Gość: hihi
IP: *.adsl.inetia.pl
28.01.14, 16:08
Czyli czystość ideologiczna wg. najlepszych standardów.
Syn Ryszard Czarnecki należy do PiS i działa prężnie. Zasiada chyba we władzach partii i jest jednym z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego. Do tego kieruje radą nadzorczą spółki wydającej „Gazetę Polską Codziennie”.
Ojciec Henryk to peerelowski filmowiec. W partii był od zawsze, miał swoje zasługi. Na 30. rocznicę utworzenia Układu Warszawskiego dostał wyróżnienie od ministra obrony Floriana Siwickiego: za patriotyczny spektakl teatralny „Chrobre pieśni”. Przed 1989 r. należał do PZPR, a potem wstąpił do SLD. Wierny tym barwom jest do dziś. Płaci składki i regularnie uczestniczy w zebraniach. Twierdzi, że wartość zna. Mówi, i że to Sojusz potrzebuje jego, a nie on Sojuszu.
Teść to Mirosław Hermaszewski, jedyny Polak w kosmosie. Udzielał się w partii i Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. W schyłkowym okresie zdążył jeszcze odebrać generalską gwiazdkę z wężykiem. Kilka tygodni temu otrzymał od SLD propozycję startu w wyborach do europarlamentu.
Znajomy syna: – Ryszard chce kandydować z Podlasia, ale czeka go tam niemiła niespodzianka. Prezes zamierza wstawić na listę Jana Szafrańca, który jako członek KRRiT przyznawał Radiu Maryja koncesję. Toruń takich zasług nie zapomina i na pewno będzie go wspierać. To, że rozgłośnia zaatakuje rodzinę Ryśka, chyba jest więcej jak pewne.
polska.newsweek.onet.pl/wybory-do-europarlamentu-ryszard-czarnecki-miroslaw-hermaszewski-pis-sld-wybory-do-pe-newsweek-pl,artykuly,279037,1.html