Gość: nina
IP: *.anonymouse.org
08.04.08, 17:28
Byłam wczoraj w Ratuszu i patrzę, a kto to siedzi w sekretariacie prezydenta?
Ano nasza ofiara, dziewczę niewinne, z którym miał spółkować Czesław. I sama
słyszałam, jak to dziewczę ubrane w czerwone kozaczki bez najmniejszej żenady
przy ludziach zwraca się urzędującego wiceprezydenta Głażewskiego per "Tomek".
A on nic, normalnie się uśmiecha! To nie PiS wystawił Czesia ani towarzysze z
SLD, ale chłopcy z Platformy! Dziewczę miało przecież nie pracować w ratuszu,
a tu proszę, "Tomek" ją przyjął i dał takie stanowisko, jakie chciała, w jakim
czuje się najlepiej. Głażewski i pani A. są po prostu zapięci i widać już na
pewno, że Platforma wyreżyserowała cały ten spektakl. Nie bronię osadzonego
M.: zapewne ma swoje za pazurami, prokuratura robi co należy i bardzo dobrze.
Ale chłopcy z PO niech przestaną pokazywać się jako ci niewinni, szlachetni i
doskonali - przygarnęli przecież wykorzystaną panienkę, puścili medialne
przecieki i zrobili dzięki dziewczynce polityczny interes. A teraz spłacają
swoje długi.