Dodaj do ulubionych

Wlaczone zelazko?

11.08.08, 10:05
... ja to zawsze jakies nieszczescia mam.

Nie pamietam, czy wylaczylam zelazko... Albo jest nadal wlaczone,
albo zrobilam to machinalnie.
Mam tak niestety czesto - robiac cos, mysle o niebieskich migdalach
i potem nie moge sobie przypomniec momentu wykonywania tej
czynnosci. Tyczy sie to zamykania drzwi, okien czy wlasnie (od
dzisiaj) wylaczenia zelazka.

Jak sadzicie, czy jesli zelazko jest faktycznie wlaczone, ale stoi,
(a stoi na bank, nigdy nie klade zelazka), poza tym nie jest
wlaczone na 2/3, to cos sie moze stac? W sumie toto sie nagrzewa, a
jak osiagnie okreslona temperature to sie wylacza, wiec chyba sie
nie nagrzeje do 10000000stopni i nie eksploduje?

:(
Obserwuj wątek
    • ursyda Re: Wlaczone zelazko? 11.08.08, 15:39
      tak jak napisałaś, wyłącza się co jakiś czas więc nic się nie stanie
    • gupijasio Re: Wlaczone zelazko? 11.08.08, 15:43
      lodówka jeż jest cały czas włąćzona na 2/3 i nic sie nie dzieje
      więc luzik:)
    • kitek_maly Re: Wlaczone zelazko? 11.08.08, 15:59

      Nie wiem jak to jest z tymi żelazkami.
      A ja z kolei nie jestem pewna, czy wyłączyłam komputer. Coś mi się zdaje, że
      nie. A na pewno nie ściągnęłam rolety (co zawsze robię przed wyjściem), co
      oznacza, że przez parę godzin będzie na niego świeciło słońce. A jak jest
      jeszcze włączony to się boje, że mi się biedak zagrzeje. :-(
      • pawel1940 Re: Wlaczone zelazko? 12.08.08, 10:52
        Nie boj sie, nie zaszkodzi mu :-). Nie ten klimat ;-).
    • kontik_71 I jak? 11.08.08, 19:37
      Spalilas mieszkanie???
      • portobello_belle Re: I jak? 11.08.08, 21:12
        niii, okazalo sie, ze wylaczylam jednak to pieprzone zelazko. :)))
        • kontik_71 Re: I jak? 11.08.08, 21:13
          Rob na przyszlosc jak ja.. wylaczam i aby sie upewnic, klade wtyczke
          na desce do prasowania.. tego sie nie zapomina :)
          • portobello_belle Re: I jak? 11.08.08, 21:25
            Co za wspaniała rada! Pycha! :-)
            • kontik_71 Re: I jak? 11.08.08, 21:28
              Dziala.. sprawdzana przez 20 lat :)
    • zoofka Re: Wlaczone zelazko? 11.08.08, 19:56
      nawet jak włączone to nic się nie powinno stać.
      Wiesz, kiedyś był w moim życiu taki moment, że zostawiłam na całe 9 godzin
      włączone "postawione a nie położone" żelazko w pokoju, a w kuchni obok
      nastawione pranie. Wracam po pracy - kuchnia zalana (z pralki wyciekło) a obok w
      pokoju stoi na podłodze niewyłączone żekazko. Tuż obok zwisającej z okna firanki.
      Gdyby ta woda dopłynęła do okolic żelazka... do dziś mnie jeszcze trzęsie gdy
      sobie wyobrażę co się mogło stać.

      Ale się nie stało :) więc nie ma co się stresować
      • kontik_71 Re: Wlaczone zelazko? 11.08.08, 20:09
        To by korki wywalilo u zelazko by sie ostudzilo :)
      • kitek_maly Re: Wlaczone zelazko? 11.08.08, 20:23

        > Gdyby ta woda dopłynęła do okolic żelazka... do dziś mnie jeszcze trzęsie gdy
        > sobie wyobrażę co się mogło stać.

        O raaany... Brr.
    • sundry Re: Wlaczone zelazko? 11.08.08, 20:14
      Ja miałam syndrom niepokojenia się,czy wyciągnęłam klucz z drzwi(ja wyjeżdżam
      autem,i mama nie mogłaby wejść),przeczytałam,że trzeba jakąś czynność przy tym
      robić,żeby zapamiętać,więc klepałam się po nodze:)
      • portobello_belle Re: Wlaczone zelazko? 11.08.08, 21:14
        cool, od dzisiaj bede sie klepac po głowie wyłączając żelazko. Za parę dni zdam
        raport, czy działa :]
        • kontik_71 Re: Wlaczone zelazko? 11.08.08, 21:19
          I jaki duzy jest goz na glowie :P
          • portobello_belle Re: Wlaczone zelazko? 11.08.08, 21:24
            no ba, przecież jak sobie nie nabiję guza, to nie zapamiętam, czy się klepnęłam
            w tę głowę czy nie... :D
        • kitek_maly Re: Wlaczone zelazko? 11.08.08, 22:06

          > cool, od dzisiaj bede sie klepac po głowie wyłączając żelazko.

          Byle nie żelazkiem. ;-P
          Choć to dałoby wysoką zapamiętywalność. ;-P
      • kitek_maly Re: Wlaczone zelazko? 11.08.08, 22:11

        przeczytałam,że trzeba jakąś czynność przy tym
        > robić,żeby zapamiętać,

        Dobry pomysł, ale to działa pewnie do czasu. Pewnie po prostu trzeba zmienić co
        jakiś czas tę drugą wykonywaną w tym czasie czynność. Wszystko się rozbija o to,
        że zamykamy drzwi machinalnie i dlatego potem o tym nie pamiętamy. A jak już się
        przyzwyczaisz, że klepiesz się po nodze przy zamykaniu, to znów mózg będzie się
        w tym czasie wyłączał. :-) Wiem, że to jasne i oczywiste, ale jakoś tak chciałam
        błysnąć. ;-)
    • 5er Re: Wlaczone zelazko? 11.08.08, 22:25
      kup takie, co samo wyłącza się jak je nie przesuwasz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka