portobello_belle
11.08.08, 10:05
... ja to zawsze jakies nieszczescia mam.
Nie pamietam, czy wylaczylam zelazko... Albo jest nadal wlaczone,
albo zrobilam to machinalnie.
Mam tak niestety czesto - robiac cos, mysle o niebieskich migdalach
i potem nie moge sobie przypomniec momentu wykonywania tej
czynnosci. Tyczy sie to zamykania drzwi, okien czy wlasnie (od
dzisiaj) wylaczenia zelazka.
Jak sadzicie, czy jesli zelazko jest faktycznie wlaczone, ale stoi,
(a stoi na bank, nigdy nie klade zelazka), poza tym nie jest
wlaczone na 2/3, to cos sie moze stac? W sumie toto sie nagrzewa, a
jak osiagnie okreslona temperature to sie wylacza, wiec chyba sie
nie nagrzeje do 10000000stopni i nie eksploduje?
:(