Dodaj do ulubionych

Kasety z gołymi babami

28.04.10, 01:21
Tak mi się przypomniały w związku z pamiętną datą z 86r. Były hitem lat 80.
Sprzedawali je na ulicach. A kupowały je głównie dzieciaki w podstawówek,
głównie ze względu na kiczowatą muzykę. I tak się zastanawiam na jaką cholerę
te gołe baby dawali na okładkach jak ze względu na target, lepiej by się to
sprzedawało jakby to ozdobili jakimś motywem Disneya.
Obserwuj wątek
    • drzejms-buond Re: Kasety z gołymi babami 30.04.10, 10:32
      pewnie dlatego...

      www.youtube.com/user/Zonko2006#p/u/0/UmDNUwnnpvU

      • berta-live Re: Kasety z gołymi babami 30.04.10, 12:04
        Ale tamte to były z muzyką disco ale nie disco polo. Jakieś Sandry, Davidy
        Hasselhoffy itp.
    • kedrok1 Re: Kasety z gołymi babami 30.04.10, 12:11
      samanta fox rulez ;)
      • drzejms-buond Re: Kasety z gołymi babami 30.04.10, 12:30
        rozchodzi się o motyw z baba gołą- to zawsze dobrze się sprzeda.
    • sootball Re: Kasety z gołymi babami 01.05.10, 23:34
      Taka "estetyka", a te Sandry to już takie o centymetr wyższe i o rok dojrzalsze
      od Myszki Miki jednak.

      a tak luźno związane, ALE, znajomy mi opowiadał, jak kiedyś, w zamierzchłych
      czasach, pojechali na wycieczkę całą klasą, gdzieś pod koniec podstawówki
      właśnie. W trakcie wycieczki napotkali na okazję, bo akurat rzucono do księgarni
      Szninkla (było wtedy wokół tego trochę szumu) więc każdy sobie kupił. Po dwóch
      tygodniach, którykolwiek egzemplarz by nie wziąć, gdy się go postawiło na
      grzbiecie i puściło, otwierał się ZAWSZE na scenie z Voglą.

      • dr.verte Re: Kasety z gołymi babami 02.05.10, 12:03
        w szninklu były 3 pierdolenia z tego co pamiętam
    • niski.oktan Jedną rzecz zgubiliście w swoich analizach 06.05.10, 11:03
      Niebywale istotny wymiar, czy parametr, czy jak to tam nazywają marketingoidy w swoim bełkocie. A mianowicie "zachodniość".
      Nie dość, że zagraniczność (sama w sobie pożądana), to jeszcze ta lepsza zagraniczność. Był cały system sygnałów, za pomocą których ludzie demonstrowali, że mają coś wspólnego z zachodem, innymi słowy - rajem. A to wozili w samochodach na tylnych półkach "niedbale" rzucone egzemplarze zachodniej prasy (czasami nawet lekko żółknące), a to paradowali po mieście z troskliwie chronionymi reklamówkami od Aldiego (a przynajmniej z Peweksu).

      A jako, że w gospodarce permanentnych niedoborów nie było potrzeby, żeby nakłaniać ludzi do kupowania czegokolwiek za pomocą seksu, takiej fotografii u nas po prostu nie było. W przypadku kaset z sieczką było to samo - splendor zachodniego luksusu z okładki, zagranicznej już na pierwszy rzut oka, sprawiał, że nabywca miał wrażenie uczestnictwa w lepszym świecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka