 zostało powiedziane przez sędziego,
                                          który odroczył rozprawę z powodu złożenia przez oskarżonego wniosku o
                                          wyłączenie sędziów. Zapisano tam nieprawdę, że Sąd postanowił wezwać
                                          oskarżonego do uzupełnienia wniosku. Takiego postanowienia w dniu rozprawy nie
                                          było, a gdyby było to byłoby bezprawne, ponieważ sędzia Beśka nie miał prawa
                                          podejmować decyzji we własnej sprawie, dotyczącej jego wyłączenia. Żądam
                                          również wyjaśnienia w trakcie kontroli instancyjnej, co to za dokument
                                          znajdujący się w aktach, karta akt nr. 221. kto go napisał i dla kogo, czyżby
                                          umysłowo chory sędzia sam rozpatrzył następny wniosek o jego wyłączenie
                                          (dlatego brak nawet daty).
                                          Postanowienie karta akt nr. 222 również nie posiada legitymacji
                                          prawnej. Cyt.
                                          „Ponieważ nie żądałem wyłączenia składu sądowego to nie wiem czy te
                                          pismo dotyczy mojej sprawy. Nie ma żadnej informacji o przysługujących mi w
                                          takim wypadku prawach. Nie ma również takiego art. w kpk.
                                          Żądam rozpatrzenia wniosku z dnia:
                                          2004-02-13 na zasadzie art. 40. § 1. pkt. 1 kpk. oraz art. 41.§ 1. lub art.
                                          41. § 2. kpk. o:
                                          1. wyłączenie od rozpoznania sprawy sędziów Sądu Rejonowego w
                                          Olsztynie.
                                          2. wyłączenie od rozpoznania sprawy sędziów Sądu Okręgowego w
                                          Olsztynie.
                                          Na zasadzie art. 42. § 4. kpk. lub art. 43. kpk.
                                          Przypominam, że na wniosek na zasadzie art. 40. § 1. pkt. 1 kpk. oraz
                                          art. 41.§ 1. lub art. 41. § 2. kpk. o:
                                          1. wyłączenie od rozpoznania sprawy sędziów Sądu Rejonowego w
                                          Olsztynie.
                                          2. wyłączenie od rozpoznania sprawy sędziów Sądu Okręgowego w
                                          Olsztynie.
                                          Sąd wydaje postanowienie art.93. § 1. kpk. art. 94. § 1. i 2. kpk. art.
                                          98. § 1. kpk. art. 100. § 2. kpk.”
                                          Biorąc pod uwagę, że sędzia Beśka nadal jest wyłączony z prowadzenia sprawy
                                          art. 42. § 4. kpk. lub art. 43. kpk. nie ma się co dziwić, że dalsze jego czyny
                                          to już zwykły bandytyzm.

                                          2. Na rozprawie z dnia 2004-03-12 sędzia Beśka dopuścił do
                                          przesłuchania świadków łamiąc art.
                                          371. § 2. kpk. pomimo ostrego sprzeciwu oskarżonego. Następnie nie dopuścił do
                                          swobodnego wypowiedzenia się świadka, który poruszył podstawowy temat sprawy
                                          tzn. dlaczego doszło do zdarzenia naruszając art. 370. § 1. kpk. Po złożeniu
                                          zeznań przez tego świadka oskarżenia i jednocześnie poszkodowanego, z których
                                          można wywnioskować, że faktycznie ma on problemy z prawidłowym myśleniem i
                                          nazwanie jego zachowania w dniu zdarzenia „Debilizmem” jest całkowicie
                                          uzasadnione.
                                          Na udzielone mi pozwolenie do przesłuchania świadka, odmówiłem z
                                          powodów, że uniemożliwiłoby to udowodnienie swojej niewinności i ukaranie
                                          winnych. Mój pełnomocnik z urzędu, prawdopodobnie dla tego gdyż już kolejny raz
                                          złożyłem wniosek o jej wyłączenie postanowiła tym razem coś powiedzieć, i
                                          zapytała tegoż świadka, w jakim kierunku oskarżony był odwrócony mówiąc te
                                          słowa? Świadek zeznał, że oskarżony: „właściwie to do mnie powiedział te słowo”
                                          a na następne pytanie zeznał: „ powiedział je tylko raz” Sędzia od razu zaczął
                                          dyktować do protokołu całkiem coś innego, nie mogąc tego pozostawić w tym
                                          stanie natychmiast zwróciłem uwagę, że zapisuje nie prawdę, że świadek tak nie
                                          zeznał (jest to bardzo ważne zeznanie, ponieważ drugi bandyta udający
                                          poszkodowanego zeznał, że wielokrotnie ich wyzywałem od idiotów i debili) w
                                          rezultacie sędzia Beśka powtórzył do zaprotokołowania słowa zeznane przez
                                          świadka. Jednak po otrzymaniu kopii protokołu okazało się, że jest zapisane
                                          inaczej.

                                          3. Na rozprawie z dnia 2004-04-09. sędzia Beśka zachowywał się
                                          skandalicznie. Jak zwykle nastąpiło łamanie przepisów zawartych w art. 367. §
                                          1. kpk. Protokół rozprawy ukazał, że sędzia Beśka to zwykły oszust a swoimi
                                          działaniami chce dokonać zwykłego bandytyzmu na ciężko chorym człowieku. Próba
                                          sprostowania dokumentu, w którym Sąd Rejonowy potwierdza nieprawdę nie udała
                                          się. Sąd Rejonowy zamiast zarządzenia z uzasadnieniem, na które przysługuje
                                          przecież zażalenie przysłał mi zawiadomienie, na które nic nie przysługuje.
                                          Nie zgadzam się by moim sędzią był zwykły przestępca. Mam prawo do
                                          n
                                          • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 23:12
                                            Nie zgadzam się by moim sędzią był zwykły przestępca. Mam prawo do normalnego
                                            Sądu działającego zgodnie z Konstytucją RP i prawami zawartymi w Konwencji o
                                            Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Sędzia Beśka i wielu innych to
                                            ludzie chorzy na władzę. Ich miejsce jest w więzieniu lub u lekarza.
                                            Proszę nie tłumaczyć mi, że będę mógł złożyć apelację, ponieważ
                                            apelację składa się od wyroku sądu pierwszej instancji a tego, co wyprawiają
                                            sędziowie Sądu Rejonowego nie można nazwać ani Sądem ani pierwszą instancją.
                                            Dosyć represji wobec mnie i prześladowania mojej rodziny. Nawet
                                            niewolnik ma prawo do obrony i ja również będę się bronił.
                                            Żądam rozpatrzenia mego wniosku w trybie pilnym, ponieważ Sędzia Beśka
                                            nie podejmując decyzji czy w ogóle nie rozpatrując moich wniosków pozbawił mnie
                                            wielu praw a przede wszystkim prawa do złożenia zażalenia na bezprawne
                                            aresztowanie i stosowanie represji w postaci wyroku ograniczenia wolności przez
                                            zgłaszanie się dwa razy w tygodniu na policję. Takie wyroki dostają przestępcy,
                                            którzy pokradli miliony PLN. Do dnia dzisiejszego nie rozpatrzył mego
                                            wniosku o nagrywanie rozpraw i się dziwi, że ja nagrywam. A co mam robić?
                                            Pełnomocnik z urzędu bez mojej zgody przysyła na rozprawy ucznia, który
                                            jak widać nie ma pojęcia o swoich obowiązkach. Sędzia Beśka odrzucił ostatnio
                                            wniosek nawet go nie czytając, czy to jego kozielanka?
                                            Prokurator nie odpowiedział na przysługujące mi zażalenie, może po
                                            prostu jeszcze raz przyślijcie policjanta ze strażnikiem miejskim, może tym
                                            razem uda się mnie przejechać.


                                            Kołecki Mirosław
                                            • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 23:15
                                              Oskarżony:
                                              Olsztyn dn. 2004-05-13
                                              Kołecki
                                              Mirosław

                                              ul. Klasztorna 3m2
                                              10-285 Olsztyn
                                              Niepełnosprawny z całkowitą niezdolnością do pracy.
                                              Z koniecznością opieki lub pomocy innej osoby w związku
                                              z ograniczeniem samodzielnej egzystencji. Nr. 8286-1 Uu/02.
                                              Nie karany, o wykształceniu podstawowym, posiadającym
                                              na utrzymaniu jedno dziecko, z zawodu kierowca,
                                              nigdzie nie zatrudniony, utrzymujący się z zasiłku MOPS
                                              w Olsztynie.

                                              Sygn. akt II K 1208/03




                                              Sąd Rejonowy w Olsztynie

                                              II Wydział karny


                                              Sprawa: Zażalenie na postanowienie z dnia 2004-04-19 nie uwzględniające wniosku
                                              o sprostowanie protokołu z dnia 2004-04-09.
                                              Postanowieniu temu zarzucam:
                                              1. Oszustwo i wprowadzenie w błąd poprzez uzasadnienie, że: „Protokół
                                              odzwierciedla przebieg rozprawy”
                                              2. Niedostarczenie postanowienia wydanego poza rozprawą, brak
                                              pouczeń uczestników postępowania przysługującym im prawie,
                                              terminie i sposobie wniesienia środka zaskarżenia lub o tym, że
                                              orzeczenie nie podlega zaskarżeniu.

                                              Wnoszę o:
                                              1. Kasację postanowienia.
                                              2. Powiadomienie prokuratora o popełnieniu przestępstwa.



                                              U Z A S A D N I E N I E

                                              Na zasadzie przepisów art. 143. § 1. pkt. 11.zawartych w Kodeksie
                                              postępowania karnego: „Spisania protokołu wymagają: Przebieg rozprawy”
                                              W innych przypadkach można ograniczyć się do sporządzenia notatki
                                              urzędowej, art. 143. § 2. kpk.
                                              Na podstawie takich właśnie notatek zostałem oskarżony a następnie dla
                                              dodania atrakcyjności sprawie aresztowany. Skorumpowany sędzia Beśka nie chce
                                              dopuścić żadnych dowodów w tej sprawie, pomimo, że Kpk wyraźnie stwierdza, że
                                              postępowanie karne toczy się według przepisów niniejszego kodeksu a liczne art.
                                              nakazują podejmowanie jakichkolwiek decyzji dopiero po przeanalizowaniu
                                              całokształtu i okoliczności sprzyjających popełnieniu przestępstwa.
                                              Policja na złożone przeze mnie zawiadomienie o popełnionym
                                              przestępstwie przez swoich funkcjonariuszy w postaci czynnej napaści na moją
                                              rodzinę, wyłamania (uszkodzenia) drzwi wejściowych do budynku należącego do
                                              wspólnoty mieszkaniowej (cena naprawy około 700,00 PLN) oraz dokonanie próby
                                              zabójstwa poprzez przejechanie mnie na przejściu dla pieszych, przy palącym się
                                              zielonym świetle zezwalającym na przechodzenie przez jezdnię, zamiast podjąć
                                              śledztwo oskarżyła mnie o to, że wobec tych bandytów używałem słów powszechnie
                                              uważanych za obelżywe.
                                              Sędzia Beśka jako kolejna instancja zorganizowanej grupy przestępczej
                                              nie ma zamiaru prowadzić normalnej rozprawy, (co zresztą jest nie możliwe,
                                              ponieważ według mnie sam jest nienormalny) tylko wraz ze składem sędziowskim K
                                              Brzostek i Z Banaszczyk oraz protokolantem R Pniewska tworzą protokoły sądowe,
                                              które sami wymyślają i nie ma od tego odwołania, pomimo, że całość rozprawy
                                              nagrałem na dyktafonie.
                                              Zgodni z przepisami kpk. Art. 144.
                                              § 1. Protokół rozprawy spisuje aplikant lub pracownik sekretariatu. Protokół
                                              może
                                              też spisać asesor sądowy, jeżeli nie należy do składu orzekającego.
                                              Ustawodawca celowo nie dopuszcza by protokół spisywała osoba należąca
                                              do składu sędziowskiego gdyż ma on być wykonany sumienie Art. 144. § 3.
                                              Art. 145.
                                              § 1. Jeżeli czynność procesową utrwala się za pomocą stenogramu, protokół można
                                              ograniczyć do zapisu najbardziej istotnych oświadczeń osób biorących w niej
                                              udział. Stenograf przekłada stenogram na pismo zwykłe, przy czym czyni
                                              wzmiankę, jakim posługiwał się systemem; pierwopis stenogramu oraz jego
                                              przekład stają się załącznikami do protokołu.
                                              Protokół spisywany jest zwykłym pismem z pominięciem lub zamianą
                                              najbardziej istotnych oświadczeń osób biorących w nich udział.
                                              Art. 148.
                                              1) oznaczenie czynności, jej czasu i miejsca oraz osób w niej uczestniczących,
                                              2) przebieg czynności oraz oświadczenia i wnioski jej uczestników,
                                              3) wydane w toku czynności postanowienia i zarządzenia, a jeżeli postanowienie
                                              lub zarządzenie sporządzono osobno, wzmiankę o jego wydaniu,
                                              4) w miarę potrzeby stwierdzenie innych okoliczności dotyczących przebiegu
                                              § 2. Wyjaśnienia, zeznania, oświadczenia i wnioski oraz stwierdzenia określonych
                                              okoliczności przez organ prowadzący postępowanie zamieszcza się w protokole
                                              z możliwą dokładnością. Osoby biorące udział w czynności mają prawo
                                              żądać zamieszczenia w protokole z pełną dokładnością wszystkiego, co dotyczy
                                              ich praw lub interesów.
                                              Po złożeniu wniosku o rezygnacji ze świadków sędzia, Beśka kazał mi się zamknąć
                                              a następnie nie dopuścił do uzasadnienia moich wniosków wyrzucając mnie z Sali.
                                              § 4. Osoby biorące udział w czynności mają prawo żądać odczytania fragmentów
                                              ich wypowiedzi wciągniętych do protokołu.

                                              Jest rzeczą ogólnie znaną fakt, że protokoły w sądach polskich
                                              spisywane są pod dyktando sędziego.
                                              W posiadanych przeze mnie nagraniach z różnych rozpraw sądowych
                                              (również z rozprawy z dnia
                                              2004-04-09 i z dnia 2004-03-12) wyraźnie słychać jak sędzia interpretuje i
                                              dyktuje każde słowo mające zostać zapisane w protokóle rozprawy. W ten sposób z
                                              dwu godzinnego przesłuchania biegłego zostało zapisane zaledwie kilka zdań.
                                              Sędzia oczywiście nie podyktował jak to w czasie przesłuchania wielokrotnie
                                              sugerował, jaka ma paść odpowiedź.
                                              Na rozprawie z dnia 2004-03-12 sędzia Beśka nie zezwolił na swobodne
                                              wypowiedzenie się świadka oskarżenia K. Kapuścinskiego, który to chciał zeznać
                                              o okolicznościach, w jakich według niego doszło do przestępstwa. Następnie ja
                                              odstąpiłem od prawa do zadawania pytań, co dość obrazowo zostało zapisane na
                                              karcie sprawy nr. 234 pod tytułem: „Oskarżony zadaje pytanie:”. Następnie mój
                                              obrońca z urzędu a raczej jego substytut działający bez mojego pełnomocnictwa
                                              Pani E. Stankiewicz zadała pytania świadkowi K. Kapuscińskiemu. Pytania te
                                              dotyczyły odległości, w jakiej znajdował się świadek w momencie wypowiadania
                                              przez oskarżonego obraźliwego słowa, wielokrotności wypowiadania słów
                                              obraźliwych ogólnego zachowania się oskarżonego podczas zajścia i czy te słowo
                                              padło do konkretnej osoby? W odpowiedzi, jaką udzielił świadek jest
                                              cyt. „Właściwie to powiedział to do mnie” zawarta jest cała epikryza zdarzenia.
                                              Sędzia Beśka dyktując protokólantce odpowiedź świadka fałszywie zaczął
                                              dyktować, że: cyt. „ Te słowa były wypowiedziane do nas…oskarżony patrzył na
                                              nas…” zareagowałem natychmiast słowami: „ sędzia kłamie, świadek tak nie
                                              zeznał” sędzia Beśka próbował mnie zastraszyć, ale podyktował prawidłowa wersję
                                              zeznań złożonych przez świadka K. Kapuścińskiego. W protokole rozprawy z dnia
                                              2004-03-12, który otrzymałem z dużym opóźnieniem zapisane zostały jednak
                                              zdarzenia w całkiem innej kolejności niż następowały oraz zeznania świadka,
                                              jakich on nie złożył. A zatem protokół ten jest dokumentem, w którym
                                              potwierdzono nieprawdę i złożono go w sądzie. Osoby, które się pod tym
                                              dokumentem podpisały oraz osoby, które korzystają z tego dokumentu wyczerpały
                                              znamiona przestępstwa zawarte w art. 271. § 3. i 273. kk.
                                              Protokół z dnia 2004-04-09 jeżeli nie zostanie poprawiony lub usunięty
                                              z akt stanie się takim samym dokumentem jak poprzedni a co najważniejsze
                                              potwierdzi to tylko fakt istnienia w strukturach III władzy zorganizowanej
                                              grupy przestępczej.
                                              W zaskarżonym postanowieniu z dnia 2004-04-19 zawarto uzasadnienie
                                              podpisane przez wiele osób, w którym potwierdzono nieprawdę wyczerpano, zatem
                                              znamiona przestępstwa zawarte w art. 271. § 3.
                                              • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 23:18
                                                Protokół z dnia 2004-04-09 jeżeli nie zostanie poprawiony lub usunięty z akt
                                                stanie się takim samym dokumentem jak poprzedni a co najważniejsze potwierdzi
                                                to tylko fakt istnienia w strukturach III władzy zorganizowanej grupy
                                                przestępczej.
                                                W zaskarżonym postanowieniu z dnia 2004-04-19 zawarto uzasadnienie
                                                podpisane przez wiele osób, w którym potwierdzono nieprawdę wyczerpano, zatem
                                                znamiona przestępstwa zawarte w art. 271. § 3. i 273. kk.
                                                Dlatego wnoszę jak na wstępie.



                                                Kołecki Mirosław


                                                • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 23:21
                                                  Oskarżony:
                                                  Olsztyn dn. 2004-04-14
                                                  Kołecki
                                                  Mirosław

                                                  ul. Klasztorna 3m2
                                                  10-285 Olsztyn

                                                  Sygn. akt II K 1208/03

                                                  Sąd Rejonowy w Olsztynie

                                                  II Wydział karny

                                                  Sprawa: Wniosek o: Sprostowanie protokółu rozprawy z dnia 2004-04-09 na
                                                  zasadzie art. 152 kpk.

                                                  Wyjaśnienie, co do terminu:
                                                  Rozprawa, z której spisano fałszywy protokół odbyła się dnia 2004-04-
                                                  09 następnie włącznie do dnia 2004-04-12 Sąd był nieczynny. Dnia 2004-04-0-13
                                                  nie było możliwe zapoznanie się z aktami sprawy, ponieważ znajdowały się u
                                                  protokolanta w wykonaniu po rozprawie z dnia 2004-04-09. Dnia 2004-04-14 akta
                                                  sprawy się odnalazły jednak nie można było wykonać odpisów zgodnie z art. 157.
                                                  § 1. kpk., ponieważ w Sądzie nie było sędziego, który miałby wyrazić na to
                                                  zgodę.
                                                  Należy tu wyjaśnić, że protokół rozprawy sporządzano na komputerze.
                                                  Sędzia posiada oddzielny monitor, na którym na bieżąco kontroluje i dokonuje
                                                  poprawek w zapisywanym tekście, następnie sędzia przewodniczący oraz
                                                  protokolant mają obowiązek niezwłocznie podpisać protokół, art.149. § 1. kpk.
                                                  Obok istniejących podpisów przewodniczącego i protokolanta nie istnieją żadne
                                                  wzmianki, że protokół podpisano w innym terminie niż termin jego wykonania,
                                                  czyli 2004-04-09 czyli jakie czynności wykonywał protokolant w dniu 2004-04-
                                                  13. Żądam wyjaśnienia z podaniem art. kpk. na jakich opiera się Sąd wykonując
                                                  manipulacje związane z protokółem z dnia …. Nie wiadomo, jakiego?

                                                  Żądam sprostowania fałszywego protokołu rozprawy, w którym potwierdzono
                                                  nieprawdę wyczerpując w ten sposób znamiona przestępstwa zawarte w art. 271. §
                                                  1. i 3. kk. oraz art. 273. kk.
                                                  W pkt. 5. zdanie 1. dokonano skreśleń bez uwzględnienia art. 151. § 1.
                                                  kpk.
                                                  pkt. 5. zdanie 2. wobec braku sprzeciwu obecnych stron.
                                                  Sąd nie stosuje się do żadnych procedur dotyczących przesłuchania
                                                  świadków, traktuje ich jak kumpli z pod kiosku z piwem, nie zezwala nawet na
                                                  swobodne wypowiedzenie się. Sąd postanowił przesłuchać bez przyrzeczenia – to
                                                  się zgadza zdanie – wobec braku sprzeciwu obecnych stron należy usunąć.
                                                  Pkt. 5. Świadków usunięto do osobnego pokoju, a następnie każdego
                                                  świadka wezwano na salę osobno i przesłuchano w nieobecności tych świadków,
                                                  którzy jeszcze nie zeznawali.
                                                  Jest to oczywiste oszustwo. Tak jak napisałem wyżej Sąd nie stosuje się
                                                  do żadnych przepisów kpk. Dowodem jest tu zeznanie świadka Tomasza Maślanka
                                                  pkt. 20 cyt. „Ja potwierdzam słowa kolegi, podtrzymuję swoją opinię.” Skąd
                                                  Maślanka znałby słowa kolegi skoro niby znajdował się w osobnym pokoju?
                                                  Pkt. 25. Oskarżony oświadcza Należy wyjaśnić, że było to pytanie do
                                                  biegłych zeznających jako świadkowie a nie oświadczenie. Sąd nie zezwolił
                                                  świadkom do udzielenia odpowiedzi, a zatem, po co ich wezwał? Dla jaj? Co
                                                  prawda było to tuż przed świętami???
                                                  Pkt. 30. – w tym miejscu chodzi o sędziego a nie „o Sądu”
                                                  prawdopodobnie błąd pisarski?
                                                  Pozostały zapis w protokóle jest zwykłym oszustwem, na co istnieją
                                                  dowody w postaci świadków znajdujących się na sali rozpraw oraz nagrania na
                                                  cyfrowym dyktafonie. Prawidłowo przebiegało to tak.
                                                  Po oświadczeniu Sądu, że nie podjął jeszcze decyzji w stosunku do moich
                                                  wniosków o przesłuchanie świadków i sprowadzenie dowodów, złożyłem wniosek o
                                                  rezygnacji z tych świadków, ponieważ Sąd celowo przedłuża rozprawę pkt. 30. w/w
                                                  protokółu. Następnie zacząłem uzasadniać swój wniosek ( dalszy zapis w pkt.
                                                  30 ). W tym miejscu sędzia K Beśka wydarł się do mnie: „milczeć” następnie już
                                                  spokojnie podyktował protokolantce: „ ogłaszam przerwę” , na co ja zapytałem: „
                                                  przerwę czy koniec?” Sędzia K.Beśka zamamrotał pod nosem i zaczął dalej
                                                  dyktować: „oskarżony oświadcza, że dziękuje za wszystko”, odpowiedziałem: „ja
                                                  tak nie oświadczyłem to jest kłamstwo”, Sędzia krzyknął: „ zamknij się” i dalej
                                                  dyktował, ja mówiłem dalej: „ja nie oświadczyłem, że to jest wszystko, Sąd
                                                  kłamie w tej chwili i jest oszustem, ja żądam żeby Sąd pozwolił mi się
                                                  wypowiedzieć, nie jesteśmy w komunistycznej bandzie”, Sędzia w tym czasie
                                                  wykrzykiwał: „milczeć, natychmiast opuścić salę” zapytałem: „dlaczego ja mam
                                                  milczeć, ja mam prawo się wypowiedzieć”, Sędzia krzycząc kazał mi opuścić tą
                                                  salę, powtórzył to kilkakrotnie, ja obawiając się dalszych represji
                                                  odpowiedziałem tylko: „ bardzo ślicznie się Sąd zachowuje, jutro wszystko
                                                  przekażę w Internecie, dziękuję, do widzenia!”
                                                  W powyższym protokole zapisano wszystko niezgodnie z kolejnością
                                                  wydarzeń oraz krzyki i bandyckie zachowanie się skorumpowanego Sędziego
                                                  przedstawiono jako moje, co jest niezgodne z prawdą.


                                                  Mirosław Kołecki
                                                  • obrokon Re: Korupcja bez aresztu 30.05.04, 23:23
                                                    Oskarżony:
                                                    Olsztyn dn. 2004-04-14
                                                    Kołecki
                                                    Mirosław

                                                    ul. Klasztorna 3m2
                                                    10-285 Olsztyn

                                                    Sygn. akt II K 1208/03






                                                    Sąd
                                                    Rejonowy w Olsztynie

                                                    II Wydział karny

                                                    Sprawa: Wniosek o: Sprostowanie protokołu rozprawy z dnia 2004-03-12 na
                                                    zasadzie art. 152 kpk.


                                                    Żądam sprostowania fałszywego protokołu rozprawy, w którym potwierdzono
                                                    nieprawdę wyczerpując w ten sposób znamiona przestępstwa zawarte w art. 271. §
                                                    1. i 3. kk. oraz art. 273. kk.

                                                    Sąd nie stosuje się do żadnych procedur dotyczących przesłuchania
                                                    świadków, traktuje ich jak kumpli z pod kiosku z piwem, nie zezwala nawet na
                                                    swobodne wypowiedzenie się. Sąd postanowił przesłuchać bez przyrzeczenia – to
                                                    się zgadza zdanie – wobec braku sprzeciwu obecnych stron należy usunąć.

                                                    Na zasadzie przepisów art. 143. § 1. pkt. 11.zawartych w Kodeksie
                                                    postępowania karnego: „Spisania protokołu wymagają: Przebieg rozprawy”
                                                    W innych przypadkach można ograniczyć się do sporządzenia notatki
                                                    urzędowej, art. 143. § 2. kpk.
                                                    Na podstawie takich właśnie notatek zostałem oskarżony a następnie dla
                                                    dodania atrakcyjności sprawie aresztowany. Skorumpowany sędzia Beśka nie chce
                                                    dopuścić żadnych dowodów w tej sprawie, pomimo, że Kpk wyraźnie stwierdza, że
                                                    postępowanie karne toczy się według przepisów niniejszego kodeksu a liczne art.
                                                    nakazują podejmowanie jakichkolwiek decyzji dopiero po przeanalizowaniu
                                                    całokształtu i okoliczności sprzyjających popełnieniu przestępstwa.
                                                    Policja na złożone przeze mnie zawiadomienie o popełnionym
                                                    przestępstwie przez swoich funkcjonariuszy w postaci czynnej napaści na moją
                                                    rodzinę, wyłamania (uszkodzenia) drzwi wejściowych do budynku należącego do
                                                    wspólnoty mieszkaniowej (cena naprawy około 700,00 PLN) oraz dokonanie próby
                                                    zabójstwa poprzez przejechanie mnie na przejściu dla pieszych, przy palącym się
                                                    zielonym świetle zezwalającym na przechodzenie przez jezdnię, zamiast podjąć
                                                    śledztwo oskarżyła mnie o to, że wobec tych bandytów używałem słów powszechnie
                                                    uważanych za obelżywe.
                                                    Sędzia Beśka jako kolejna instancja zorganizowanej grupy przestępczej
                                                    nie ma zamiaru prowadzić normalnej rozprawy, (co zresztą jest nie możliwe,
                                                    ponieważ według mnie sam jest nienormalny) tylko wraz ze składem sędziowskim K
                                                    Brzostek i Z Banaszczyk oraz protokolantem R Pniewska tworzą protokoły sądowe,
                                                    które sami wymyślają i nie ma od tego odwołania, pomimo, że całość rozprawy
                                                    nagrałem na dyktafonie.
                                                    Zgodni z przepisami kpk. Art. 144.
                                                    § 1. Protokół rozprawy spisuje aplikant lub pracownik sekretariatu. Protokół
                                                    może
                                                    też spisać asesor sądowy, jeżeli nie należy do składu orzekającego.
                                                    Ustawodawca celowo nie dopuszcza by protokół spisywała osoba należąca
                                                    do składu sędziowskiego gdyż ma on być wykonany sumienie Art. 144. § 3.
                                                    Art. 145.
                                                    § 1. Jeżeli czynność procesową utrwala się za pomocą stenogramu, protokół można
                                                    ograniczyć do zapisu najbardziej istotnych oświadczeń osób biorących w niej
                                                    udział. Stenograf przekłada stenogram na pismo zwykłe, przy czym czyni
                                                    wzmiankę, jakim posługiwał się systemem; pierwopis stenogramu oraz jego
                                                    przekład stają się załącznikami do protokołu.
                                                    Protokół spisywany jest zwykłym pismem z pominięciem lub zamianą
                                                    najbardziej istotnych oświadczeń osób biorących w nich udział.
                                                    Art. 148.
                                                    1) oznaczenie czynności, jej czasu i miejsca oraz osób w niej uczestniczących,
                                                    2) przebieg czynności oraz oświadczenia i wnioski jej uczestników,
                                                    3) wydane w toku czynności postanowienia i zarządzenia, a jeżeli postanowienie
                                                    lub zarządzenie sporządzono osobno, wzmiankę o jego wydaniu,
                                                    4) w miarę potrzeby stwierdzenie innych okoliczności dotyczących przebiegu
                                                    § 2. Wyjaśnienia, zeznania, oświadczenia i wnioski oraz stwierdzenia określonych
                                                    okoliczności przez organ prowadzący postępowanie zamieszcza się w protokole
                                                    z możliwą dokładnością. Osoby biorące udział w czynności mają prawo
                                                    żądać zamieszczenia w protokole z pełną dokładnością wszystkiego, co dotyczy
                                                    ich praw lub interesów.
                                                    Po złożeniu wniosku o rezygnacji ze świadków sędzia, Beśka kazał mi się zamknąć
                                                    a następnie nie dopuścił do uzasadnienia moich wniosków wyrzucając mnie z Sali.
                                                    § 4. Osoby biorące udział w czynności mają prawo żądać odczytania fragmentów
                                                    ich wypowiedzi wciągniętych do protokołu.

                                                    Jest rzeczą ogólnie znaną fakt, że protokoły w sądach polskich
                                                    spisywane są pod dyktando sędziego.
                                                    W posiadanych przeze mnie nagraniach z różnych rozpraw sądowych
                                                    (również z rozprawy z dnia
                                                    2004-04-09 i z dnia 2004-03-12) wyraźnie słychać jak sędzia interpretuje i
                                                    dyktuje każde słowo mające zostać zapisane w protokóle rozprawy. W ten sposób z
                                                    dwu godzinnego przesłuchania biegłego zostało zapisane zaledwie kilka zdań.
                                                    Sędzia oczywiście nie podyktował jak to w czasie przesłuchania wielokrotnie
                                                    sugerował, jaka ma paść odpowiedź.
                                                    Na rozprawie z dnia 2004-03-12 sędzia Beśka nie zezwolił na swobodne
                                                    wypowiedzenie się świadka oskarżenia K. Kapuścinskiego, który to chciał zeznać
                                                    o okolicznościach, w jakich według niego doszło do przestępstwa. Następnie ja
                                                    odstąpiłem od prawa do zadawania pytań, co dość obrazowo zostało zapisane na
                                                    karcie sprawy nr. 234 pod tytułem: „Oskarżony zadaje pytanie:”. Następnie mój
                                                    obrońca z urzędu a raczej jego substytut działający bez mojego pełnomocnictwa
                                                    Pani E. Stankiewicz zadała pytania świadkowi K. Kapuscińskiemu. Pytania te
                                                    dotyczyły odległości, w jakiej znajdował się świadek w momencie wypowiadania
                                                    przez oskarżonego obraźliwego słowa, wielokrotności wypowiadania słów
                                                    obraźliwych ogólnego zachowania się oskarżonego podczas zajścia i czy te słowo
                                                    padło do konkretnej osoby? W odpowiedzi, jaką udzielił świadek jest
                                                    cyt. „Właściwie to powiedział to do mnie” zawarta jest cała epikryza zdarzenia.
                                                    Sędzia Beśka dyktując protokólantce odpowiedź świadka fałszywie zaczął
                                                    dyktować, że: cyt. „ Te słowa były wypowiedziane do nas…oskarżony patrzył na
                                                    nas…” zareagowałem natychmiast słowami: „ sędzia kłamie, świadek tak nie
                                                    zeznał” sędzia Beśka próbował mnie zastraszyć, ale podyktował prawidłowa wersję
                                                    zeznań złożonych przez świadka K. Kapuścińskiego. W protokole rozprawy z dnia
                                                    2004-03-12, który otrzymałem z dużym opóźnieniem zapisane zostały jednak
                                                    zdarzenia w całkiem innej kolejności niż następowały oraz zeznania świadka,
                                                    jakich on nie złożył. A zatem protokół ten jest dokumentem, w którym
                                                    potwierdzono nieprawdę i złożono go w sądzie. Osoby, które się pod tym
                                                    dokumentem podpisały oraz osoby, które korzystają z tego dokumentu wyczerpały
                                                    znamiona przestępstwa zawarte w art. 271. § 3. i 273. kk.
                                                    Protokół z dnia 2004-03-12 jeżeli nie zostanie poprawiony lub usunięty
                                                    z akt potwierdzi tylko fakt istnienia w strukturach III władzy zorganizowanej
                                                    grupy przestępczej.
                                                    Dlatego wnoszę jak na wstępie.



                                                    Kołecki Mirosław





                                                  • Gość: bez nadziei Re: Korupcja bez aresztu IP: 65.219.225.* 31.05.04, 05:48
                                                    Mirek, wspolczuje Ci stary...Nie jednemu by juz rece opadly. Powodzenia
                                                  • Gość: Picolo Wymyślane przestępstwa IP: 5.5R* / 217.17.233.* 31.05.04, 08:19
                                                    tylko, że by wyłudzić nienależną rentę. Jak, ktoś się temu sprzeciwa, jest
                                                    znieważany.
                                                    Tak dalej, niech leser nie okrada społeczeństwa, pobierając nienależną rentę.
                                                  • Gość: obrokon Re: Wymyślane przestępstwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 14:06
                                                    Ja się ubezpieczyłem w ZUS-e i PZU. PLaciłem za to długie lata, to po pierwsze.
                                                    Skoro nie mam racji, to dlaczego tyle lat trwają sprawy sądowe? dlaczego nie
                                                    oskarżono mnie o wyłudzenie czy próbę wyłudzenia? dlaczego nie oskarżono mnie o
                                                    rospowszechnianie kłamliwych informacji? itd. itd.
                                                    Poniewaz posiadam niepodwazalne dowody, a zresztą sami się do wszystkiego
                                                    przyznają. Zapraszam na rozprawę. Sąd Rejonowy w Olsztynie ul. Dabrowszczaków
                                                    44, 2004-06-08 godz. 11:30 sala 43. wstęp wolny.
                                                  • Gość: obrokon Re: Wymyślane przestępstwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.04, 14:48
                                                    Kołecki
                                                    Mirosław
                                                    Olsztyn dnia 2004-07-04
                                                    ul. Klasztorna 3m2
                                                    10-285 Olsztyn
                                                    Niepełnosprawny z całkowitą niezdolnością do pracy.
                                                    Z koniecznością opieki lub pomocy innej osoby w związku
                                                    z ograniczeniem samodzielnej egzystencji. Nr. 8286-1 Uu/02.
                                                    Nie karany, o wykształceniu podstawowym z zawodu kierowca
                                                    nigdzie nie zatrudniony z powodu pozbawienia prawa jazdy.
                                                    Utrzymujący się z zasiłku MOPS w Olsztynie.



                                                    Prokuratura Krajowa
                                                    Al. Ujazdowskie
                                                    11
                                                    00-950
                                                    Warszawa


                                                    Sprawa: Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa „oszustwa” i innych przez
                                                    Sędziego Sądu Rejonowego w Olsztynie Joannę Urlińską oraz Sędziego Sądu
                                                    Okręgowego w Olsztynie Andrzeja Żurawskiego, Karola
                                                    Radaszkiewicza, Dariusza Firkowskiego i innych.

                                                    U Z A S A D N I E N I E

                                                    SSR. J. Urlińska w uzasadnieniu Postanowienia z dnia 2004-04-20 sygn.
                                                    akt VII K 1163/03 (załącznik nr. 6.) potwierdziła nieprawdę, co do okoliczności
                                                    mającej znaczenie prawne a mianowicie cyt. „Wezwany do złożenia oświadczenia
                                                    majątkowego nie uczynił tego” kon. cyt.
                                                    SSR. J. Urlińska przesłała mi informację noszącą datę Olszyn dnia
                                                    06.04.2004r., (załącznik nr. 1.) w której to, wzywa mnie do sprecyzowania
                                                    wniosku o zwolnienie z kosztów sądowych oraz wypełnienie i odesłanie Sądowi
                                                    druku, który nazywa oświadczeniem. Oświadczenie dotyczy wniosku o wyznaczenie
                                                    obrońcy z urzędu, nosi ono sygnaturę akt VII K 1163/03 oraz w pkt 1/ Imię i
                                                    nazwisko Mirosław Kołecki
                                                    ( załącznik nr. 2.) W tej korespondencji otrzymałem również Zarządzenie
                                                    odmawiające przyjęcia zażalenia (załącznik nr. 3.)
                                                    Zgodnie z siedmio dniowym terminem pismem z dnia 2004-04-14 (załącznik
                                                    nr. 4.) i pismem z dnia 2004-04-15 (załącznik nr. 5.) Odpowiedziałem na
                                                    zarządzenia Sądu, oczywiście nie wypełniłem oświadczenia dotyczącego wniosku o
                                                    wyznaczenie obrońcy z urzędu, ponieważ takiego wniosku nie składałem.
                                                    Należy tutaj wyjaśnić:
                                                    Skorumpowana grupa przestępcza składająca się z sędziów, prokuratorów i
                                                    innych urzędników państwowych wykorzystuje adwokatów podczas prowadzenia
                                                    procesów sądowych, do uniemożliwiania prawidłowej drogi procesowej poprzez
                                                    przekroczenia terminów i ukrywania dokumentów przez adwokatów pełniących
                                                    również funkcję pełnomocników z urzędu.
                                                    Dlatego pomimo wielokrotnego namawiania mnie do złożenia wniosku o
                                                    wyznaczenie obrońcy z urzędu takiego wniosku nie złożyłem i nie złożę aż do
                                                    momentu składania kasacji gdzie udział adwokata (nadal) jest niezbędny. (dowód:
                                                    Postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Karna w Warszawie z dnia 29 października
                                                    2003 r. Sygn. akt II KZ 39/03 i wiele innych.).
                                                    W uzasadnieniu Postanowienia z dnia 2004-04-20 sygn. akt VII K 1163/03
                                                    (załącznik nr. 6.) SSR. J. Urlińska pisze, że:
                                                    „Oskarżony złożył wniosek o wydaniu mu kserokopii z całych akt sprawy
                                                    oraz zwolnienie go od kosztów sądowych. Wezwany do złożenia oświadczenia
                                                    majątkowego nie uczynił tego.”
                                                    Z tych zdań wyraźnie wynika, że wezwany zostałem do złożenia
                                                    oświadczenia majątkowego w sprawie wydania mi kserokopii akt i zwolnienie od
                                                    kosztów sądowych. Z sentencji w/w Postanowienia wynika, że odmówiono mi tego
                                                    prawa na podstawie oszustwa wynikającego z przesłania mi SSR. J. Urlińską,
                                                    druku oświadczenia, które dotyczyło całkiem innej sprawy i SSR. J. Urlińska
                                                    wiedziała, że tego druku nie wypełnię.
                                                    Wykorzystanie i umieszczenie tej informacji w Postanowieniu (zał. nr.
                                                    6.) wyczerpało znamiona przestępstwa zawarte w art. 271 § 1. i 3. kk., 273. kk.
                                                    przez SSR. J. Urlińską.
                                                    Zgodnie z przysługującym prawem złożyłem do Sądu Okręgowego w Olsztynie
                                                    zażalenie (załącznik nr.7.), w którym poinformowałem o matactwie i innych
                                                    manipulacjach dokumentami. Jak zwykle zażądałem powiadomienia prokuratora o
                                                    popełnionych przestępstwach.
                                                    Na posiedzeniu w dniu 2004-05-07 sygn. akt VII Kz 300/04 ponownie
                                                    przedstawiłem sprawę, poinformowałem o przysłaniu mi do wypełnienia całkiem
                                                    innego druku niż opisany w postanowieniu z dnia 2004-04-20 ( zał. nr. 6.).
                                                    Najpierw podśpiewywano się z moich wyjaśnień a następnie podjęto próbę
                                                    zastraszenia mnie. Posiadam nagranie dźwięku z tego posiedzenia, na którym jest
                                                    utrwalone jak zawiadamiam sędziów o posiadaniu przeze mnie tych dokumentów i
                                                    chęci ich przekazania.
                                                    (Jednym z sędziów orzekających w tej sprawie był SO D. Firkowski, który
                                                    w sprawie o wykroczenie skazał mnie na 9 miesięcy na podstawie kasety video,
                                                    która zaginęła. Należy tu wytłumaczyć, ze najwyższy wyrok w tej sprawie zgodnie
                                                    z ustawą to grzywna w wysokości 350,00 PLN. Dlatego gdy w tej sprawie noszącej
                                                    sygn. akt VII Waz 8/01 (załącznik nr. 8.) zwróciłem się do Ministerstwa
                                                    Sprawiedliwości sygn. akt DSP VI 632/530/02 oraz Rzecznika Praw Obywatelskich,
                                                    RPO-405273-II/02/KK ktoś podmienił wyrok i nie wiadomo, jakim cudem uznano, że
                                                    wszystko jest w porządku. Wygląda na to, że ta grupa przestępcza to cała III
                                                    władza?)

                                                    W Postanowieniu z dnia 2004-05-28, Sąd Okręgowy w Olsztynie w składzie
                                                    SSO. A. Żurawski, SO. K. Radaszkiewicz i SO. D. Firkowski sygn. akt VII Kz
                                                    366/04 (załącznik nr. 9.) udowadniają jak łatwo skorumpowana grupa przestępcza
                                                    może manipulować dokumentami.
                                                    W uzasadnieniu tego Postanowienia przestępcy napisali: cyt. „Istotne
                                                    jest także i to, że do pisma z dnia 4 III 2004 r. M. Kołecki nie dołączył
                                                    dokumentów, na które się w 4 punktach powoływał i tych dokumentów również nie
                                                    ma w aktach postępowania przygotowawczego dołączonych do aktu oskarżenia” kon.
                                                    cyt.
                                                    Skoro tych dokumentów nie ma, a ja je złożyłem jako załączniki do pisma
                                                    z dnia 2003-07-30 potwierdzone pieczątką i podpisem „Komisariat Policji II w
                                                    Olsztynie wpłynęło dn. 1 Się. 2003 i poinformowałem o tym Sąd Rejonowy właśnie
                                                    w piśmie z dnia 2004-03-04, na które się skorumpowani sędziowie Sądu Okręgowego
                                                    powołują, to znaczyć może tylko jedno:
                                                    1. policja ukrywa, usunęła lub ukradła te dokumenty?
                                                    2. zrobił to prokurator?
                                                    3. zrobili to sędziowie?

                                                    Znaczy to również, że moje żądania dotyczące dokumentów są zasadne.
                                                    Następne zdanie uzasadnienia Postanowienia z dnia 2004-05-28 brzmi:
                                                    cyt. „Znamienne jest także i to, że wezwany do złożenia oświadczenia
                                                    majątkowego oskarżony tego nie uczynił” kon. cyt.
                                                    Tę kwestię już wyjaśniałem, załącznik numer 2 jest według
                                                    skorumpowanych sędziów oświadczeniem, którego nie złożyłem. Na szczęście druk
                                                    ten dostarczono mi z wpisaną sygn. akt VII K 1163/03 oraz imieniem i nazwiskiem
                                                    Mirosław Kołecki posiada też inne znaki szczególne świadczące o jego
                                                    autentyczności. Dokument ten nie jest na pewno oświadczeniem majątkowym
                                                    dotyczącym wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych.
                                                    Skorumpowani sędziowie wpisując te dane do prawomocnego Postanowienia z
                                                    dnia 2004-05-28 sygn. akt Kz 366/04 (zał. nr. 9.) wyczerpali znamiona
                                                    przestępstwa zawarte w art. 271. § 1. i 3. kk., 273. kk. w związku z art. 258.
                                                    § 1. kk.
                                                    Ponadto popełnili wiele innych przestępstw utrudniając prowadzenie
                                                    postępowania karnego zgodnie z Kodeksem postępowania karnego, Konstytucją RP i
                                                    Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
                                                    Na przykład zawarta na str. 2 uzasadnienia (zał. nr. 9.) informacja o
                                                    wydawaniu kserokopii z akt sprawy, „a nie całe akta sprawy” jest również
                                                    oszustwem. Art. 156. § 2. kpk. w żaden sposób nie ogranicza wydawania
                                                    dokumentów z akt sprawy pod względem ich ilości. Nie jest również prawdą, że
                                                    oskarżony w każdym czasie może zapoznać się w sekretariacie z aktami, np. w
                                                    sprawie sygn. akt IV U 668/03 prawdopodobnie SSR. w Olsztynie J. Strumiłło
                                                    usunęła dokumenty z akt sprawy powodując utrudnienia w prowadzeniu sprawy i
                                                    brak możliwości jej zakończenia. Policja olsztyńska i prokurator uznali, że
                                                    wyczerpanie znamion zawartych w a
                                                  • Gość: obrokon Pięć lat zastraszenia za powiedzenie prawdy o pr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 18:38
                                                    I jest wyrok wydany przez sędziego terrorystę Beśk
                                                    Przeczytaj komentowany artykuł »
                                                    Autor: Gość: obrokon IP: *.internetdsl.tpnet.pl
                                                    Data: 02.08.2004 17:11 + dodaj do ulubionych wątków

                                                    + odpowiedz na list

                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    Pięć lat zastraszenia za powiedzenie prawdy o pracy policjanta i strażnika
                                                    miejskiego.
                                                    Przeczytaj komentowany artykuł »
                                                    Autor: Gość: obrokon IP: *.internetdsl.tpnet.pl
                                                    Data: 02.08.2004 15:15 + dodaj do ulubionych wątków

                                                    + odpowiedz na list


                                                    Terrorystyczna zorganizowana grupa przestępcza (III władza) nigdy się nie
                                                    zmieni.
                                                    Sygn. akt II K 1208/03

                                                    WYROK
                                                    W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

                                                    Dnia 19 lipca 2004r.


                                                    Sąd Rejonowy w Olsztynie w II Wydziale Karnym w składzie:

                                                    Przewodniczący SSR K. Beśka
                                                    Ławnicy K. Brzostem, Z. Banaszczyk
                                                    Protokolant J. Znojek

                                                    w obecności Prokuratora E. Oliwy
                                                    po rozpoznaniu dnia 19.07.2004r. sprawy Mirosława Kołeckiego ur. 18.10.1954 r.
                                                    w Olsztynie syna Alojzego

                                                    oskarżonego o to, że:

                                                    w dniu 19 grudnia 2002 r. w Olsztynie, znieważył funkcjonariusza Policji mł.
                                                    asp. Krzysztofa Kapuścińskiego oraz funkcjonariusza Straży Miejskiej mł.
                                                    strażnika Mariusza Dudek używając wobec nich słów powszechnie uważanych za
                                                    obelżywe, podczas pełnienia przez nich obowiązków służbowych,
                                                    - tj. o przestępstwo z art. 226 § 1 kk

                                                    I oskarżonego Mirosława Kołeckiego uznaje za winnego popełnienia
                                                    zarzucanego mu czynu i za to na podstawie art. 226 § 1 kk skazuje go na karę 10
                                                    (dziesięciu) miesięcy pozbawienia wolności;
                                                    II na podstawie art. 69 § 1 kk, 70 § 1 pkt 1 kk, 73 § 1 kk warunkowo
                                                    zawiesza wykonanie orzeczonej wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności na
                                                    okres próby 5 (pięciu) lat, oddając go w tym czasie pod dozór kuratora;
                                                    III na podstawie art. 63 § 1 kk na poczet orzeczonej kary zalicza
                                                    oskarżonemu okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od 30.06.2003r.
                                                    do 04.07.2003r.;
                                                    IV zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. Gryczewskiej kwotę 630
                                                    (sześćset trzydzieści) złotych tytułem opłaty za obronę z urzędu;
                                                    V na podstawie art.624 § 1 kpk zwalnia oskarżonego od zapłaty kosztów
                                                    sądowych na rzecz Skarbu Państwa.



                                                    Zgodność z oryginałem
                                                    świadczę
                                                    Sekretarz
                                                    II K 1208/03

                                                    Uzasadnienie
                                                    Sąd ustalił co następuje
                                                    W dniu 19 grudnia 2002 pokrzywdzeni: policjant Krzysztof Kapuściński i
                                                    strażnik miejski Mariusz Dudek zostali w czasie pełnienia obowiązków
                                                    służbowych wezwani na ul. Klasztorną 3 w Olsztynie. Tam oskarżony Mirosław
                                                    Kołecki zgłosił im, że jego sąsiadka spowodowała uszkodzenie jego samochodu
                                                    marki Mercedes. Pokrzywdzeni stwierdzili, że uszkodzenia na przednim
                                                    zderzaku samochodu oskarżonego są stare. Gdy Kapuściński powiedział
                                                    oskarżonemu, że uszkodzenia Mercedesa nie mogły powstać w tym dniu, Kołecki
                                                    zaczął oddalać się w kierunku wejścia do swojego domu. Krzyczał do policjanta i
                                                    strażnika: „wy debile". Gdy ruszyli za nim, zatrzasnął za sobą drzwi wejściowe.
                                                    (dowody: zeznania K. Kapuścińskiego k 233 odw. - 234, 20 - 22, 30 - 31,
                                                    M. Dudka k 291 - 292, 24 - 26)
                                                    Biegli psychiatrzy nie stwierdzili u oskarżonego objawów choroby
                                                    psychicznej, ani upośledzenia umysłowego. Rozpoznali cechy organicznych
                                                    zaburzeń osobowości. Jego zdolność pokierowania postępowaniem była
                                                    ograniczona w stopniu nieznacznym (k 83 - 85, 244).
                                                    Oskarżony nie przyznał się do winy (k 73 - 74, 202 odw.). Podał, że wezwał
                                                    Policję, albowiem jego sąsiadka uderzyła w jego Mercedesa. Kiedy Policjanci
                                                    przyjechali, mieli do niego pretensje, bo nie umiał podać miejsca zatrudnienia
                                                    sąsiadki. Wtedy on im oświadczył: „Czy może jeszcze mam numer butów
                                                    podać?" i zdenerwowany zaczął iść do swojego domu. Gdy wszedł na klatkę
                                                    schodową, drzwi się zamknęły. Jeden z tamtych otworzył drzwi kopiąc w nie.
                                                    Oni cofnęli się. Oskarżony wyszedł tymczasem tylnymi drzwiami. Nie używał
                                                    słów wulgarnych wobec funkcjonariuszy, nie chciał ich bezpośrednio obrazić.
                                                    Mógł użyć słowa „debilizm", ale wobec wykonywanych przez nich czynności.
                                                    Był zdenerwowany, dlatego mógł skomentować ich czynności.
                                                    Sąd zważył co następuje
                                                    Wyjaśnienia oskarżonego nie zasługują na wiarę, albowiem są sprzeczne z
                                                    pozostałymi zebranymi w sprawie dowodami, w postaci zeznań
                                                    pokrzywdzonych.
                                                    Obaj pokrzywdzeni konsekwentnie i zgodnie przedstawiali zdarzenia.
                                                    Wskazać należy, iż istotne jest w sprawie to, czy oskarżony zwrócił się do nich
                                                    słowami „wy debile", gdy on sam twierdzi, że chodziło tylko o określenie
                                                    „debilizm" wobec czynności przez nich wykonywanych. Według świadków
                                                    Kapuścińskiego i Dudka oskarżony użył słów „wy debile". Jak już wyżej
                                                    wspomniano zeznawali oni konsekwentnie i zgodnie. Sąd dał im wiarę, tym
                                                    bardziej, że nie widać żadnego powodu, dla którego mieliby kłamać. Obaj
                                                    wykonywali funkcje publiczne i trudno uwierzyć, aby mieli ryzykować całą
                                                    swoją przyszłością, aby fałszywie obciążyć osobę niewinną. Trudno też
                                                    uwierzyć, aby w wypadku, gdyby rzeczywiście nie zostali znieważeni, mieli
                                                    sobie całe zdarzenie zmyślać i składać zawiadomienie o przestępstwie.
                                                    Słowa „wy debile" zostały powtórzone przez obu świadków w trakcie
                                                    postępowania przygotowawczego, a przez Kapuścińskiego także przed Sądem.
                                                    Tylko Dudek nie potrafił podać dokładnego brzmienia słów oskarżonego w
                                                    trakcie rozprawy, jednak biorąc pod uwagę upływ ponad półtora roku od
                                                    zdarzenia nie świadczy to wcale o niskiej wiarygodności świadka, skoro
                                                    wcześniej, lepiej pamiętając przebieg zdarzenia potrafił podać jego przebieg w
                                                    sposób bardzo zgodny z Kapuścińskim.
                                                    Zeznania obu świadków są jasne, nie może tu być mowy o tym, ażeby
                                                    pomylili określenie „wy debile" z określeniem tylko i wyłącznie wykonywanych
                                                    przez nich czynności. Jak to opisali: „zaczął on krzyczeć do mnie i strażnika"
                                                    (k
                                                    21), „zaczął wyzywać nas" (k 25).
                                                    Dlatego brak było podstaw, aby dać wiarę wersji oskarżonego, szczególnie,
                                                    że nie potwierdzały jej żadne dowody.
                                                    Sąd dał wiarę opinii psychiatrycznej, albowiem została ona sporządzona
                                                    przez specjalistów w ramach posiadanej przez nich wiedzy, jest pełna i jasna.
                                                    Słowo „debil" oznacza potocznie osobę ograniczoną umysłową, o niskim
                                                    stopniu rozwoju intelektualnego. Jest oczywiste, że dla każdego, choćby
                                                    przeciętnie inteligentnego człowieka określenie to należy uznać za obelżywe. Nie
                                                    ma też żadnych wątpliwości, że sposób jego użycia przez oskarżonego wobec
                                                    pokrzywdzonych w dniu 19 grudnia 2002 wskazuje, iż celem jego było
                                                    znieważenie obu funkcjonariuszy w trakcie pełnienia przez nich czynności
                                                    służbowych. Dlatego też czyn oskarżonego należało uznać za przestępstwo z art.
                                                    226§1 kk.
                                                    Przy wymiarze kary jako jedyną okoliczność łagodzącą przyjęto
                                                    dotychczasową niekaralność oskarżonego (k 35). Dlatego też wykonanie
                                                    orzeczonej kary warunkowo zawieszono.
                                                    Nie można jednak pominąć faktu, że zachowanie oskarżonego było
                                                    manifestacją jego całkowitego lekceważenia panującego w Rzeczypospolitej
                                                    Polskiej porządku prawnego, a także lekceważenia wobec funkcjonariuszy
                                                    publicznych. Państwo prawa nie może takich rzeczy puszczać płazem. Mirosław
                                                    Kołecki działał celowo, w warunkach zamiaru bezpośredniego. Jego zachowanie
                                                    zarówno w trakcie jak i po popełnieniu przestępstwa (por. zdarzenie na terenie
                                                    MOPS w Olsztynie relacjonowane przez świadka Dudka k 291 odw.) wskazuje
                                                    na oskarżonego jako na osobę zdemoralizowaną, której zbyt łagodne kary nie
                                                    mogłyby wdrożyć do przestrzegania porządku prawnego. Biorąc to pod uwagę
                                                    uznano, iż kara 10 miesięcy pozbawienia wolności połączona z długim okresem
                                                    próby i dozorem kuratora będzie karą adekwatną do stopnia zawinienia i
                                                    społecznej szkodliwości czynu.
                                                    Odstąpiono od orzekania grzywny biorąc pod uwagę fakt, iż oskarżony jest
                                                    ubogi (por. art. 5 8 §2 kk). Z tego samego względu zwolniono go od zapłaty
                                                    kosztów sądowych na rzecz Skarbu Państwa.
                                                    O opłacie za obronę z urzędu orzeczono zgodnie z art. 29 ust. l ustawy
                                                    Prawo o Adwokatu
                                                  • Gość: obrokon Re: Pięć lat zastraszenia za powiedzenie prawdy o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.04, 13:20
                                                    KANCELARI ADWOKACKA
                                                    Małgorzata Gryczewska
                                                    a d w o k a t
                                                    10-402 Ołsztyn
                                                    ul. Partyzantów 79/10
                                                    Tel. 523 55 36: tel/fax 527 62 02
                                                    Olsztyn, dnia 9 sierpnia 2004 r.

                                                    Sygn. akt: II K 1208/03

                                                    Sądu
                                                    Okręgowego
                                                    II Wydział Karny
                                                    w Olsztynie
                                                    za pośrednictwem
                                                    Sądu Rejonowego
                                                    n Wydział Karny
                                                    w Olsztynie

                                                    Adwokat Małgorzata Gryczewska
                                                    prowadząca Kancelarię Adwokacką
                                                    10-402 Olsztyn, ul. Partyzantów 79/10,
                                                    obrońca z urzędu Mirosława Kołeckiego
                                                    oskarżonego z art.226 § l kk
                                                    Apelacja
                                                    od wyroku Sadu Rejonowego Wydział II Karny w Olsztynie z dnia 19 lipca 2004
                                                    r. w sprawie II K 1208/03 doręczonego obrońcy oskarżonego dnia 2 sierpnia 2004
                                                    r.
                                                    W imieniu oskarżonego Jako Jego obrońca na zasadzie art. 425 § l kpk i art.444
                                                    kpk
                                                    zaskarżam apelacją powyższy wyrok w stosunku do Mirosława Kołeckiego w całości.
                                                    Na zasadzie art.427 §2 kpk i art.438 pkt 2 i 3 kpk wyrokowi temu zarzucam:
                                                    I obrazę przepisów prawa procesowego, a w szczególności art.4, art.5 § 2 i
                                                    art.7 kpk, która
                                                    miała wpływ na Jego treść, a wynika z oparcia orzeczenia o winie oskarżonego
                                                    tylko na
                                                    dowodach obciążających, z pominięciem dowodów dla mego korzystnych, a
                                                    mianowicie:
                                                    a) wyjaśnień oskarżonego, w których kategorycznie i konsekwentnie zaprzecza
                                                    Jakoby
                                                    dopuścił się zarzucanego mu czynu,
                                                    II błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a
                                                    polegający na
                                                    przyjęciu przez Sąd, ze Mirosław Kołecki w dniu 19 grudnia 2002 r. w Olsztynie
                                                    znieważył
                                                    funkcjonariusza Policji mł.asp. Krzysztofa Kapuścińskiego i mł.strażnika
                                                    Mariusza Dudek
                                                    używając wobec nich stów powszechnie uważanych za obelżywe podczas pełnienia
                                                    przez

                                                    nich obowiązków służbowych podczas gdy w rzeczywistości oskarżony skomentował i
                                                    ocenił
                                                    jedynie czynności dokonywane przez funkcjonariuszy w związku z jego zgłoszeniem
                                                    nazywając je „debilizmem".
                                                    Podnosząc wymienione zarzuty wnoszę:
                                                    l) o zmianę wyroku i uniewinnienie oskarżonego Mirosława Kołeckiego od
                                                    popełnienia zarzucanego mu czynu,
                                                    ewentualnie
                                                    3) o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego
                                                    rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Olsztynie.
                                                    Uzasadnienie
                                                    Zaskarżonym wyrokiem z dnia 19 lipca 2004 r. Sąd Rejonowy II Wydział Karny w
                                                    Olsztynie uznał Mirosława Kołeckiego za winnego popełnienia zarzucanego mu
                                                    czynu i za to
                                                    wymierzył mu karę 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej
                                                    wykonania na okres próby 5 lat oddając go w tym czasie pod dozór kuratora,
                                                    zaliczając
                                                    jednocześnie na poczet orzeczonej kary okres pozbawienia wolności w sprawie od
                                                    dnia
                                                    30.06.2003 r. do 04.07.2003 r.
                                                    Powyższy wyrok jest nietrafny z następujących względów.
                                                    Sąd Rejonowy w Olsztynie wydając zaskarżony wyrok przyjął błędne ustalenia
                                                    faktyczne, które miały wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia. Nadto orzeczenie
                                                    o winie
                                                    oskarżonego oparł tylko na dowodach obciążających, z pominięciem dowodów dla
                                                    niego
                                                    korzystnych.
                                                    Sąd w ogóle nie uwzględnił faktu, że oskarżony w trakcie całego postępowania
                                                    składał konsekwentne i kategoryczne wyjaśnienia, nie przyznając się do
                                                    popełnienia
                                                    zarzucanego mu czynu. Wyjaśnienia te należy ocenić w powiązaniu z całym zebranym
                                                    materiałem dowodowym, mając na uwadze zasadę, że nie dające się usunąć
                                                    wątpliwości
                                                    rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.
                                                    Zwrócić należy uwagę, że oskarżony wyjaśniał konsekwentnie, że w związku z
                                                    czynnościami wykonywanymi na skutek jego wezwania przez funkcjonariuszy
                                                    Kapuścińskiego i Dudka, ocenił je krytycznie i wyraził opinię, że dokonywane
                                                    czynności to
                                                    „debilizm". Jak wyjaśnił oskarżony, funkcjonariusze wypytywali go szczegółowo o
                                                    okoliczności również niezwiązane z przedmiotem wezwania t.j. uszkodzeniem jego
                                                    samochodu przez sąsiadkę, co spowodowało jego zdenerwowanie i w konsekwencji
                                                    krytyczną
                                                    ocenę. Sam oskarżony podał, że nie miał zamiaru bezpośrednio obrazić samych
                                                    funkcjonariuszy. Takie zachowanie oskarżonego nie wyczerpuje znamion
                                                    przestępstwa
                                                    znieważenia funkcjonariusza publicznego, użyte prze z niego słowa były bowiem
                                                    jedynie
                                                    krytyczną, wypowiedzianą pod wpływem zdenerwowania, oceną czynności dokonywanych
                                                    przez funkcjonariuszy i nie miały na celu ich obrażenia.

                                                    Wyjaśnienia oskarżonego zasługują na danie im wiary zwłaszcza jeśli weźmie się
                                                    pod uwagę fakt że mł. strażnik Dudek na rozprawie nie potrafił podać dokładnego
                                                    brzmienia
                                                    słów jakie skierował do nich oskarżony, nie podał aby to były słowa „wy
                                                    debile", choć mając
                                                    na względzie wymowę takich słów powinny one utkwić w pamięci wymienionego.
                                                    Przesłanka z jakiej powodu Sąd dał wiarę wskazanemu świadkowi t.j. upływ czasu,
                                                    który
                                                    miałby zatrzeć to wydarzenie w Jego pamięci, nie jest wystarczająca do
                                                    przypisania im
                                                    wiarygodności.
                                                    Reasumując, powołane przez Sąd dowody dotknięte wskazanymi wyżej
                                                    mankamentami, do przypisania oskarżonemu przestępstwa znieważenia
                                                    funkcjonariusza
                                                    publicznego, są niewystarczające.
                                                    Mając wzgląd na powyższe zarzuty oraz ich uzasadnienie, apelacja niniejsza jest
                                                    konieczna i uzasadniona.

                                                    Załączniki
                                                    l )odpis apelacji









                                                  • oso1 Re: Pięć lat zastraszenia za powiedzenie prawdy o 04.09.04, 19:24
                                                    obrokon
                                                    Załóz sobie blog-a
                                                  • Gość: obrokon Re: Pięć lat zastraszenia za powiedzenie prawdy o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 15:32
                                                    Oskarżony:
                                                    Olsztyn dn. 2004-08-16
                                                    Kołecki
                                                    Mirosław

                                                    ul. Klasztorna 3m2
                                                    10-285 Olsztyn
                                                    Niepełnosprawny z całkowitą niezdolnością do pracy.
                                                    Z koniecznością opieki lub pomocy innej osoby w związku
                                                    z ograniczeniem samodzielnej egzystencji. Nr. 8286-1 Uu/02.
                                                    Nie karany, o wykształceniu podstawowym z zawodu kierowca, bez prawa jazdy?
                                                    nigdzie nie zatrudniony, utrzymujący się z zasiłku MOPS
                                                    w Olsztynie.

                                                    Sygn. akt II K 1208/03






                                                    Sąd Okręgowy w Olsztynie

                                                    II Wydział karny


                                                    za pośrednictwem


                                                    Sądu Rejonowego w Olsztynie

                                                    II wydział karny


                                                    Sprawa: Apelacja
                                                    Od wyroku Sądu Rejonowego w Olsztynie II Wydział Karny z dnia 2004-07-
                                                    19 sygn. akt
                                                    II K 1208/03

                                                    Zaskarżam wyżej wymieniony wyrok w całości na zasadzie art. 425. § 1 i
                                                    2 kpk. i art. 444. kpk.

                                                    W oparciu o dyspozycję art. 438. pkt. 1, 2, 3 i 4. kpk.
                                                    orzeczeniu temu zarzucam:
                                                    1) obrazę przepisów prawa materialnego, przez zaniechanie
                                                    stosowania prawa co wyczerpało definicje
                                                    odpowiedzialności karnej zawartej w art. 6. § 1. i 2. kk. oraz art. 18. § 1.,
                                                    2., i 3. kk.

                                                    2) obrazę przepisów prawa procesowego, mających wpływ na
                                                    treść orzeczenia, poprzez niestosowanie przepisów zawartych w art. 1. kpk. art.
                                                    2. § 1. pkt. 1., 2., 3. i 4. kpk. art. 2. § 2. kpk. przez nie ujawnienie
                                                    okoliczności sprzyjających popełnieniu przestępstwa i brak ustaleń faktycznych
                                                    co do wartości prawnej działań podjętych przez funkcjonariuszy podczas
                                                    wykonywania obowiązków służbowych po zgłoszeniu o popełnieniu przestępstwa
                                                    ucieczki z miejsca kolizji.
                                                    Nie ujawnienie okoliczności dotyczących samej kolizji, która przecież
                                                    była bezpośrednia przyczyną wezwania funkcjonariuszy.
                                                    Nie ujawnienie dalszej działalności zorganizowanej
                                                    grupy przestępczej prowadzącej postępowanie dotyczące: kolizji, postępowania
                                                    odszkodowawczego oraz postępowania w związku z zawiadomieniem o próbie
                                                    zabójstwa oskarżonego i jego żony.
                                                    Nie ujawnienie postępowania funkcjonariuszy prowadzonego w sprawie
                                                    bezpodstawnego oskarżenia o wyłudzenie odszkodowania, które miało miejsce dnia
                                                    następnego w MOPS w Olsztynie, a pomimo tego celowe i demonstracyjne odwrócenie
                                                    faktów przez zdemoralizowanego skorumpowanego sędziego, co następnie
                                                    wykorzystał wyżywając się na oskarżonym i maksymalnie zwiększając wyrok.
                                                    Nie ujawnienie żadnych okoliczności dotyczących
                                                    (bezpodstawnego) użycia wobec oskarżonego
                                                    środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego
                                                    aresztowania, a pomimo tego wydanie w tej kwestii wyroku (pkt. III zaskarżonego
                                                    wyroku z dnia 2004-07-19) i brak określenia do jakiej kary wyrok ten należy
                                                    zaliczyć. A mianowicie do kary 10 miesięcy pozbawienia wolności czy do kary
                                                    próby warunkowego zawieszenia na 5 lat? Przypominam tu Sądowi, że oskarżenie
                                                    mnie z art. 226. kk. w żaden sposób nie usprawiedliwia zastosowania wobec mnie
                                                    tymczasowego aresztowania a wręcz jest zabronione. Jedynym sądowym
                                                    wytłumaczeniem tego zdarzenia jest fakt posiadania władzy.


                                                    3) błąd w ustaleniach faktycznych (działanie celowe Sądu wyczerpujące
                                                    znamiona przestępstwa zawarte w kk) przyjętych za podstawę orzeczenia i mający
                                                    wpływ na jego treść, poprzez zmianę w zapisie protokołu zeznań świadka
                                                    (poszkodowanego) Krzysztofa Kapuścińskiego, który od momentu przyjechania na
                                                    zgłoszenia o kolizji w dniu 2002-12-19 wyraźnie powstrzymywał (prawdopodobnie
                                                    umysłowo chorego) strażnika miejskiego (obecnie policjanta) Mariusza Dudek, a
                                                    następnie (prawdopodobnie zmuszony) składał jednobrzmiące zeznania „Notatka
                                                    służbowa”(k. 3.) (Brak daty złożenia), Przesłuchanie prowadzone przez
                                                    przestępcę Wojciecha Deligę (k. 21.) i oszustkę Jolantę Krzaczek (k. 30.) We
                                                    wszystkich zeznaniach Krzysztof Kapuściński oskarża oskarżonego jedynie o
                                                    nazwanie funkcjonariuszy „wy debile” a zeznając przed sądem najpierw powtarza
                                                    dokładnie to samo cyt. „zaczął do nas krzyczeć debile” ( k. 234) a następnie
                                                    poproszony o sprecyzowanie tych słów twierdzi, że tak naprawdę to oskarżony
                                                    zachowywał się grzecznie odwrócił się do mnie powiedział, powiedział to do
                                                    mnie. (k. 262) niestety skorumpowany Sąd rozkazał zapisać całkiem inne
                                                    zeznanie. (k. 234)
                                                    Natomiast strażnik miejski Mariusz Dudek cały czas opowiada o całkiem
                                                    innym zdarzeniu, oskarżony cały czas wyzywał nas używając słów „idioci
                                                    debile” po wejściu do klatki zaczął na nas krzyczeć (k. 25.) Mariusz Dudek
                                                    wiedział, że jego zeznania kolidują z zeznaniami Krzysztofa Kapuscińskiego, wie
                                                    również dlaczego tak jest. Mariusz Dudek przez wiele miesięcy nie stawiał się
                                                    na rozprawy by w reszcie składając zeznania w dniu 2004-07-19 stwierdzić, że
                                                    nic nie pamięta (k. 291 – 292)
                                                    Błąd w ustaleniach faktycznych ( działanie celowe Sądu wyczerpujące
                                                    znamiona przestępstwa zawarte w kk.) przyjętych za
                                                    podstawę orzeczenia i mający wpływ na jego treść, poprzez przyjęcie fałszywych
                                                    zeznań złożonych pod przysięgą na rozprawie w dniu 2004-07-19 przez strażnika
                                                    miejskiego Mariusza Dudek.
                                                    Błąd w ustaleniach faktycznych uznających opinie biegłych za
                                                    niepodważalny dowód.
                                                    Błąd w ustaleniach faktycznych uznających, że Słowo „debil”
                                                    oznacza potocznie osobę ograniczoną itd.

                                                    debil (fr. débile z łc. debilis ‘ułomny, słaby’)



                                                    Hasło opracowano na podstawie „Słownika Wyrazów Obcych” Wydawnictwa Europa, pod
                                                    redakcją naukową prof. Ireny Kamińskiej-Szmaj, autorzy: Mirosław Jarosz i
                                                    zespół. ISBN 83-87977-08-X. Rok wydania 2001.


                                                    Encyklopedia PWN
                                                    Debile – mogą uzyskać elementarne wykształcenie i wykonywać prostsze
                                                    zawody.

                                                    Sąd nie powołał biegłych ani do wykonania ekspertyzy dotyczącej tego
                                                    słowa ani do wykonania badania zachowania się poszkodowanych mogącego wykluczyć
                                                    lub potwierdzić użycie tego słowa wobec wykonywanych przez nich czynności a
                                                    zarazem dotyczących ich samych. Art. 54. 1. Konstytucji RP
                                                    Sąd nie ma prawa występować w prowadzonej przez siebie sprawie jako
                                                    biegły czy ekspert.

                                                    4) Rażącą niewspółmierność kary polegająca na wysokim
                                                    wyroku mającym na celu zastraszenie osób
                                                    działających przeciwko zdemoralizowanym urzędnikom i funkcjonariuszom
                                                    państwowym .
                                                    Wnoszę o:
                                                    1. uniewinnienie.
                                                    lub
                                                    2. uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie prokuraturze w
                                                    celu uzupełnienia.






                                                    U Z A S A D N I E N I E

                                                    Po wypadku komunikacyjnym w 1993 r. ZUS przyznał mi rentę inwalidzką z tytułu
                                                    ogólnego stanu zdrowia. Zaoszczędzono w ten sposób na nieco wyższej rencie i
                                                    odszkodowaniu. (Wypadek podczas wykonywania rzemiosła)
                                                    Za karę, że udowodniłem oszustwa orzeczników ZUS i pracowników
                                                    wystawiających dokumenty, w 2000 r. ZUS opierając się o opinię oszusta Pan
                                                  • Gość: obrokon do XXX Re: Pięć lat zastraszenia za powiedzenie prawdy o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 15:35
                                                    Za karę, że udowodniłem oszustwa orzeczników ZUS i pracowników wystawiających
                                                    dokumenty, w 2000 r. ZUS opierając się o opinię oszusta Pana dr. Dariusza
                                                    Kunerta, który dokonał badania w przychodni nr. 37 przy ul. Wojska Polskiego w
                                                    Olsztynie (Poradnia Neurologiczna) oraz przestępcy na etacie ZUS lek. med.
                                                    Krzysztofa Klownowskiego uznał mnie za zdrowego i zdolnego do wykonywania pracy
                                                    kierowcy TIR-a.
                                                    Lekarze ci przy pomocy własnego wzroku uznali, że uszkodzony kręgosłup
                                                    szyjny sam się naprawił (szkoda, że nie ogłosili tego w światowych mediach,
                                                    byłby to pierwszy na świecie taki przypadek).
                                                    Skorumpowany sędzia Romuald Czerniecki nie dopuścił do wykonania badań
                                                    przez biegłych z Akademii Medycznych i bez badań wydał wyrok potwierdzający
                                                    rację ZUS-u.
                                                    Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy ten wyrok, co nareszcie
                                                    pozwoliło mi podjąć pracę. W tym celu musiałem przejść badania kwalifikacyjne.
                                                    Wojewódzki Zespół Medycyny Przemysłowej w Olsztynie orzekł jednak, że
                                                    nie nadaję się do prowadzenia żadnych pojazdów. Nie zgodziłem się z tym
                                                    orzeczeniem.
                                                    (Sąd Okręgowy w Olsztynie i Sąd Apelacyjny w Warszawie uznały mnie przecież za
                                                    zdolnego do wykonywania zawodu)?

                                                    Instytut Medycyny Pracy w Łodzi na podstawie rezonansu magnetycznego
                                                    mego kręgosłupa i przeprowadzonych cało dziennych badań rozpoznał:

                                                    Uraz czaszki i kręgosłupa szyjnego w wywiadzie (1993)
                                                    Przepuklina jądra miażdżystego C3-C4.
                                                    Objawowy zespół korzeniowy szyjny z cechami rwy ramiennej lewostronnej i
                                                    ubytkami czucia
                                                    Bóle głowy i zawroty głowy w wywiadzie
                                                    Obustronny odbiorczy ubytek słuchu niewielkiego stopnia
                                                    Uszkodzenie lewego błędnika
                                                    Zawroty głowy
                                                    Osobowość dyssocjalna.

                                                    Wn: Badany nie kwalifikuje się do prowadzenia pojazdów silnikowych.

                                                    Również Miejski Zespół do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności wydał Orzeczenie:

                                                    Niepełnosprawny z całkowitą niezdolnością do pracy.
                                                    Z koniecznością opieki lub pomocy innej osoby w związku
                                                    z ograniczeniem samodzielnej egzystencji. Nr. 8286-1 Uu/02.

                                                    Urząd Miasta Olsztyn w trybie art. 108. § 1. kpa. odebrał mi prawo do
                                                    wykonywania zawodu z powodu wystawienia przez lekarza uprawnionego do badań
                                                    istnienia przeciwwskazań

                                                    I tu rozpoczęła się moja droga związana z NSA
                                                    NSA Postanowieniem z dnia 29 lipca 2004 r.
                                                    Sygn. akt OZ 284/04
                                                    Oddalił moje zażalenie na decyzję o odebraniu mi uprawnień do kierowania
                                                    pojazdami ponieważ decyzji nadany został rygor natychmiastowej wykonalności (
                                                    art. 108 kpa. )
                                                    Nie muszę chyba tłumaczyć, że identyczne decyzje podjęto we wszystkich
                                                    kolejnych instancjach.
                                                    Nie mam, zatem innego wyjścia jak złożyć skargę do Trybunału Konstytucyjnego o
                                                    niezgodność art. 108 § 1. kpa. z art. 2., 45 i innymi Konstytucji RP.

                                                    Oczywiście uważam, że to raczej złośliwa i naruszająca Konstytucje
                                                    interpretacja tego art. kpa. przez sędziów jest przyczyną naruszenia
                                                    Konstytucji, bowiem już sam fakt, że od tego art. kpa. przysługuje odwołanie
                                                    świadczy o tym, że ustawodawca przewidział ewentualną zmianę decyzji
                                                    wynikającej z art. 108. kpa oraz decyzji, na którą nadano rygor natychmiastowej
                                                    wykonalności.

                                                    NSA twierdzi na dodatek, że nie może rozpatrywać mojej sprawy, dlatego, że w I
                                                    instancji nadano rygor natychmiastowej wykonalności i decyzja została już
                                                    wykonana.
                                                    To, że decyzja została wykonana (przyjmijmy, że to prawda) to chyba normalne
                                                    (natychmiastowa wykonalność)
                                                    Kpc. określa dokładnie kiedy Sąd może nadać natychmiastową wykonalność wyroku i
                                                    zastrzega, że nie może narażać nikogo na szkodę. Następnie, gdy wyrok się
                                                    zmieni (co oznacza, że sprawa dalej toczy się swoim biegiem) podejmuje się
                                                    odpowiednie decyzje uchylając itd. itp.

                                                    Krótko mówiąc w demokratycznym państwie prawa nie może istnieć taka sytuacja,
                                                    że urzędnik nakładając na swoją (nie koniecznie zgodna z prawem) decyzję art.
                                                    108. kpa. pozbawia obywatela wszelkich praw.

                                                    W ramach wyjaśnienia należy dodać, że WSA w Olsztynie oddalił również inne
                                                    sprawy złożone w celu wyjaśnienia mojego aktualnego stanu prawnego, który
                                                    polega na tym, że:

                                                    Lekarze ZUS uznają mnie za osobę zdolną do wykonywania zawodu.

                                                    A lekarze w/w (instytut w Łodzi itd.) dali mi pierwszą grup inwalidzką i
                                                    odebrali uprawnienia i kwalifikacje do wykonywania zawodu.

                                                    Taka sytuacja powoduje, że zamiast przysługującej mi renty i odszkodowania,
                                                    które umożliwiłoby mi wykonanie operacji i może w przyszłości powrotu do
                                                    normalnego życia. Odebrano mi kwalifikacje i zdycham z głodu, trując się
                                                    lekarstwami zakupywanymi na czarnym rynku.

                                                    NSA w swoim postanowieniu twierdzi, że moje argumenty są gołosłowne i nazywanie
                                                    ludzi naruszających prawo przestępcami jest niedopuszczalne.

                                                    Jak zatem nazwać sędziego, który nie tylko nie dopuszcza do
                                                    udowodnienia swojej niewinności ale popełnia wraz z całym składem sędziowskim
                                                    przestępstwa matactwa i chroni bandytów przed odpowiedzialnością.
                                                    Rejonowy Sąd w Olsztynie Wydział II Karny prowadził przeciwko mnie
                                                    sprawę karną za wypowiedzenie słowa „debil” na funkcjonariusza państwowego,
                                                    który znajdując się w stanie upojenia patologicznego wyłamał drzwi do budynku a
                                                    następnie próbował mnie zamordować przejeżdżając samochodem na przejściu dla
                                                    pieszych. Sądu nie interesuje jak do tego doszło i dlaczego. Ale czemu się
                                                    dziwić skoro Sąd sam wyzywa mnie człowieka ciężko chorego, niekaranego,
                                                    żyjącego w skrajnej nędzy a pomimo to niekradnącego, nienapadającego na ludzi
                                                    ani zwierzęta od przestępców nieposiadających wartości moralnych, wykolejonych
                                                    a na dodatek skorumpowanych. (Encyklopedia Popularna PWN)
                                                    Sąd posiadając immunitet po prostu uważa, że jemu wolno a mi nie.

                                                    W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku z dnia 2004-07-19 Sąd kłamie, że w
                                                    dniu 19 grudnia 2002 pokrzywdzeni policjant Krzysztof Kapuściński i strażnik
                                                    miejski Mariusz Dudek zostali wezwani tam przez oskarżonego, który zgłosił im,
                                                    że jego sąsiadka spowodowała uszkodzenie jego samochodu marki Mercedes.
                                                    Wezwanie i to dwukrotnie zgłaszane dotyczyło, kolizji i ucieczki z
                                                    miejsca kolizji kierowcy mogącego się znajdować pod wpływem alkoholu. Sąd bez
                                                    problemów mógł to sprawdzić, ponieważ policja prowadzi zapisy tych rozmów. Sąd
                                                    jednak wolał wybrać kłamstwo i oszustwo, wysoki stopień zdemoralizowania i brak
                                                    odpowiedzialności sędziego (immunitet)wskazuje na działanie w warunkach zamiaru
                                                    bezpośredniego.
                                                    Dalej Sąd informuje, że biegli psychiatrzy nie stwierdzili u
                                                    oskarżonego, jednocześnie ukrywając, że nie dopuścił do prawidłowego
                                                    przesłuchania biegłych, nie zezwolił na odpowiadanie na zadane pytania oraz nie
                                                    dopuścił do złożenia innych całkowicie odmiennych opinii wydanych również przez
                                                    biegłych sądowych. Tym bardziej, że notatka na ten temat znajduje się w aktach
                                                    (k. 33.)
                                                    Należy tu jednak zaznaczyć, że co najmniej jeden z biegłych należy do
                                                    najbliższej rodziny z prokuratorem wydającym postanowienia w moich sprawach jak
                                                    i fakt, który zgłaszałem również na rozprawie potwierdzający o fałszerstwie
                                                    opinii polegającym rozpoznaniu u oskarżonego organicznych cech zaburzeń
                                                    osobowości, gdy tymczasem takie rozpoznanie wymaga wykonania badań z
                                                    koniecznością umieszczenia badanego w szpitalu, których biegli nie wykonywali.
                                                    Należy tu również wyjaśnić, że badania takie wykonywano u mnie i nie
                                                    wykazały one żadnych zaburzeń organicznych.
                                                    Nie będę odnosił się do opisu własnego postępowania, ponieważ złożyłem
                                                    odpowiedź na akt oskarżenia, który zawiera opis całego zdarzenia z tamtego
                                                    okresu. (k. 150 – 157.)
                                                    Natomiast bardzo dokładnie będę wyjaśniał dalsze rozważania
                                                    zdemoralizowanego sędziego, przestępcy.
                                                    „Wyjaśnienia oskarżonego nie zasługują na wiarę, albowiem są sprzeczne
                                                    z pozostałymi zebranymi w sprawie dowodami, w postaci zeznań pokrzywdzonych”
                                                    Praktycznie całe uzasadnienie polega na tym, że: „wyjaśnienia są
                                                    sprzeczne z innymi zebranymi w sprawie dowodami, w postaci zeznań
                                                    pokrzywdzonych” i tu można by zakończyć moje uza
                                                  • Gość: obrokon Re: Pięć lat zastraszenia za powiedzenie prawdy o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 15:38
                                                    Praktycznie całe uzasadnienie polega na tym, że: „wyjaśnienia są sprzeczne z
                                                    innymi zebranymi w sprawie dowodami, w postaci zeznań pokrzywdzonych” i tu
                                                    można by zakończyć moje uzasadnienie, ponieważ zdemoralizowany Sąd nie dopuścił
                                                    żadnych innych dowodów, jednak wiedząc, że moja apelacja najprawdopodobniej
                                                    zostanie odrzucona przez innego zdemoralizowanego przestępcę, to przynajmniej
                                                    niech się pośmieją inni obywatele, którym udostępniam całą sprawę w Internecie
                                                    pod adresem:
                                                    https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=12880190&a=13055144
                                                    korupcja bez
                                                    granic

                                                    Dalej zdemoralizowany Sąd twierdzi, że daje wiarę pokrzywdzonym
                                                    świadkom „Obaj wykonywali funkcje publiczne i trudno uwierzyć, aby mieli
                                                    ryzykować swoją przyszłość, aby obciążyć osobę niewinną. Trudno uwierzyć, aby w
                                                    wypadku, gdyby rzeczywiście nie zostali znieważeni, mieli sobie całe zdarzenie
                                                    zmyślać i składać zawiadomienie o przestępstwie”.
                                                    Odpowiadając na ten zwarzony przez zdemoralizowanego sędziego problem
                                                    należałoby się zastanowić, dlaczego Sąd odrzucił wszelkie dowody znajdujące się
                                                    w aktach, a następnie udaje, że przyleciał z kosmosu i nie wie ilu policjantów,
                                                    prokuratorów i sędziów jest zwykłymi przestępcami. Najlepsze w tym wszystkim
                                                    jest to, że Sąd mógł to wszystko sprawdzić, mało mógł. To było obowiązkiem
                                                    sądu. Więc, po jaka cholerę teraz Sąd snuje domysły i bawi się w zgadywanki.
                                                    Prawie dwa lata Sąd zawracał mi i innym gitarę, żeby teraz na podstawie swoich
                                                    domysłów wydać wyrok bo trudno uwierzyć w inne rozwiązanie. Ponieważ ja swojej
                                                    obrony nie budowałem na bzdurach i nie należę do żadnej organizacji
                                                    przestępczej to opisałem całe zdarzenie w odpowiedzi na akt oskarżenia i Sąd
                                                    miał obowiązek przeczytać, co tam jest napisane. A każdy, kto nie jest debilem
                                                    zorientuje się, że strażnik miejski po prostu nie był obecny podczas tego
                                                    zdarzenia, dlatego robiłem wszystko żeby przesłuchanie odbyło się zgodnie z
                                                    kpk., który mówi, że Sąd powinien podjąć wszelkie kroki żeby świadkowie nie
                                                    mogli kontaktować się ze sobą podczas składania zeznań. Sąd postąpił całkowicie
                                                    nie zgodnie z prawem i nie dopuścił do konfrontacji a teraz zgaduje i trudno mu
                                                    uwierzyć.
                                                    Mnie nie jest trudno uwierzyć ja to przeżyłem i widziałem. Strażnik
                                                    miejski zafascynowany Fordem Mondeo po prostu go nie opuszczał, chciał jak
                                                    najdłużej posiedzieć za kierownicą, prawdopodobnie to on wykonywał manewr
                                                    zawracania a następnie zaparkowania służbowego samochodu na miejscu
                                                    przestępstwa, co mogło doprowadzić do zatarcia śladów. Była zima więc strażnik
                                                    miejski siedział za kierownicą uruchomionego i pozamykanego samochodu.
                                                    Policjant Kapuściński domagał się odemnie podania adresu miejsca pracy kierowcy
                                                    samochodu, który uciekł z miejsca kolizji, ponadto twierdził, że z tego powodu
                                                    nie może uznać, że w ogóle do kolizji doszło, zakończyłem rozmowę
                                                    stwierdzeniem, że niedługo to będziecie chcieli żeby podać wam numer butów
                                                    przestępcy i udałem się za żona do domu, rozmowa została zakończona.
                                                    Policjant Kapuściński jednak tak nie uważał, idąc za mną twierdził, że
                                                    jego opinia o niczym nie przesądza, że mogę wystąpić o odszkodowanie on tylko
                                                    nie jest w stanie potwierdzić o zaistniałej kolizji.
                                                    Znam policjanta, Kapuścińskiego osobiście i uważałem go za uczciwego
                                                    człowieka, opowiadał mi on o swoich problemach z uzyskaniem odszkodowania
                                                    właśnie za uszkodzony zderzak w samochodzie służbowym. Nigdy nie posądziłbym go
                                                    o popełnienie przestępstwa a obecna sytuację uważam za wymuszoną przez
                                                    skorumpowany układ.
                                                    Otóż tym razem to ja się jedynie mogę domyślać, zdemoralizowany sędzia
                                                    nie dopuścił, bowiem do wyjaśnienia żadnego wątku w tej sprawie, i tak na
                                                    podstawie domysłów uważam, że siedzący w zamkniętym i uruchomionym Fordzie
                                                    Mondeo prawdopodobnie z uruchomionym ogrzewaniem nie bardzo orientował się co
                                                    dzieje się na zewnątrz, dlatego gdy zobaczył zamykające się za mną drzwi i
                                                    udającego się za mną policjanta Kapuścińskiego ruszył natychmiast do ataku.
                                                    Prawdopodobnie liczył, że nogą uda mu się zatrzymać drzwi przed zamknięciem,
                                                    ale się przeliczył, zamek zaskoczył i uderzenie nogą spowodowało już tylko jego
                                                    rozerwanie.
                                                    Część tego zamka do dzisiaj tkwi w moim palcu, zdemoralizowany Sąd nie
                                                    dopuścił do usunięcia tego i wykonania ekspertyzy.
                                                    Następnie (jak widać bardzo ograniczony i niebezpieczny, obecnie
                                                    policjant noszący broń) strażnik miejski został złapany przez policjanta
                                                    Kapuścińskiego i ponownie umieszczony w Fordzie Mondeo.
                                                    Zawiadomienie o przestępstwie złożyłem ja i dlatego trzeba było
                                                    wymyślić odpowiednią historię by ratować swoją skórę.
                                                    Ciekawy w tym wszystkim jest fakt, że policja i prokuratura
                                                    zawiadomiona o wyłamaniu drzwi i próbie zabójstwa nie podjęła w tej sprawie
                                                    żadnych działań wyjaśniających, a jeszcze bardziej zastanawiający jest fakt, że
                                                    nie zostałem oskarżony o złożenie zawiadomienia o przestępstwie wiedząc, że
                                                    przestępstwa nie popełniono. Ale i to mogę wytłumaczyć: cale zdarzenie miało
                                                    miejsce w centrum Olsztyna między godz. 8:00 a 10:00 więc musiało być wielu
                                                    świadków, ponadto wyłamanie drzwi zostało zarejestrowane na kamerze video.
                                                    Ponadto naprawa drzwi kosztowała 700,00 PLN.
                                                    Dlatego skorumpowana grupa przestępcza oskarżyła mnie o powiedzenie
                                                    słowa „debil”, a zdemoralizowany sędzia nie dopuściłby jakakolwiek związana z
                                                    tym sytuacja została rozpatrzona.
                                                    Dlatego bandyta (obecnie policjant noszący broń) Mariusz Dudek uogólnia
                                                    w swoich zeznaniach, że oskarżony krzyczał i wyzywał nas a następnie nie
                                                    pamięta, jakich używał słów, najlepsze jest w jego zeznaniach
                                                    oświadczenie: „nie pamiętam dokładnie, jakich słów użył, były też wyzwiska
                                                    takich, jakich najczęściej używają w takich wypadkach, nie pamiętam, jakie to
                                                    były wyzwiska” (k. 291 – 292)
                                                    Takie zeznanie świadczy tylko o tym, że Mariusz Dudek jest osobą w
                                                    stosunku, do której często używa się słów obraźliwych i należałoby sprawdzić,
                                                    dlaczego prawi obywatele tak do tej osoby się odnoszą.
                                                    Zdemoralizowany Sąd nie dopuścił do wyjaśnienia żadnego wątku w tej
                                                    sprawie.
                                                    Następnie Sąd zamienił się w biegłego i wyjaśnił, co według sądu znaczy
                                                    potocznie słowo debil.
                                                    Zdemoralizowany Sąd na rozprawie w dniu, kiedy wydał zaskarżony wyrok
                                                    otrzymał ode mnie oświadczenie (k. 284.) w którym proszę o przesłuchanie
                                                    Mariusza Dudek zgodnie z art. 371.§ 2. kpk. i o przeprowadzenie konfrontacji
                                                    zgodnie z art.172. kpk. w celu potwierdzenia swoich racji jako załączniki
                                                    dołączyłem pismo skierowane przeze mnie do Policji Miejskiej w Olsztynie w celu
                                                    wyjaśnienia sytuacji w MOPS w Olsztynie, która miała miejsce dnia następnego po
                                                    wyłamaniu drzwi i próbie zabójstwa. (k. 285 – 286.) oraz odpowiedź uzyskaną w
                                                    tej sprawie (k. 287.)
                                                    Policja oczywiście ukrywa całe zdarzenie i nie potwierdza, żeby kolizja
                                                    miała miejsce, natomiast jak najbardziej potwierdza, że w MOPS „strażnik
                                                    miejski Mariusz Dudek powiedział, że zgłoszenie o niezaistniałej kolizji
                                                    drogowej może skutkować przeprowadzeniem postępowania przygotowawczego w
                                                    kierunku usiłowania wyłudzenia odszkodowania. To i tak dużo, co mogłem uzyskać
                                                    od tak skorumpowanej grupy przestępczej. Dudek składając jednak zeznania
                                                    zeznał, że w ogóle ze mną nie rozmawiał, co w porównaniu z zeznaniami złożonymi
                                                    na policji stanowi dowód, że Mariusz Dudek po prostu jest oszustem.
                                                    Zdemoralizowany Sąd wykorzystuje te fałszywe zeznanie do popełnienia
                                                    następnego przestępstwa wyzywając mnie i przy okazji zwiększając wyrok.
                                                    Identycznie zdemoralizowany Sąd zrobił w punkcie zaskarżonego wyroku,
                                                    nie dopuścił do rozpatrywania kwestii tymczasowego aresztowania ale wyrok w tej
                                                    kwestii wydał.
                                                    Sąd wyłączony od rozpatrywania sprawy, rozpatrzył ją sam. Najpierw nie
                                                    mając do tego prawa podlegając pod wyłączenie podjął postanowienie (tak
                                                    twierdzi) o uzupełnienie wniosku o wyłączenie od rozpoznania sprawy (k.
                                                  • Gość: obrokon Re: Pięć lat zastraszenia za powiedzenie prawdy o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 15:41
                                                    Sąd wyłączony od rozpatrywania sprawy, rozpatrzył ją sam. Najpierw nie mając do
                                                    tego prawa podlegając pod wyłączenie podjął postanowienie (tak twierdzi) o
                                                    uzupełnienie wniosku o wyłączenie od rozpoznania sprawy (k. 218.) Czyli podjął
                                                    czynności we własnej sprawie a następnie uznał się za zwolnionego od wniosku o
                                                    wyłączenie sędziego (k. 221. )
                                                    W trakcie trwania zarówno dochodzenia prowadzonego przez policję i
                                                    prokuraturę pozbawiono mnie wszelkich praw wynikających z kpk. Policja w ogóle
                                                    nie wykonywała zaleceń prokuratury, składano tylko fałszywe notatki służbowe i
                                                    doprowadzono do poszukiwania mnie listem gończym a następnie do tymczasowego
                                                    aresztowania. Do dnia dzisiejszego prokuratura nie odpowiedziała mi na składane
                                                    zgodnie z prawem i terminami zażalenia. Sąd Rejonowy najpierw twierdził, że
                                                    nie interesują go żadne sprawy znajdujące się w aktach, a następnie właśnie w
                                                    tych sprawach ferował wyrok.
                                                    Nie trzeba tutaj żadnej wyobraźni by stwierdzić, z kim mamy do
                                                    czynienia.
                                                    Zarówno ten wyrok jak i całe postępowanie jest nadużyciem władzy i
                                                    zapłatą w zamian za należną mi rentę i odszkodowanie.
                                                    W 11 lat toczącej się sprawie o odszkodowanie wynikające z
                                                    ubezpieczenia się w PZU, pomimo mego stanu zdrowia muszę pamiętać wszystko, co
                                                    się działo 11 lat temu, sędzia potrafił 2 godziny przesłuchiwać 68 letniego
                                                    lekarza biegłego sądowego, ponieważ, wiele lat temu złożył opinię korzystną dla
                                                    mnie. A tu strażnik miejski nie musi nic pamiętać a ja na podstawie tego
                                                    dostaję wyrok.
                                                    To samo w sprawie toczącej się w Sądzie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, Sąd
                                                    wzywa kolejnych biegłych a oni po kolei odmawiają przeprowadzenia badań,
                                                    ponieważ musieliby się wypowiedzieć na moją korzyść i jednocześnie przeciwko
                                                    orzecznikom ZUS albo na moją niekorzyść i jednocześnie przeciwko lekarzom z
                                                    medycyny pracy i instytutu z Łodzi.
                                                    Lepiej jest posadzić mnie w więzieniu i zamordować.


                                                    Wysłano dwa jednobrzmiące egzemplarze.



                                                    Mirosław Kołecki


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka