Dodaj do ulubionych

Droga śmierci Warszawa - Gdańsk

IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 20:42
W sobotę na siódemce k. Ameryki zginęli ludzie wracający do Warszawy z wakacji.
W sumie sześć osób rannych bądź zabitych. Powód - czołowe zderzenie.
Zawsze jak jadę tą drogą do Olsztyna mam dusze na ramieniu. Właściwie za każdym
razem trafiam na jakiegoś szaleńca za kierownicą, który wali wprost na mnie po
moim pasie. Ostatnio taki jeden zahamował za gwałtownie i rzucało nim po całej
szerokości jezdni. Zatrzymał się jakiś metr za mną.
To właściwie jedyna ruchliwa droga w regionie a taka niebezpieczna. Dlaczego?
Obserwuj wątek
    • Gość: Oke Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 00:54
      może trzebaby postawić wzdłuż całej trasy płotek na środku aby nie przejeżdżali
      z jednej na drugą
    • Gość: oko Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: 10.10.97.* 03.09.01, 16:14
      Uważam, ze kierowców gubi brawura i bezmyślność. Trzeba mieć trochę wyobraźni jak siada się za
      kierownicę. Przecież nasz błąd może kosztować kilka istnień.
    • Gość: Pioter Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 22:09
      Ameryka lezy przy drodze 51, "7" jest jakieś dziesięć kilometrów dalej. A swoją
      drogą 51 na pewno jest znacznie bardziej niebezpieczna od 7 - wyprzedzanie na
      trzeciego jest normą na obydwu, tylko że 7 jest o jakieś trzy metry szersza ...
      • Gość: Oleslaw Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.*.*.* 22.10.01, 21:06
        To fakt. Olsztyn jest jedynym mi znanym miastem tej wielkosci w Polsce do
        ktorego dojechac mozna tylko waskimi i kretymi sciezkami:((
        • Gość: Pioter Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.01, 22:58
          I tak uważam że wjazdy od strony Olsztynka, Ostródy, Morąga i Bartoszyc to mały
          pikuś w porównaniu z wjazdem od strony Mragowa. Jak mam jechać w tamtą stronę,
          to kląć przestaję dopiero za Biskupcem.
          • Gość: detritus Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 23.10.01, 23:16
            Jestes najwyrazniej niewrazliwy na piekno lasy i malowniczosc drozek przez nie
            sie wijacych. O.
            ;)
          • Gość: Oleslaw Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.*.*.* 24.10.01, 11:34
            Heh. Facet to wszystko maly pikus przy wyjezdzie na Szczytno:) Tam to sa jaja
    • Gość: OLO1 Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 08:10
      Droga jest niebezpieczna ponieważ kierowcy - mordercy są całkowicie bezkarni.
      Nie ma policji w ruchu (radary w krzakach niech sobie wsadzą w dupę), nie
      wymierza się wysokich mandatów, nie odbiera praw jazdy itp,itp.
      • Gość: Pioter Re: Drogi smierci IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 11:58
        Wrazliwy na piękno lasów i tym podobnych to ja jetem aż do bólu, ale te
        widoczki przesłania mi najczęściej TIR-y na blachach z dopiskiem RUS,LT, EST
        czy BRS walace z rury kłęby czarnego dymy niczym grzyb po eksplozji 500kT.
        A wyjazd na Szczytno też jest piękny, jakżem mógł o nim zapomniec. Nie mniej
        bardziej kocham na Mrągowo, bo tam wystarczą dwaj wielotonowcy jeden za drugim,
        by do Biskupca mknąć 40 - 50 km/h. I zawsze wtedy znajdzie się jakiś magik, co
        nie może tego po pół godzinie wytrzymać i zaczyna napierać na podjazdach i
        łukach. Skutek nietrudno przewidzieć...
      • Gość: sari Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.ts.pl 24.10.01, 12:02
        Każdy kto jeździ trasą Olsztyn – Warszawa (lub odwrotnie) wie gdzie najczęsciej
        stoją gliny czyli w Waplewie, Wiśniewie i Glinojecku - wszyscy wtedy
        zwalniają,a kilometr dalej znowu zaczyna się 160 km/h i wyprzedzanie nie licząc
        się z pojazdami z naprzeciwka.
        • Gość: Pioter Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 23:05
          I bedzie tak długo, dopóki nie bedzie to droga z prawdziwego zdarzenia.
          Dlaczego od Warszawy do Płońska nie jest tak źle, choć i tam 160 nie należy do
          rzadkości, ba - nawet jest częstsze niż na pozostałym odcinku "7"-ki? Bo mamy
          po dwa pasy na jezdniach oddzielonych od siebie i byle TIR-ak nie jest
          zawalidrogą na amen. Gdyby na odcinku Gdańsk - Płońsk jechać zgodnie z
          przepisami - czyli do 90 km/h, wyprzedzanie jak w kodeksie - to przejazd tą
          drogą przypominałby średniowiecze - dwa tygodnie, popasów nie licząc.
          • Gość: Oleslaw Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.*.*.* 25.10.01, 12:53
            No ale niestety te 2 pasy poszly od Plonska w strone Torunia:(
            • Gość: Pioter Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 17:21
              Nie, 2 pasy są tylko od Warszawy do Płońska. W stronę torunia jedziemy także po
              jednojezdniowej nitce.
              • Gość: Oleslaw Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.*.*.* 25.10.01, 17:53
                Ok niech bedzie ze w planach tam pojda. Chociaz kawalek chyba juz jest
                • Gość: detritus Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 20:14
                  "Kawalek" to bardzo dobre okreslenie. Chociaz blizsze prawdy byloby "kawalek
                  kawalka" :)
                  • Gość: pioter Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 16:59
                    Bo to takie już u nas inwestycje drogowe - wyremontowali przez 4 miesiące most
                    koło Gietrzwałdu na "16", a on po trzech tygodniach zaczął się zapadać. I
                    jeszcze - słyszeliście o ulicy Tuwima w Olsztynie? Prawdziwa droga do nikąd ...
                    • Gość: detritus Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 20:35
                      Slyszelismy, mieszkamy niedaleko ;)
                      Mi ta ulica w graj, bede mogl szybciej dojechac do pracy przez Pozorty i
                      Kortowo. Jednakze ze strategicznego punktu widzenia - jest pare inwestycji
                      ktore by sie przydalo wczesniej wykonac - szczegolnie, ze budowana jest prawie
                      rownolegle do istniejacej juz Obroncow Tobruku...
                      • Gość: pioter Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 00:33
                        Ja nie jestem w stanie zrozumieć, jak ona ma odciążyć ruch tranzytowy? Zamiast
                        Obrońców - Sikorskiego - Pstrowskiego puszczą przez Tuwima - Sikorskiego -
                        Synów Pułku - Pstrowskiego??? Co będzie o 15, jak pół Olsztyna przez
                        Sikorskiego a drugie pół przez Synów Pułku wali na Nagórki i Jaroty, a w to
                        wmiksują się jeszcze TIR-y? Olsztynowi potrzebna jest obwodnica z prawdziwego
                        zdarzenia, wyprowadzajaca tranzyt poza miasto, a nie jakieś pseudo poszerzane
                        uliczki ochrzczone mianem głównych arterii. Jakie myślenie, takie ulice ... :'-(
                  • Gość: Oleslaw Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.*.*.* 27.10.01, 15:20
                    Detritius mam fajne mapki z jakiegos raportu z ministerstwa transportu nt.
                    rozbudowy sieci drogowej do 2015, przewidywanego natezenia ruchu + to samo o
                    kolejach.
                    Expresowka Warszawa - Torun rzeczywiscie na przewazajacej dlugosci od PLonskado
                    Torunia ma byc jednopasmowa.
                    A przez Olsztyn nie bedzie przebiegac ani autostrada, ani ekspresowa, ani droga
                    miedzynarodowa. Czyli w praktyce do roku 2015 zero inwestycji na dojazdowych
                    trasach.
                    • Gość: detritus Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 15:42
                      A zeskanowac je moglbys? Z checia bym sie z nimi zapoznal :)
                      Jesli chodzi o rozbudowe przelotowek, to tak czy inaczej bylbym pesymista.
                      Olsztyn lezy na uboczu wiekszych szlakow transportowych (za wyjatkiem trasy na
                      Kaliningrad). Biorac pod uwage predkosc rozbudowy polskich glownych szlakow
                      transportowych, chocby autostrad, to nasze miasto moze liczyc na cokolwiek w
                      drugiej polowie... XXI wieku :(

                      A swoja droga, mozna sie smiac z naszych poludniowych sasiadow, ale skubancy
                      praktycznie co roku oddaja nowy odcinek trasy Cieszyn - Brno...
                      • Gość: pioter Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.01, 08:57
                        Wystarczy popatrzeć, co się stało z NRD-ówkiem po połączeniu z zachodnimi
                        landami - pierwsze co, to wszędzie zaczeli budować dorgi - autostrady,
                        obwodnice, itp. Niemcy wiedzą, że rozwój zalezy od docieralności transportu i
                        jego szybkości. A u nas - coraz wieksze koleiny, dziury, zapadające się mosty,
                        kolejne zamykane linie kolejowe .... Eppp, jeszcze trochę i do lask wrócą
                        furmanki. :-(
                      • Gość: Oleslaw Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.*.*.* 28.10.01, 17:47
                        Z mapy wynika ze nie jest tak zle.

                        Olsztyn lezy wprost na szlakach Warszawa - Kaliningrad.
                        Gdansk - Bialystok
                        Berlin - Poznan - Torun - kraje baltyckie

                        A na upartego to nagiecie drogi i torow na linni Warszawa - Gdansk bylo by tez
                        tolerowane w imie zlapania Olsztyna:>

                        A te materialy mam elektronicznie. Moge podrzucic.
                        • Gość: detritus Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 18:20
                          Jeszcze kupa czasu minie, kiedy te trasy beda mialy wieksze znaczenie... Za
                          wyjatkiem trasy Wawa-Gdansk, ale przesuniecie jej do Olsztyna byloby chyba
                          przegieciem ;)
                          A gdybys mogl, to bardzo bym prosil o podeslanie tych materialow na adres
                          detritus@poczta.onet.pl :)
                          • Gość: Oleslaw Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.*.*.* 29.10.01, 17:45
                            Znaczenie to one juz maja. Tylko siec transportowa jest niedostosowana i ruch
                            przenosi sie na inne trasy.

                            A co do Warszawa - Gdansk:> Spojrz jak wygieta jest linia Olsztyn- BIalystok
                            przez Korsze:>

                            Mapki ci podsylam.


                            • Gość: pioter Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.01, 20:26
                              I co z tego, że mamy drogę Warszawa - Gdańsk? Madrzy w ministerstwie uradzili,
                              że na odcinku Elbląg - Olsztynek pozostaje tak jak jest, reszta może liczyć na
                              dwujezdniówkę do ... 2015 roku. Pokażcie mi kraj CYWILIZOWANY EUROPEJSKI, gdzie
                              dwa największe mista w kraju łączy niteczka asfaltu o szerokości dwóch TIR-ów?
                              PS. Wdzieczny byłbym za mapki także na adres:
                              pioter@poczta.fm
                              • Gość: detritus Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 29.10.01, 20:39
                                Liechtenstein?
                                ;)))))))
                                • Gość: Oleslaw Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.*.*.* 30.10.01, 15:11
                                  Z szacunkow i prognoz ministerstwa transportu wynika ze ruch towarowy z
                                  Warszawy do Kaliningradu bedzie szedl przez Elblag i zdaje sie Mamonowo.
                                  I dlatego nie przewiduje sie drogi miedzynar. Olsztyn - Bezledy.
                                  Ciekawe tylko kto kierowcow nakloni aby nie skracali sobie trasy ( co jest
                                  logiczne) i tak jak robia to teraz nie jechali przez centrum Olsztyna:)
                                  • Gość: pioter Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 21:44
                                    Jak podacie jeszcze jako przykład państwa o ekstra drogach Watykan, Andorę i
                                    Makao, to was ukocham.
                                    ;-)
                                    A kierowców to nic nie zmusi do jazdy dłuższą drogą, jeśli znają skrót.
                                    Wystarczy popatrzeć, w jakim stanie jest wiadukt pod torami na
                                    Grunwaldzkiej/Bałtyckiej. Sam już dwa razy byłem świadkiem, kiedy kleszczyły
                                    się pod nim TIR-y, skutecznie blokując ruch do czasu ... spuszczenia powietrza
                                    z kół naczep!
                                    :'-)))
                                    • Gość: detritus Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 21:52
                                      Za rzadko tamtedy jezdzisz!!!
                                      Ja tam bywam prawie codziennie - za same przeklenstwa tam wyrzucone z siebie
                                      mam zapewnione 999 lat piekla. A nadal pracuje na nastepne ;)
                                      • Gość: detritus Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.01, 12:01
                                        Mapki doszly, dzieki serdeczne :)
                                        Ale z nich wynika ze Olsztyn wazniejszym bedzie wezlem kolejowym, niz
                                        drogowym...

                                        P.S. Przejedz komputer antywirem, cos sie do pliku dokleilo...
                                        • Gość: pioter Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.01, 19:48
                                          Za rzadko??? Dwa razy dziennie to minimum! Nie da rady inaczej , bo to
                                          najlepszy ... hihihihihi ... skrót ... do pracy (na szczęście jeżdżę osobówką,
                                          a nie trzydziestotonowcem). Jak dziennie nie strzelę z 30 - 50 km po samym
                                          Olsztynie, to słabo się czuję ....
                                          Co do mapek - doszły. Ja czesałem dwoma antywirami (InoculatelT PE i AntyVir
                                          Guard) - nic nie wykazało.
                                          • Gość: detritus Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 01.11.01, 14:44
                                            Widac lubisz jezdzic ;)
                                            Sprawdzilem w logach, mi Norton Antywirus wykryl cos co sie
                                            zwie "W97M.VMPCK1.BK".
                                            • Gość: fff Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.01, 15:50
                                              No tak po Olsztynie to mozna nakrecic. Skad bys nie jechal to musisz sie
                                              przebijac przez centrum:>
    • owka Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk 03.11.01, 23:02
      Gość portalu: mk napisał(a):

      > W sobotę na siódemce k. Ameryki zginęli ludzie wracający do Warszawy z wakacji.
      >
      > W sumie sześć osób rannych bądź zabitych. Powód - czołowe zderzenie.
      > Zawsze jak jadę tą drogą do Olsztyna mam dusze na ramieniu. Właściwie za każdym
      >
      > razem trafiam na jakiegoś szaleńca za kierownicą, który wali wprost na mnie po
      > moim pasie. Ostatnio taki jeden zahamował za gwałtownie i rzucało nim po całej
      > szerokości jezdni. Zatrzymał się jakiś metr za mną.
      > To właściwie jedyna ruchliwa droga w regionie a taka niebezpieczna. Dlaczego?
      Przez rok jeździłam regularnie z Warszawy do Olsztyna. To tylko, albo AŻ
      gówniaże /niektórzy nigdy nie dorastają/ za kierownicą szybkich samochodów ale
      chyba najgorsi są w samochodach "rządowych" - wyjeżdża na środek jezdni i zmusza
      do zjechania na pobocze. A jak na poboczu będzie coś stało? ...

      • Gość: pioter Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.01, 11:31
        Na jeżdżeniu polega moja praca - dziennie w okolicach 200 to norma, czasem
        strzeli sie i pięć setek. Co do rządówek na siódemce to fakt - co prawda
        wyprzedzanie na trzeciego na tej drodze to norma i w duzej mierze pomaga w
        zwiększeniu płynności ruchu, ale poniewaz jest manewrem niebezpiecznym wymaga
        ogromnej ostrozności, przewidywania i stosowania się do pewnych reguł.
        Natomiast Lancie i Peugeoty z niebiesko - czerwoną dyskoteką w atrapie
        chłodnicy taką jazdę traktują jak śniadanko w łóżku - zero logiki i techniki.
        Uważają, że jak już wiozą Maryjana do żony na obiad, to cała Polska o tym wie i
        pakuje się do rowów lub w krzaki, byle Maniusiowi z drogi ustąpić i by mu nie
        ostygło.
        PS. Detritus - wyczesałem jeszcze MKS-em, ale też nic. Z nazwy wirusa wynika,
        że to jakiś makroszczak Wordowski, ale co niektóre antywiry mogą ciąg znaków
        czystego pliku zinterpretować jako kod wirusa. Na szczęście makroszczaki nie
        robią odczuwalnych szkód.
        • Gość: detritus Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 04.11.01, 20:47
          Z samochodami rzadowymi tez miewam problemy na drodze - najgorzej jest jak
          jedzie tylko kierowca - bez pasazerow. Nie przeszkadza to im wrzucic dyskoteki
          i zaginac srodkiem... Kiedys proba wyprzedzenia dwoch takich debili, ktorzy
          jechali obok siebie dwupasmowka i nie dali sie wyprzedzic, o malo nie skonczyla
          sie tragicznie dla mnie :P
          Dzis na siodemce tez bylo wesolo - Tlumy walace droga, deszcz od Plonska do
          Olsztyna i kupa wariatow...
        • owka Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk 04.11.01, 22:36
          czasami za kierownicą może być blondynnka
          • detritus! Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk 04.11.01, 22:49
            To nie problem! Blond wlosy z daleka w oczy kola...
            Ale prawdziwego kretyna za kierownica sie nie rozpozna - tak sie skubance
            potrafia kryc. Czasem nawet patrzac mu prosto w oczy go sie nie rozpozna...
            Przegladajac sie w lustrze ;)
            • Gość: ziuta Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 04.11.01, 23:46
              detritus! napisał(a):

              > To nie problem! Blond wlosy z daleka w oczy kola...
              mnie nie kolą a nawet jest mi z nimi dobrze są naturalnie naturalne jeżdżę od 16
              lat mieszkam w warszawie a największe problemy mam na drodze przede wszystkim z:
              1. facetami w kapeluszu.
              2. pudernicami w kapeluszu.
              3. bencwałami w ryczących samochodach
              4. nowobogaccy /nowy dobry samochód zazwyczaj rodziców/
              • Gość: pioter Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.01, 00:07
                Ooooo, co do facetów w kapeluszu/berecie to zgadzam się w całej rozciągłości.
                Jak widzę przez tylną szybe, że zbliżam się do takiego delikwenta, to uwagę
                wyostrzam 5 razy, odruchowo co chwila sprawdzam położenie pedału hamulca, a
                ręce na kierownicy zaczynają mi się pocić. Co to jest, że w tym przypadku
                potoczna opinia się sprawdza? :-?
                • Gość: Oleslaw Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.*.*.* 07.11.01, 12:54
                  MOze te gadzety daja sztuczne poczucie bezpieczenstwa?:>
                  • Gość: pioter Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.01, 17:10
                    Ja myślę, że na to ma wpływ kultura osobista i zdolność do nauki pewnych zasad.
                    Czy taki pan po domu też chodzi w kapeluszu? Poza tym nie trzeba mieć
                    ukończonej zerówki, aby wiedzieć, że taki kapelusz ogranicza swobodę ruchu oraz
                    w przypadku niskiego osadzenia na głowie zmniejsza pole widzenia i ogranicza
                    doznania słuchowe.
                    Ale najgorsze przed nami - za chwilę będzie poniżej zera, a wtedy panie o
                    masie > 100kg zakładaja trzy sweterki, kamizelkę, cztery podkoszulki i apaszkę,
                    a na wierzch wciągają futro. Następnie pakują się do PF 126p i dziwią się, że
                    coś się dzieje z kierownicą, bo sie nie chce kręcić ...
                    • Gość: ziuta Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 12:13
                      ...za chwilę będzie poniżej zera, a wtedy panie o
                      > masie > 100kg zakładaja trzy sweterki, kamizelkę, cztery podkoszulki i apasz
                      > kę,
                      > a na wierzch wciągają futro. Następnie pakują się do PF 126p i dziwią się, że
                      > coś się dzieje z kierownicą, bo sie nie chce kręcić ...

                      zapomniałeś o futrzanych, wysokich, kudłatych kołnierzach, którymi trzeba
                      zasłaniać uszy i policzki - bo marzną!!!
                      • Gość: pioter Re: Droga śmierci Warszawa - Gdańsk IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 06:34
                        Nie zapomniałem, po prostu pominąłem tysiąc jeszcze najprzeróżniejszych
                        gadgetów, którymi ludzie starają się utrudnić sobie jazdę jak można. Do moich
                        ulubionych zimowych widoków należą jeszcze:
                        * oskrobana wyłącznie przednia szyba na powierzchni 30 cm x 10 cm na wysokości
                        oczu, na resztę nie było czasu (mutacja doskonała - PF 126p - jak jedzię, to
                        jedna ręka nieprzerwanie skrobie wewnętrzną stronę szyby, druga - zewnętrzną.
                        Powstaje pytanie - czym jest obracana kierownica???)
                        * czpy śniego na wszystkim oprócz przedniej szyby - zagadka losowa z dla
                        jadących z tyłu - autko bedzie skręcać, a może hamuje???
                        * ślizgawka jak na torze Stegny, a pan/pani pruje i wierzy, że Cinquecento na
                        standartowej letniej Dębicy zatrzymuje się z 70km/h na odcinku 5 metrów;
                        itp.
                        Zyjmy radośniej!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka