Dodaj do ulubionych

:-(((((((( ratunku... (długie)

10.08.08, 04:03

Nie no, ja dzisiaj nie zasnę.
Położyłam się o 3, nie chciało mi się spać, ale jednak kiedyś trzeba, zatem podjęłam tę heroiczną próbę. ;-) Więc tak leżę i staram się zasnąć aż tu nagle słyszę takie delikatne szuranie po podłodze. Pomyślałam, że może mi się zdawało i to pewnie coś za oknem. No ale potem znowu ten sam odgłos. I tak sobie myślę, że przecież nie ma się czego bać, bo przecież żaden ludź mi z kontaktu nie wyjdzie. :-)) Ale jednak lepiej sprawdzić co to może być. W pierwszej chwili pomyślałam o myszy, ale skąd niby u mnie miała się wziąć mysz?.. Ale.. Wstaję, włączam światło, zaglądam za łóżko a tam mega wielki pająk. :-((( Nie żeby taka tarantula od razu, ale taki wypasiony wielki pająk. Bleeeee, no na samo wspomnienie aż mi się niedobrze robi. Zresztą można sobie wyobrazić, że był słusznych rozmiarów, skoro jego chodzenie postawiło mnie na nogi... Poszłam po odkurzacz, ale on w tym czasie gdzieś czmychnął. Poszłam potem do dużego pokoju a potem do kuchni i tam znowu on przylazł. Tzn mam nadzieję, że to był on, bo go wciągnęłam odkurzaczem. Wyglądał podobnie. Powiedzcie mi, że to był on i że nie ma u mnie w domu drugiego takiego tłustego obrzydlistwa. :-(((

W ogóle chyba już nie będę otwierać okien. Trudno, uduszę się, ale chociaż te obrzydliwe stworzenia nie będą do mnie przychodzić. :-( Nie mam nic przeciwko pająkom, tylko niech nie włażą do mnie do domu i nie łażą po mnie w nocy. :-(

A czy w ogóle jest jakiś sposób, żeby pozbyć się tego cholerstwa z domu? :-((
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 04:21

      A teraz chciałabym pójść zrobić sobie herbatę, ale się boję. :-( Nie noooo ja
      się przez to nerwicy nabawię. :-(
      • puszysta_gimnazjalistka Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 07:14
        Rozwiązaniem jest kot, on będzie miał radość z pająka a Ty święty
        spokój.
        • ciaew Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 08:27
          no, kot to świetny pomysł. pająki przegoni i przytuli się do ciebie. same plusy :)
        • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:23

          > Rozwiązaniem jest kot, on będzie miał radość z pająka a Ty święty
          > spokój.

          Hmmm ale ja nie mogę mieć teraz kota. :-(
          I czy ten kot nie przynosiłby mi tych pajęczaków do łóżka? Ostatnio Kontik
          pisał, że koty jak coś upolują to przynoszą zdobycze, żeby się pochwalić swojemu
          panu. :-/
          • kontik_71 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:37
            Pajaki, muchy, komary itp naleza do innej kategorii i sa konsumowane
            na miejscu :)
            Do domu przynoszone sa ptaki, zaskronce, myszy a w przypadku jednej
            takiej Lenki.... patyki :)
            • pawel1940 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:53

              > Pajaki, muchy, komary itp naleza do innej kategorii i sa konsumowane
              > na miejscu :)

              Dokladnie, moj kot przynosil mi tylko myszy polne. Czasem biedak nie mogl sie
              powstrzymac i donosil nie calkiem kompletne.

              Pajaki i muchy naleza do grona konsumowanych na miejscu.

              A kitku, dla Ciebie rada. Jak otwierasz okno to wylacz swiatlo. Jak wlaczasz
              swiatlo, zamknij okno. Mozna tez zainwestowac w moskitiere, ale ma ona te wade,
              ze jak juz cos wleci to na amen, samo nie wyleci.
              • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:10

                > A kitku, dla Ciebie rada. Jak otwierasz okno to wylacz swiatlo. Jak wlaczasz
                > swiatlo, zamknij okno. Mozna tez zainwestowac w moskitiere, ale ma ona te wade,
                > ze jak juz cos wleci to na amen, samo nie wyleci.

                Wydaje mi się, że jeśli chodzi o pająki, to one włażą w nocy, bo ciepło je
                przyciąga. Światło to chyba bardziej działa na latające robactwo. Więc póki nie
                zamontuję moskitier, to nie będę otwierać okna wieczorami.
                • pawel1940 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:23
                  > Wydaje mi się, że jeśli chodzi o pająki, to one włażą w nocy, bo ciepło je
                  > przyciąga. Światło to chyba bardziej działa na latające robactwo. Więc póki nie
                  > zamontuję moskitier, to nie będę otwierać okna wieczorami.


                  Mam wrazenie, ze "wydaje mi sie" to obecnie klucz do problemu :-).
                  Take it easy. Drugi taki nie przyjdzie.
                  • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:27

                    > Mam wrazenie, ze "wydaje mi sie" to obecnie klucz do problemu :-).

                    Nawet bardzo mi się wydaje.
                    Jak kiedyś opowiedziałam mamie o pająku, który był w kuchni (tak gdzieś połowa
                    tego co wczoraj) to mama zapytała czy zostawiamy okno na noc otwarte. Więc
                    wierzę, że tak właśnie one przyłażą.
                    Ale z tamtym nie było problemu, bo jak zaczęłam wrzeszczeć, że obrzydlistwo to
                    szybko przyszedł P. i go załatwił.

                    A teraz pozostaje mi odkurzacz i spanie w dzień. :-/
                    • pawel1940 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:34
                      Kitek, zawiazala sie liga obroncow przed pajakami:
                      f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3352829
                      Polecam drugi post od gory ;-).

                      A powaznie. Mysle, ze ten pajak trafil przypadkiem do Ciebie, drugi nie
                      przyjdzie. Serio serio.
                      • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:40

                        Drugi, tj. ten o łapaniu i wystawianiu za okno? :-)
                        • pawel1940 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:44
                          Ten sam :-).
                          • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:49

                            Już widzę jak Ty łapiesz takiego olbrzyma. :-P
                            • pawel1940 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:59
                              Mysle, ze autorka nie miala na mysli palcami za czlonki ;-). Ale na szufelke na
                              przyklad. Pewnie ocenilbym na zywo, albo utluc, albo wyrzucic, co latwiej
                              logistycznie. Odkurzacz tez wchodzilby w gre. Takze postapilas ok :-).
                              • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 12:04

                                Na szufelkę?
                                Przecież te potwory robią się takie ruchliwe jak się ich dotknie... :-) Mniejsza
                                z tym, od dziś śpię tylko w dzień. :-)
                                • pawel1940 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 12:15
                                  Ja sie musze przyznac, ze mialem podobny lek przed spaniem kiedys w czasie ataku
                                  mrowek. Nie wiem skad sie wziely, ale pewnego dnia po prostu wziely i zaczely
                                  przemaszerowywac przez moje mieszkanie. Swiadomosc, ze w czasie snu moga sobie
                                  po mnie lazic faktycznie nie byla wesola ;-). Niemniej juz nastepnego dnia udalo
                                  mi sie je wytepic skutecznie.
        • akkknes Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:40
          moj kot sie brzydzi pajakow.
          dotknal raz lapka takiego chudzine i od razu zaczal nia trzachac i
          potem z godzine myl sobie ta lapke...

          w tym przypadku lepszym pomyslem niz kot jest MOSKITIERA.
          • kontik_71 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:54
            To ten Twoj kot moze ma jakas traume z dziecinstwa?
            • akkknes Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:11
              ja go w sumie przynioslam jak byl maciupenki, ze 3 tygodnie mial
              (wiem, za wczesnie!) wiec mysle ze niewiele pamieta... a u mnie od
              razu jak pojawil sie kot i jego szczere checi do wygladania przez
              okna/balkon od razu wjechaly moskitiery. raz tylko pajak sie
              przytarabanil...
              kocur generalnie jesli juz na cos poluje to na muchy i je zjada, ale
              u mnie muchy sa tak rzadko.

              kitku, jeden pajak pewnie tylko byl, wiec spokojnie zakladaj
              moskitiery. a na wszelki wypadek kup sobie jakiegos raid'a czy co
              tak na robale sie kupuje i trzymaj na wierzchu. albo takie do
              kontaktu wsadz.

              kontik_71 napisał:

              > To ten Twoj kot moze ma jakas traume z dziecinstwa?
          • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:59

            Oooo, moskitiera - dobry pomysł!
            Tylko jak się pozbyć tych potworów, które już do mnie przyszły? :-(
            • kontik_71 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:00
              Siatka na komary na kazdym oknie i akcja eliminacji zyjacych juz w
              domu stworzen.. mozesz to zrobic odkurzaczem lub chemicznie :)
              Zagazuj cholery :)
              • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:03

                Dobra, ale są jakieś wystraszcze pająków?
                • kontik_71 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:04
                  NIgdy sie nie spotkalem z czyms takiem... Mowi sie wrecz, ze pajaki
                  ciagna do dobrych domow.. wiec chyba masz problem :(
                  • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:08

                    U mnie mieszkaniu chyba jest za ciepło. Coś mi się wydaje, że one do tego lgną. :-/
                    • kontik_71 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:09
                      To moze klimatyzacja moglaby cos pomoc :)?
                      • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:13

                        Hmm nie wiem.
                        Wiem jedno - że wczoraj nabawiłam się jakiegoś natręctwa. :-( I wszędzie widzę
                        pająki. :-(
                        • pawel1940 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:21
                          Ojej, biedny kitek. Moze pocieszy Cie fakt, ze nie slyszalem, aby w naszej
                          strefie pajak zabil czlowieka.
                    • pawel1940 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:11
                      Mysle, ze nie maja jakichs wybitnych upodoban ;-). I ciagna tam gdzie maja
                      akurat po drodze. A jak za cieplo to moze otworz okna na noc czy cos? No nie
                      wiem w sumie jak Ci doradzic.

                      Co do srodkow chemicznych, slyszalem o preparatach na rozne szkodniki, lacznie z
                      elektrycznymi, ale nie slyszalem, aby dotyczyly one pajakow. Niestety.

                      Ale spokojnie, to na pewno byla zblakana owieczka.
                      • kontik_71 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:13
                        pawel1940 napisał:

                        >
                        > Ale spokojnie, to na pewno byla zblakana owieczka.
                        >
                        Myslisz, ze byl wlochaty :)?
                        • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:16

                          Był średnio włochaty, wielki, z długimi nogami i dużym brzuchem.
                          O-brzy-dlistwo!
                          • kontik_71 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:17
                            Czyli takie dobrze wypasiony byl :)
                            • pawel1940 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:19
                              No mialem na temat tych owieczek napisac wlasnie, ze na pewno juz duzo grzeczkow
                              na sumieniu mial, dlatego zblakany. Kitek, nie slyszalas niczego na temat
                              tajemniczych morderstw sasiadek w ostatnich dniach?
                              • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:23

                                Kitek, nie slyszalas niczego na temat
                                > tajemniczych morderstw sasiadek w ostatnich dniach?

                                Nie, ale ostatnio W OGÓLE nie słyszę sąsiadów... Może zostałam ostatnia w bloku?
                                Tak na deser? ;-)
                                • pawel1940 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:27
                                  > Tak na deser? ;-)

                                  Czyz to nie brzmi jak komplement? Docen to :-).
                                  • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:28

                                    No nie wiem.
                                    Jakby przyszedł do mnie wcześniej to nie byłby taki spasiony i może udałoby mi
                                    się obronić. ;-)
                                    • pawel1940 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:32
                                      >
                                      > No nie wiem.
                                      > Jakby przyszedł do mnie wcześniej to nie byłby taki spasiony i może udałoby mi
                                      > się obronić. ;-)

                                      Ale kitku, przeciez nalezy Ci sie medal za obrone! Ponownie obronilas Gdansk
                                      przed agresorem!
                                      • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 12:02

                                        Masz rację.
                                        Najważniejsze, że mnie nie zjadł. :-)
                        • pawel1940 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:17
                          > Myslisz, ze byl wlochaty :)?

                          Zawsze mozna sprobowac metody z legendy - do srodka pajaka napakowac prochu i
                          podeslac jakiemus smokowi. Legenda mowi, ze to skuteczny sposob na owieczki. A
                          przy okazji, jesli kitek boi sie smokow to tez bedzie jeden problem mniej.
      • kadfael Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 09:40
        Kitek żyjesz?????!!!
        • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:16

          Żyję... Zastraszona przez tego potwora, który się pewnie już rozkłada we wnętrzu
          odkurzacza. Ale żyję.
          • dzowa Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:39
            Naprawdę myślisz że on się rozkłada w tym odkurzaczu?
            Kochana muszę Cię zmartwić. Zafundowałaś my relaks w tunelu aerodynamicznym
            (skoczkowie narciarscy z niego też korzystają) i tylko nabiera opływowych
            kształtów, żeby mógł szybciej śmigać po kuchni.
            No, chyba, że go wcześniej zkapciowałaś.

            :)
            • mini_kks Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:43
              A ja słyszałam, że pająk urywa odkurzaczowi łapki. Jak jestem naprawdę, nie
              wiem, bo ja jak już nie mam wyjścia i sama muszę dokonać morderstwa, to najpierw
              z kwadrans się nad nim trzęsę i przymierzam, przynoszę różne sprzęty, a potem po
              prostu rozgniatam.
              • mini_kks Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:43
                Tzn. odkurzacz pająkowi urywa te łapki.
              • dzowa Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:46
                Tu www.kot-malenstwo.blogspot.com/2008/06/animal-slayers-kpany.html

                instrukcja jak zabijać stwora na moim przykładzie :) W ty wypadku chodzi o ćmę
                • mini_kks Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:59
                  A ja nie mam kota. I jakoś nie widzę, żeby mój przyszły pies jadł pająki, fuj.
                  • kontik_71 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:01
                    Wiec bedziesz musiala dzielic z pajakami Twoja przestrzen zyciowa :)
                • pawel1940 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:02
                  > instrukcja jak zabijać stwora na moim przykładzie :) W ty wypadku chodzi o ćmę


                  Na cmy metoda jest prosta. Zgasic swiatlo, otworzyc okno, jesli za oknem jest
                  jasniej to sama wyleci ;-).
                  • dzowa Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 12:11
                    To było w dzień :( Musiałam ją... sprzątnąć ;)
            • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:45

              :-(((
          • kadfael Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:04
            Ufffffffffff.....
            Ja kiedyś rano obudziłam sie z pająkiem zwisającym mi nad głową...
            Spuścil sie na pajęczynce z sufitu. I tak sobie siedział i sie na
            mnie gapił.
            • kontik_71 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:06
              kadfael napisała:

              > Ufffffffffff.....
              > Ja kiedyś rano obudziłam sie z pająkiem zwisającym mi nad głową...
              > Spuścil sie na pajęczynce z sufitu. I tak sobie siedział i sie na
              > mnie gapił.
              Tak to sie konczy gdy sie spi nago.. wzbudza sie wtedy ciekawosc
              samocow roznej masci :P
              • kadfael Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:07
                :DDDD
                • kontik_71 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:08
                  kadfael napisała:

                  > :DDDD

                  Ha :) Czyli trafilem ...:P
    • mini_kks Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:41
      Aż mi się słabo zrobiło.
      • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:55

        Miniek a mi tam mówią, że on żyje sobie w tym odkurzaczu. :-((
        I pewnie chce wyleźć i się zemścić. Profilaktycznie zawiązałam foliowy worek na
        końcu rury.
        • mini_kks Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:57
          Ble, Kituś, ja jem.
          • kontik_71 Pajaka??? :) nt 10.08.08, 10:58

            • mini_kks KONTIK! 10.08.08, 10:59
              Pff...
              • kontik_71 Re: KONTIK! 10.08.08, 11:01
                No co? Ja sie tylko pytam.. lepiejsie pytac niz zyc w blednym
                przeswiadczeniu :P
                • mini_kks Re: KONTIK! 10.08.08, 11:06
                  Jesteś paskudny.
                  • kontik_71 Re: KONTIK! 10.08.08, 11:07
                    No i dostalo mi sie w zastepstwie pajaka.. To ma byc przyklad
                    sprawiedliwosci spolecznej ??? :(
                    • mini_kks Re: KONTIK! 10.08.08, 11:08
                      Sam się o to prosiłeś.
                      • kontik_71 Re: KONTIK! 10.08.08, 11:10
                        Niedobra miniowko.. ja sie tylko grzeczne zapytalem :P
                        • mini_kks Re: KONTIK! 10.08.08, 11:32
                          Nie niedobra tylko wrażliwa i z arachnofobią!
        • kontik_71 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:57
          Nie wylezie.... wyobraz sobie co by sie z nami stalo gdyby nas ktos
          zassal odpowiednio duzym odkurzaczem... On jest dead i zaczyna sie
          zasuszac :)
          • pawel1940 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:00
            > Nie wylezie.... wyobraz sobie co by sie z nami stalo gdyby nas ktos
            > zassal odpowiednio duzym odkurzaczem... On jest dead i zaczyna sie
            > zasuszac :)

            Ciiiicho, postraszmy troche dziewczyne ;P.
            • kontik_71 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:02
              Eee Kitek jest juz chyba wystarczajaco zestresowany.. nie chcemy aby
              Kitkowi wlosy osiwialy z troski, prawda :)?
          • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:04

            > Nie wylezie....

            Na pewno?...
            • kontik_71 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:06

              > Na pewno?...
              Jakem Kontik :) Nie wylezie :)
        • pawel1940 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 10:59
          :D :D :D

          No faktem jest, ze wciaganie go odkurzaczem nie gwarantuje sukcesu. Az sie boje
          pomyslec jak bedziesz wymieniac worek w odkurzaczu ;-).

          Generalnie najlepiej uzyc do tego starego dobrego kapcia, ewentualnie jesli masz
          miec z tej okazji jakas traume to gazeta, z ktora sie od razu mozesz pozegnac
          ;-). Pozniej odkurzacz, a na koncu mokra szmatka.

          Czyli co, gdzie nocujesz nastepnej nocy? Albo mam lepszy pomysl, sciagnij
          jakiegos mezczyzne do lozka, bedzie bezpieczniej i przyjemniej ;-).
          • kitek_maly Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:08

            > Generalnie najlepiej uzyc do tego starego dobrego kapcia, ewentualnie jesli mas
            > z
            > miec z tej okazji jakas traume to gazeta,

            No way...
            Nie wyobrażam sobie, że mogłabym podejść do takiego wielkiego stwora na
            odległość ręki. I żeby nie było małych pająków się nie boję. No ale ten był na
            tyle duży, że słyszałam jak chodzi. Dotychczas nie wiedziałam, że to jest w
            ogóle możliwe usłyszeć chód pająka... :-//
            • kadfael Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:10
              Ty może włącz sobie miejscowe radio - może komuś uciekła z hodowli
              pająk-morderca, którego tupanie słychać...:)))
              • pawel1940 Re: :-(((((((( ratunku... (długie) 10.08.08, 11:13
                Szczeniak tarantuli ;-).

                Ale kitku, spokojnie, jak mowi kontik, jest po nim. Jesli nei wierzysz to
                odczekaj do jutra (to zagwarantuje, ze sily witalne z niego calkiem uciekna),
                przygotuj sobie zestaw wlozonych jeden do drugiego workow na smieci, nastepnie
                przeloz tam worek z odkurzacza i usun. Wtedy bedziesz miec spokoj z tymi myslami.
    • pawel1940 Kitku, a moze wyreczylas policje 10.08.08, 11:31
      I rozwiazalas te zagadke?
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,5478849,Nie_otwieraj_okien__Grasuje_czlowiek_pajak.html
      • kitek_maly Re: Kitku, a moze wyreczylas policje 10.08.08, 11:35

        :-]
        Gdzie mam się zgłosić po nagrodę?
        • pawel1940 Re: Kitku, a moze wyreczylas policje 10.08.08, 12:00
          No jak z Katowic to oczywiscie do mnie ;-).
          • dzowa Re: Kitku, a moze wyreczylas policje 10.08.08, 12:15
            To Ty taka bounty hunter jesteś
            • jaszy Re: Kitku, a moze wyreczylas policje 10.08.08, 13:06
              Gorzej jak teraz reszta pająków przyjdzie na pogrzeb...
              • kitek_maly Re: Kitku, a moze wyreczylas policje 10.08.08, 13:22

                Właśnie też się tego obawiam...
              • dzowa Re: Kitku, a moze wyreczylas policje 10.08.08, 18:40
                o Rany! Mój Samiec! :)

                Kochanie co Ty tu robisz? :)
                • kitek_maly Re: Kitku, a moze wyreczylas policje 10.08.08, 18:44

                  Od daaaaawna mi to pytanie chodzi po głowie: Czy Ty do swojego SAMCA zracasz się per maleństwo? :->
                  • dzowa Maleństwo 10.08.08, 19:00
                    To mój Samiec i tak się do niego zwracam :)
                    Jest to jego miano podstawowe i najczęściej używane, pobocznie pokrzykuję
                    jeszcze np. Świnioku, Chrumczaku, Chrupczaku, Prosięcie itp :)
                    • kitek_maly Re: Maleństwo 10.08.08, 19:04

                      Te inne fajne.
                      Ale podstawowe to kurdesz... Noooo aż nie wiem jak to określić. :-) Na równi z Misiu bym to postawiła a pokrzykiwania Misiem nie znoszę.
                      ;-) Mało męskie to. ;-P
                      • dzowa Re: Maleństwo 10.08.08, 19:12
                        Kitek on ma 197 cm wzrostu. To jak mam na niego wołać? ;))

                        A samczości mu nie brak to i się nie boczy a nawet oczekuje tego :)
                        A Misiowania nie lubimy oboje.

                        Taka jeszcze była u nas historyjka z nazywaniem. Inwencję mamy pokaźną :)

                        www.kot-malenstwo.blogspot.com/2008/02/przeklestwo-filologa.html
                        • kitek_maly Re: Maleństwo 10.08.08, 19:19

                          Rzęsistek. :-))

                          No ale do Maleństwa to mnie nie przekonasz. :-)
                          • dzowa Re: Maleństwo 10.08.08, 19:24
                            Ważne, że jemu się podoba, prawda ;) Zgadnij co będziemy mieć wygrawerowane na
                            obrączkach :)

                            P.S. Ty też jesteś Kitek MAŁY - to prawie jak Maleństwo ;P
                            • kitek_maly Re: Maleństwo 10.08.08, 19:48

                              > Ważne, że jemu się podoba, prawda ;) Zgadnij co będziemy mieć wygrawerowane na
                              > obrączkach :)

                              No taaak, najważniejsze, że Wam się to podoba. :-) Mi po prostu nie gra coś w tym Maleństwie i tyle. I tak przy okazji tylko chciałam... Nooo może troszkę w odwecie akurat dziś mi się zebrało na to zwierzenie, bo o tym pająku mi tak niemiło napisałaś. :-( Że on wlezie z odkurzacza. :-)

                              > P.S. Ty też jesteś Kitek MAŁY - to prawie jak Maleństwo ;P

                              Ale ja nie jestem dwumetrowym chłopem i mam mniej testosteronu niż rzeczony. ;-P
                              • dzowa Re: Maleństwo 10.08.08, 20:40
                                kitek_maly napisała:
                                Nooo może troszkę w o
                                > dwecie akurat dziś mi się zebrało na to zwierzenie, bo o tym pająku mi tak niem
                                > iło napisałaś. :-( Że on wlezie z odkurzacza. :-)

                                Nie niemiło tylko szczerze :) Jak bym robala miała do odkurzacza wciągnąć o bym
                                sobie naszykowała torę od razu obok, żeby gada (stawonoga czy inne cholerstwo)
                                od razu z workiem po zassaniu wyciepnąć do zsypu. :)
                                >
                                > > P.S. Ty też jesteś Kitek MAŁY - to prawie jak Maleństwo ;P
                                >
                                > Ale ja nie jestem dwumetrowym chłopem i mam mniej testosteronu niż rzeczony. ;-P

                                A, to tylko dobrze o Tobie świadczy ;)
                                • mala_czarna_nietykalna Re: Maleństwo 10.08.08, 20:56

                                  > Nie niemiło tylko szczerze :) Jak bym robala miała do odkurzacza wciągnąć o bym
                                  > sobie naszykowała torę od razu obok, żeby gada (stawonoga czy inne cholerstwo)
                                  > od razu z workiem po zassaniu wyciepnąć do zsypu. :)

                                  Kurde, ja się o 3.30 zszokowałam tym, że za moją głową grasuje mega paskud i czy mam włączać odkurzacz o tej porze czy co. A potem on nagle zniknął, po czym pojawił się w kuchni... Nie miałam czasu na myślenie co z nim potem zrobić. Jedyne co jeszcze zrobiłam, to zawiązałam na końcu rury plastikową torbę w razie jakby chciał jednak wyjść. :-) Odcięłam mu drogę powrotną. :-)
                                  • mala_czarna_nietykalna Re: Maleństwo 10.08.08, 21:01

                                    To też byłam ja, tylko pod nickiem do zadań specjalnych. :-))
      • mini_kks Re: Kitku, a moze wyreczylas policje 10.08.08, 13:25
        To on wyszedł już z więzienia? Czy to nie ten sam? Bo ileś lat temu czytałam o
        jednym takim artykuł. To były cyrkowiec był.
        • kasha101 Dobra, ale co na te pajaki???? 10.08.08, 19:40
          Jaka chemia??? Bo ja mam fobie, choc w sumie to juz tych malych i
          chudych az tak sie nie boje, ale reszta.... U mnie na bloku pjakow
          zatrzesienie, krzyzakow, wlaza do chalupy, a ja cale lato dusze sie
          przy zamknietych oknach, a teraz tu, gdzie mieszkam same takie
          wielkie czarne, duze, piwniczne i szybkie skubance...
          Ludzie, Raid na nie dziala?
          Czy ktos cos slyszal o jakims srodku? plizzzzzz:(, poradzcie...
          • kitek_maly Re: Dobra, ale co na te pajaki???? 10.08.08, 19:49

            Chyba nikt nie słyszał. :-(
            Polecają moskitiery na okna.

            Kurde, ale żeby było słychać jak pająk chodzi.... Brrrrrrrr... :-(
            • kasha101 Re: Dobra, ale co na te pajaki???? 10.08.08, 19:58
              Probowalam z moskitierami, tzn. taka siatka na okna.
              Latwo powiedziec.
              Chodzi mi o tzw. lufcik w oknie. Trudno zastosowac w praktyce, bo to-
              to trzeba zalozyc na onko od zewnatrz, ew. przybic siateczke
              gwozdzikami, a w tym celu trzeba okno otworzyc cale ( mam starego
              typu), heh, a jak tego dokonac latem, kiedy wlasnie to okno obsiane
              PAJAKAMI???? Ja za 3 tyg zjawie, sie moim rodzinnym domku, musze
              uprzedzic mame o nieotwieranie okna u mnie juz jakis czas przed moim
              przyjazdem:( Niech nie wietrzy, trudno.

              Dzieki twojemu watkowi przypomnialam sobie o moim problemie latem...
              Z otwartymi oknami.
              A to ze szural - wierze. Ja raz idac wieczorem, dawno temu, w takiej
              okolicy lakowo-pozamiastowej-zadupowej, po takiej rampie z betonu,
              patrzac pod nogi, zobaczylam cien. Bo i latarnie tam staly. Zgadnij
              czyj to byl cien. Ano szedl sobie taki jeden tlusty i wielki w
              strone traw po tej rampie, i normalnie rzucal swoim cielskiem cien.
              Tez nie wiedzialam, ze moga szurac i rzucac cien, teraz juz wiem:(

              Pytanie o chemie ciagle aktualne.

              Moze zapytac na Poradniku Domwym?
              • kitek_maly Re: Dobra, ale co na te pajaki???? 10.08.08, 20:12

                Brrrrr okrrrrrroooopneee...
                A ja się zasiedziałam i juz ciemn się w pokoju zrobiło i muszę wstać i włączyć światło, no ale się boję, że kogoś spotkam pod drodze. :-))
          • amhali Re: Dobra, ale co na te pajaki???? 10.08.08, 21:19
            Tez bym chciala cos na pajaki :< Siateczka na okna odpada, bo co zrobie z
            drzwiami na taras zazwyczaj otwartymi :< u mnie na tarasie wlasnie siedza, w
            trawie i do domu wlaza ;< Kot je calkowicie ignoruje...jak ma kaprys to muche co
            najwyzej upoluje (albo kanarka sasiadki :< )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka