Dodaj do ulubionych

Ilość godzin religii w szkołach

24.08.14, 17:02
fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/t1.0-9/s720x720/1958041_949404981752622_2506134169324438313_n.png
Wydawało mi się, że zadaniem ministra edukacji jest dbałość o naukę i staranie się o jej coraz wyższy poziom. Tymczasem minister - jak się wydaje - bezsprzecznie myli wiedzę z nauką. Można a czasami nawet trzeba przyswajać sobie wiedzę o mitach greckich, bajkach z tysiąca i jednej nocy, dobrych wróżkach, różnych leśnych duszkach itd. Z reguły były bardzo przydatne do usypiania dzieci. Natomiast religia jest wiarą a nie nauką. Wyższy poziom nauczania matematyki, fizyki itd. jest nauką rzeczywistą mieszczącą się w prawach przyrody, którym podlega cały wszechświat i wszystko w nim występujące. Wystarczyłoby zwiększenie ilości godzin nauczania fizyki oraz wprowadzenie w liceach podstaw teorii względności, która jest "koroną" dla fizyki. Nie wyklucza to istnienia Absolutu ale podnosi ewentualną wiedzę na taki poziom, że kler staje się zbędny ze swoimi ceremoniałami (które służą tylko dla chwały kleru i wyłudzania pieniędzy). Czy w tej sytuacji należy rozumieć, że "ministra" dba jedynie o siebie, kolegów partyjnych i głosy katolików w wyborach, które z nauką niewiele mają wspólnego?
Obserwuj wątek
    • Gość: mix Stanowisko resortu jak stanowisko episkopatu IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.14, 17:49
      Wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski od dwóch lat uniemożliwia ratyfikację konwencji bioetycznej – domaga się, by znalazło się w niej oświadczenie chroniące ludzkie zarodki tak samo jak dzieci narodzone. To najważniejszy postulat zespołu ekspertów przy Episkopacie, w którym zasiada. – Jest poważnym problemem, jeśli opinie tego ciała prezentuje jako opinię państwowego urzędu. Premier Tusk powinien przeciąć tę obstrukcję – twierdzi prof. Paweł Łuków, etyk z Uniwersytetu Warszawskiego. Sam Królikowski jest najbliższy ideowo Tuskowi, a przede wszystkim jest pewny, wiarygodny, słowny, zdeterminowany, no... i ma wizje!! :)

      Z kolei Ministerstwo Edukacji też również w rękach PO, a więc... . Kolejni już ministrowie edukacji dbają o to, by w szkołach interes Kościoła był zabezpieczony i to wydaje się być ich naczelnym priorytetem! Myślę, że prowadzący naukę religii nie będzie już miał żadnych problemów z pytaniami np. typu: - Jakie jest prawdopodobieństwo spotkania z aniołem, gdzie liczba aniołów jest podaną funkcją zmiennej. Będzie to dowód umiejętności wykorzystania matematyki i to nawet rachunku całkowego do celów religijnych w stopniu zdecydowanie na znacznie wyższym poziomie, niż jak to uczynił niegdyś Rutilio Benicasa podając wymiary czyśćca zawieszonego gdzieś w przestrzeni nad ziemią (najprawdopodobniej Europą, bo jeszcze wówczas ziemia pływała na grzbietach wielorybów), czy benedyktyn Alberano Desiderio wyliczając ilość dusz w niebie w roku 1705 od początku stworzenia świata uwzględniając dokonaną eksterminację po buncie Lucyfera.
      • Gość: gosc Re: Stanowisko resortu jak stanowisko episkopatu IP: *.olsztyn.mm.pl 24.08.14, 18:17
        teologia to również nauka jakby ktoś nie wiedział podobnie jak historia czy inne
        • edico Re: Stanowisko resortu jak stanowisko episkopatu 24.08.14, 22:44
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > teologia to również nauka jakby ktoś nie wiedział podobnie jak historia czy inn
          > e

          Stosujesz znane antropomorficzne uproszczenia w swoich dywagacjach prowadzących do samo ułudy - to tak na wszelki wypadek, gdybyś nie wiedział. Teologia naturalna św. Tomasza mówi wprost o niepoznawalności Boga akcentując bardzo zdecydowanie ten moment. Skoro - jak twierdzisz teologia jest nauką o relacjach do Boga, to czego może ona nauczać, skoro jest on a priori zarówno tak niedostępny jak i niepoznawalny? Czy św. Tomasz był agnostykiem i z tego powodu wciągnięto go do panteonu świętych katolickich?
          Gubisz się w tym morzu sprzecznych hipotez i grubych, antropomorficznych uproszczeń.
        • antymenel.1 Re: Stanowisko resortu jak stanowisko episkopatu 27.08.14, 20:23
          Tez nauka,tylko taka bardziej parafialna.
    • pzpo Re: Ilość godzin religii w szkołach 24.08.14, 20:03
      Nie ilość, a liczba, komuchu.
      Do słownika marsz!
      • edico Re: Ilość godzin religii w szkołach 24.08.14, 23:04
        Rozróżnienie między liczbą (dla rzeczowników policzalnych) a ilością (dla niepoliczalnych) nie zawsze jest przestrzegane. Zasadniczo liczba godzin jest lepsza niż ilość godzin, chociaż w kontekście słów ograniczony i nieograniczony słowo ilość często jest spotykane z rzeczownikami niepoliczalnymi (np. ograniczona ilość wody). W tym wypadku "ilość" drogi komunisto religijny wiąże się nie ze słownikiem ale także materią czasoprzestrzenną o niezróżnicowanej masie (nieograniczone i wręcz nie policzalne ilości godzin) przeznaczanych na indoktrynację w czasie ponadwymiarowym kosztem innych zajęć szkolnych, chociaż by np. tylko na coroczne rekolekcje nie wspominając o wielu innych stosowanych komunistycznych metodach w usilnym tworzeniu tego "religijnego" dzieła.
      • privus Re: Ilość godzin religii w szkołach 25.08.14, 10:05
        Problem leży ignorancie nie w sferze pojęć słownikowych a w odgórnie postępującej religijnej organizacji tego kraju nawet w samej oświacie.
        Dla porównania:
        - Estonia
        I- sza klasa szkoly powszechnej ... wprowadzenie elementow informatyki
        IV- ta klasa szkoly powszechnej ... wprowadzenie elementow robotyki
        - Wielka Brytania
        W podstawówkach 6-letnie dzieci przerabiają układ słoneczny (i to z detalami jak planety powstają z chmury pyłu i gazów) a w ramach informatyki dostają komputer i same szukają bajek czy kolorowanek do drukowania w internecie. W polskich szkołach wydaje się, że nie potrzeba NIC umieć, wystarczy WIERZYĆ i uczęszczać na lekcje religii.

        Wątpię, czy takie są oczekiwania społeczne w organizacji przyszłości tego kraju. Szokowało mnie kiedyś, że politycy tzw. III RP nie tylko deklarowali publicznie: "nieważne będzie biedna czy bogata Polska, ważne żeby katolicka" i byli w dalszym ciągu wybierani...
        Definicja państwa wyznaniowego jednoznacznie stwierdza, że jest to takie państwo, w którym panuje ścisła zależność między religią (Kościołem) i strukturami państwowymi a zasady wynikające z religii znajdują odzwierciedlenie w życiu społecznym, politycznym i ekonomicznym przenikają do struktur państwowych.

        W kontekście powyższego wręcz niesamowicie wygląda ogłoszenie przez Kościół Chrystusa królem Polski w sytuacji, gdy celnicy tak często w Ewangelii nazywani są grzesznikami, a polski Kościół na pracowników Urzędów celnych desygnuje swych funkcjonariuszy.
        W naszej codzienności bez żadnego wysiłku można wskazać elementy charakterystyczne dla każdego państwa wyznaniowego takie, jak:
        - uprzywilejowanie jednej instytucji wyznaniowej w porównaniu z innymi instytucjami działającymi w państwie (m.in. poprzez finansowanie z budżetu państwa)
        - dostosowanie praw stanowionych przez władze państwowe do interesów instytucji wyznaniowej (m.in. poprzez podejmowanie decyzji państwowych zgodnych z doktrynami religii państwowej)
        - materialne uprzywilejowanie hierarchów religijnych jednej, państwowej religii w porównaniu z innymi grupami społecznymi
        - represyjna polityka wobec religii innych niż religia państwowa i ich wyznawców

        Efektem tak spreparowanej edukacji jest stanowisko, jakie zaprezentowałeś w swym poście.
        • n4eu Re: Ilość godzin religii w szkołach 26.08.14, 13:56
          I znowu czerwone jelopy krytykuja wlasny ukochany ustroj.
          Panstwowy urzednik wie lepiej niz Privus i inny glab czego i ile sie maja uczyc dzieci w szkole.
          Po to sa wlasnie ustalone programu nauczania w ktorym jest precyzyjnie opisane co ma umiec dziecko. Ile ma byc historii, ile matmy jakie lektury, jaki w-f itd itd.
          W lewackim raju ma byc tyle lekcji religii bo tak ustala wlasciel dzieci czyli lewacka wladza. Rodzic nie ma tu nic do gadania bo rodzic jest z lewackiej definicji skonczonym matolem ktory sam nie zarobi, sam sie nie ubezpieczy i sam nie posle dzieci do szkoly. O wszystkim musi myslec panstwo. Trzeba mu nakazac, a jak sie poslucha i sie nie daj Boze uchla woda i jeszcze da dziecku klapsa to mu sie dziecko zabierze bo dzieci nie sa rodzicow tylko "opiekunczego" panstwa.:D
          • privus Re: Ilość godzin religii w szkołach 26.08.14, 20:54
            Twoje odczucia i uczucia są na poziomie erosa i chyba nic już tego nie zmieni. Jest to kwestia wychowania i ukształtowanej wyobraźni, w wyniku której możesz się tylko ślinić i oblizywać mając niewiele do powiedzenia. To nie Golgota Picnic pielgrzymie jedynie słusznej racji i kto ma w głowie jedynie jakiś dogmat bez względu na jego źródła, alogiczność myślenia o wszystkim jest więcej jak pewna.
          • antymenel.1 Re: Ilość godzin religii w szkołach 27.08.14, 20:26
            Krytyka dotyczy nie ustroju a państwa,które coraz szybciej staje się państwem koscielnym.
          • Gość: Samanta n4eu funkcjonujesz na forum jak automat IP: *.dk.customer.tdc.net 19.09.14, 19:07
            wykonujący program nieustannej negacji.
    • 2kecaw Re: od............. 26.08.14, 22:21
      Od religii moich dzieci oraz od moich podatków płaconych na ten cel to się od.......sz , Masz prawo nie posyłać dzieci na katechezę i w tym czasie niech za moje między innymi pieniądze Twoje dzieci mają etykę.

      kecaw
      • antymenel.1 Re: od............. 27.08.14, 20:26
        Teoretycznie prawo mam tylko co z tego?
        • Gość: sowa Re: od............. IP: *.180.71.233.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.08.14, 23:54
          Praktycznie więc wybór też należy do Ciebie kolego:
          www.sfora.pl/swiat/Makabryczny-film-Islamisci-scieli-glowe-ksiedzu-a57295
          Spierajmy się dalej. Kalifat rośnie w siłę. Polska dziś Sobieskiego nie wyda. A euro-(pożal się Boże) faceci w rurkach nie wiedzą nawet gdzie powinny być jaja. Wolą dymać kolesi i dzieciaki niż myśleć o tym, że któregoś dnia zawita do ich domów muslim.
          Tyle w w temacie.
          • antymenel.1 Re: od............. 28.08.14, 12:58
            "Tyle w w temacie."
            Czyli nic w temacie.
          • edico Re: od............. 28.08.14, 17:36
            Kalifat na Bliskim Wschodzie tak rośnie w siłę, jak jedynie słuszny fanatyzm religijny w Polsce.
            • 2kecaw Re: od............. tolerancja i akceptacja to na 28.08.14, 22:41
              Fanatyzm w Polsce...... koleś sobie żarty stroisz

              Żona prezydenta pochodzenia żydowskiego- nikomu to nie przeszkadza. Kwaśniewski byl ateistą- nikomu to nie przeszkadza. Sikorskiego żona Żydówka też nikomu to nie przeszkadza .

              a Ty piszesz o fanatyzmie w Polsce. Gdzie jest taki iny tolerancyjny naród jak Polacy ? Kwestia religii czy ateizmu kwestia pochodzenia jest dla nas nieistotna- w Polsce liczy się to jakim czlowiekiem jesteś lub jakim się ludziom wydajesz i tyle
              • antymenel.1 Re: od............. tolerancja i akceptacja to n 29.08.14, 21:45
                Nikomu oprócz tych którzy ciagle o tym przypominają.
                Ten wyjatkowo tolerancyjny naród katolicki ostatnio wyprawiał brewerie z powodu spektaklu teatralnego,którego nie oglądał a na widok tęczy toczy pianę z pysków.
                • 2kecaw Re: od............. tolerancja i akceptacja to n 30.08.14, 22:28
                  O mądry - wszystko robił zgodnie z prawem...... z prawem... z prawem....W Polsce prawo Ci się nie podoba? Chcesz aby tylko homoseksualiści i innej maści obywatele mogli protestować.???? Zmień sobie kraj na Białoruś albo Rosję tam możesz sobie ustalać komu wolno a komu nie. Moze tęsknisz za komuną albo za jej odmianą czyli faszyzmem ?


                  Zbyt wiele czytasz GW i oglądasz TVN

                  • privus Re: od............. tolerancja i akceptacja to n 02.09.14, 19:19
                    A czym się różni katolicyzm od faszyzmu czy komunizmu? Co do katolicyzmu, spotykany pogląd, że nigdy tak niewielu zniewoliło tak wielu wydaje się najbardziej sensowną oceną tej schizma religijnej. Ucieczka do wskazywania faszyzmu czy komunizmu posługującego się znanymi metodami w także z historii samego katolicyzmu ewangelizacyjnetgo nie pozostawia żadnych złudzeń co do tego stylu uprawiania religii nawet w najnowszych czasach. Po niecie gdzieś powinno jeszcze krążyć opracowanie pt. "Faszyzm katolicyzmu" godne przynajmniej zauważenia przed wypisywaniem bzdur czy tradycyjnym zamiataniem swoich brudów przed oczami czy uszami innych.
      • edico Tercet piso-religijny kecawy 28.08.14, 17:33
        czyli nieustanna walka z inaczej myślącymi i pistrzegającymi świat jest niczym innym, jak powrót do średniowiecznego poglądu w sprawie dominacji jedynie słusznej religii przy jednoczesnej likwidacji wszelkiego bogactwa kulturowego i duchowego tak charakterystycznego dla dawnej Polski. Czy jesteś w stanie dostrzec różnice między organizowaniem Państwa Islamskiego a organizowaniem Państwa Kościelnego znanego z jego najczarniejszych kart w historii świata? Nie widzę żadnego powodu, bym miał do tej tragicznej powtórki dopłacać jeszcze ze swoich podatków. Przecież dzisiejsza sytuacja na Bliskim Wschodzie jest niczym innym, jak pokłosiem religijnego fanatyzmu doktryn chrześcijański-katolickich i trybów wprowadzania ich w życie. Przecież nawet druga wojna światowa miała swoje religijne oblicze, z którego trudno jest uniewinnić wznoszonego dzisiaj na ołtarze Piusa XII. Takim zjawiskom i postawimy trzeba powiedzieć zdecydowanie NIE bez względu na to, czy wilcza watahą będzie skowyczała w swoim znanym stylu.
        • n4eu Re: Tercet piso-religijny kecawy 29.08.14, 08:19
          Tradycynie juz czerwony Edico aby postraszyc koscielnym fanatyzmen zmuszony jest odwolywac sie do sredniowiecza i straszyc wsploczesnych ze wroca stosy, inkwizycja no i oczywiscie wspierajac brednie tego chorego czlowieka dodajmy ze nie bedzie netu, pradu, silnikow a tylko kamienne mury wokol grodow w ktorych biegaja bose dziecki :D :D :D
          • Gość: abc Re: Tercet piso-religijny kecawy IP: *.52degrees.uk 29.08.14, 09:17
            Zostaw tego pseudointelektulanego historyka w spokoju. Takich przypadków się nie rusza. Bo potem strasznie śmierdzi i nie zmyjesz tego z siebie...
          • edico Re: Tercet piso-religijny kecawy 29.08.14, 10:15
            Skoro najnowsza historia Chorwacji jest jeszcze dla Ciebie czekającą lekturą i nauką, czeka ciebie jeszcze sporo niespodzianek zwykłej kindersztuby.
            • 2kecaw Edico poczytaj i wyluzuj bo kpią z Ciebie 30.08.14, 22:41
              Edico historyku przemyśl i zgadnij o kim ten tekst
              Urodzona w 1451 r jej mężem był Ferdynand Aragoński. Było to niewątpliwie małżeństwo kochające się.
              • Gdy Kolumb przysłał do Hiszpanii Indian, jako niewolników to ich uwolniła i odesłała s powrotem. W testamencie swoim zobowiązywała następcę do szanowania Indian i sprawiedliwości w stosunku do nich.
              • W 1478 papież powołał hiszpańską Inkwizycję. W przestrzeni publicznej funkcjonuje ona z czarną legendą. Jest to zasługa protestanckiej propagandy. Z dzisiejszego punktu widzenia to Inkwizycja jest nie do obrony. Lecz wówczas powszechne było przekonanie, że tak jak zabójstwo wymaga kary tak i wiodący duszę do potępienia musi być ukarany. Wierze wówczas wszak podporządkowane było cale ówczesne życie. Powołanie Inkwizycji ukróciło samosądy dokonywane przez tłuszczę. Pamiętać należy, że tortury stosowano wówczas w całym ówczesnym sądownictwie. W działaniach Inkwizycji obecny był lekarz, który w przypadku zagrożenia śmiercią kalectwem mógł te tortury przerwać. Do 1530 zostało straconych około 2000 ludzi.
              • Pierwszy Wielki Inkwizytor Tomas de Torquemada był żydem. To on stal za decyzją o wypędzeniu żydów. Podobnie w 1290 postąpiono w Anglii a w 1306 we Francji. Czynniki generujące niechęć do żydów to: lichwa, sprzyjanie muzułmanom, przekonanie o pozorności nawróceń żydów. W czasie wojny o Grenadę dochodziło do licznych antyżydowskich tumultów w rezultacie w 1492 nakazano opuścić Hiszpanię żydom do końca lipca. Wyjechało około 40 tysięcy.
              • edico A co mają przytaczanie przez Ciebie jakieś epizody 31.08.14, 23:31
                w stosunku do można powiedzieć trwającej nieprzerwanej ciągłości codziennych faktów znanych od dwóch tysięcy lat, których wcale nie trzeba wyszukiwać? Brzytwa wcale nie jest kilometrów ratunkowym.
          • antymenel.1 Re: Tercet piso-religijny kecawy 29.08.14, 21:48
            pierwsze objawy powrotu do starych,dobrych praktyk parafialnych już mamy więc nie musisz fantazjować.
        • 2kecaw Re: edico jesteś ob.....y 30.08.14, 22:36
          edico piszesz o sobie- non stop walczysz i odmawiasz innym prawa do posiadania swojej tożsamości- rób co chcesz lecz wybacz pozwól mi i innym katolikom do robienia ze swoimi podatkami tego co chcemy- masz inny pomysł to zmień kraj albo sobie stwórz własną lewacką szkole i posyłaj tam swoje dzieci niech uczą się nakładać na banana prezerwatywę lu niech piszę eseje o tym jak to szczęśliwie jest kiedy dziecko ma trzy mamusie i czterech tatusiów - wszak to wg Ciebie esencja wolności. Czym się wg ciebie ma różnic prawo do posiadania dwóch tatusiów a nie czterech czy pięciu.... lub tzw tatusiów przechodnich - dzisiaj Heniek -wszak kocha jutro Maniek i Witek........ jeszcze bardziej kochają


          • edico Kecawy, krcawo, nie leczę Twoich problemów 31.08.14, 23:18
            Stajesz się coraz bardziej mentalnie cofać bardziej podobny do n4nu nie znajdując argumentów w dyskusji uciekasz się do wyuczonego w takich wypadkach bezpośredniego adresu ad personam. Oznacza to nie tylko, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, ale także mijasz się z faktami kierując się raczej zupełnie nie uprawnionej metamorfozie własnych pojęć w poruszaniem tematyce.
            Po pierwsze, nie piszę o sobie, ale o problemach funkcjonujących w państwie, które teoretycznie i zgodnie z prawem konstytucyjnym ma stać na straży wolności obywatelskich uchwalonych przez pakty praw obywatelskich ONZ i ratyfikowanych w tym kraju. A więc obowiązujących zarówno w świetle prawa państwowego jak i międzynarodowego. Z przykrością stwierdzam, że w związku z wypadkami wyraźnych odstępstw w orzecznictwie krajowym, Polskę kosztowało to już wielokrotnie wypłatę odszkodowań na rzecz pokrzywdzonych przez takie praktyki propagandowego przykrywania faktów i popełnianych błędów. Kolejne są w fazie rozstrzygania przez organy bardziej kompetentne, niż te, które dotychczas tymi sprawami się zajmowały.
            Po drugie, robisz z siebie piso-moherowego męczennika spoglądającego na świat przez samodzielnie malowane okulary na różowo. Taka konformistyczne postawa już nie jednokrotnie została oceniona na forum tak, jak na to zasługujesz.
            Po trzecie, żądaniem dla siebie praw przy ignorancji i lekceważenie upraw innych jest najzwyklejszym prostackimi prymitywizmem nie mającym nic wspólnego z humanitaryzmem, do którego tak często się podczepiasz.
            Po czwarte, w państwie świeckim a nie wyznaniowym konstrukcje praw są jednakowe dla wszystkich obywateli bez względu na wyznania czy uprawianego hobby. O ile przyjmiemy to jako obowiązującą zasadę, katolicy mają takie same prawo do dotacji państwowych na każdym szczeblu organizacyjnym, jak zbieraczy znaczków, hodowcy gołębi czy wielbiciele Nocy Kupały. Nie mam nic przeciwko temu, by katolicy tak samo opodatkowywaniem się jak inne stowarzyszenia na rzecz własnej działalności religijnej.
            Po piąte, utrzymywanie dotychczasowego stanu w moim przekonaniu jest zarówno obrazą prawa jak i państwa prawa.
            Po szóste, jeśli nie chcesz być odczytywany, jako grzmot raczej z niezbyt zachęcającego miejsca, odnoś się do poruszonego w wątku problemu a nie własnych niestrawności żołądkowych. Zapewniam Cię, że forum nie jest najodpowiedniejszym miejscem na kwestie odczuwanych dolegliwości bez względu na ich podłoże. A swoją drogą wyobraź sobie, że mnie zupełnie nie interesuje, ilu Twoje dzieci mają czy mogą mieć tatusiów. Masz problem, możeszgo rozstrzygać w wątku specjalnie przez siebie założonym przeznaczonemu zagadnieniu wyjścia z takiej opresji.
            • Gość: set Re: Kecawy, krcawo, nie leczę Twoich problemów IP: *.toya.net.pl 01.09.14, 14:36
              U religiantów bardzo trudno wyleczyć nerwicę eklezjogenną.
    • Gość: gosc Re: Ilość godzin religii w szkołach IP: *.olsztyn.mm.pl 03.09.14, 07:39
      odpuść sobie pało pusta może nie każdy myśli jak ty
      • edico Re: Ilość godzin religii w szkołach 03.09.14, 12:39
        Jest takie pojęcie, jak serwilizmu religijny, który odcisnął na tobie sposób myślenia pochodzącego z minionych epok. Utożsamiasz się więc ze znanym w ostatnich czasach afgańsko-pusztuńskim poziomem sakralizacji praktykowanym na gruncie polskiego katolicyzmu.
        Wspomniana martwota mentalności zaspokaja jedynie wybiórcze i dorażne dążenia imaginacji hałaśliwych i agresywnych postaci nie tylko nie zdolnych do samodzielnego myślenia, ale także chcących narzucić swe fundamentalistyczne przekonania innej części społeczeństwa wg.
        zasad panującej nad Wisłą i Odrą religii będącej emanacją Kościoła katolickiego.
    • Gość: Samanta Arcybiskup Canterbury nie wierzy w Boga IP: *.dk.customer.tdc.net 20.09.14, 10:08
      www.fakt.pl/wydarzenia/arcybiskup-canterbury-watpi-w-istnienie-boga,artykuly,489879.html
      • n4eu Re: Arcybiskup Canterbury nie wierzy w Boga 20.09.14, 12:40
        Hmm to jak wytlumaczyc fakt ze ruski lokaj , ktory w latach 60-tych i 70 tych gnebil odbywajacych sluzbe wojskowa kandydatow na ksiezy, ten ktory skamlal w Moskwie o sowieckie wojska przeciw Polakom, wspolpracownik Informacji Wojskowej czyli gestapo do potegi 9, niestety general Wojciech Jaruzelski przed swoja smiercia sie....wyspowiadal?
        Czekam na wyjasnienia zalosny czerwony smieciu :D
        • ursi51 Re: Arcybiskup Canterbury nie wierzy w Boga 20.09.14, 19:29
          Generał Jaruzelski na kilka tygodni przed śmiercią był już nieprzytomny. Nie mógł się więc wyspowiadać.
          • Gość: SamNta Re: Arcybiskup Canterbury nie wierzy w Boga IP: *.dk.customer.tdc.net 20.09.14, 20:32
            Z gen. Jaruzelskim w tych sprawach jest takie same propagandowe nadużycie Kościoła, jak z cesarzem Konstantynem Wielkim i jego sfałszowaną donacją dla samozwańczych zastępców Boga funkcjinujących w tym Kościele.
            Od lat znane są problemy Kościoła z legalnością i wiatygodnością nie tylko informacji, śle takźe przekazywanych na jego rzecz darowizn. Aktualnie w Polsce wspaniałomyślnemu dobroczyńcy pozwala się zaoszczędzić w ten sposób nieco na naleźnych podatkach w stosunku do Państwa. W praktyce jest wielce uzasadnione podejrzenie, że znakomita cześć tych darowizn to zwykle fałszywki i operacje mające znamiona przestępstw karnoskarbowyvh. Głośna prowokacja dziennikarzy z "Newsweek'a" potwierdziła te przypuszczenia. Stad też szczekanie watahy piso-moherowej ma tyle intelektualnych wartości, co zdołali wynieść z dobrze znanego sobie otoczenia.
        • Gość: Samanta Re: Arcybiskup Canterbury nie wierzy w Boga IP: *.dk.customer.tdc.net 20.09.14, 21:44
          Czasem rozum zwycięża bezrozumna wiarę z pozytywnym skutkiem, czego w swojej sytuacji nie musisz się obawiać. Częściej jednak zwycięża zło wykreowane przez takich patetycznych idiotów mających problemy nie tylko ze zrozumieniem czytanego tekstu. A reszta??? No cóż, myślisz niestety szalenie prymitywnie stosownie do opanowanych zdolności funkcjonowania w społeczeństwie. Na temat kleryków w jednostkach wojskowych też lepiej się nie wypowiadaj, bo znam te zagadnienia nie z własnej wolo a z autopsji nie tylko przez stolwkę wojskowa czy opowiadanych bajek parafialnych. Mam nadziję, że ten zamiatany problem kościelny zostanie kiedyś szczegółowo opisany w swych realiach i bez ubarwień w postaci jakiegoś męczeństwa.
          Księga oszustw Kościoła jest wielka a oszukanych i pokrzywdzonych jeszcze większa. Twój problem, czy będziesz jak baran tkwił w tych kleszczach obłudy, ciemnoty i zastraszenia. Właśnie tacy katoliccy Talibowie dopisali często spotykane na forum motto: "Piekła nie ma. - Wystarczy, że jest Kościół katolicki" wyposażony oczywiście w takich bałwanów, jak ty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka