Dodaj do ulubionych

Wódka, herbata, rosół

03.11.08, 20:55
Ciekawy zestaw, co?
Dziś tym ratowałam swój żołądek. Udało się i wróciłam z zaświatów. :D
Obserwuj wątek
    • baba_krk Re: Wódka, herbata, rosół 03.11.08, 20:57
      nie cierpię rosołu, spożywam go tylko w 2 sytuacjach: jak zdycham na gardło,
      albo jak mam kaca i cola albo kefir nie pomaga
      witamy wśród żywych :D
      • menk.a Re: Wódka, herbata, rosół 03.11.08, 20:59
        Colę miałam jeszcze na podorędziu, ale żołądek zaczął pracować, nim jej użyłam. ;)
        Już niemal światełko w tunelu widziałam. :D
        • baba_krk Re: Wódka, herbata, rosół 03.11.08, 21:29
          No i mamy happy end :D
          • menk.a Re: Wódka, herbata, rosół 03.11.08, 21:37
            baba_krk napisała:

            > No i mamy happy end :D

            Oby remake'u nie było :D
    • iberia.pl Re: Wódka, herbata, rosół 03.11.08, 20:57
      no to pkp:pieknie kurna pieknie :-D
      • menk.a Re: Wódka, herbata, rosół 03.11.08, 20:58
        Żyć albo umrzeć. Wybrałam marny bo marny, ale żywot. W pracy byłam, więc sama
        wódka odpadła. Trza było pozory zachowywać.:D
    • silic Re: Wódka, herbata, rosół 03.11.08, 21:07
      A w jakich proporcjach - pół litra, pół kubka, pół talerza ?:)
      • menk.a Re: Wódka, herbata, rosół 03.11.08, 21:11
        Tak na moje kaprawe oko to było ca 150ml/300ml/400ml. :P
    • vandikia Re: Wódka, herbata, rosół 03.11.08, 21:22
      yyy :D rosół na żołądek yy, bo ciężki

      wódka z pieprzem, herbatka lura - lekko ciepła

      ale dobrze, ze juz dobrze :D
      • menk.a Re: Wódka, herbata, rosół 03.11.08, 23:23
        Leczyłam się zupełnie nie tak. Wódka bez pieprzu (po prawdzie to okowita była),
        rosół gorący, herbata też.:D
    • thank_you Re: Wódka, herbata, rosół 03.11.08, 23:14
      Klina klinem ;-) Mnie w sobotę spokój i świeże, "wiejskie" (z pozdrowieniami dla
      M. :D ) powietrze uratowało :-)))
      • menk.a Re: Wódka, herbata, rosół 03.11.08, 23:22
        Baaa widzisz, ja nie rozchorowałam się po jakiejś libacji. Po prostu jakoś
        wczoraj po południu żołądek odmówił mi posłuszeństwa i miałam dziwne uczucie
        jakby go ktoś ściskał, gniótł, wręcz deptał. Dziś była powtórka.
        Aż nie chce mi się wierzyć, że przysłowiowa skóra z pomidora mogłaby być przyczyną.
        Jakby w tej sytuacji powiedział mi mój tata: starość nie radość. :D
        • thank_you Re: Wódka, herbata, rosół 03.11.08, 23:30
          Libacje mi zarzucasz? :D Ładnie, pięknie :D:D:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka