ivette3
30.07.09, 14:42
W małej mazurskiej miejscowości mieszka nieszczęśliwa kobieta z synem
(upośledzona umysłowo z opieką prawną swojej matki 75-letniej staruszki, ale
nie ubezwłasnowolniona). Z tą kobietą podstępnie zaprzyjaźniła się oszustka i
doprowadziła do zameldowania siebie oraz swojej trójki dzieci w mieszkaniu
aktualnie spłacanym przez emerytkę - matkę na własność chorej córki i wnuka.
Oszustka od momentu meldunku nie ponosi żadnych kosztów finansowych związanych
z mieszkaniem natomiast w ewidentny sposób zmierza do przejęcia mieszkania i
pozbycia się jego prawnych właścicieli. Okres zameldowania się tej kobiety na
dzień dzisiejszy to kilkanaście dni. Urząd Gminny, który dokonał meldunku nie
ma sobie nic do zarzucenia i twierdzi, że w świetle prawa wszystko jest w
porządku. Bardzo proszę o radę jak można pomóc tej rodzinie i pozbyć się
nieuczciwej lokatorki. Proszę o kontakt na forum lub mail - ivette3@gazeta.pl