liisa.valo
07.05.09, 19:34
Zdarza wam się wskutek braku pomyślunku powiedzieć coś niewłaściwego w
niewłaściwym momencie/miejscu/przy niewłaściwej osobie? Jakiś
językowo-obyczajowy fołks-połks?
Ja ze swej strony przypominam sobie stwierdzenie - przy koleżance i jej
chłopaku, którego poznała przez internet - że w internecie normalnego faceta
się nie znajdzie, same debile, albo porypańce. Padł też - przy tym samym
biedaku - tekst o kurduplach (on niższy od mojej koleżanki, a że drobniejszej
budowy, to dodatkowo rzucało się w oczy).
No, i ostatnio... Pocieszając koleżankę i przytulając ją do swojego ramienia,
pozwalając zaryczeć sobie bluzkę, mruknęłam: "Twoje włosy pachną jak włosy X"
- tegoż od mojego supertajnego romansu, czym wsypałam się, że weszłam z nim w
bliższą interakcję.