wers-alik
12.02.09, 13:25
Kiedy coś piszę, czytam, myślę zwiększa sie znacznie zapotrzebowanie
na "dymka". I wtedy palę jak opętany. Byłem w aptece, porozmawiałem
z farmaceutką. Opowiedziała mi o mężu, który już wypróbował wszystkie
specyfiki anty. I gucio - jak palił, tak pali nadal.
Chcę i potrzebuję rzucić. Ale nie potrafię. Czy ktoś mi udzieli rady?