wolej5
04.05.05, 00:57
No tak. Sąd dał tzw. d..y a teraz chce sam udowodnić,że wszystko było spoko.
Z drugiej strony nie wierzę w ów milionowy "kontrakt" z Niemcem. Panowie
bracia widząc przedwczesną informację o ich upadłości w sądowej gablocie
postanowili to wykorzystać.Znalezienie bajońskiego "kontrahenta" w Niemczech
to najmniejszy problem.
Ciekaw jest kto wygra.Czy sąd, który głupotą swich pracowników naraża
podatników na potężne odszkodowanie, czy też bracia cwaniacy / bo w mojej
ocenie takimi są /.Nie kibicuję żadnej z tych stron.Kibicuję prawu i
sprawiedliwości.W sensie dosłownym a nie jakiemuś tam PiSuarowi...