Gość: jd
IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl
05.07.02, 15:00
Wczoraj (albo przedwczoraj) zmarła Łucja Prus. Młodszym muszę chyba wyjaśnić,
że była piosenkarką; leciutko jazzującą. Nie wyśpiewała wielu pisoenek, ale to,
co śpiewała było bardzo dobre. Chyba najlepszym z jej kawałków była jedna z jej
pierwszych piosenek, do słów W. Szymborskiej, "Nic dwa razy się nie zdarza".
Początek leci tak:
"Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny."
Ala ja zawsze słyszałem to odrobinę inaczej:
"Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez celu
i umrzemy bez przyczyny."
Dodam, że nie jest to wcale tak bardzo pesymistyczne.