Dodaj do ulubionych

Policja przekonuje: jazda rowerem w kasku jest ...

04.04.08, 21:47
Nareszcie wyważony materiał dla rowerzystów na początek sezonu. Do
tej pory każda wiosna oznaczała artykuły, w których mówiło sie tylko
i wyłacznie o zakazach. tym razem na szczęscie obyło się bez
wyłacznego grożenia policyjnym paluszkiem. same rzeczowe informacje.
ale UWAGA! jest jedna nieścisłość (szkoda, zeby młodzi cykliści
czuli się zbyt pewnie na ścieżce)->
Policja napisała: "Na początek najlepiej korzystać ze ścieżek
rowerowych - tam pierwszeństwo ma rowerzysta i może bezpiecznie
podróżować."
Wszystko ok, ale warto pamiętać, że:
- na przejazdach dla rowerów, cykliści muszą przepuścić jadące
ewentualnie samochody (które np korzystaja z zielonej strzałki...).
takie mamy przepisy, że w tak oczywistym (i pozornie bezpiecznym)
miejscu ich interpretacja stawia rowerzyste na przegranej pozycji
- w wielu miejscach krzyżowania się ścieżki z ulicą nie ma
wyznaczonego przejazdu dla rowerów, więc (wg przepisów) należy
przeprowadzić rower. w olsztynie takie niebezpieczeństwa napotkamy
na większości ścieżek, ponieważ ta sytuacja dotyczy także wyjazdów z
posesji oraz uliczek osiedlowych.
tak więc podstawowa zasada: w tych miejscach oczy dookoła głowy!

miłego rowerowania!
Obserwuj wątek
    • Gość: 123 Re: Policja przekonuje: jazda rowerem w kasku jes IP: *.171.91.14.crowley.pl 17.06.08, 12:55
      Pani Mirxx proszę nie wprowadzać w błąd uczestników ruchu. W Ustawie Prawo o
      Ruchu drogowym czytamy: "Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do
      przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa rowerowi
      znajdującemu się na przejeździe.
      2. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić
      pierwszeństwa rowerowi jadącemu po drodze (ścieżce) dla rowerów, przebiegającej
      przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża.
      3. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez drogę (ścieżkę) dla rowerów poza
      jezdnią, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa rowerowi.
      4. Kierującemu pojazdem zabrania się wyprzedzania pojazdu na przejeździe dla
      rowerzystów i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejazdu, na którym ruch jest
      kierowany."
      Pana uwaga zatem jest bezzasadna w części dot. przejazdu, a w dalszej części
      (przeprowadzanie roweru przez przejście) zupełnie niepotrzebna, bo w treści art.
      wyraźnie o tym pisano.
      Pozdrawiam
      • mirxx przejazdy 17.06.08, 19:52
        o nie, nie!
        takiego lekkomyślnie uspokajającego głosu pani policjant (?) nie
        mogę pozostawić bez komentarza.
        nadal uważam, że lepiej napominać cyklistów (szczególnie tych
        niedoświadczonych), że miejsca spotkań z kierowcami należą do tych
        szczególnie niebezpiecznych i lepiej ich uświadamiać o r e a l n y c
        h zagrożeniach zamiast mydlić oczy gładkimi stwierdzeniami PoRD.

        otóż w cytowanych przez panią przepisach jest czytelna i piękna
        sytyuacja gdy rowerzysta znajduje się juz na przejeździe, ale co z
        sytuacjami konieczności ustępowania pierszeństwa wtedy gdy rowerzsta
        dopiero dojeżdża do przejazdu. i nie chodzi mi tu o oczekiwanie
        kierowcy na rowerzystę, któego dopiero gdzieś tam widać na
        horyzoncie, ale najczęściej spotykaną sytuację "walki" na ostatnich
        metrach przed przejazdem. rowerzysta zasuwa ścieżką i za kilkanaście
        metrów (czyli kilka sekund) wjedzie na przejazd, kierowca
        korzystając ze strzałki również wjeżdża na przejazd, spotykają
        się... i co?
        ''''''''''
        zamiast pisać o tym, że nie ma potrzeby przypominać o konieczności
        przeprowadzania rowerów przez przejścia lepiej zająć się na Komisji
        Bezp. Ruchu Drog. kilkoma ewidentymi przykładami na to, że możnaby
        bez problemu wprowadzić P-11 i umożliwić im przejazd (obrońców
        tobruku/warszawska, ścieżka wdłuż żołnierskiej,
        wilczyńskiego/sikorskiego, wańkowicza/sikorskiego,...).
        tak więc podtrzymuję: rowerzyści, uważajcie na przejazdach!

        i jeszcze jedno-> wolę upowszechniać zasady bezpiecznego poruszania
        sie rowerem przy pomocy przystępnego języka i jasnych reguł zamiast
        przytaczać przepisy, które mało kto zechce ze zrozumieniem czytać.
        ==============
        pozdrower!
        • Gość: 123 Re: przejazdy IP: *.171.91.14.crowley.pl 18.06.08, 08:21
          Po pierwsze: od urodzenia jestem chłopcem i nic nie wskazuje na to aby miało się
          to zmienić, choć wykluczyć oczywiście niczego się nie da.
          Kolejna sprawa: jest tak, jak napisałem - tzn. prawo tak stanowi i kropka.
          Oczywiste jest, że życie często weryfikuje negatywnie najprzeróżniejsze
          założenia, również te z gruntu słuszne. Nie znaczy to jednak, że należy głosić
          nieprawdę - wszak czytają to nie tylko rowerzyści ale również kierowcy i nie daj
          Boże któryś nabierze przekonania, że nawet jeśli "korzysta z zielonej strzałki"
          ma pierwszeństwo - NIE MA!!! Rowerzysta bądź pieszy musi być ostrożny - nawet na
          zielonym świetle uczę moje dzieci patrzenia na boki, bo trafiają się różni "za
          kółkiem". Zresztą przyswojenie zasady ograniczonego zaufania procentuje nie
          tylko na ulicy ale również w innych dziedzinach życia.
          Co do walki na ostatnich metrach... Cóż, to taka sama patologia komunikacyjna
          jak wjazd na tzw. "fest żółtym", jazda bez pasów, jazda "pod wpływem", etc, etc.
          Cóż - mając w pamięci różne przypadki nawet na chodniku, przystanku, poboczu
          można stracić życie... I pewnie też warto o tym przypominać...
          O konieczności przeprowadzania rowerów przez pasy pisano w artykule i dlatego
          zauważyłem, ze ta uwaga w Twoim komentarzu była niepotrzebna. Trochę to wygląda
          na takie mądrzenie się, bo zapewne Pan(i) redaktor jest głupszy.
          Jedno jest pewne - Kom. Bezp. Ruchu Drogowego ma co robić, a robi niewiele i tu
          się zgadzamy. Podobnie jak w apelu: rowerzyści uważajcie na przejazdach i nie
          tylko, bo w konfrontacji z samochodem jesteście na przegranej pozycji! Tyle
          tylko, że ja dodaję: kierowcy pamiętajcie, że choć moc jest z Wami - chronionymi
          kilogramami blachy Waszych supermaszyn, to prawo jest po stronie rowerzystów i
          pieszych!
          • mirxx Re: przejazdy 18.06.08, 21:39
            no to trochę o moim mądrzeniu się panie policjancie:)
            nie znalazłem w swoim pierwszym poście ani słowa o konieczności
            przeprowadzania roweru przez przejście dla pieszych...!
            chodziło mi bowiem o "wiele miejsc krzyżowania się ścieżki z ulicą",
            a więc wjazdy na osiedla, parkingi, itp.
            przykładów jest aż nadto (i niektóre miejsca są już okupione
            wypadkami z udziałem rowerzystek...):
            - wyjazdy ze szpitala na żołnierskiej (oznakowana ścieżka jest co ok
            150 m cięta tymi uliczkami)
            - wjazdy do osiedli od ul. sikorskiego (jest ich kilka po obu
            stronach)
            - wjazdy do posesji na bałtyckiej
            tam nie ma pasów dla pieszych, ale nie ma też oznakowanych
            przejazdów, a bez problemu można logicznie wytłumaczyć ich
            konieczność. i znomu robota dla komisji, której członkowie niczego
            zdają się sami nie zauważać i nie mogą samodzielnie podjąć w tym
            celu żadnych działań porządkujących.
            to o tych własnie miejscach pisałem. zgodnie z wyrokami sądowymi
            (kótre niestety zapadły) cyklista powinien przeprowadzić rower przez
            te uliczki...
            -
            Warmińska Biblioteka Wolnościowa
            Olsztyn, ul. Grunwaldzka 23a
            • Gość: 123 Re: przejazdy IP: *.171.91.14.crowley.pl 19.06.08, 13:41
              He he he - nie jestem policjantem:))) Jestem zwyczajnym kierowcą i rowerzystą.
              Tyle o mnie.
              Jak już ustaliliśmy co wyżej, to może łatwiej się będzie dogadać?;)))
              Jak pisałem - pracy jest dużo, a nie ma komu się za to zabrać, bo Komisja, o
              której mówimy nie ma iskry w d..., pieniędzy, wynagrodzenia, motywacji...
              Boczne uliczki - wydaje mi się, że jak nie ma pasów (wydzielonego przejścia dla
              pieszych) to można jechać, bo de facto nigdzie w PoRD nie znalazłem zapisu, że
              rowerzysta musi zawsze przeprowadzać rower przez ulicę. Jest jedynie mowa o tym,
              że przejście jest dla pieszych i obowiązek prowadzenie roweru wynika z def.
              pieszego. Może coś być w kodeksie cywilnym, albo w jakichś innych aktach - nie
              szukałem ale jeśli coś wiesz to chętnie poznam ten przepis.
              Zresztą to prowadzenie roweru po pasach, ma z zasady chronić pieszych na
              przejściu przed ew. kolizją z rowerem, a nie jak się powszechnie uważa chronić
              rowerzystę przed samochodami. Jaka różnicy, czy jedzie czy idzie? Jak jedzie to
              nawet szybciej pokona przejście, co logicznie raczej wpływa na podniesienie
              bezpieczeństwa - krócej na jezdni = bezpieczniej.
              Natomiast z tymi wyjazdami z posesji to już w ogóle przesada. Zresztą akurat na
              Bałtyckiej jest ścieżka rowerowa. Chyba, że mowa o odcinku od ronda do
              elektronika ale tam nie ma prywatnych posesji...
              Pozdr.
              • mirxx Re: przejazdy 19.06.08, 19:49
                jedziesz oznakowaną poziomo i pionowo ścieżką rowerową. dojeżdżasz
                do bocznej uliczki na której nie ma oznakowania P-11 (przejazd dla
                rowerów), a więc ścieżka na tym krótkim odcinku nie ma ciągłości.
                tak więc na jej krawędzi znowu powinieneś "stać się" pieszym,
                ponieważ tylko piechur może legalnie przejść na druga stronę. jeśli
                tylko piechur, no to oznacza, że w tym miejscu znajdujesz się na
                chodniku. jeśli na chodniku, to jazda jest zabroniona. jeśli jazda
                zabroniona, to i przejazd jest niedozwolony. jeśli niedozwolony, to
                jakiekolwiek zdarzenie z Twoim udziałem oznacza, że byłeś tam
                nieprzepisowo i wina jest po Twojej stronie.
                logika wskazuje, że projekt ścieżki powinien od razu przewidzieć
                odpowiednie oznakowanie dla bikerów.
                jak tylko znajdę czas, to zgłoszę te wszystkie miejsca pod obrady
                komisji, bo taka sytyuacja trwa w niektórych juz zbyt długo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka