Dodaj do ulubionych

Mity o przyszłości regionu

IP: *.torun.mm.pl 08.05.09, 19:31
Czekam na komentarz swiatowego. To jest najzabawniejszy człowiek na tym forum.
Tępy jak młotek, ale bez zahamowań. Swiatowy, do roboty! Pokaż temu
niedouczonemu Worobcowi, co myśli taki intelektualista jak ty.
Obserwuj wątek
    • Gość: farelka Tym razem bardzo łagodnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 22:05
      Zazdroszczę autorowi wyobraźni, a nie zazdroszczę mitomanii. Polega
      ona na tym, że oto 55 lat po wojnie, a 20 po odzyskaniu
      niepodległości, jest facet, który chce na rzeczywistości wymusić
      jakieś (wg autora bardzo szczytne) rozwiązania. To przypomina kacyka
      z minionej epoki, który na plenum KC chce narzucić określony
      kierunek zmian dla województwa, regionu. Drogi Panie! Od 20 lat
      Warmia i Mazury rozwijają się tak, jak na to pozwala pomysłowośc
      ludzi i rynek (ten przeklęty). Tam, gdzie jest atrakcyjna turystyka
      (np. okolice Mikołajek), tam dawno jest nasycenie przeróżnym
      biznesem rekreacyjno-turystycznym. Napewno, Park Narodowy go nie
      powiększy, ale poprzez ograniczenia żeglugowania pomniejszy! Tam,
      gdzie pieniądzom towarzyszy pomysł (np. Zamek w Rynie), tam rozwija
      się fantastycznie "kwalifikowana" turystyka, bez zaklęć całego
      towarzystwa od "krajobrazu kulturowego" i ekologów. Tam, gdzie jest
      koncentracja nowoczesnych technologii (np. na UWM), tam bez
      łaskawego pozwolenia Pana Worobca, generowane będą środki unijne i
      wzrastał dobrobyt. A dlaczego Olsztyna nie stać na swoją "dolinę
      krzemową"? Bo to nie "po linii" pseudointelektualistów, których
      kompetencje stoją pod wielkim znakiem zapytania? Żeby nie być
      gołosłowny. Przykład niekompetencji (w tym o zgrozo, tzw. ekologów)
      to osławiona sprawa drzew przydrożnych. Nikt nie ma zamiaru wycinać
      drzew na tysiącach kilometrów lokalnych dróg! Mozna nasycić
      oczy "krajobrazem kulturowym" dosyta zbaczając w dowolna drogę
      gminną. Cóż, to takie niemedialne. Medialne zaś są płacze nad
      wycinką drzew na dosłownie kilkudziesięciu kilometrach dróg o
      wzmożonym ruchu, gdzie rzeczywiście drzewa stwarzają zagrożenie.
      Pozatym, sadzone często w wieku XIX, po prostu są stare,
      zanieczyszczone, często chore i podatne na wywrócenia. Mozna wszak
      posadzić nowe nieco dalej od drogi, a cały "ekosystem" zostanie
      odtworzony. Żaden z obrońców "krajobrazu kulturowego" nie zająknął
      się o rzeczywistej potrzebie w XIX wieku sadzenia drzew przydrożnych
      dla poprawy warunków rolnictwa dziewiętnastowiecznego (tak, jak np.
      w Wielkopolsce). Argument, że drzewa zatrzymują zanieczyszczenia
      jest kuriozalny, gdyż ta funkcja skazuje je właśnie na stress,
      choroby i łatwość wywrócenia. Pytam się, gdzie tu "kultura"?
      Papier, "Gazeta Wyborcza", media są w Olsztynie bardzo cierpliwe i
      dyskusja o "krajobrazie kulturowym" i "przyszłości" regionu zagości
      jeszcze nie raz jako łatwy upychacz wierszówki. Tymczasem młodzi
      ludzie albo rozwiną pomysłowość w oparciu o chłodną kalkulację
      zysków i strat (tu niestety, 1,5 miesieczna turystyka jest na szarym
      końcu priorytetów, a w atrakcyjnych rejonach nasycenie pensjonatami
      w nadmiarze zaspakaja potrzeby), albo dadzą nogi zapas pozostawiająć
      czcicieli "krajobrazu kulturowego" sam na sam z uprzejmymi
      redaktorami gazet, którzy przynajmniej odrobinę polepszą tymi
      wierszówkami swój dobrobyt. Prawda, ze jestem bardzo łagodna
      dzisiaj? Chociaż zapewne, zaraz zostanę wyzwana od zawistników,
      pseudopsycholożek, pseudoekolożek itp itd.
      • ewa1-23 Re: Tym razem bardzo łagodnie 09.05.09, 08:18
        Brawo za celną wypowiedź!! Jeszcze dodam, że dobrze by było do tego wypracowanka o mitach dodać liczbową symulację dotyczącą możliwego zatrudnienia w turystyce wg ilości i specjalności pracujących. I przewidywanych wpływów z podatków z turystyki. Czyli KONKRETY. A co z resztą mieszkańców? Czy wykształcony młody człowiek ma pracować w przydrożnej knajpeczce? Co do dróg - drogi "równoleżnikowe" są pewnie niepotrzebne, bo mieszkańcy mają siedzieć na miejscu i nigdzie nie jeździć? A cały tranzyt z krajów nadbałtyckich dalej będzie zapychał istniejące wąziutkie drogi? W regionie nie ma ludzi z wizją - najlepiej widać to w strategii rozwoju województwa - sama cepeliada.
      • Gość: KM Re: Tym razem bardzo łagodnie IP: *.olsztyn.mm.pl 10.05.09, 11:37
        > Tam, gdzie jest koncentracja nowoczesnych technologii (np. na UWM),
        > tam bez łaskawego pozwolenia Pana Worobca, generowane będą środki
        > unijne i wzrastał dobrobyt.

        A jakież to nowoczesne technologie skoncentrowała nasza uczelnia? OK, to silny
        ośrodek badań nad technologią żywności, ale to jeszcze nie jest żadna szczególna
        koncentracja nowoczesnych technologii. Niestety, choć akurat UWM kończyłem i
        uważam go za całkiem przyzwoitą uczelnię.


        > A dlaczego Olsztyna nie stać na swoją "dolinę krzemową"? Bo to nie
        > "po linii" pseudointelektualistów, których kompetencje stoją pod
        > wielkim znakiem zapytania?

        A weźże kobieto poczytaj o Dolinie Krzemowej ;)
        Samymi chęciami, choćby i największymi, takiego ośrodka się nie stworzy. Do
        powstania i utrzymania ośrodka nowoczesnych technologii potrzeba bardzo silnego
        zaplecza naukowego, wraz z setkami porządnie wykształconych inżynierów, którzy
        będą tam pracować.
        W Olsztynie nie ma uczelni technicznej i żadna dolina krzemowa tutaj nie
        powstanie. Zresztą warto rzucić okiem na Wrocław czy Kraków. Oba miasta są dużo
        większe, mają silne ośrodki naukowo-techniczne oraz setki inżynierów do pracy.
        Jednak nawet tam też nie powstały żadne cudowne centra rozwoju IT na miarę
        Europy. Być może za kilkanaście lat takim centrum będzie Wrocław, ale to tylko
        gdybanie.


        > Przykład niekompetencji (w tym o zgrozo, tzw. ekologów)
        > to osławiona sprawa drzew przydrożnych.

        Ale w "lamentach" nie chodziło o wycinkę drzew przy przebudowach dróg czy też o
        usuwanie drzew starych, zagrażających bezpieczeństwu. To zawsze było możliwe i
        dozwolone, a nawet wskazane. W rejonach szczególnie niebezpiecznych można też od
        zawsze było usuwać pojedyncze drzewa czy grupy drzew. Czym innym jest jednak
        korekta zadrzewienia, a czym innym hurtowe wycinanie na dziesiątkach kilometrów.

        Protesty wzbudziła argumentacja "drzewa przy drodze zagrażają kierowcom", który
        to argument jest zwyczajnie idiotyczny. Kretyn, który na wąskich i krętych
        gminnych drogach nie potrafi dostosować prędkości do warunków jazdy, sam się
        prosi o wypadek. Drzewo przecież nie wyskakuje mu pod koła, on po prostu nie ma
        umiejętności, żeby przy dużej prędkości wyrobić się na zakrętach. Naprawdę nie
        ma potrzeby, by 100% dróg w Polsce musiało być dostosowanych do jazdy z
        prędkością 150km/h.

        Oczywiście zgadzam się z kierowcami mówiącymi o złym oznakowaniu takich dróg i
        łatwości zaczepienia nocą o drzewo. Od tego jednak są "kocie oczy" oraz
        odblaskowe opaski na drzewach. Szkoda, że zamiast zacząć od ostatniego z tych
        rozwiązań, stosuje się je dopiero teraz.

        Sprawa z drzewami przypomina trochę kładzenie chodników na osiedlach. Najpierw
        wytycza się chodniki, potem sprawdza się w których miejscach ludzie robią sobie
        ścieżki. W normalnym kraju w miejscu ścieżek kładzie się chodnik, w Polsce
        ścieżki albo próbuje się zaorać, albo wszystko wybetonować.

        Z drzewami tez popadamy w skrajności: albo wyciąć całe kilometry, albo wszystkie
        zostawić. A przecież wystarczyłoby poprawić oznakowanie dróg i drzew, po czym
        sprawdzić które rzeczywiście mogą zagrażać kierowcom. Te należałoby wyciąć,
        resztę zostawić.

        > Chociaż zapewne, zaraz zostanę wyzwana od zawistników,
        > pseudopsycholożek, pseudoekolożek itp itd.

        E tam ;)
        • Gość: farelka Re: Tym razem bardzo łagodnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 12:52
          Na bezrybiu i rak ryba. Czyli jeśli nie w Olsztynie rozwiną sie
          nowoczesne technologie, to gdzie w okolicy? A rozwiną się jeśli
          ludzie wykażą się odwagą i pomysłowością. Zauważ, że znaczna część
          młodzieży Olsztyna (i to ta bardziej uzdolniona) studiuje w Wa-wie,
          Poznaniu, Gdańsku, a coraz wiecej zagranicą. Może oni wrócą, jesli
          będzie dobra atmosfera do robienia nowoczesnego biznesu, a nie
          klimaty skansenu. Na UWM też cos się zmienia, chociaż to wciąż
          postsocjalistyczny skansen. Widzę, że drzewa przydrożne przytsłoniły
          horyzont wielu. Jeżeli bez emocji spojrzymy na problem, to okaże
          sie, ze go nie ma, a jest tylko chęć zaistnienia i podczepienia się
          pod "kulturę" (dlatego naokrągło mielone jest hasło "krajobraz
          kulturowy") przez róznych niespełnionych ekologów. No ale, to
          rzeczywiście "e tam".
      • Gość: mmm Popieram farelkę w pełni. IP: *.olsztyn.mm.pl 10.05.09, 12:52
        Dodam tylko jedno pytanie - co to jest "Stowarzyszenie Sadyba"? Ilu
        ma członków, kto poza panem Worobcem, jest jej członkiem. Czy
        to "stowarzyszenie" nie jest jednym z objawów mitomanii pana Worobca?
    • Gość: cyceron Re: Mity o przyszłości regionu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.05.09, 22:08
      co do komentarza ab: łatwo się naśmiewać, mając taką starówkę i całkiem nieźle dopieszczone miasto jak Toruń. Szczerze wam zazdroszczę, ale komentarze poniżające Olsztyn po prostu prowokują kontrakcję. Nie mam pojęcia, ab, po co to robisz, podobnie jak nie mam pojęcia, po co niektórzy moi współziomkowie pieprzą o rzekomym zawłaszczeniu przez Toruń Kopernika.

      A z naszym nieszczęsnym Olsztynem to jest tak: każdy podskórnie czuje, że okolica jest fajna i malownicza i powinno się na tym dać sporo zarobić. Tyle, że... no własnie, to jest okolica, a sam Olsztyn nie ma turystom na razie nic do zaoferowania poza kłamliwymi broszurami wydawanymi przez ratusz, w których ktoś bredzi, że w Olsztynie mnóstwo się dzieje, że to raj dla rowerzystów etc.
      Za to owe okolice Olsztyna - Ryn, Ostróda, Jabłonki czy choćby Pasym, robią całkiem sporo. Tymczasem, jak okazało się, na ostatnim Forum Turystycznym nie było ani prezydenta miasta, ani podobno nikogo z działu promocji miasta. Cóż można powiedzieć - Olsztynem rządzą nieudolni idioci.
      BTW - gdy coraz bardziej słychać o inwestycjach Ostródy w związku z Euro 2012, wiecie co robi Szmit? Idzie na żebry i pyta władze Ostródy, czy Olsztyn mógłby coś uszczknąć z tego tortu.

      Nie mam pojęcia, w jakim kierunku ma iść rozwój tego miasta.
      • Gość: olsztyniok Re: Mity o przyszłości regionu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 22:13
        Ja tam jestem za "pozytywnym skansenem". Dlatego proponuję - zróbmy muzeum
        jakiego nie ma jeszcze w regionie. Oczywiście wspólnie z Krzysztofem Worobcem:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=94699767&a=94699767
      • Gość: ab Re: Mity o przyszłości regionu IP: *.torun.mm.pl 08.05.09, 22:47
        Człowieku, cyceronie, gdzie Ty w tym moim poście zauważyłeś wyśmiewanie albo
        poniżanie Olsztyna? Ja wyśmiewam swiatowego, który jest rzeczywiście jedyny w
        swoim rodzaju - śmieszy, tumani, przestrasza. Gdyby ten człowiek nadawał się do
        jakiegokolwiek działania (a nie potrafi nawet założyć stowarzyszenia, na co ma
        ochotę), a nie tylko do gadania, to byłaby zgroza.
        A co do tego, na co powinien stawiać Olsztyn - nie wiem. Są pewne sprawy
        mniejszej rangi, zaniedbane przez ratusz, niewykorzystywane, i to są ewidentne
        straty miasta. Gdyby w ratuszu byli inni ludzie, zjawiłbym się w Olsztynie i
        podsunął im te pomysły. Ale na co powinno Wasze miasto postawić, żeby naprawdę
        mieć szansę rozwoju - nie wiem. Raczej pewne jest, że z tymi ludźmi, których
        macie teraz w ratuszu czy w urzędzie marszałkowskim (wojewoda właściwie zupełnie
        się nie liczy), do niczego nie dojdziecie.
        To, że region powinien stawiać na turystykę, to oczywiste. Mazury, nawet w tym
        stanie, w jakim są teraz, to jest przecież wielka wartość. To jest
        najatrakcyjniejszy turystycznie region w Polsce - nie tylko dla Polaków. Ale
        Olsztyn? Moim zdaniem Olsztyn nie ma szans na rozwój w oparciu o turystykę.
        Jeśli kogoś interesuje pobyt nad jeziorami, pojedzie na wieś albo do Mikołajek
        czy Giżycka. Wasze, miejskie jeziora, nie są atrakcyjne, ponieważ (pomijając
        brud, wandali, pijaków) są zamknięte i znajdują się na terenie dość dużego,
        nieatrakcyjnego miasta. Zabytków nie macie prawie wcale - chyba 5 gotyckich na
        krzyż - trochę neogotyku... Tym też nikogo nie przyciągniecie.
        Generalnie - miasto w Waszej sytuacji powinno chyba stawiać na imprezy, na
        oryginalne pomysły. Tak sądzę. Tylko kto u Was ma to wymyślić? Mrówa? Szmit?
    • Gość: * Uklony dla Krzysztofa Worobca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 23:52
      Od lat karmieni byliśmy w Olsztynie bzdetami, które doskonale wypunktował
      Krzysztof Worobiec tylko po to, by poza tymi głoszonymi hasłami na różnych
      zresztą szczeblach sprawę tę koncertowo oblewać tworząc później na poczekaniu
      różne przeszkody i mity. W ramach tych bzdetów zniszczono w Olsztynie nawet to,
      co było!!!

      Nie mitomanów nam potrzeba w Olsztynie na urzędowych stanowiskach, ale
      normalnych ludzi z krwi i kości ;(
      • Gość: swiatowy Re: GW Gazeta Worobcowa rowniez zwana IP: 91.104.106.* 09.05.09, 01:42
        Brawo farelka bardzo madry komentarz! Co do "ab"to znany
        sfrustrowany duren z Elblaga,ktorego mieszkancy maja kompleksy co do
        wiekszego i lepiej rozwinietego Olsztyna dlatego wszystkie przejawy
        lansowania skansenizmu wywoluja u niego aplauz.Co do pana Worobca to
        widzi mi sie jako odludek chcacy realizowac swoje hobby pustelnika
        zyjac na bezludnej wyspie Warmia i Mazurami zwana
    • ksiaze_olsztyn Re: Mity o przyszłości regionu 09.05.09, 03:40
      A tutaj się pan Worobiec myli: "Bornholm, który nie ma przecież
      lepszego klimatu niż my, z turystki żyje!

      Niestety, ale Bornholm MA lepszy klimat. Nie klimat, a mikroklimat,
      bo w makroskali to nadal jest umiarkowany, ale Bornholm pomimo, że
      położony na północ od Polski jest wyspą bardzo ciepłą i pogodną.

      A tak poza tym to szacunek dla p. Worobca za to, że się stara,
      myśli, kombinuje... prawdziwy społecznik, mało dziś takich. Nie
      chodzi o to, czy ma podejście złe czy dobre, ale o to, że w ogóle
      jakieś MA. MA jakąś filozofię na dany temat. A lokalna władza? Chyba
      nie. Już wolę Worobca z pomysłem, nawet głupim, niż lokalnego
      aparatczyka, którego jedyne pomysły oscylują wokół kręcenia lodów.
    • Gość: REX Mity o przyszłości regionu IP: 76.18.239.* 09.05.09, 07:16
      Zgadzam sie z Worobcem na pomysl Mazurskiego Parku
      Narodowego.Zgadzam sie rowniez na "...rozwoj czystych ekologicznie
      przedsiebiorstw..." Ten ekologiczny przemysl to przeciez wlasnie
      KRZEMOWA DOLINA, PANIE WOROBIEC - A NIE SMAZALNIA RYB !!! (powstala
      w okolicach SAN FRAN. z inicjatywy Stanford University przyciagajac
      tranzystorowe laboratoria,Kodaka,General Electric etc.) Zdecydowanie
      oponuje twierdzeniom ze nie nalezy uciekac od wizerunku Polski B !!!
      A wlasnie ze nalezy ! Tylko czy stac nas na kreatywnosc jak
      w przypadku Stanford Uniwersity ? Zwalczajac opinie w
      rodzaju "fabryki samochodow " czy "nafty" niepotrzebnie maci Pan wode
      upewniajac tzw. ekologow ze, ci ktorzy nie zgadzaja sie na dalsza
      pauperyzacje regionu proponuja huty ,kopalnie czy w/wym fabryki
      samochodow. Pozostajac przy sieci drog - nie ma pan racji.Jedna
      trasa to rozwiazanie polowiczne.W kwestii lotnisk: Szymany zbyt
      odlegle od stolicy regionu a wiec moze jednak Gryzliny?
      Pozdrawiam kochajacych ten region zywiac szczegolna sympatie do
      FRO.


      • Gość: newas Re: Mity o przyszłości regionu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.09, 12:46
        dośc wyrobca!
    • Gość: eljot Mity o przyszłości regionu IP: *.olsztyn.vectranet.pl 09.05.09, 17:37
      Ten człowiek sam w to nie wierzy co pisze. Jego widzenie regionu to
      rzeczywiście wizja skansenu. Ludzie nie chcą oglądać pokrzw i
      chwastów, podróżować dwa dni aby je zobaczyć, spać bez wygód
      w "chłopskiej" izbie (z całym szacunkiem dla chłopów)i nie móc
      skorzystać z dobrodziejstw cywilizacji. Jeżeli prezes Sadyby lubi
      takie warunki o, których się wypowiada to jest jego prywatna sprawa
      i ich innym nie narzuca.
    • Gość: NEO Mity o przyszłości regionu IP: *.olsztyn.mm.pl 10.05.09, 15:47
      10. MIT o PRACY

      Oj tam co wy ku... sie dziwicie....

      Cała małostkowość miasteczka Olsztyn polega na tym że wszędzie w świecie budują
      - inwestują prywatne firmy. W Olsztynie niedługo wszystko stanie się własnością
      uczelni publicznych czy prywatnych - bez różnicy.
      ZERO biznesu dlatego WSZYSCY będziecie bezrobotni po tych uczelniach HA HA HA.

      Sytuacja taka będzie trwać nadal do kiedy zjebane mózgi nie zrozumieją że
      biznes to podstawa funkcjonowania aglomeracji miejskich.
      Jak ogólnie wiadomo naukowcy nie są od biznesu tyko od nauki która już i tak nie
      jest darmowa. Dymają was od tylca w dupkę przez wszystkie lata studiów obiecując
      złote góry a później co - gówienko i bezrobocie.
      Dodam że jednocześnie tworzą wam inne kierunki po to żebyście zostali na tym
      wsiowie uzależnieni od uczelni i nigdy nie wyjechali. Uczyli się na dwóch lub
      trzech kierunkach jednocześnie aż sie posracie. I tak będziecie bezrobotni ale
      za to profesorki będą miały pracę i kasę z waszej naiwności a wy będziecie
      bydłem do eksperymentów naukowych :-)
      Nie chodzi tu wcale o to że nie warto się uczyć a raczej o to że ktoś was
      wszystkich jawnie dyma w dupę bez wazeliny.
      Te profesorki robią biznes na was doskonale o tym wiedząc że pracy tu nie
      znajdziecie. Prawdę mówiąc to mają was głęboko w dupie zaraz po wydaniu dyplomu.
      Pożyjecie zobaczycie jaka to jest świta i obłuda :-)
      Miasto edukacji = miasto bezrobotnych (Olsztyn)
      Miasto biznesu = miasto postępu i kasy (Warszawa, New York, Londyn)
      Prawda jest taka ze w europie nie szuka się filozofów i teoretyków grzejących
      stołki w biurze tylko fachowców i ludzi do pracy.
      Przykład z życia. Pracodawca w UE zatrudni prędzej człowieka po kursie zawodowym
      jak świeżo upieczonego absolwenta Uczelni Wiejsko-Miejskiej UWM czy innej
      również nikomu nie znanej. Żadne sztuczne ruchy typu staże zagraniczne czy inne
      darmowe prace wyzyskujące studentów w życiu się nie przydadzą bo jest to coś co
      specjalnie o niczym nie mówi i nie przekłada się na umiejętności :-)Znanym i
      częstym zjawiskiem jest wyzysk zatrudnionego studenta lub absolwenta często pod
      pojęciem STAŻ z EFS kolejny zjebany program dla murzynów.
      To takie mydlenie oczy przez profesorków i kolejne wyciąganie kasy z UE na
      pseudo programy. Problem w tym że większość tutejszych uczelni nawet nie posiada
      certyfikatu jakości nauczania :-) Dla czego - bo mają kadrę z odzysku i program
      który zatyka dziury w czasie a nie kształci fachowców.
      Tak właśnie się dzieje na zadupiach typu Olsztyn.
      Pozdrawiam wszystkich murzynów z Olsztyna :-) Cwaniakom od pseudo nauczania
      gratuluję RENESANSU NIEWOLNICTWA :-)
      PS. Pamiętajcie tylko brak granic czyni człowieka wolnym nie tylko finansowo.
      Prawdę mówiąc jak możecie to spie...jcie z tego miasta - kraju jeśli tylko
      macie okazję. Miasto Olsztyn nigdy się nie rozwinie bo jest tu zbyt wiele teori
      uczelnianej zbyt mało praktyki i biznesu. Wszyscy fachowcy spieprzają gdy tylko
      mają okazję zastanówcie się dla czego ? (praktycznie nie teoretycznie)
      Miłej pracy na zielonej trawce, absolwentów zapraszam na zmywak do UE. Praca na
      początek mało rozwijająca ale za to popłatna. Macie do wyboru albo bezrobocie
      albo emigracja(...by żyło się lepiej) :-)
      Strzała ziomale.
      • Gość: Jasiek z Olsztyna Re: Mity o przyszłości regionu IP: *.centertel.pl 10.05.09, 16:10
        Trafne spostrzeżenia! ja widzę szansę rozwoju po przyłączeniu do
        macieży
        • Gość: zyz Re: Mity o przyszłości regionu IP: *.olsztyn.mm.pl 10.05.09, 16:15
          Warto jednak pamiętać, że "krzemowa dolina" to nie to samo, co łupanie krzemieni.
      • Gość: Farelka Re: Mity o przyszłości regionu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 18:29
        Kolego trochę wulgarny, ale bardzo prawdziwy. Brawo! Tak właśnie
        jest w mieście Olsztynie, co nie oznacza, że uczelnie i profesorowie
        nie maja pożytecznej roli do spełnienia w nowoczesnym
        społeczeństwie. Zapraszam do artykułu obok o projekcie wybudowania
        za 21 mln przejścia dla jeleni przez drogę 16-kę. Ta kasa nie
        pójdzie na rozwój "małych i średnich przedsiębiorstw", na poprawę
        bezpieczeństwa pieszych, na słuzbę zdrowia. Pójdzie na to, aby kilka
        stad jeleni miało komunikację pólnoc-południe mimo, że obszarów
        leśnych do biegania przez wiele stad jeleni po obu stronach 16-ki
        może nam pozazdrościć wiekszośc krajów UE. To odbywa się przy
        błogosławieństwie i poparciu (a może też z powodu jakiś "opinii
        srodowiskowych" za marne kilkaset zł), a jakże, profesury UWM. A
        więc, wykształceni inżynierowie, informatycy, ekonomiści
        (wykształceni też na UWM, które nie jest tak zupełnie beznadziejne,
        mimo, ze ostatnio do opinii publicznej przebijaja się głównie
        pseudoekolodzy z tytułami) pozostańcie jeszcze na waszych zmywakach,
        bowiem nie czas jeszcze wracać do Olsztyna. Tu, nieodmiennie,
        ważniejsze są jelenie od ludzi.
        • Gość: Nomad Re: Mity o przyszłości regionu IP: *.idnet.net 11.05.09, 13:10
          Zgadzam sie z opiniami. Sam jestem programista i chcialbym nadal
          mieszkac w Olsztynie ale rzeczywistosc bywa inna niz checi. Dlatego
          tez mieszkam w Wielkiej Brytnii gdzie moge wykonywac swoj zawod. W
          Olsztynie zaoferowano mi prace ale za jakie pieniadze. Myslalem ze
          to zart. Dlaczego tak jest? Poniewaz w Olsztynie nie ma biznesu.
          Ludzie ktorzy czuja ze moga cos wiecej wyjezdzaja z miasta Olsztyn.
          Znam paru ludzi ktorzy tesknia za swoim miastem jakim jest Olsztyn
          ale jak wspomnialem wczesniej, rzeczywistosc sciaga z chmur i stawia
          na ziemie.

          A co do krzemowej doliny. To chyba najlepiej byloby rozpalac ogien
          za pomoca krzemienia. Bez drog, lotniska mozna tylko otworzyc
          przydrozny bar z zapiekankami dla turysty ciagnacego do Mikolajek,
          Mragowa itd.

          Podoba mi sie Olsztyn ze jest miastem z duza iloscia zieleni, lasow
          w kolo ale jednak trzeba tez z czegos zyc. Wieksze zainteresowanie
          sciagnieciem biznesu wcale nie musi oznaczac drugiej betonowej
          Warszawy.
    • Gość: swiatowy Re: "ekolodzy zejdzcie z drzew" IP: 91.104.102.* 10.05.09, 20:19
      www.youtube.com/watch?v=8ESUbySI8xk&feature=related
    • reklama-bolek5 Olsztyn, miasto coraz piękniejsze. 11.05.09, 14:21
      Tak sobie czytam to forum, odczucia mieszane, ale i sympatia dla Olsztyniaków
      nieobojętnych na to co dzieje się z Olsztynem. Mieszkam tu ponad pół wieku,
      pamiętam czas gdy miasto kończyło się przy hotelu Warmińskim.
      Myślę, że dzięki takim mieszkańcom w mieście nie zniszczono całej zieleni
      /Kiedyś było to najbardziej zielone miasto w Polsce/. Więcej, zieleni znowu
      przybywa.
      Powoli, bo powoli, ale jednak odnawia się piękne, secesyjne kamieniczki.
      Zabudowano wreszcie brzydki plac zwany kiedyś "Karolkiem".
      Odrestaurowano stary ratusz.
      Rozwija się uczelnia, wyładniały osiedla...
      Oczywiście zawsze jest coś do zrobienia. Przydałaby się autostrada do Warszawy i
      Gdańska, lotnisko z sensownym dostępem, nowoczesne tramwaje łączące osiedla z
      centrum, obwodnica, elegancki dworzec i szybkie połączenia kolejowe.
      Przydałoby się autentyczne konsultowanie z mieszkańcami projektów miejskich.
      Marzy mi się oryginalny hotel w zaadaptowanym budynku dzisiejszego więzienia,
      odremontowany, czysty Dukat, równe nawierzchnie ulic,
      mnóstwo barów, knajpek z działalnością estradową i kabaretową.
      Skansen...
      Kto dłużej przebywał w Wenecji, pewnie zauważył w jej sąsiedztwie istnienie
      dużych zakładów przemysłowych. Nawet tam nie było możliwości rozwoju i
      utrzymania się tylko z zabytkowej części miasta.
      Rzecz w tym, by jedno z drugim nie kolidowało. Z czegoś żyć trzeba, ale i mieć
      co kochać.
      Starczy tego. Pogoda piękna, wyruszam na spacer spod ratusza do pobliskiego
      lasu. Wszak to kilkaset metrów tylko...
      • Gość: Nomad Re: Olsztyn, miasto coraz piękniejsze. IP: *.idnet.net 11.05.09, 17:22
        Dobrze napisane. Nie jeden mieszkaniec miasta tj. warszawa, lodz
        pozazdroscic moze tego ze kawalek od centrum i mamy lasy. Jedna nie
        mozna zapominac o tym ze z samych spacerow nie da sie zyc.
        • howard.webb1 Re: Olsztyn, miasto coraz piękniejsze. 11.05.09, 19:31
          Za to Olsztyn może pozazdrościc Trójmiastu nie tylko lasów, ale również morza.

          --
          Internet to potęga, wystarczy w google wpisać: nieruchomości na sprzedaż przez
          właściciela albo bez pośredników i zamieścić
          ogłoszenie samemu, bez płacenia agentowi, który zrobi to samo za kilkanaście
          tysięcy złotych.
          • Gość: nereus1 Re: Olsztyn? zadupie! IP: *.pools.arcor-ip.net 11.05.09, 22:30
            Z turystyki też można żyć ale nie w takim klimacie gdzie położony jest Olsztyn.
            Turystyka ogranicza się do 3 miesiący w roku. A to jest za mało. Do tego
            dochodzi problem czym dojechać? Lotniska niema. Kolej przestarzała, pozwala na
            prędkość do 80 km/godz. Drogi kręte, wąskie ograniczone zabójczymi drzewami.
            Turystów zagranicznych jest i będzie mało, gdyby tak mogli z nieba spaść. Nie
            pomoże żadna promocja i reklama, dopóki nie zmieni się infrastruktura. należy
            stoić na kilku nogach, rozwijać przemysł z surowców miejscowych, jak drewno,
            produkty rolne, trzcina, chodowle ryb. a i tu jest problem, brudne jeziora, np.
            Linowskie, Klebarskie, Umląg, Wadąg i wiele innych. O lotnisku dyskutuje się już
            ponad 50 lat i jeszcze nie ma żadnego. Problem jest prosty! Potrzeba
            zagranicznych doradców!!!!!!!!!!!!
    • quechuamadre Mity o przyszłości regionu 09.08.09, 19:34
      Co tak narzekacie. Ja w każdy weekend w lecie i w zimie pędzę na
      Mazury do krainy zamglonych lasów, jezior i miłych ludzi. Posłuchać
      krzyku żurawi nad Krutynią, powiosłować w canoe lub drewnianą
      łodzią, nawdychać się "zielonego jodu" największej puszczy w
      Europie. To daje mi dużo energii do codziennej pracy w tygodniu w
      betonowej stolicy, pełnej spalin, agresji i przeludnienia. Krzysztof
      Worobec ma wiele racji. Takich ludzi jak ja, jest coraz więcej. Bez
      przyrody Mazur nie mogłabym już żyć. Nie przeszkadzają mi kręte
      drogi obrośnięte drzewami, ograniczenia prędkości, fotoradary,
      wstawanie o 4 rano. Wracam w poniedziałek rano, prosto do
      pracy.Zauroczyłam się Mazurami kiedy przeleciałam samolotem nad
      Krutynią razem z kluczem odlatujących żurawi. To z góry jest bardzo
      piękna, błękitno-szmaragdowa rzeka, nie ma piękniejszej na świecie,
      a kiedy płynie się canoe lub łodzią jest mroczna, zielona z
      fascynującym podwodnym światem. Ma już ponad 12 tysięcy lat.
      Łagodna turystyka to świetny pomysł dla ożywienia gospodarczego
      Mazur. Mnie brakuje tylko produkcji baterii słonecznych do ładowania
      komórki i laptopa,darmowych kolektorów słonecznych na dachach
      każdego domu, jak w dalekiej Japonii w trosce o czystość środowiska
      naturalnego, plantacji borówek amerykańskich,niedawno kilogram
      kosztował 32 złote,odtworzenia pruskich sadów z owocowymi drzewami
      genetycznie odpornymi na pasożyty i mrozy, oznakowanych szlaków
      wzdłuż swiętych miejsc i grodzisk Galindów, możliwości zwiedzania w
      Puszczy Piskiej fortyfikacji dawnych Prus Wschodnich /jedne z
      największych na świecie/,możliwość kupienia ekologicznej żywności i
      miodu.Najbardziej denerwuje mnie pozostawianie przez wędkarzy nad
      jeziorami puszek i butelek po piwie,których jest tysiące i
      plastykowych opakowań po pudełkach na robaki dla ryb. Nikt tego nie
      sprząta. Młodzi nie uciekajcie z Mazur i Warmii, jest tyle tam do
      zrobienia.Potem w sercu zostaje smutek i tęsknota, której nic nie
      uleczy, nawet dobrze płatna praca w wielkim, agresywnym, betonowym
      mieście. Teraz cisza, piękno krajobrazu i nieskażona przyroda są w
      cenie.
      • Gość: As Re: Mity o przyszłości regionu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 19:47
        Przeprowadź się na stałe do Puszczy Piskiej. Nie będziesz musiał dojeżdżać do
        zasmrodzonej warszawki krętymi, zadrzewionymi drogami. Zacznij hodować
        ekologiczną żywność, może jakieś ekologiczne stroje jako atrakcja dla
        wczasowiczów / proponuję worki jutowe/, zamiast samochodu proponuję wóz konny.
        Tak Twoim zdaniem powinny wyglądać Warmia i Mazury? Jasne...po co drogi? Po co
        lotnisko? Po co infrastruktura dla ciemniaków na codzień? Ważne, aby Pan z
        Warszawki znalazł odrobinę spokoju na weekend, gdzie nie wyda się tych ciężko
        zarobionych pieniążków w stolycy.
    • Gość: / Re: Mity o przyszłości regionu IP: *.centertel.pl 15.06.10, 20:00
      to bardzo rozwojowy i warty zainwestowania region
    • Gość: wewór Re: Mity o przyszłości regionu IP: *.centertel.pl 15.07.10, 14:35
      kit dalej dobrze się sprzedaje a szczególnie zapity partyjną wódką

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka