22.01.10, 10:56
Stoję w miejscu. I mnie to frustruje.

Bo jestem w kropce. Mam dobrze płatną pracę, ale nudną i powtarzalną. Bez
szans na nowe doświadczenia czy awans. Ale z drugiej strony, mając
zobowiązania kredytowe, nie mogę sobie pozwolić na zaczynanie od początku, za
niższą stawkę. Poza tym sytuacja na rynku pracy, też nie jest wesoła.
Co tu robić, co tu robić? :(

Nawet z piątku się nie cieszę. I z tego, że idę na koncert. A jutro do teatru.
Bo to właśnie w pracy, spędzam większość czasu, więc powinna cieszyć i
sprawiać satysfakcję, a czuję, że już nic (oprócz ludzi, no i wynagrodzenia)
mnie tu nie trzyma.

Przepraszam za narzekacza. Niech mnie ktoś przytuli,kopnie w dupę albo coś
doradzi, plisss :>
Obserwuj wątek
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ujowo ;( 22.01.10, 11:02
      A jaki koncert? Pytam, bo nie wiem co się ciekawego dzieje.

      > Co tu robić, co tu robić? :(
      Ja cię nie pocieszę. Albo zmieniać albo się pogodzić. Życie składa się z
      nadmiernej liczby przykrych kompromisów, ale nic na to nie poradzimy.
      • sru_karka Re: ujowo ;( 22.01.10, 11:12
        W ramach Akustyczeń 2010 - w piwnicy Kany, koncert zespołu mojego dobrego kolegi :>
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ujowo ;( 22.01.10, 11:32

          > W ramach Akustyczeń 2010 - w piwnicy Kany, koncert zespołu mojego dobrego koleg
          > i :>

          Folkowcy z wstępem za free? Count me in!! :)
          • sru_karka Re: ujowo ;( 22.01.10, 12:13
            No i super! :>
    • puszysta_gimnazjalistka Re: ujowo ;( 22.01.10, 11:38
      To typowe, ale nie musisz robić rewolucji, możesz przechodzić na inne tory pracy
      zawodowej stopniowo.
    • sru_karka Re: ujowo ;( 22.01.10, 12:11
      > Ja wiedziałam w młodości, czyli już dawno temu :), że tak będzie
      wyglądała doroslość

      Ja też to wiem, ale chciałabym jednak, aby było inaczej. I chciałabym i boję się
      - taki jest obecnie stan mojego umysłu.
      W moim przypadku chodzi o to, że nie lubię się uwsteczniać. Nie po to (karwa!)
      studia, podyplomówki & kursy robię, żeby siedzieć 8 h w monotonnej pracy. I niby
      zdaję sobie sprawę, że prędzej czy później moja sytuacja się idmieni i sama będę
      sobie "sterem i okrętem", ale ja jestem w gorącej wodzie kąpana. Chciałabym już
      a nie później. A to se ne da :D

      > Pozatym pewnie masz dola przez to odchudzanie!!! Zeżryj coś dobrego.

      Może i tak. Wkurwiają mnie te brzuszki, ale zrobię te cholerne 6 tygodni, bo co
      jak co - zawzięta jestem! I bardzo dobrze, że na tę jogę zaczęłam chodzić, bo
      mnie wycisza i uspokaja.
      A z "dobrych" rzeczy pod ręką, mam tylko kefir ;/ Ale chyba zejdę do bufetu po
      jakieś ciastka. Tak zrobię :>

      > Pociesz sie, ze inni mają gorzej - ja nie ide ani do teatru, ani na
      > koncert! Wiodzisz - Herminka ma gorzej, a jeszcze bardzo nie
      > marudzi:)

      :*
      czasem trzeba pomarudzić :> na szczęście u mnie zdarza się to niezwykle rzadko,
      bo zawsze albo sama siebie stawiam do pionu, albo ktoś robi to za mnie.
    • sru_karka Re: ujowo ;( 22.01.10, 13:05
      > Może ciastko troszeczke Cię pokrzepi.

      Nie było zbyt dużego wyboru, bo ja nieczekoladowa jestem :( Ale kupiłam sobie:
      https://www.abis.pl/abis_graf/071105c1.jpg
      i wcinam czwartego. :>
      Chwilowo - jest lepiej!
    • sru_karka Re: ujowo ;( 22.01.10, 13:34
      Ja strasznie nie lubię się kłócić. Szkoda mi czasu, który można by było miło
      razem spędzić ;>
      A Twój chłop pewno zrozumiał błąd i żałuje! Wybacz mu i cieszcie się weekendem :D

      I to nie jest tak, że ja się radykalnie odchudzam, po prostu, chciałabym zejść
      do wagi, w której bardziej komfortowo się czuję (czyli: -3kg) + mniej jeść (nie
      przejadać się) + jeść bardziej zdrowo (a ja kocham to co niezdrowe, fast foody,
      czipsy itepe ;))
      I być może ta zmiana żywieniowa też w jakimś stopniu sie przyczynia do mego
      nastroju (i nawet o tym nie wiem. Bo głodna nie chodzę :> Tyle, że zamiast np.
      tostów, "muszę" jeść chudy twarożek i mnie to irytuje :D
    • berta-live Re: ujowo ;( 22.01.10, 16:36
      Załóż firmę. Na początku będzie to tylko odskocznia od monotonnego życia a potem
      jak się rozkręci, to może stać się jedynym sposobem na życie i zarabianie pieniędzy.
      • sru_karka Re: ujowo ;( 22.01.10, 17:50
        Taki mam plan, ale to za jakiś czas. Póki co - zbyt mały wkład
        własny ;>
    • simon_r Re: ujowo ;( 23.01.10, 19:32
      no więc to jest mniej więcej tak... "..jeśli nie masz rodziny na utrzymaniu, nie
      jesteś tutsi ani hutu, to musisz sobie odpowiedzieć na jedno (zajebiście) wazne
      pytanie - CO LUBISZ ROBIĆ W ŻYCIU... a potem zacznij to robić!!!..."
      I walić kredyt...
      Gdybym to wiedział 20 lat temu to moje życie wyglądało by zupełnie inaczej :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka