Dodaj do ulubionych

prawda o Kczyńskimi jego aferalnej partii

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.07, 09:55
"Próbowałem wielokrotnie opisywać, dlaczego ten człowiek nie ma
prawa pomiatać milionami ludzi i nie ma prawa pyskować do
opozycjonistów, bohaterów z czasów, gdy lała się krew. Tłumaczyłem
też, dlaczego nie ma prawa wyciągać z grobów rodziców, dziadków i
dalszych krewnych innych ludzi, aby wykorzystać ich życiorysy do
walki politycznej. Tłumaczyłem, lecz ten człowiek tego nie rozumie.
Temu człowiekowi wydaje się, że może wiele i nikt mu w tym nie
przeszkodzi. Przykro mi, człowieku znikąd, ja będę przeszkadzał
każdego dnia i każdego dnia będę pisał o tobie smutną prawdę, o
tobie i twoich korzeniach. Będę pisał prawdę i puszczał mimo uszu
wszelkie inwektywy, próby moralizowania, zachęty do podwyższania
lotów. Z prostej przyczyny musze przyjąć taką strategię. Kto chce
napisać prawdę o człowieku znikąd, musi się zniżyć do poziomu jego
samego i retoryki jaką się posługuje człowiek znikąd.

Człowiek znikąd zaczyna deprecjonowanie, poniewieranie i upadlanie
swojego przeciwnika. Od wywlekania wszelkich pomyłek życiowych,
przeszłości przeciwnika i jego krewnych. Przyjmuje tą optykę i
zaczynam pisanie prawdy o człowieku znikąd, po raz kolejny z Andzią,
że przetrwa prawda choć chwilę. Chciałbym, żebyś człowieku
wypominający swoim bliźnim ojców z KPP i dziadków z Wehrmachtu,
opowiedział o swoich korzeniach. Opowiedz, jak twój dziad w carskiej
armii dzielnie strzegł rubieży, po tej przeciwnej stronie barykady i
nie tłumacz mi, że dziad nie miał wyjścia, że został wcielony, były
zabory, wojny i co tam jeszcze. Nie interesuje mnie to. Twoje
bulteriery opowiedziały historię dziadka, który był jeńcem obozu
faszystowskiego, został wcielony, uciekł z Wehrmachtu i w żaden
sposób nie pomogło to jego wnukom. W ich i twoich oczach, człowieku
znikąd, krewni dziadka zostali niemieckimi pachołkami na zawsze.
Wspominasz człowieku znikąd, że pewna pani miała ojca w KPP i chyba
matkę również. Opowiedz nam historię swojego ojca, tę historie po
1945 roku. Twoi rodzice, byli żołnierzami AK, takich ludzi po wojnie
zabijano, torturowano, szczuto, wykluczano ze społeczeństwa.
Tymczasem twój rodzic dostaje od socjalistycznej władzy przepiękne
mieszkanie na Żoliborzu. W czasach gdy w kawalerkach meldowano po
trzy rodziny, twoi rodzice rozbijają się w trzech pokojach.
Nieprawdopodobne, ale to jeszcze nie koniec prezentów od
stalinowskiej władzy. Było mieszkanie, teraz pora na przyzwoitą
robotę. Tę robotę znalazł twój rodzic na Politechnice Warszawskiej,
chociaż ludzie z przeszłością akowską dla stalinowców byli
śmieciami, z twojego rodzica namiestnicy Stalina postanowili uczynić
nauczyciela socjalistycznej młodzieży. W tym miejscu powiem, że nie
śledziłem życiorysów wszystkich żołnierzy AK, ale według mojej
wiedzy, takiej nobilitacji za strony stalinowskich namiestników
dzieje innych polskich akowskich rodzin nie znają.

Wiemy już sporo o twoich korzeniach człowieku znikąd. Pora na cię,
szykuj się, bądź gotowy dziś do drogi. Jesteś człowieku znikąd
człowiekiem znikąd, ale gdzieś się tam zawsze na marginesie historii
pałętałeś i z tego również się wytłumaczysz. Mówisz o salonach, o
antypolskiej propagandzie uprawianej przez środowisko dawnego KOR,
Geremka, Michnika śp. Kuronia. Tymczasem tyś ich uczeń, to u nich
zaczynałeś karierę, im zawdzięczasz wiele, biegałeś po papierosy,
parzyłeś kawę, podrzucałeś pisma. Z nimi siedziałeś przy okrągłym
stole, a twój brat w Magdalence. Jeśli Polska została sprzedana przy
okrągłym stole i targu dobito w Magdalence, jesteś człowieku znikąd
jednym z kramarzy. Powiadasz, że noblista jest zły, że ma na
sumieniu współpracę z SB, ale przecież to ty z bratem, z agentem
`Mnietkiem' i samym noblistą, wykończyliście suwnicową Annę i jej
kolegę Andrzeja. To ty człowieku znikąd uczyniłeś z noblisty
przewodniczącego NSZZ, a potem prezydenta. Wspominasz, że stało ZOMO
i ty stałeś naprzeciw. Wkradł nam się wątek humorystyczny w twojej
historii człowieku znikąd. Jesteś jednym opozycjonistą z kręgu
noblisty, któremu SB włoska z głowy nie strąciła i stan wojenny
spędziłeś pod kołderką, nie wychylając główki, aż do 1989 roku. Jako
jedyny nie podpisałeś lojalki (tak twierdzisz) i puszczono cię
wolno. Jako jedyny masz sfałszowaną teczkę. Dużo tych wyjątków,
zwłaszcza, gdy spojrzy się w twoje akta, gdzie nie ma nic!
Kompletnie nic! Powiadasz, że gruba kreska, ja ci odpowiadam, że to
ty człowieku znikąd z komunistami negocjowałeś rząd grubej kreski i
to ty ten rząd w ramach `wojny na górze' zniszczyłeś. W
konsekwencji, po krótkim epizodzie nieudolności twojego rządu,
komuna wróciła do władzy. Jak wróciła komuna, to się obudziłeś z
reką w naczyniu. Znów zacząłeś udawać człowieka skądś, człowieku
znikąd. Krzyczałeś o aferach, a przeciez to twój partyjny kolega
Zalewski, jako jeden z pierwszych poszedł siedzieć za jedną z
pierwszych i największych afer, za wymuszania łapówek na prezesach
ART-B. Twój partyjny kolega, Glapiński, wprowadził koncesje na
paliwa i osobiście je rozdawał. To był początek wielkich paliwowych
afer. Mówisz o uwłaszczeniu nomenklatury, ale to twoja partia jako
jedna z pierwszych dostała narodowy majątek po RSW Prasa Książka
Ruch i na tym zrobiła partyjne pieniądze. Coś tam marudzisz pod
nosem o `lumpenliberałach', a czy KLD nie było sygnatariuszem twojej
partii PC? Czy nie błagałaś ich o wstąpienie w szeregi partii PC?
Zgadza się, prawda? Zgadza się również i to, że twój prezes
telewizji, lojalny wobec PRL, był czynnym członkiem tej partii,
opuszczając twoją rodzimą.

Historia twojego życia, człowieku znikąd, to historia porażki,
upadku, ogólna moralna masakra i żałosny dorobek. Kto ci dał prawo z
takim nijakim życiorysem, człowieku znikąd, do przezywania Polski
IVRP, do oceniania ludzi, którym rzemienia u sandałów nie jesteś
godzien zawiązać. Zdefiniowałeś polskie troski i Polaków,
podzieliłeś nasze problemy prosto, boś człowiek prosty. Nie
zauważyłeś jednej rzeczy. Jeśli problemem w Polsce są rządy ludzi,
których dziadowie byli w obcych armiach, ojcowie budowali PRL, a oni
sami sprzedali Polskę przy okrągłym stole, potem uwłaszczyli się na
wspólnym narodowym majątku i brali udział w aferach, to pod twoimi
rządami, człowieku znikąd, Polska ma największy problem od 1989
roku. To co zdefiniowałeś, człowieku znikąd, jako patologię, jest
twoim dorobkiem życiowym lub historią twojej nieudolności,
tchórzliwej absencji i charakterystycznej dla ciebie niemocy. Wiem,
że to twój czuły punkt, pisanie o tobie jak o koniu, którego się
widzi jak znika w zadziwiający sposób. Przykro mi, twoi partyjni
towarzysze, codziennie będą musieli zakłócać, ten przekaz
niepopularnych myśli, bo ja codziennie będę przypominał, kim jesteś
człowieku znikąd, kim nigdy nie byłeś i nigdy nie będziesz. A nie
byłeś i nie będziesz człowiekiem godnym szacunku, pozostaniesz na
zawsze tchórzliwym i złorzeczącym człowiekiem znikąd."


Obserwuj wątek
    • Gość: * Re: prawda o Kczyńskimi jego aferalnej partii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.07, 10:34
      Kopie z blogu matki-kurka krążą po całaj Polsce. Po raz pierwszy
      ktoś na tym forum odważył się na taką wrzutkę.
    • Gość: gd Re: prawda o Kczyńskimi jego aferalnej partii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 10:49
      Po ch.. to non stop wklejasz?
      • Gość: red_eye Re: prawda o Kczyńskimi jego aferalnej partii IP: *.olsztyn.mm.pl 05.10.07, 11:57
        Gość portalu: gd napisał(a):

        > Po ch.. to non stop wklejasz?

        O, pisowca mamy na forum? To ja mu też coś zacytuję:

        "Pamiętajcie PiS najbardziej boi się WAS, Polaków myslących, których
        nazywa wykształciuchami, ze wściekłości, że nie chcecie karmić się
        breją przygotowywana w propagandowych saganach PiS. Oni się
        autentycznie przestraszyli, że bacie pogubią dowody, reakcja była
        histeryczna. PiS, wie że bez moheru nie wygra tych wyborów, nie wiem
        jak WY, ale ja nie mam zamiaru oddać swoje przyszłości i przyszłości
        moich dzieci w ręce szamana z Torunia i jego "elfów" bliźniaczo do
        siebie podobnych. Matka_Kurka"
        • Gość: * Re: prawda o Kczyńskimi jego aferalnej partii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.07, 12:17
          Nie jesteś jedynym patrzącym z wielkim niesmakiem na wyprawiane
          brewerie i wciskane knoty.

          Pozdrawiam
    • Gość: popko Re: prawda o Tusku i jego aferalnej partii IP: *.ols.vectranet.pl 05.10.07, 23:56
      Film można ściągnąć z Internetu -
      www.radiopoloniatoronto.com/Connections/nocna.zmiana.avi
      W grudniu 1991 roku zostaje uformowany pierwszy rząd wyłoniony w wolnych
      wyborach. Na jego czele staje mecenas Jan Olszewski. Obejmuje władzę w ciężkim
      momencie. Po rządach Tadeusza Mazowieckiego, a potem Jana Krzysztofa
      Bieleckiego kraj tonie w recesji gospodarczej. Popierany przez międzynarodową
      finansjerę plan Balcerowicza doprowadza do gwałtownego zubożenia
      społeczeństwa. Nie ma zapowiadanego przez Wałęsę powszechnego uwłaszczenia,
      trwa za to uwłaszczanie się na majątku narodowym postkomunistów, którzy w
      wyborach zajęli drugie miejsce. Nie ma dekomunizacji ani lustracji.

      Rząd Jana Olszewskiego podejmuje starania o odzyskanie kontroli nad
      gospodarką, zatrzymanie złodziejskiej prywatyzacji, uzdrowienie finansów
      państwa, zatrzymanie bezrobocia. Jednak od początku napotyka niechęć:
      Belwederu, mediów, kręgów międzynarodowych, które atakują rząd. Skandal z
      traktatem polsko-rosyjskim, gdzie Wałęsa początkowo zgodził się na tworzenie
      polsko-rosyjskich spółek joint-venture w dawnych bazach sowieckich w Polsce,
      co zagraża suwerenności Polski, otwiera ostatni akt dramatu.

      27 maja 1992 r. prezydent wycofuje swoje poparcie dla rządu Olszewskiego i
      proponuje powołanie nowego gabinetu.

      Następnego dnia Janusz Korwin-Mikke zgłasza w Sejmie projekt uchwały
      zobowiązującej ministra spraw wewnętrznych do podania do dnia 6 czerwca 1992
      r. pełnej informacji na temat urzędników państwowych szczebla od wojewody
      wzwyż, a także senatorów, posłów. Za uchwałą głosuje 186 posłów, przeciw jest
      15, 32 wstrzymuje się od głosu.

      Rozpoczęcie akcji lustracyjnej uruchamia reakcję łańcuchową. Kluby poselskie
      Unii Demokratycznej i Kongresu Liberalno-Demokratycznego, Polskiego Programu
      Gospodarczego i Solidarności Pracy wydają oświadczenie, że uchwała jest
      nielegalna.

      29 maja Jan Maria Rokita w imieniu UD, KLD i PPG składa wniosek o odwołanie
      premiera Olszewskiego.

      4 czerwca o godz. 9.05 minister Antoni Macierewicz dostarcza przewodniczącym
      wszystkich klubów sejmowych zalakowane koperty z nazwiskami posłów i senatorów
      figurujących w zasobach archiwalnych MSW jako osoby współpracujące ze Służbą
      Bezpieczeństwa. Inne koperty - z informacjami o szczególnym znaczeniu dla
      bezpieczeństwa państwa - otrzymują prezydent, marszałkowie Sejmu i Senatu,
      premier, I prezes Sądu Najwyższego, prezes Trybunału Konstytucyjnego. Na tej
      liście widnieją m.in. nazwiska prezydenta Lecha Wałęsy, marszałka Sejmu
      Wiesława Chrzanowskiego, szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa ministra
      Jerzego Milewskiego.

      O godzinie 12.00 do Polskiej Agencji Prasowej trafia oświadczenie prezydenta
      Wałęsy: "Po pierwszym strajku w stoczni w grudniu 1970 r. przysiągłem Bogu i
      sobie, że będę walczył aż do zwycięstwa nad komunizmem. Byłem przywódcą
      strajku, próbowałem różnych możliwości i różnych sposobów walki. Aresztowano
      mnie wiele razy. Za pierwszym razem, w grudniu 1970 r. podpisałem 3 albo 4
      dokumenty. Lech Wałęsa".
      To oświadczenie zostaje niemal natychmiast wycofane z mediów.
      O godz. 15.30 pojawia się drugie oświadczenie Wałęsy, w którym nie ma już mowy
      o "podpisaniu 3 albo 4 dokumentów". Prezydent stwierdza natomiast, że
      dostarczone z MSW materiały są podane wybiórczo, a do tego sfałszowane.

      O godz. 19.15 Lech Wałęsa kieruje do Sejmu list z żądaniem natychmiastowego
      odwołania rządu Jana Olszewskiego.
      Gdy w Sejmie trwa debata nad trybem i czasem odwołania gabinetu, pada wniosek
      o ujawnienie nazwisk z drugiej listy. Wtedy na mównicę wchodzi Kazimierz
      Świtoń: - Jako stary opozycjonista, odpowiedzialny za swoje słowa, pragnę
      powiedzieć, że na drugiej liście jest pan prezydent jako agent Służby
      Bezpieczeństwa.

      Godzina 22.00 - w pokoju prezydenckim w Sejmie odbywa się tajne spotkanie
      polityków, utrwalone na taśmie wideo. To słynna "nocna zmiana". Zawiązuje się
      koalicja strachu, która ma za zadanie obalić rząd Olszewskiego.

      Wokół Wałęsy zasiadają m.in. Donald Tusk, Tadeusz Mazowiecki, Leszek Moczulski
      (którego nazwisko figuruje na tzw. liście Macierewicza), Waldemar Pawlak. Jest
      obecny Mieczysław Wachowski.

      Moczulski: - Właściwie tak tuśmy doszli do wspólnego wniosku, że można nawet w
      tej chwili powołać premiera na tak zwane porozumienie dżentelmeńskie. Żeby na
      tydzień był premierem. W ciągu tygodnia uformujemy koalicję.

      Wałęsa: - Wy nie wiecie, jak daleko oni zaszli, dlatego trzeba ich
      błyskawicznie. Natychmiast, dzisiaj.

      Pawlak: - Tylko że to jest trochę gangsterski chwyt.

      Wałęsa: - Panowie, na kogo ma moja nominacja być? Czy przejdzie Pawlak?
      Panie Tadeuszu, ale pan jest wicepremier [o Mazowieckim].

      Mazowiecki: - Ja nie wejdę do rządu, ale mogę to skonsultować.

      Wałęsa: - Słuchajcie, bo jak nie przejdzie [Pawlak - wyj. red.], to jesteśmy w
      bardzo trudnej sytuacji. Też możemy się porozumieć, że później będziemy robić
      różne układanki jeszcze. Ale natychmiast trzeba zablokować tych ludzi, żeby
      nie przyszli do biura.

      Tusk: - Jak SLD nie skrewi, to przejdzie. A jak nie przejdzie...

      Moczulski: - To wtedy przecież pan Waldek nie będzie się upierał, prawda.

      Tusk: - Panowie, policzmy głosy - KPN, SLD, mała koalicja.

      Moczulski: - Jeśli lewica wstrzyma się od głosowania, to nam wystarczy.

      Tusk: - Według mojej wiedzy i wszystkich chyba tu obecnych SLD nie wstrzyma
      się, tylko będzie głosować za odwołaniem.

      Moczulski: - Za odwołaniem tak, ale czy będzie głosował za Pawlakiem w ogóle.

      Tusk: - Waldek, twierdziłeś, że tak. Dla SLD jest lepszy kandydat do poparcia.

      Wałęsa: - Dzisiaj wysondowałem wszystkie możliwości, dziś nie przeciągniemy
      inaczej.

      Moczulski: - Podejmujemy męską decyzję: Pawlak i koniec.

      Głosy: - Zgoda, zgoda, zgoda.

      Wałęsa: - Pismo jest przygotowane. Dzisiaj, natychmiast. Ja jutro nie mogę ich
      wpuścić do biura.

      Po dramatycznym przemówieniu premiera, 5 czerwca o godz. 0.40 Sejm odwołuje
      Jana Olszewskiego
      • Gość: z_forum przepowiednia dla dzisiejszych zaslepionych IP: *.olsztyn.mm.pl 06.10.07, 21:26
        Z forum:
        >>> w sumie już mi żal tych wszystkich pisowców za kilka lat - jak
        oni się będa tego wstydzić, jak ukrywać... Znam kilku może w sumie
        nie najgorszych belfrów, którzy głęboko ukrywają, że kiedyś tam
        prowadzili koło TPPR w szkołach. Za kilka lat ten sam problem
        dotyczyć będzie pisowców. W sumie można by powiedzieć, że po co się
        litować nad szują, ale jak mówi klasyczny tekst - "człowiek jest
        ludzki w ludzkich warunkach" - wielu z tych ludzi uczyłoby uczciwie
        np. fizyki i byłoby OK. Ale ulegli ideolo ideolo, okazali się słabi
        i wiadomo, jak za kilka lat będą ich wspominali absolwenci. trochę
        mi ich jednak żal.
        • Gość: no i co z tym praw Re: przepowiednia dla dzisiejszych zaslepionych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.07, 01:22
          "Nagranie rozmowy Zbigniewa Ziobro z Andrzejem Lepperem odbyło się
          przez inny nośnik niż dyktafon zaprezentowany przez Ziobrę na
          konferencji prasowej 13 września - ustalił "Newsweek".
          Tygodnik powołuje się na informacje, jakie uzyskał ze służb
          specjalnych i wymiaru sprawiedliwości.

          Rozmowa miała być potem przegrana na potrzeby prokuratury w Agencji
          Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która też na zlecenie prokuratury
          badała jego oryginalność"
          • Gość: popko Re: przepowiednia dla dzisiejszych zaslepionych IP: *.ols.vectranet.pl 07.10.07, 15:31
            Tusk jest beznadziejnym liderem. Nigdy nie sprawował żadnego poważnego
            stanowiska. Miał dziadka w Wermahcie i nie wymawia "r". Jest nijaki, czyli
            wszystkie męty niezdecydowane, bez twarzy i charakteru o komuszym odchyleniu
            będą na niego głosować.
            • Gość: anty popko Re: przepowiednia dla dzisiejszych zaslepionych IP: *.ols.vectranet.pl 07.10.07, 18:03
              Nie obrażaj ludzi - tu się wymienia poglądy. " Spieprzaj dziadu" z
              tego Forum !
            • Gość: głoska r Re: przepowiednia dla dzisiejszych zaslepionych IP: *.olsztyn.mm.pl 07.10.07, 18:27
              Gość portalu: popko napisał(a):

              > Tusk ... nie wymawia "r".

              Bozia słuchu nie dała? Właśnie że wymawia, wymawia lepiej niż
              większość sepleniących i mamroczących Wolaków, a już na pewno lepiej
              niż oba kaczory, które w ogóle nie wymawiają połowy głosek.
              • Gość: popko Re: przepowiednia dla dzisiejszych zaslepionych IP: *.ols.vectranet.pl 07.10.07, 23:00
                Jesteście beznadziejni tak jak wasz lider.Błedne bezrozumne owce.Żadnych
                argumentów, chamstwo, niezrozumienie polityki...i nie wymawiacie "r".
              • Gość: anty... Re: przepowiednia dla dzisiejszych zaslepionych IP: *.ols.vectranet.pl 08.10.07, 17:30
                Głoska jesteś świetna, popko do lekarza!
              • Gość: Ola Re: przepowiednia dla dzisiejszych zaslepionych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 19:38
                Logopeda?
      • tw.zecik Re: prawda o Tusku i jego aferalnej partii 20.10.07, 23:48
        Ten wyniesiony na ołtarze "najlepszy" od czasów sanacji rząd padł przez oszołoma
        Macierewicza i przez to, że Jaruś K. i jego PC nie dostało czego chciało.
    • Gość: bbn Re: prawda o Kczyńskimi jego aferalnej partii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 18:14
      www.tv-trwam.pl/
      • skory1 Re: prawda o Kczyńskimi jego aferalnej partii 08.10.07, 19:18
        1. Andrzej Kryże - Wiceminister Sprawiedliwości IVRP- członek PZPR do jej końca.
        Skazywał w stanie wojennym. Skazał między innymi Bronisława Komorowskiego z PO
        za udział w manifestacji na warszawskim Placu Zwycięstwa w rocznicę odzyskania
        niepodległości. W uzasadnieniu wyroku pan Kryże napisał m.in., że
        „demonstracyjnie okazywali lekceważenie dla narodu polskiego, twierdząc m.in.,
        że nie jest on narodem wolnym i niepodległym”. Kryże jako przewodniczący
        Wydziału IV Sądu Okręgowego w Warszawie organizował też usuwanie sędziów
        wydających łagodne wyroki wobec działaczy podziemnej opozycji.

        2. Zbigniew Wasserman - Minister koordynator ds. służb specjalnych IV RP.
        PRL-owski prokurator od lat 70-tych.W krakowskiej prokuraturze prowadził kilka
        śledztw przeciwko działaczom Niezależnego Zrzeszenia Studentów.

        3. Wojciech Jasiński - Minister Skarbu IV RP - członek PZPR w latach 1976 -
        1981, szef Wydziału Spraw Wewnętrznych w Płockim Urzędzie Miasta, przybudówki
        SB. W czasie debaty sejmowej, indagowany na okoliczność przynależności do PZPR
        Jasiński nie przyznał się do tego, a w jego życiorysie zaprezentowanym posłom
        nie było na ten temat ani słowa.

        4. Andrzej Aumiller - Minister Budownictwa IV RP- zasłużony komunista,
        wieloletni członek PZPR, a następnie i Unii Pracy.

        5. Anna Kalata - Minister Pracy i Polityki Społecznej IV RP. Członek PZPR jak i
        SLD.

        6. Zbigniew Graczyk - Wiceminister Gospodarki Morskiej IV RP - przez 20 lat
        należał do PZPR, będąc między innymi członkiem jej Komitetu Wojewódzkiego w
        Szczecinie. Był również w kierownictwie nomenklaturowej spółki Interster, która
        była folwarkiem partyjnych dygnitarzy, m. in. Sekuły i Rakowskiego.

        7. Marek Grabowski - Wiceminister Zdrowia IV RP(członek PZPR i SLD) dzięki
        rekomendacji SLD był zastępcą głównego inspektora sanitarnego w rządach Leszka
        Millera i Marka Belki.

        8. Ewa Sowińska - Rzecznik Praw Dziecka IV RP. W latach 1977-1980 należała do PZPR.

        9. Krzysztof Zaręba - Wiceminister Środowiska IV RP, były członek PZPR, a w
        rządzie Leszka Millera główny inspektor ochrony danych osobowych.

        10. Bogusław Kowalski - Wiceminister Transportu IV RP. W latach 80 członek PRON.
        Figuruje w materiałach służb specjalnych PRL jako tajny współpracownik o
        kryptonimach „Mieczysław” i „Przemek”. Z dokumentów SB znajdujących się w IPN
        wynika, że w styczniu 1988 roku Kowalski został zarejestrowany w dzienniku
        rejestracyjnym jako TW „Mieczysław” pod numerem 54803.

        11. Bogdan Socha -Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej IV RP - był do samego
        końca członkiem PZPR. Pracował w Komitecie ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej,
        kierowanym przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Był organizatorem kampanii
        prezydenckiej Kwaśniewskiego - został wtedy szefem słynnego autobusu „Kwach”. Po
        udanej kampanii Socha przez dwa lata pracował w pałacu prezydenckim.

        12. Romuald Poliński - kolejny Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej IV RP.
        Przez wiele lat członek PZPR, a w rządach SLD doradcą ministrów Kołodki i Belki.

        13. Maciej Łopiński - Rzecznik Prezydenta IV RP - w okresie 1975 - grudzień 1981
        należał do PZPR i pracował na nomenklaturowym stanowisku sekretarza redakcji
        gdańskiego tygodnika „Czas”, klasycznego pisma partyjnego „po linii i na bazie”
        (szefostwo z PZPR-owskiej nomenklatury, cenzura, wytyczne z KW itd.).

        14. Krzysztof Śniegocki - Sędzia Trybunału Stanu IV RP wybrany jako kandydat PiS
        i LPR. W latach 80. jako radca ministerstwa rolnictwa aktywnie występował w
        sądzie pracy przeciwko wyrzuconemu z pracy za działalność związkową działaczowi
        „Solidarności”.

        15. Ryszard Siewierski - Zastępca Komendanta Głównego Policji IV RP- członek
        PZPR do końca (1990). W latach 1987-1990 był zastępcą szefa Rejonowego Urzędu
        Spraw Wewnętrznych w Jeleniej Górze ds. polityczno-wychowawczych, był klasycznym
        oficerem politycznym, krzewiącym socjalizm wśród milicjantów i sprawdzającym czy
        nie chodzą do kościoła lub nie mają kumpli w opozycji.

        16. Karol Karski (PiS) - obecnie radykalny przewodniczący komisji IV RP ds.
        zmian w ustawie lustracyjnej. Aparatczyk władz centralnych socjalistycznego ZSP
        na Wydziale Prawa i Administracji UW. Pod koniec lat 80 startował z poparcia
        PRON (organizacji utworzonej przez PZPR w stanie wojennym) w wyreżyserowanych i
        sfałszowanych przez komunistów wyborach do rad narodowych. Wtedy kiedy wszyscy
        przyzwoici ludzie wybory bojkotowali. Był jednym z tych ludzi którzy tworzyli
        ówczesny PRL i ochoczo opluwał na uczelni solidarnościowy NZS.

        17. Stanisław Kostrzewski - od 25.02.2006 skarbnik PiS - był aktywnym członkiem
        PZPR do końca jej działalności. Żeby było ciekawiej - od 31.12.2005 jest
        wiceprezesem Banku Ochrony Środowiska i nie ma tu żadnego konfliktu interesów
        lub niejasności.

        18. Henryk Biegalski - nominowany i odwołany z funkcji szefa Centralnego Zarządu
        Służby Więziennej IV RP, od 1969 r. do końca lat 80. był członkiem PZPR. Od
        marca 1982 r. należał do Komisji Bezpieczeństwa i Ładu Publicznego KW PZPR w
        Gdańsku.

        19. Jerzy Bahr - 19.05.2006 mianowany ambasadorem RP w Moskwie - w latach 1976 -
        1980 w randze I sekretarza pracował w Ambasadzie PRL w Bukareszcie (sekretarz
        ds. prasowych). Do stanu wojennego był członkiem PZPR. Za prezydentury
        Kwaśniewskiego był po Siwcu (od marca 2005) szefem BBN i członkiem RBN.

        20. Krzysztof Czabański - mianowany 01.07.2006 na prezesa Polskiego Radia S.A. -
        były dziennikarz m.in. „Sztandaru Młodych” i „Zarzewia”. W latach 1967-1980
        należał do PZPR.

        21. Stanisław Podlewski - mianowany 17.07.2006 dyrektorem departamentu
        rybołówstwa w ministerstwie rolnictwa - należał do PZPR do końca jej istnienia.

        22. Marcin Wolski - 21.07.2006 mianowany został dyrektorem I programu PR - od
        1975 roku do końca był w PZPR, będąc m.in. sekretarzem POP w PR.

        23. Tomasz Gąska - mianowany 25.07.2006 nowym wiceprezesem Radia PiK z nadania
        PiS - były PZPR-owski aparatczyk, który strzegł linii partii i bronił stanu
        wojennego. Był członkiem PZPR, sekretarzem Podstawowej Organizacji Partyjnej w
        tygodniku „Fakty” i zastępcą redaktora naczelnego tej gazety od 1979 roku, przez
        stan wojenny, aż do upadku komunizmu, odznaczony medalem im. Janka Krasickiego.
        Używając pseudonimu Tomasz Hellen pisał m.in. peany na temat WRON, a w tekście
        „Jaka może być partia” nawoływał do odrodzenia w PZPR „ducha leninowskich zasad”.

        24. Jan Sulmicki - kandydat na prezesa Narodowego Banku Polskiego, zgłoszony
        11.12.2006 przez Kaczyńskiego - były aktywista PZPR w SGPiS (obecnie SGH), także
        w stanie wojennym. 14.12.2006 zrezygnował z kandydowania z "powodów rodzinnych".

        25. Maciej Giertych - były członek PRON i Rady Konsultacyjnej przy gen
        Jaruzelskim poparł dekret o wprowadzeniu stanu wojennego i delegalizację
        Solidarności. Wiosną 1989 roku brał udział w obradach "Okrągłego Stołu" jako
        doradca Gen. Jaruzelskiego. Nigdy nie został zarejestrowany jako Tajny
        Współpracownik, ponieważ SB uznała, że jest wystarczająco przydatny jako
        współpracownik zupełnie jawny. Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego (PRON) -
        organizacja polityczna utworzona w okresie stanu wojennego przez PZPR i
        podporządkowane jej stronnictwa polityczne oraz organizacje katolickie w celu
        propagandowego wykazania poparcia społeczeństwa dla polityki partii, a w
        szczególności wprowadzenia stanu wojennego.

        26. Ryszard Bender - także członek PRON i poseł na Sejm PRL. Vice-prezes PZKS,
        które oficjalnie poparło wprowadzenie stanu wojennego w 1981.Obecnie senator
        LPR. W wyborach 2007 r. startuje z list PiS.
    • Gość: PiSuar Re: prawda o Kczyńskimi jego aferalnej partii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.07, 08:57
      Leonard Krasulski

      Data i miejsce urodzenia: 08-11-1950, Sopot
      Stan cywilny: żonaty

      Wykształcenie: PODSTAWOWE
      Zawód: pracownik administracyjny

      Staż parlamentarny: brak

      Wybrany dnia: 25-09-2005

      lista: Prawo i Sprawiedliwość

      okręg wyborczy: 34 Elbląg
      liczba głosów: 7777

      Klub parlamentarny:
      Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość
      • skory1 [...] 12.10.07, 12:36
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: PRZEDRUk Re: PiS kłamie tak jak Kurski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.07, 12:42

          Po samobójstwie lekarza weterynarii:
          "Wojewódzki lekarz weterynarii Zbigniew Suchecki dał mu rok temu
          nagrodę, ale po piśmie starostów nasłał na niego kontrolerów.
          Niczego nie wykryli, ale Suchecki zapowiedział weterynarzowi, że i
          tak go zdegraduje ("Chciałem go tylko zdjąć z widoku" - tłumaczy
          dziś "Gazecie").

          W obronie Waczyńskiego stanęli koledzy z pracy, związki zawodowe
          oraz izba lekarsko-weterynaryjna.

          Znajomi: - Źle znosił taką nagonkę, rozkleił się. Poszedł na
          zwolnienie lekarskie.

          Lucyna Rektorek, koleżanka z pracy: - Rozmawialiśmy, gdy wrócił ze
          zwolnienia. Był przerażony. Nie mógł uwierzyć, że po tylu latach
          ciężkiej roboty wyrzuca się go jak śmiecia.

          Trzy dni później Waczyński popełnił samobójstwo.

          Na pogrzeb przyszło kilkaset osób. Dwóch dorosłych synów, córka
          licealistka. Powszechny płacz. Lekarze weterynarii z całego kraju. I
          obaj starostowie. - Wśród nas są ci, którzy przyczynili się do tej
          śmierci - oskarżył w mowie pożegnalnej Henryk Bujak, były wojewódzki
          lekarz weterynarii, który osiem lat temu awansował Waczyńskiego.

          Po pogrzebie żałobnicy przemaszerowali pod starostwo, złożyli kwiaty
          i zapalili znicze. Kondukt zamienił się w protest.

          Starosta Burdzy: - Niesmaczne. Robić demonstrację z tragedii
          rodziny, której współczuję.

          Wicestarosta Wojewódka ( PiS ) złożył doniesienie do
          prokuratury, że żałobnicy lżyli funkcjonariuszy publicznych, a to
          jest przestępstwo. Prokuratura analizuje teraz mowę pogrzebową
          Bujaka.

          Wszczęła też drugie postępowanie. - Sprawdzamy, czy ktoś nie
          doprowadził weterynarza do śmierci - mówi nam rzeczniczka Małgorzata
          Klaus. "
          Czy działacze PiS poza donosami POTRAFIĄ ROZWIĄZYWAĆ PROBLEMY ?
          • Gość: od matki-kurki Re: PiS kłamie tak jak Kurski IP: *.olsztyn.mm.pl 12.10.07, 13:37
            Matka-Kurka napisała:

            PiS nie walczy z korupcją, walka z korupcją to usuwanie przyczyn,
            czyli wszechwładnej biurokracji. Łapówki to choroba urzędników,
            biurokratów, tymczasem PiS przez te dwa lata wpompował 2 miliardy w
            biurokrację, i to są pieniądze do podziału, między łapówkarzy. PiS
            nie złapał na gorącym uczynku ani jednego łapówkarza, wszyscy
            zatrzymani, to ludzie, którzy ulegli prowokacji, ulegli pokusie,
            mimo tak zwanej atmosfery powszechnego strachu? Co to oznacza? To
            oznacza, że strach nie jest przeszkodą, aby brać, wszystko jest
            kwestią wielkości łapówki, to również oznacza, że CBA prokuruje
            sytuacje korupcyjne i następnie robi z tego wielkie show epizodów,
            bo żadnego działania systemowego tu nie ma. Nawet CBA nie jest w
            stanie umieścić kamery w każdym gabinecie lekarskim i chyba nikt w
            Polsce o zdrowych zmysłach nie uwierzy, że podobne sceny jak w
            gabinecie Mirosława G., nie rozgrywają się do dziś w setkach
            gabinetów. Dlaczego się rozgrywają? Dlatego, że upokarzająca pensja
            lekarzy i poniżające oczekiwanie na zabiegi pacjentów, tworzą
            sytuacje patologiczne. Kiedy ludzie walczą o życie, choćby z powodów
            czysto psychologicznych wręczają łapówki, bo widzą w jakich
            warunkach będą leczeni i małe dają sobie szanse na wyleczenie. PiS
            nie walczy z korupcja, PiS korupcję zasila, kusi, prowokuje i
            urządza spektakle.
    • Gość: pisior Re: prawda o Kczyńskimi jego aferalnej partii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 21:23
      "PiS do PO: Kto w Platformie przygotowuje program prywatyzacji
      polskich szpitali - Czytaj

      W ostatnich dniach publicznej działalności na ZOZ składały się m.in.
      cztery przychodnie pierwszego kontaktu, przychodnia specjalistyczna
      i rehabilitacyjna oraz szpital. I 9 mln zł długu (w 2003 r.), na
      konto wchodził komornik, co rusz groziła utrata płynności finansowej.

      Największe kontrowersje wzbudziło ogłoszenie - we wrześniu -
      katalogu szpitalnych świadczeń komercyjnych (oferowanych obok tych
      bezpłatnych, w ramach ubezpieczenia w NFZ). Szefostwo spółki zaczęło
      od oddziału chirurgicznego, ortopedycznego i położniczego. Ofertę
      skierowało do osób, które nie chcą czekać na operację w kolejkach i
      stać je na opłacenie prywatnego zabiegu.

      W cenniku znalazła się też opłata za obecność osoby towarzyszącej
      podczas porodu. I to nawet wtedy, gdy poród odbywa się w ramach
      ubezpieczenia. Wzbudziło to protesty RPO Janusza Kochanowskiego.
      Protestowała też Fundacji Rodzić po Ludzku: - Placówka chce pobierać
      opłaty za coś, co jest jej obowiązkiem.

      Co na to ratusz, który ma 100 proc. udziałów w spółce? Wiceprezydent
      Piotr Kubera (też z PiS) twierdzi, że opłaty będą w dalszym ciągu
      pobierane."
      • Gość: re Re: prawda o Kczyńskimi jego aferalnej partii IP: *.ols.vectranet.pl 17.10.07, 11:32
        no właśnie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka