Gość: Kierowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 09:51 Pan czytelnik chyba nie jest kierowcą. Jak go ktoś kiedyś pacnie na jezdni, bo mu drzeow zasłoni, to go olśni. Tylko wtedy może być już za późno. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: sir Re: Wióry lecą na Zatorzu IP: *.man.olsztyn.pl 20.11.04, 11:30 zgadzam się z przedmowcą , jest wiele miejsc mało widocznych własnie zasłoniętych przez drzewa na których może dojśc do nieszczęścia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olka Re: Wióry lecą na Zatorzu IP: *.ols.vectranet.pl 20.11.04, 13:12 Najlepiej to wytnijcie wszystkie drzewa i zalejcie betonem. Nie twierdzę, że drzewa rosnące przy drogach są bezpieczne, ale większość wypadków spowodowana jest tylko i wyłącznie głupotą kierowców - jazda "na gazie" albo wyciskanie ile wlezie. Ale o tym wszyscy wiedzą. A najłatwiej zrzucić winę na drzewa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ikar Re: Wióry lecą na Zatorzu IP: 195.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 15:52 całą Polskę od kilku lat ogarnął amok wycinania drzew. Cemntarze parafialne i komunalne, ulice, podwórka, zagrody, drogi - tnie każdy, kto może. Czasamo mam wrażenie, że niektórzy wykazują wobec drzew jakiś specjalny rodzaj nienawistnej agresji. Drzewa przy drogach, które osłaniają je od słońca, śniegu, dodają im uroku i kolorytu są obwiniane o wypadki, które powodują kierowcy z własnej winy. Drzewa na cmentarzach, osłaniające przed kurzem i hałasem, dające schronienie ptakom są winne zanieczyszczaniu grobowców i zagrażaniu ich stanowi technicznemu. często po prostu wystarczyłoby dokonać cięć pielęgnacyjnych, usuwających ewentualne suchę lub nadłamane gałęzie. Łatwiej jest jednak wyciąć wszystko. Wszystkich, którzy mają mocne argumenty przeciw obecności drzew na cmentarzach odsyłam na przykład na Stare Powązki w Warszawie. Jeśli to ich nie przekona - są straceni. To wszystko to przejaw szczególnej ludzkiej, rozpowszechnionej u nas cechy zrzucania wszystkich swoich win na jakieś czynniki obiektywne - ustrój, Kościół, Żydów, masonów, solidaruchów, innych, "onych", posłów, zawziętych nauczycieli, "uwziętych" dyrektorów, pogodę, klimat a wreszcie Bogu ducha winne drzewa. Przecież one były tutaj przed nami i pewnie będą po nas (chociaż człowiek stara się jak może, by po nim nic nie zostało).Jeżdżę sporo po Polsce i widzę wycięte lub często po prostu zmasakrowane drzewa, służące za słupki ogrodzeniowe i ogłoszeniowe, dogorywające, "umierające stojąc". Nie jestem w stanie zrozumieć ani tego, ani tolerancji i obojętności wobec tego zjawiska. Jestem olsztyniakiem z miłości od wielu, wielu lat i widzę, że niestety tutaj to zjawisko ma także swoje wyraźne objawy. Edukacja jak najmłodszych dzieci (dla starszych jest już chyba za późno) oraz surowe egzekwowanie prawa może byćjedynym ratunkiem. Do tego potrzebny jest jednak ktoś "nawiedzony", ale tacy zdażają się niestety tylko wśród tych, którzy niewiele mogą ... szkoda ... Olsztyna .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Olki Re: Wióry lecą na Zatorzu IP: *.olsznet.ec.pl 20.11.04, 17:42 Dobrze ,ze urodzilas sie taka madra! Dlaczego nie zalatwisz wszystkiego sama? Pewnie uda ci sie wszystkim dogodzic! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olka Re: Wióry lecą na Zatorzu IP: *.ols.vectranet.pl 20.11.04, 18:30 "Dobrze ,ze urodzilas sie taka madra! Dlaczego nie zalatwisz wszystkiego sama? Pewnie uda ci sie wszystkim dogodzic!" Czyżby Muraszka, której żyje się jak w raju? ;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stan Re: Wióry lecą na Zatorzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 17:43 Mieszkam w wieżowcu na Wojska Polskiego, kilka miesięcy temu mądre głowy zafundowały mi wspaniały widok z okna na tory... Może i topole są szkodliwe dla alergików, ale niedobrze mi się teraz robi patrząc na pociągi i pustą przestrzeń... Dobrze, że choć ktoś pomyślał o młodych drzewkach w tym miejscu. U schyłku mego życia być może osiągną rozmiar połowy poprzednio rosnących tu topoli... Odpowiedz Link Zgłoś
sola28 Re: Wióry lecą na Zatorzu 20.11.04, 21:30 Rzeczywiście, szkoda tych topól przy torach kolejowych. Stanowiły dobrą zasłonę od brzydkiego torowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Audi 2 Re: Wióry lecą na Zatorzu IP: *.dip.t-dialin.net 20.11.04, 20:11 Jak dlugo bedziesz jeszcze "kierowca"- moze to i dumnie brzmi-"kierowca" Poczekaj jeszcze rok , paliwo podrozeje 6-scio krotnie , bedziesz zmuszony czesciej chodzic piechotka.Zycze ci bys wokolo siebie nie zobaczyl zadnego nawet uschlego konara - wtedy zrozumiesz iz jestes jako "kierowca" tylko wrzodem na lonie natury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beton Re: Wióry lecą na Zatorzu IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 21.11.04, 23:51 i ja tez jestem za obrona zieleni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Re: Wióry lecą na Zatorzu IP: *.sparta.afb.lu.se 22.11.04, 00:01 ja tez sie solidarnie dolacze do obroncow drzew i przypomne, ze w zwiazku ze zmiana prawa charakterystyczne dla naszego regionu szpalery drzew wzdluz dlug prawdopodobnie znikna w ciagu nastepnych kilku lat... bo drzewa zabijaja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klakson Re: Wióry lecą na Zatorzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 00:14 Ja też bede wycinał... i nie będa to drzewa. Drzewa nie przeszkadzaja kierowcom, tylko ślepym pierdołom. Odpowiedz Link Zgłoś