2szarozielone
08.08.10, 17:35
Wróciłam z wesela i było megafajnie :) podjechałam pod kościół fordem
mustangiem przyćmiewając wrednie parę młodą i bawiłam się do rana, schodząc z
parkietu jako ostatnia :-D I wreszcie się przemogłam i piłam wódkę z
przyjemnością. a mój partner śpiewał Whisky na scenie z różową kokardą na szyi :-D