hsirk 04.04.09, 22:21 porucznik rżewski do nataszy: nataszo rostowa, mam dla was trzy super propozycje... natasza: w odbyt nie daje! rżewski: no dobra, dwie... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hsirk Re: hah 04.04.09, 22:30 na ostatnim balu porucznik rżewski uchlal sie jak swinia i zaczal podszczypywac damy, nie zwracajac uwagi na wiek, tusze ani plec... Odpowiedz Link
mason_i_cyklista Re: hah 04.04.09, 22:30 a to to o rżewskim jakaś seria jest? jeśli w takim stylu to już szukam Odpowiedz Link
2szarozielone a tu jakbym Krisha widziała 04.04.09, 22:36 Rżewski stoi na balu. I pali papierosa, bacznie patrząc na kobiety. Wtem podchodzi do niego urocza niewiasta. - Tańczy pan poruczniku? - Kobieto, ja nienawidzę tańczyć. Stoję to sobie i patrzę na tych wyginających się kretynów... - A czytał pan może "Wojnę i pokój"? - Ja?! "Wojnę i pokój"?! Ja nienawidzę czytać! Kiedyś wziąłem w ręce to opasłe g*wno, to myślałem, że sam się zesram, jak przewróciłem pierwszą kartkę, a później... - A czy podoba się panu Paryż? - Paryż-sraryż... K*rwa, przecież to popierdzielone miasto! Jak ja nienawidzę Paryża... Bulwary-srary, uliczki-sryczki... Żmierinka to dopiero miasto. I na fortepian n*srać można i k*rewki poobmacywać... - Poruczniku, a czy...? - Nie! - Poruczniku, a... - Nie!!! Dziewczyna odwraca się na pięcie i odchodzi. - Ot, suka, poszła sobie... - mruczy Rżewski. - I znów nie udało się zawrzeć znajomości. Odpowiedz Link
hsirk Re: a tu jakbym Krisha widziała 04.04.09, 22:43 ej, no... przeciez krish to romantyk... Odpowiedz Link
hsirk Re: a tu jakbym Krisha widziała 04.04.09, 22:46 no niby tak. ech... zadumal sie krish, puszczajac zjadliwego cichacza w fotel. szara chyba ma racje... Odpowiedz Link
milleniusz Re: a tu jakbym Krisha widziała 04.04.09, 23:52 hsirk napisał: > ej, no... przeciez krish to romantyk... No właśnie. Też mi się wydaje, że do srania na fortepian byś się nie posunął. :D Odpowiedz Link
lacido Re: a tu jakbym Krisha widziała 04.04.09, 23:53 ska u Ciebie takie dobre mniemanie o Nim ;) Odpowiedz Link
bertrada Re: hah 05.04.09, 00:08 - Poruczniku, tak nie wolno! Kobietę należy najpierw zdobyć... - Uuuuurraaaa - krzyknął Rżewski, złapał członka w dłoń i rzucił się na nagą Nataszę. Odpowiedz Link
hsirk Re: hah 05.04.09, 22:35 W dniu urodzin Rżewskiego Natasza Rostowa zaprosiła go do siebie zdradzając, że ma dla niego prezent. Gdy znaleźli się sami, zrzuciła suknię i stanęła przed Rżewskim naga, ozdobiona tylko kokardką w intymnym miejscu. Rżewski zawijając rękaw zapytał: - Głęboko ten prezent? Natasza Rostowa wyszła wieczorem na werandę zaczerpnąć świeżego powietrza. W dole, w łopuchach, coś się czerniło. - Poruczniku Rżewski, czy to pan? - Ja. - Czemu jest pan taki malutki? - Nie jestem malutki. Sram... Porucznik Rżewski dowiedział się, iż aby poznać dziewczynę, trzeba do niej swobodnie podejść, porozmawiać o pogodzie i przedstawić się. Pewnego razu spotkał śliczną dziewczynę spacerującą z pudelkiem. Podszedł więc, z całej siły kopnął pieska i rzekł: - Nisko leci. Chyba na deszcz idzie... Nawiasem mówiąc, niech pani pozwoli się przedstawić: porucznik Rżewski jestem! Odpowiedz Link