liisa.valo
13.02.09, 21:50
(to się nazywa być poliglotą, ha?)
Byłam dziś usilnie namawiana do zmiany cięcia na... hmm, chyba paź się to
nazywa... Takie włosy z tyłu na karku obcięte krótko, a z przodu długie. Nawet
miałam ochotę, ale od niedawna mam takie za ramiona i jakoś dobrze się w nich
czuję, zwłaszcza odkąd pozwoliłam im się wywijać, że pozwoliłam sobie tylko je
wystrzępić i grzywkę przyciąć, a na długość w zasadzie zostawić.
Obiecałam, że pazia pozwolę sobie zrobić na wiosnę, ale i to nie wiadomo, bo
się właśnie dowiedziałam, że ta fryzura to taki szit do niczego nieprzydatny,
a z tymi króciutkimi włosami z tyłu to w ogóle nie ma co zrobić. I muszę to
przemyśleć.
A cały wątek po to, by wam uświadomić, że może 13, może piątek, a fryzjerka mi
krzywdy nie zrobiła :P