kitek_maly
10.08.08, 04:03
Nie no, ja dzisiaj nie zasnę.
Położyłam się o 3, nie chciało mi się spać, ale jednak kiedyś trzeba, zatem podjęłam tę heroiczną próbę. ;-) Więc tak leżę i staram się zasnąć aż tu nagle słyszę takie delikatne szuranie po podłodze. Pomyślałam, że może mi się zdawało i to pewnie coś za oknem. No ale potem znowu ten sam odgłos. I tak sobie myślę, że przecież nie ma się czego bać, bo przecież żaden ludź mi z kontaktu nie wyjdzie. :-)) Ale jednak lepiej sprawdzić co to może być. W pierwszej chwili pomyślałam o myszy, ale skąd niby u mnie miała się wziąć mysz?.. Ale.. Wstaję, włączam światło, zaglądam za łóżko a tam mega wielki pająk. :-((( Nie żeby taka tarantula od razu, ale taki wypasiony wielki pająk. Bleeeee, no na samo wspomnienie aż mi się niedobrze robi. Zresztą można sobie wyobrazić, że był słusznych rozmiarów, skoro jego chodzenie postawiło mnie na nogi... Poszłam po odkurzacz, ale on w tym czasie gdzieś czmychnął. Poszłam potem do dużego pokoju a potem do kuchni i tam znowu on przylazł. Tzn mam nadzieję, że to był on, bo go wciągnęłam odkurzaczem. Wyglądał podobnie. Powiedzcie mi, że to był on i że nie ma u mnie w domu drugiego takiego tłustego obrzydlistwa. :-(((
W ogóle chyba już nie będę otwierać okien. Trudno, uduszę się, ale chociaż te obrzydliwe stworzenia nie będą do mnie przychodzić. :-( Nie mam nic przeciwko pająkom, tylko niech nie włażą do mnie do domu i nie łażą po mnie w nocy. :-(
A czy w ogóle jest jakiś sposób, żeby pozbyć się tego cholerstwa z domu? :-((