Gość: LP® IP: *.pppool.de 24.05.03, 09:59 Napis byl oczywiscie w jezyku niemieckim. Co do strychu w szkole ,to nie bylo tam nic ciekawego. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jd Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.acn.waw.pl 24.05.03, 11:49 Żadnych szkieletów? Nawet takich z materiałów sztucznych na lekcje biologii? A może w piwnicach było coś ciekawego? Coś opowiem z dawnych lat. Mój dziadek około roku 1966-67 stał się - na skutek zdumiewającego zbiegu okoliczności - właścicielem nowiutkiego samochodu Syrena. Wtedy to było cos nadzwyczajnego. Prawie nikt nie miał samochodu w naszej okolicy; jednymi z nielicznych byli Węgrzynowie i Krajewscy. Pierwszy plan był taki, że oczywiście ta Syrena będzie sprzedana, nikt nie sądził, by dziadek miał nią jeździć. Po pierwsze, dziadek miał trzy klasy szkoły powszechnej, no a z samochodem łączą się różne sprawy związane ze sporo wyższym jednak wykształceniem; po drugie, dziadek był osobą impulsywną i gwałtowną, co też nie sprzyja jeżdżeniu samochodem (choć dziś uważa się chyba inaczej); po trzecie, był już wiekowy. Tymczasem dziadek oznajmił babci, że ma zamiar robić prawo jazdy, a potem jeździć tą Syrenką. Babcia całe noce płakała, ale nic nie mogą poradzić. Liczyła na to, że dziadek padnie na kursie prawa jazdy i na egzaminie. Ale tu dziadek wykazał nadzwyczajny spryt, wikłając mnie w całe przedsięwzięcie. Otóż zapisał się na kurs w lipcu, gdy ja przyjechałem – jak zawsze – na wakacje, no i zabierał mnie na te wykłady na kursie, gdzie musiałem mu wszystko notować, rysować i jeszcze później objaśniać. Wszystkim opowiadał, że jestem jego sekretarzem, choć byłem trochę dziwnym sekretarzem, bo miałem wtedy jakieś dwanaście lat. Ten kurs odbywał się po południu i wieczorami, i gdy ja skrobałem w zeszycie, to dziadek - który przychodził na ten kurs po pracy - słodko sobie spał, pochrapując czasem ostro, co jednak po pewnym czasie wszyscy zaakceptowali. Ale ja byłem wściekły; uważałem, że dziadek mnie kompromituje, a co najgorsze, następnego dnia po wykładach musiałem wszystkie notatki przepisywać w domu dużymi i ładnymi literami (żeby dziadek odczytał) w innym zeszycie. Wyobrażacie to sobie? Na podwórku chłopaki, a ja siedzę i piszę (przepisuję!) o pracy silnika dwusuwowego i o tym, gdzie jest zakaz wyprzedzania, i do wszystkiego jeszcze rysunki, a ja nie znoszę rysować. Potem zaczęły się jazdy i babcia miała nadzieje, że tutaj dziadek polegnie. Instruktorem od jazdy był jakiś cham, który na wszystkich darł mordę i wszyscy się go bali. No i dziadek, któregoś dnia nie zdzierżył i po kolejnych chamskich uwagach wysiadł z samochodu na środku ulicy w okolicach ratusza ze słowami „jedź sobie sam skurwysynu”. Wieść się rozniosła o incydencie i dziadek stał się bohaterem kursu. Co więcej, instruktor przeżył jakiś przełom, stał się bardziej ludzki, a na uroczystości kończącej kurs podszedł do dziadka i niemal podziękował mu za to co się stało. W sumie dziadek, choć chyba ledwie jeździł, dostał prawo jazdy. Wynajął garaż koło przystanku, rano tam szedł i Syrenką jechał do pracy, wzbudzając podziw i zazdrość. Ale jeździł raczej beznadziejnie, ciągle coś obijał, i gdy kiedyś pojechali z babcią z wizytą na rodzinną wieś, bez powodu wylądował na dachu w rowie, no i wtedy babcia zrobiła taką awanturę, że po powrocie całą tę Syrenkę dziadek sprzedał. Miał za to wspomnienia z tego wszystkiego na całe pozostałe życie. Ja też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszek Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: 213.25.179.* 27.05.03, 08:13 Moi rodzice tez mieli syrenke, najbardziej żółta jaka mogla byc. Ujezdzalismy ją z bratem. Tata nie kwapil sie za bardzo do jazdy. To byla 105 L, z normalnymi dzwiami, juz bez kurochwytu! Jak sie mialo pojecie, kawalek drutu i kilka narzedzi to nie bylo ze nie dojechala. Kiedys pamietam, zimą przyjechalem z Dobrego Miasta na drucie zamiast tulejek przegubu, (wziął i się rozsypał) ale trzeba bylo miec drut i wiedziec gdzie wsadzić! Namiot w bagazniku tez wozilem na wszelki wypadek... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszek Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: 213.25.179.* 28.05.03, 13:17 Ciekawy jestem czy jest na forum, lub przynajmniej czyta 7-ke ktos kto jest w tej chwili zwiazany ze szkola? Mysle ze byloby milo i ciekawie polaczyc nasza zabytkowa wiedze z obecna codziennoscia! Moze ktos sie odezwie? Czy jest w szkole internet? My juz na strych nie wejdziemy! a moze sie tam cos z naszego kurzu zachowalo? moze szczatki naszych lawek, moze choc stalowka!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WSKH Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 28.05.03, 16:44 Związany ze szkołą nie jestem, ale niedawno tam byłem. Stołówka jest nadal i nie różni się od tej sprzed lat. Strych, mam wrażenie, że zamknięty jest jak kiedyś. Szafki ubraniowe na korytarzu, sala gimnastyczne te same. Ale podobno nowoczesna sala ma być budowana obok szkoły. Siódemka jest chyby jedną z dwóch olsztyńskich szkół bez sali gimanstycznej. Ta nasza, to aula. Okiem dziecka była duża. Byłem mistrzem swojej klasy w bieganiu na czworaka. Teraz zastanawiam się jak na tak małym metrażu nie mogłem wyhamować przed sceną jaka jest na przeciwległej ścianie od wejścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: 193.0.68.* 29.05.03, 09:21 Ja też pamiętam tę salę jako ogromną. A gdzie maja budować tą ewentualną nową? Żeby nie mieli tylko jakichś głupich pomysłów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.05.03, 11:19 A pamietacie drabinki na scianie po prawej stronie od wejscia? Ja pmietam kiedy je zamontowali i wszyscy sie pchali zeby wisiec do gory nogami. Moze to dawalo nowa perspektywe na swiat? A za scene w auli chodzilo sie na 'buzi' z aktualnym narzeczonym z klasy. Czasami bywalo tam tloczno. Gdzie ta niewinna skromnosc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WSKH Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 29.05.03, 16:33 Prawdopodobnie sala ma być tam gdzie są żużlowe boiska do koszykówki i siatkówki, ale tego nie wiem. Nat ciekawy wątek poruszyła zakątka zakochanych przy scenie. Zdaje sią, że w ostatnich klasach wf był już odzielnie dla dziewczyn i chłopaków. Po prawej stronie zakątka były takie drzwi zamknięte na głucho prowadzące do schodów. A przez dziurkę w tych drzwiach to były widoki na żeńską część klasy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.acn.waw.pl 29.05.03, 19:59 Tego się obawiałem, że pomysł nowej sali dotyczyć będzie terenu boisk do siatkówki i koszykówki. Wiem, że ta sala by sie przydała, ale te boiska są tak piękne i tak potrzbne całości terenu za szkołą, że serce mi się kroi. Nie ma jakiejś alternatywy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: 193.0.68.* 30.05.03, 09:04 Niech redakcja - bardzo proszę - wrzuci poprzednią część (14) tam gdzie trzeba, żeby gdzieś nie zaginęła (a sporo się w niej działo). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WSKH Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 30.05.03, 09:24 To jest wiadomośń absolutnie niepotwierdzona. Zasłyszana tylko gdyieś jednym uchem na ulicy. Miejsa przy szkole jest przecież dużo. Może np. przylegać do budynku to gdzie jest plac miądzy szkołą, a boiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.05.03, 22:04 Sluchaj dalej, ciekawe co z tego wyjdzie. Jakos nie moge sobie wyobrazic tej szkoly z hala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.acn.waw.pl 31.05.03, 23:13 Tak jest - zapowiedzi WSKH raczej mrożą krew w żyłach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP® Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.pppool.de 01.06.03, 21:28 A moim zdaniem niech buduja,tam sie i tak nic juz nie dzieje.Moze dzieciaki troche sie podciagna w sporcie.Co innego gdyby chcieli cos takiego zrobic za naszych czasow,pewnie bysmy im skutecznie potrafili "pomoc". Jutro zaczynam sie pakowac,tylko te 1260km troche juz meczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.acn.waw.pl 02.06.03, 09:10 Pewnie masz trochę racji z tą salą, ale jednak żal boiska. Boisko do kosza to bywało centrum życia towarzyskiego (natomiast raczej nie grywano tam za moich lat w koszykówkę). Czyli jedziesz do Olsztyna? Masz tu dawać regularne sprawozdania z tego, co zobaczysz i ze swoich wrażen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszek Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: 213.25.179.* 05.06.03, 12:52 ale cisza nastala... wiadomo, koniec roku szkolnego! kto moze ten poprawia oceny, kto nie ma juz szans wagaruje i ... szykuje pupe. Taaak to byly piekne dni... widze ze szykujemy sie do WAKACJI. ale zebym Was tu wszystkich od wrzesnia widzial! :-) Moze spotkamy sie nad Krzywym, a moze na AL. Przyjaciol? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.acn.waw.pl 05.06.03, 23:41 Nareszcie przenieśli część 14 do góry. Poczułem wiatr w plecy. Ja głową w dół wieszłem sie na bramkach na boisku i na konstrukcjach do tablic do koszykówki. I oczywiscie na wszystkich możliwych trzepakach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.acn.waw.pl 06.06.03, 10:01 Nie mówiąc o gałęziach drzew. Przy Alei Przyjaciół 34, gdzie mieszkałem w dzieciństwie, stała po prawej strony (patrząć od ulicy) wielka wiśnia i całe moje dziciństwo kojarzy mi się z tą wiśnią. Po niej chodziłem, wieszałem sie głową w dół, a zimą nie mogłem nigdy wyminąć jej zjeżdzając sankami (bo tam jest lekki spadek). No i kiedyś tę wiśnię, gdy już byłem dorosły, wycięto. I teraz na pewno nikt o tej wiśni już nie pamieta. Jest tylko w moich wspomnieniach. Na tym polega kruchość istnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszek Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: 213.25.179.* 09.06.03, 11:00 Bylem w sobote w SP 7, oddalem glos na tak. Dostep do bocznych korytarzy zablokowany, czuc szkolna atmosfere, tylko ta cisza.... W wejsciu w gablocie zdjecia z kwietniowej (prubnej?) ewakuacji szkoly, to sie musialo dziac! ze tez ja czegos takiego nie przezylem- no dobra, byla ewakuacja klasy po doswiadczeniach z chemii, ale to pewnie nie to. Szkoda ze nikt z obecnych w 7-ce nie chce sie odzywac, teraz tam tez sie pewnie dzieje... Na boisku spoko, widac ze króluje pilka nozna, pod koszami malo wydeptane, stoi tylko jeden slup do siatkowki. Zadnych zmian. Popatrzylem na wyloty wentylacyjne, byl ktos w szkolnym schronie? ja jakos nie trafilem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WSKh Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 11.06.03, 10:23 No i mamy naszą siódemkę w Europie. W naszej szkole na "tak" zagłosowało 1121 osób. Przeciwko 218. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.nwbi.de 16.06.03, 11:12 Gdzie sie podzial Leszek ? Krazy na Al. Przyjaciol czy znowu Stare Jablonki ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.06.03, 19:55 No właśnie, co z Leszkiem. Gdzieś przepadł. Zbyszek, będziesz w sierpniu na miejscu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP® Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.pppool.de 20.06.03, 19:31 Czesc pozdrowienia dla wszystkich. Jak wiecie bylem w Olsztynie ale bardzo krotko.Odwiedzilem AF.chwila na boisku ,most spacer po dzielnicy.Ladnie na starym miescie,kusza knajpki ale coz ten ciagly brak czasu. Fredek! wiesz jaki przypadek,Pani notariusz ktora nam robila akt notarialny to nasza dawna znajoma.Bogusia Zabiello!!!!!Niestety nie poznalem jej.Ciekawe czy ja pamietasz,ona byla z nami w pierwszej klasie ,pozniej przeniesli ja do A. Czy ona nie przeszla kiedys o klase wyzej? Jak masz zdjecie z wycieczki do Grunwaldu to popatrz dobrze ,moze sobie ja przypomnisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.nwbi.de 23.06.03, 13:54 Niestety nie przypominam sobie Bogusi. Moze na zdjeciu. Ale tez zdjecia z wycieczki do Grunwaldu nie mam. Ja bede w Olsztynie na poczatku sierpnia. Podczas mojej przeprowadzki znalazlem cos ciekawego o historii Aleji Przyjaciol. Pojdzie na scanner i rozesle to wszystkim, ktorych to interesuje. Sa to 2 Artykoly z "Allensteiner Heimatbrief" z grudnia 1994 roku. - "Ein gelungenes Stadtviertel - die Langseesiedlung" (Dr. E.Vogelsang) - "Die Langseesiedlung in Allenstein nach 1945" (Rafal Wolski) To napewno tez cos dla Detritusa. Narazie Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WSKH Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 23.06.03, 16:22 Bogusia Zabiełło było promowana do wyższej klasy wraz z kilkoma innymi prymusami. Zdaje się z trzeciej do czwartej klasy. Wtedy robiono takie eksperymenty. Nie wiem czy dobrze czy źle, że skracano dzieciakom pobyt w tak świetnej szkole, ale jak przyszła do mojej klasy, tak aż do końca szkoły była wzorową uczennicą, pozostali promowani zresztą też. Jej foto jest w książce pięciedziąciolecia szkoły. Ukończyła prawo, była sędziną, a teraz jest notariuszem. Składam zamówienie na artykuły Rafała W., ale jak są po nieniecku, to nie. W niedzielę byłem na boisku siódemki Coś się jednak na nim dzieje. Trawa wydeptana na ziemnym boisku i młodzieży trochę było i butelek i puszek po piwie też. Duch w narodzie nie ginie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.nwbi.de 24.06.03, 10:54 Artykoly sa na razie tylko w jezyku niemieckim. Ale postaramy sie wspolnymi silami to moze na polski przetlumaczyc. A z tych "przerzucanych do klasy wyzej" tez kilku znalem. Do naszej szostej albo siodmej klasie doszly 2 dziewczyny. (Jolka A. i ktos tam jeszcze) No i pozatym mojego starszego braciszka , Waldka tez przezucili. Trudno powiedziec, czy mu to w jego przyszlosci pomoglo czy zaszkodzilo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr..7 czesc pietnasta. IP: *.acn.waw.pl 24.06.03, 22:16 Fredek, artykuł i zdjęcia - rewelacja. Detritus musi sie cieszyć, choć to i owo z tych zdjęć już było na jego stronie. Dzięki raz jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafal Artykul o historii naszego osiedla IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.03, 16:35 Uzgodnilismy z Fredkiem, ze jak przygotuje polska wersje artykulu E. Vogelsanga i mojego o Osiedlu nad Jez. Dlugim (wlasnie - taka nazwa teraz "chodzi" oficjalnie, a ja pamietam z dziecinstwa, ze sie mowilo "Kolonia nad Jez. Dlugim", tak samo, jak "Kolonia Mazurska" na dzisiejsze Osiedle Mazurskie na drugim koncu miasta; jak mamy Waszym zdaniem pisac o naszej dzielnicy - "Kolonia" czy "Osiedle"?), to najpierw pouzupelniamy ja jeszcze o rozne szczegoly, ktore mogly mi umknac w 1994 r., a potem umiescimy to wraz z fotkami na ktorejs zaprzyjaznionej stronie w internecie, zeby kazdy mogl sobie sciagnac do woli i tez jeszcze zglosic ewentualne poprawki, dorzucic fotografie itd. Postaram sie skonczyc polski tekst w wakacje. Na jesieni zas wszystko ukazaloby sie moze drukiem w jednym z olsztynskich pism, wlasnie jestem w trakcie uzgodnien. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WSKH Re: Artykul o historii naszego osiedla IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 26.06.03, 16:46 Kolonia Mazurska była i jest na końcu miasta. Długie nie, bo jeszcze dalej są Likusy i Gutkowo, ale pierwotne nazwy są najważniejsze. Skoro pisze się o przeszłości jakiegoś miejsca, to trzeba używać nazwy jak wówczas występowała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafal Re: Artykul o historii naszego osiedla IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.03, 17:00 Tyle - jako niepraktykujacy, ale mimo wszystko historyk - to ja wiem. Polozenie naszego osiedla czy Kolonii Mazurskiej nie ma wiele do rzeczy, bo jedno i drugie sie do konca lat 60 nazywalo "Kolonia" i tak jest np. na planach Olsztyna z tamtego okresu. Po prostu bede w artykule uzywal obu nazw, stosownie do chronologii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafal Re: Artykul o historii naszego osiedla IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.03, 17:04 ...Poza tym w momencie, gdy powstawalo Osiedle/Kolonia ;-) nad Jeziorem Dlugim, to tez bylo na koncu miasta, zwarta zabudowa konczyla sie na wysokosci Dworca Zachodniego (ktory dopiero pod koniec lat 30 przemianowano z "Vorstadt", czyli "Przedmiescie", na Zachodni). Likusy wlaczono do Olsztyna 1 I 1967 r., a Gutkowo (chyba nawet dwoma partiami) jeszcze pozniej. Kiedy ok. 1975 r. uruchomiono linie autobusowa nr 11, miala status linii podmiejskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP® Re: Artykul o historii naszego osiedla IP: *.pppool.de 26.06.03, 17:25 Nie pamietam dlaczego ale wszyscy nazywali 11 Kanada . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafal Re: Artykul o historii naszego osiedla IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.03, 17:34 :-) Moze dlatego, ze jezdzila do Gutkowa, ktore bylo daleko "jak Kanada"? Wlasnie mi sie przypomnialo (to à propos oficjalnych nazw i codziennego ich stosowania), ze pisze sie Likusy, a mowi "Likuzy"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Artykul o historii naszego osiedla IP: *.acn.waw.pl 26.06.03, 18:48 Nie pamiętam, by kiedykolwiek o naszym osiedlu mówiono "kolonia", a pamiętam co nie co. A jeżeli tak mówiono, to był to czysty formalizm urzędniczy lub jakiś inny, który nie przeniósł się w ogóle do języka codziennego (w przeciwieństwie do "Kolonii Mazurskiej" - tak mówili wszyscy, także ci z tej "Kolonii"). Gratulacje dla Rafała za już i za zapowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Artykul o historii naszego osiedla IP: *.acn.waw.pl 26.06.03, 21:08 Oczywiście, że o Likusach zawsze mówiło się Likuzy. Byłem mocno zaskoczony pisownią, gdy nauczyłem się czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafal Re: Artykul o historii naszego osiedla IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.03, 09:52 Czekam na Wasze nastepne glosy w sprawie "osiedla" badz "kolonii", ale w sumie to drugorzedna sprawa, zdaje sie, ze niepotrzebnie ja wywolalem :-) Moze cos mi sie pokickalo... Aha, na planie Olsztyna z 1957 r. tez jest "Likuzy"! PS. Mam juz "zielone swiatlo" na polski przeklad I czesci artykulu z AHB od jej autora (tez zreszta bylego mieszkanca obecnej Alei Przyjaciol, tyle, ze do 1942 r. - obiecal mi jeszcze pare zdjec osiedla sprzed wojny), wiec czuje sie na 100% zobowiazany to zrobic jak najszybciej (zwlaszcza po milych slowach na forum - dzieki!). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Artykul o historii naszego osiedla IP: *.pppool.de 27.06.03, 20:57 Tez tak masle jak Rafal. Kanada byla wtedy trudno osiagalna. Jaroty tez nazywano w Olsztynie "Falklandy". Jeszcze dalej niz Kanada. I gorzej osiagalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WSKH Kanada IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 27.06.03, 10:31 Gość portalu: LP? napisał(a): > Nie pamietam dlaczego ale wszyscy nazywali 11 Kanada . Zdaje się, że o tej prwdziwej Kanadzie mówi sią, że Kanada jest pachnąca żywicą z racji leśnych bogactw. Chyba ktoś skojarzył 11 i wymyślił kanada pachnąca cebulą. Chyba każdy wie kto choć raz miał okazję pojechać 11. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Kanada IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 20:47 "Kanada pachnąca żywicą". Była taka książka Arkadego Fiedlera. W latach 60-tych to był bardzo popularny autor. Było go mnóstwo w bibliotece na Alei Przyjaciół. Najlepsze były: "Wyspa Robinsona" i "Orinoko". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NAT Re: Biblioteka na AP IP: *.in-addr.btopenworld.com 27.06.03, 21:51 jd, a pamietasz pania bibliotekarke? Taka nie wysoka, dosyc korpulentna, czesto w czarnym fartuchu szkolnym z bialym kolnierzem Jak ktos zalegal ze zwrotem ksiazek to przychodzila osobiscie z wizyta domowa. Z moich wsomnien to ona, bardziej niz szkola, uczyla zamilowania do czytania i szacunku dla fizycznego wygladu ksiazek. To dopiero byl sewris! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Biblioteka na AP IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 22:16 Oczywiście, że pamiętam bibliotekarkę. I te wspaniałe, sztywne, kolorowe i lakierowane, specjalne oprawy książek. Kiedyś nasza droga bibliotekarka odwiedziła moją babcię, bo ja bezczelnie zabrałem jedną książkę do Poznania, gdzie wtedy mieszkałem (do babci przyjeżdżałem na wakacje); babcia zrobiła mi niezłą awanturę telefoniczną, twierdząc, że ją skompromitowałem wobec sąsiadów. Musiałem natychmiast wysłać tę książkę. To był Niziurski - "Awantura w Niekłaju". Uwielbiałem Niziurskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NAT Re: Biblioteka na AP IP: *.in-addr.btopenworld.com 27.06.03, 22:54 Moja mama miala sklonnosci do przetrzymywania wypozyczanych ksiazek ale bibliotekarki tak sie bala, ze chowala sie w kuchni kiedy przychodzila ona z wizyta. A czy pamietasz moze kto byl autorem wszystkich ksiazek o Winetou (?) - absolutnie nie moge sobie przypomniec i kiedys dzieciom chcialam sugerowac jako moja literature z dziecinstwa ale nic z tego nie wyszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andulka Re: Biblioteka na AP IP: *.chello.pl 28.06.03, 07:16 Karol May - zresztą zdaje sie Niemiec :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Biblioteka na AP IP: *.acn.waw.pl 28.06.03, 09:36 Andulka ma bezwzgledną rację. W modzie był też wtedy "Ostatni mohikanin" (J. F. Cooper). Ale podrzuć dzieciom Niziurskiego, do dziś się nie zestarzał, i to wbrew pozorom (realiom). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP® Re: Biblioteka na AP IP: *.pppool.de 28.06.03, 10:32 A mi pozostal w pamieci zapach ksiazek w bibliotece i niezapomniane Dzieci z Bullerbyn (chyba nie tak sie to pisze) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Biblioteka na AP IP: *.acn.waw.pl 28.06.03, 14:28 Tak się pisze. Jedną z najprzyjemniejszych stron wychowywania moich dzieci było wielokrotne czytanie im "Dzieci z Bullerbyn" (niestety, bachory w końcu nauczyły się same czytać). Już się cieszę na to przy wnukach. Mam oczywiście ten egzemparz z zółtą okładką, pierwsze wydanie. Leszek, czy sprzedałeś mieszkanie na Alei? Czy w dobre ręce? Jeśli sprzedałeś, to nie będziesz miał dobrego pretekstu (gospodarska troska) do przyjazdów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP® Re: Biblioteka na AP IP: *.pppool.de 28.06.03, 19:30 Tak mieszkania juz nie mam a czy w dobre rece ,mysle ze tak.Kupiec jest z AP!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NAT Re: Biblioteka na AP IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.06.03, 19:44 Ja rowniez swietnie pamietam zapach owietrza w biblitece, a z literatury najbardziej utkwila w pamieci'Anna Karenina'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NAT Re: Biblioteka na AP IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.06.03, 19:41 Dzieki Andulka. Niestey jd, dzieci juz maja 17 i 21 i podrzucic nie da im sie nic oprocz gotowki. Takze literatury z dziecinstwa matki juz chyba nie poznaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Biblioteka na AP IP: *.nwbi.de 30.06.03, 11:32 A ja pamietam atmosfere i zapach Biblioteki. A czytalem wtedy prawie wszystko co mi w palce padlo. Najpierw wszystko od Astrid Lindgren. Pozniej wszystkich "Tomkow ..." Alfreda Szklarskiego, i "Samochodzikow ..." Nienackiego. No i prawie wszystkie powiesci Juliusza Verne , "Tajemnicza Wyspa" itd. Karola Maya "Winetu" byly juz wtedy sfilmowane i stracily jakos swoj "czar wartosci do przeczytania". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Biblioteka na AP IP: *.vit.de / 172.16.2.* 30.06.03, 13:04 Przyznaj sie ze to przez Apanachi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafal Re: Biblioteka na AP IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.03, 20:05 Ja pamietam te biblioteke juz z przelomu lat 70 i 80. Pracowala tam juz wtedy inna dama, mlodsza od tej opisywanej przez Was, ktorej charakterystyczna cecha byl wasik (!), ktory strasznie nas - mniej wiecej 12-, 13-letnich wtedy - rozbawial. Nie byly to juz czasy wizyt po domach, jak sie przetrzymalo ksiazke, po prostu wysylala upomnienia. Zapach w "Bibli" (nie "Biblii"! To od "Bibla"...) chyba byl taki sam i przynosilo sie go do domu wraz z wypozyczonymi ksiazkami, starsze z nich rzeczywiscie mialy polakierowane okladki... Odkad wyjechalem z Olsztyna na studia (1986), nigdy juz nie bylem w bibliotece na AP. Czy jeszcze istnieje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WSKH Re: Biblioteka na AP IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 01.07.03, 10:06 Tak! To nawet niesamowite, że w czasach gdy wszystko się likwiduje i zamyka, taka biblioteczka istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Biblioteka na AP IP: *.acn.waw.pl 01.07.03, 23:13 Mimo wszystko istnieje też ogródek jordanowski, apteka pod filarami (które bezczelnie schrzaniono), a także kiosk Ruchu przy przystanku (był tam od zawsze). A czy w budynku przedszkola ciągle jest przychodnia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszek Re: Biblioteka na AP IP: *.one.pl 02.07.03, 19:10 Przychodnia ciagle jest, przedszkole 2 tez, jest tez biblioteka na Al Przyjaciol, pod 15. nie czynna w lipcu z powodu urlopow. Ak- w sierpniu bede, moze tylko w swieto (15-17) wybede na jakies kajaczki, moze Omulew? Podejzewam ze wszedzie indziej w tym okresie bedzie tlok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Biblioteka na AP IP: *.acn.waw.pl 04.07.03, 22:43 Czy jeszcze zbiera się znaczki? Gdy mieszkałem w Olsztynie w latach 60-tych, moja mam pracowała w ZUS-ie. Do tego ZUS-u przychodziło mnóstwo korespondencji i mama mi przynosiła znaczki subtelnie wycinając je z kopert (nie było w tym nic nielegalnego i korupcyjnego). Ja te znaczki wklejałem do wielkiego zeszytu, nie wiedząc wtedy jeszcze, że istnieją klasery. Przyjście mamy z pracy to była zawsze chwila napięcia. Zazwyczaj przynosiłą typowe znaczki, takie jakie już miałem, ale od czasu do czasu zdarzało się coś ekstra, a super-ekstra były zdarzające się przesyłki z zagranicy. Miałem więc w swoich zbiorach kilka znaczków z królową Elżbietą II, a nawet amerykański znaczek ze statuą wolności. Te przynoszone znaczki były przylepione do kopert, więc najpierw trzeba było w wodzie oddzielić je (odmoczyć) od tych kawałków kopert, potem wysuszyć i dopiero wtedy wklejać w zeszyt - cała precyzyjna procedura. Do dzis pamiętam te najpopularniejsze znaczki na list (60 gr) i na pocztówkę (40 gr.). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP® Re: Biblioteka na AP IP: *.pppool.de 05.07.03, 14:20 Tak to byly czasy ,zbieralo sie chyba wszystko.Zbyszek pamietasz dostalem od ciebie kiedys bardzo duzo historyjek z kaczorem donaldem ,byly w gumach do zucia.Co ja ci dalem nie bardzo pamietam ale chyba jakis czolg.A kto pamieta jeszcze zeszyty pelne adresow firm amerykanskich,czasami dostawalo sie jakies prospekty albo nalepki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszek Re: Biblioteka na AP IP: 213.25.179.* 07.07.03, 08:51 czyzbys jeszcze mial te historyjki? ja zbieralem i jeszcze mam etykiety z zapalek, bylo tego bardzo duzo kolorowe, rozniste. Znaczkow tez jeszcze troche zostalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Biblioteka na AP IP: *.vit.de / 172.16.2.* 10.07.03, 13:06 Ludzie, ja wiem ze wakacje, wiem ze tez dlugo tu wagarowalem, ale zeby tak calkiem nabrac wody w usta? Wszyscy na raz? Kto i gdzie odpoczywa, piszcie z Inetcafów jak leci :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WSKH Wakacje IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 10.07.03, 13:11 No tak wakacje długie i nad Długim to może być dobra sprawa. Moje wakacje się chyba sporo wydłużą. Właśnie zwolnili mnie z pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszek Re: Wakacje IP: 213.25.179.* 10.07.03, 14:39 ja jeszcze w pracy trwam, ale kto to wie co bedzie dalej? Mialem urlop. Splyw Krutynią, pobyt w Sorkwitach i Rucianem. Impreza- spotkanie w eNce, Wczoraj St Miasto wieczorem, dzis dla odmiany tez, jutro Warmia nad Krzywym, sobota- robota niedziela Ketrzyn. I kiedy pisac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WSKH Re: Wakacje IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 11.07.03, 12:17 Gość portalu: zbyszek napisał(a): > ja jeszcze w pracy trwam, > ale kto to wie co bedzie dalej? > Mialem urlop. > Splyw Krutynią, pobyt w Sorkwitach i Rucianem. > Impreza- spotkanie w eNce, > Wczoraj St Miasto wieczorem, dzis dla odmiany tez, > jutro Warmia nad Krzywym, > sobota- robota > niedziela Ketrzyn. > I kiedy pisac? Co jest dzisiaj i o której na Starym Mieście? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP® Re: Wakacje IP: *.pppool.de 11.07.03, 15:42 Ja musze jeszcze 3 tygodnie pracowac do urlopu.Tu na razie 36 stopni w cieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Wakacje IP: *.nwbi.de 11.07.03, 15:59 Ja tez jeszcze 3 tygodnie w pracy ... A pozniej 3 tygodnie do Olsztyna ... A jakie plany u Leszka ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszek Re: Wakacje IP: 213.25.179.* 14.07.03, 10:11 Czyzby mial bys w Olsztynie kolejny zjazd? Tym razem 7-demkowiczow? ak tez w sierpniu cos planuje w Olsztynie, a ja po prostu tu jestem. Do zobaczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Wakacje IP: *.pppool.de 15.07.03, 19:29 Jakies male spotkanie bedzie napewno ... Ale nie tak jak w maju w ostatnim roku i nie takie jak w Ence ... Ale spotkamy sie napewno z Allanem na piwko, albo moze wiecej. Leszek odezwij sie. Gdzie spedzasz wakacje ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Wakacje IP: *.acn.waw.pl 15.07.03, 20:29 Ja się odzywam. Zdajcie koniecznie obszerne sprawozdanie nawet z tego niepełnego spotkania na szczycie. Ja tam będę pewnie we wrześniu. I już intryguję w pracy na rzecz niezbędnego wyjazdu służbowego w październiku. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Wakacje 16.07.03, 09:03 ak - daleko Tobie do Hanoweru? moge podrzucic plytke ze zdjeciami, chyba ze juz masz. Do zobaczenia w sierpniu, moze dacie znac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP® Re: Wakacje IP: *.pppool.de 18.07.03, 16:54 Czesc Fredek chcialem ci przeslac "Grunwald" ale wcielo mi to zdjecie .Co do urlopu to jeszcze nie wiem gdzie.Do Olsztyna niestety w tym roku sie juz nie wybieram. pozdrowienia dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Wakacje IP: *.acn.waw.pl 19.07.03, 20:25 Jak pozbyłeś się mieszkania, to pewnie zupełnie przestaniesz się wybierać. Nie poddawaj się zbyt łatwo - proponuję namiot na boisku szkolnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP® Re: Wakacje IP: *.pppool.de 21.07.03, 17:33 Nie moge sie z toba zgodzic.Za rok napewno bede.Co do namiotu na boisku to rozbilbym sie natychmiast ale tak malo tego urlopu,tylko 5 tygodni. Moze pamietacie kiedys bylo bardzo popularne spanie w namiotach,i te nocne wyprawy na jablka i sliwki....My czesto koczowalismy pod 11. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Wakacje IP: *.acn.waw.pl 21.07.03, 20:54 A ja rozbijałem co i raz namiot u Bogusia Molendy, Rybaki 1. Ale się działo. Były kłopoty z jego ojcem, moimi dziadkami, a nawet z milicją. Wiele bym oddał by to się powtórzyło. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Wakacje 22.07.03, 07:35 Ja rozbijalem namiot nad Likuzkim. Bylo super. Pierwszy w pelni samodzielny biwak byl w osmej klasie wlasnie nad likuzkim, lza sie w oku kreci. Spora czesc klasy tam byla, nad Likuzkim spotykalismy sie latem po szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Wakacje IP: *.vit.de / 172.16.2.* 22.07.03, 07:39 Moj pierwszy samodzielny biwak byl jednak nad Krzywym - na przesmyku na 3-ci basen, kolo zrodelka. Nie zmienia to faktu wyzszosci jez. Dlugiego nad tym wlasnie Krzywym. Wybor byl podyktowany odlegloscia od domu. Nad Dlugie bylo po prostu za blisko :) Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Wakacje 22.07.03, 09:53 ja bywalem na biwaku nad Krzywym przy drugim przesmyku, przeplywalismy na druga strone, tam bywaly obozy harcerskie, mozna bylo cos namieszac, zwiazac lub uprowadzic wartownika.... dzialo sie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Wakacje IP: *.vit.de / 172.16.2.* 23.07.03, 07:03 My robilismy biwaki na tym samym brzegu co harcerzyki. Raz zwinelismy im flage z masztu. Pertraktacje trwaly caly dzien, a ze w gronie kolegow mialem przyslowiowego .... ktory jak nie pohandlowal, to byl chory - to w rezultacie bardzo nam sie oplacilo - do konca biwaku chodzilismy do nich na obiady - za friko. Tylko wartownicy z tamtej nocy nas jakos nie lubili :) No ale dosyc. Przerwa na kawe sie konczy, mam robote. Zbyszek, dam znac ale szczegolow sam jeszcze nie znam. Wszystko jest jeszcze dosc 'plynne' . Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Wakacje 23.07.03, 07:11 Ja jade w piatek po pracy- wracam w srode. Moze wpasujesz. Daj znac. Tych obozow juz nie ma, nawet pole namiotowe nie istnieje, tzn jest plac i zakaz biwakowania, tylko zrodelko plynie jak plynelo, i wodniakom piwo chlodzi. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Wakacje IP: *.vit.de / 172.16.2.* 24.07.03, 06:56 Gość portalu: Uhi napisał(a): > Uhi hi hi uha ha O la la - chyba gdzies sa niezle upaly. U nas okolo 30-tu, ale to za malo na takie teksty. Zbyszek. Terminowo nie wypali. W weekend jestem w drodze. Potem kilka dni na miejscu i jazda w kierunku wschodzacego slonca :) Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Wakacje 24.07.03, 07:07 Kiedy planujesz byc w Olsztynie? mozna cos zaplanowac. - tzn juz sa rozne plany, moze sie dolaczysz? podejzewam ze tam gdzie bedziemy 03,08 nie byles mimo ze to pod Olsztynem. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Wakacje IP: 193.0.68.* 24.07.03, 09:34 Ojojoj, Ajajaj. Hihaho. Tu jest dobrze ponad trzydzieści. Wspominam z przyjemnością miękki asfalt na Alei. Można było w nim robić ślady trampkami albu dłubać patykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: john Re: Wakacje IP: cache2:* 25.07.03, 18:56 witajcie ! czesc wszystkim anty komunista . Komunisci i sympatyzanci FUCK YOU. Czy ktos z was nalezal kiedys do PZPR ? i tak sie pewnie nie przyznacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don't fuck with me Re: Wakacje IP: 148.233.111.* 25.07.03, 22:16 Gość portalu: john napisał(a): > witajcie ! czesc wszystkim anty komunista . > Komunisci i sympatyzanci FUCK YOU. > > Czy ktos z was nalezal kiedys do PZPR ? i tak sie pewnie nie przyznacie. don't fuck with me buddy ! fuck you self you ass hole Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Wakacje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.07.03, 22:19 Ludzie, jesli nie mozecie sie powstrzymac, to zmiencie forum Jeden i drugi dobry, powaznie konczyliscie 7-ke ? Po ilu latach ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Wakacje IP: *.acn.waw.pl 27.07.03, 23:05 Naszło mnie pewne wspomnienie: Na początku lat 60-tych naprzeciw sklepu albo szkoły mieszkał facet, który miał rower, ale nie taki zwykły rower (choc już to było nie byle czym), ale rower z silniczkiem. Gdy odpowiednio zakrecił pedałami, włączał sie ten silniczek i rower jechał sam, a on był na tym rowerze jakby z lepszej części istnienia. Nosił poza tym spodnie, które były podwinięte do kolan, a łydki były w eleganckich podkolanówkach. To bardzo pomagało jeździe na rowerze, ale chodził tak ubrany nie tylko z powodu roweru, ale ze względu na przedwojenną elegancję. Czy któś pamieta coś takiego? Monotonnego (czyli przynudzajęcego) Johna z góry zawiadamiam, że nie był on w PZPR. Poza tym PZPR (w co John może i tak nie uwierzyć) nie skonfiskowała mu nigdy tego roweru. To oczywiście też daje do myślenia, ale tylko takim, którzy w innych sytuacjach tego unikają. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Wakacje 28.07.03, 00:03 Moge sie mylic, ale kojazy mi sie pan Stypulkowski, mieszkajacy naprzeciw sklepu, nauczyciel w samochodowce zreszta, potem takim rowerem jezdzil jego ziec- to na pewno. Pozdrowienia od Wojtka W :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Wakacje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.07.03, 09:35 Zbyszek, chyba masz rację z tym rowerem. Też tak mi się wydaje. Dużo bardziej utkwił mi jednak w pamięci pewien czarny Junak. Również strój - skórzany płaszcz, długie oficerki i ta "kokilka" na głowie - to były widoki :) Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Wakacje 28.07.03, 13:51 Masz na mysli Wojtka??? Junak byl suuuper. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Wakacje IP: *.acn.waw.pl 28.07.03, 14:00 Możecie się mylić, ale pewnie macie rację. Ja nie znałem chyba w ogóle nazwiska p. Stypułkowskiego. Całe życie człowiek sie uczy. Ten rower i te przedwojenne spodnie robiły na mnie wrażnie sporego szpanu, dziwactwa, ale raczej wzbudzały moją sympatię. Zresztą co tam nie wzbudzało mojej sympatii? Nawet ochrzan od dziadka podobał mi się już wtedy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Wakacje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.07.03, 19:29 Janusz, to się da sprawdzić. Dnusię S. spotykam prawie za każdym razem w trakcie pobytu w Olsztynie. W końcu to prawie przez płot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Wakacje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.07.03, 19:26 Ten Junak był super, ale mam na myśli inną osobowość -AP38 -parter. Checked? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Wakacje IP: *.acn.waw.pl 28.07.03, 20:26 Dobra Allan, sprawdzaj. Kiedyś to wszystko zostanie spisane ("spisane będą czyny i rozmowy" - Czesław Miłosz), więc najlepiej niech będzie jak najmniej błędów. Może coś też przybliżycie w sprawie Junaka? Pamiętam też, że ktoś miał skuter Osa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Wakacje IP: *.acn.waw.pl 28.07.03, 20:27 Parter AP 38 to były same osobowości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Wakacje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.07.03, 21:41 Zgadza się, same osobowości! A co do skuterów, to była nie tylko żółta Osa, ale i szara Lambretta. Oba w domu na przeciw Twoich dziadków. Z ciekawostek - byl drewniany samochód P-70 chyba pod 17-tką, a nawet pamiętam z zamierzchłej przeszłości pojazd koloru czarnego, chyba coś francuskiego, z kierunkowskazami w formie czerwonych strzałek wykładanych ze środkowego słupka pomiędzy drzwiami. Kolega AF posiadał "rodzinnie" też coś ciekawego - M72 z wózkiem bocznym, potem chyba też Urala. Marek Węcek - jeżeli nic nie mylę, grzebał się z remontem NSU Sahara-Prinz - z potwornym 4-cylindrowym silnikiem (podwójnym bokserem) z ponad litrową pojemnością, co na tamte czasy było mało wyobrażalne. W końcu największą maszyną była wtedy na rynku poprzedniczka MZ-ki trophy 250, a normalką były SHL-ka i WFM-ka. Trochę tego złomu przewinęło się przez AP. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Wakacje 29.07.03, 01:24 Masz dobra pamiec! Ja pamietam Twoja Gazele, i oczywiscie nasza WFM, i Wojtka Junaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DD Re: Wakacje IP: *.ols.vectranet.pl 29.07.03, 17:29 Kupiłem sobie przewodnik rowerowy po Olsztynie i powiecie (wydanie z 2001).Sponsorowany i konsultowany ze starostwem powiatowym w Olsztynie. Zgadnijcie jak na mapie nazywa się nasze osiedle? KOLONIA ROBOTNICZA (tak jak na pocztówce z lat 50).Dla ciekawości dodam ,że Nagórki zą zaznaczone jako PGR Nagórki. Brawo starostwo! Brawo konsultanci ! Niech żyje osiedle robotnicze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Wakacje IP: *.acn.waw.pl 29.07.03, 21:11 DD, nie przejmuj się, osiedle robotnicze to brzmi szlachetnie: ludzie cieżkiej i uczciwej pracy na zasłużonym wieczornym wypoczynku w swych pieknych domach, domkach, ogródkach, lasach i jeziorach. Dziś trochę niespodziewanie spędziłem pół dnia w Olsztnie i na dwie godziny wpadłem na Aleję P., na Rybaki, na most, na boisko, do ogródka jordanowskiego. Wszystko jest piękne, coraz piękniejsze, cały Olsztyn tudzież, ale dwie uwagi krytyczne: 1. Za mostem, po lewej stronie utworzyła sie spontaniczna dzika plaża. Ja uważam że Długie nie jest do kąpieli, ale niech tam. Natomiast o pomstę do nieba woła brud i syf panujacy w tym miejscu: porozrzucane torby-reklamówki, plastikowe butelki (także na dnie wody), papiery i inne dziadostwo. Może Gazeta zrobi jakiś dziennikarski raban. 2. Może poprzednio tego nie zauważyłem: wieża ratusza pomalowana jest na kiepski (obciachowy) kolor jesnoróżowy. Zawsze ratusz miał elewację szaropiaskową i tak było stylowo, elegancko i harmonijnie. Nieh przynajmniej przy następnym malowaniu to się wróci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Wakacje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.07.03, 21:16 Gość portalu: jd napisał(a): > 2. Może poprzednio tego nie zauważyłem: wieża ratusza pomalowana jest na > kiepski (obciachowy) kolor jesnoróżowy. Zawsze ratusz miał elewację > szaropiaskową i tak było stylowo, elegancko i harmonijnie. Nieh przynajmniej > przy następnym malowaniu to się wróci. ja se myslim, to se uz ne wrati ... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Wakacje IP: *.acn.waw.pl 29.07.03, 21:22 Allan, nie siej defetyzmu, nastrojów depresyjnych i atmosfery przedzawałowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Wakacje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.07.03, 21:26 Gość portalu: jd napisał(a): > Allan, nie siej defetyzmu, nastrojów depresyjnych i atmosfery przedzawałowej. E tam, siać można, aby tylko nie zbierać. Wiem że podejście mało rolnicze, ale co mi tam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Wakacje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.07.03, 21:28 Janusz zaglądać tu będe potem, teraz dyrdam na rowerek - 20 km wedle rzeki. Narazie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Wakacje IP: *.acn.waw.pl 29.07.03, 21:39 Dyrdaj. To powstrzymuje zawały. A jednak się kreci: dobrnęliśmy do kolejnej setki. Leszek!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Wakacje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.07.03, 00:03 Zawaly to może i powstrzymuje, ale jak się spotka znajomego, an starówce w pobliżu Irish Pub , to powiększa mięsień piwny :)) :(( :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Wakacje IP: *.acn.waw.pl 30.07.03, 08:22 Ten mięsień wymaga ciągłego i poważnego treningu; promieniuje on też korzystnie na całość pacjenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WSKH Re: Wakacje IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 30.07.03, 10:02 Gość portalu: ak napisał(a): > Gość portalu: jd napisał(a): > > > 2. Może poprzednio tego nie zauważyłem: wieża ratusza > pomalowana jest na > > kiepski (obciachowy) kolor jesnoróżowy. Zawsze ratusz > miał elewację > > szaropiaskową i tak było stylowo, elegancko i > harmonijnie. Nieh przynajmniej > > przy następnym malowaniu to się wróci. > > > ja se myslim, to se uz ne wrati ... :( > > > Jasne barwy ratusza? Odpowiedź jest prosta. Firma, która maluje z takiego ratusza żyje jak panisko. Jasny kolor przy takiej ilości spalin jak przy ratuszu bardzo szybko sią pobrudzi, nie wytrzyma tyle co szary i kaska przy kolejnem malowaniu jest znów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Wakacje IP: *.acn.waw.pl 30.07.03, 21:03 Z pewnością tak waśnie jest. Z tym, że mnie w tym beznadziejnym jasnoróżowym razi nie janość, ale różowość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Wakacje IP: *.acn.waw.pl 31.07.03, 22:31 Ma się zgłosić Leszek i zrobć swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP® Re: Wakacje IP: *.pppool.de 01.08.03, 16:04 Przepraszam za spoznienie. Ten ciagly brak czasu,szczegolnie teraz przed urlopem. Odpowiedz Link Zgłoś