Dodaj do ulubionych

ostrzeżenie przed sklepem Real

14.09.09, 22:18
Chciałam ostrzec wszystkich przed praktykami stosowanymi przez supermarket
Real na Puławskiej.

W sobotę, 12.09 chciałam zrobić tam jakieś drobne zakupy. Okazało sie
(niestety), że w związku z zakończeniem remontu jest tam jakas feta, impreza,
hałas jak licho, ale trudno.
Wrzuciłam do wózka parę rzeczy (przy okazji stwierdzając, ze wszystkie dco do
sztuki są o 2-3 złote droższe niż w Auchan) i dotarłam do chłodni z
kurczakami. Tam zaintrygowały mnie metki tego nieszczęsnego drobiu
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 14.09.09, 23:35
      W takiej sytuacji najlepiej kurczaka przydusić, aż się przyzna dlaczego wygryzł
      dziurę w metce. Może ze wstydu że jest 2 złote droższy niż w Piasecznie?
      • tvtotal2 Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 15.09.09, 00:17
        żebyś któregoś dnia gorzko nie żałował tej ironii, łykając kolejną kapsułkę
        stoperanu...

        koleżance wypada podziekować za trzymanie reki na pulsie, swoją drogą ciekawe co
        ma do powiedzenia Sanepid w takiej sytuacji?
        • kabaty2007 Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 15.09.09, 13:00
          a co ma Sanepid do ceny ? przecież waga i data przydatności była...
          co do ceny to sami sobie strzelają w nogę bo większość klientów (ja
          też) lubi wiedzieć ile ma zaplacić, a jak nie ma ceny to nie biorę
          • agra1 Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 15.09.09, 13:18
            kabaty2007 napisał:
            > a co ma Sanepid do ceny ?

            dokładnie tak, za to Inspekcja Handlowa już może mieć.

            > co do ceny to sami sobie strzelają w nogę bo większość klientów (ja
            > też) lubi wiedzieć ile ma zaplacić, a jak nie ma ceny to nie biorę

            Ano właśnie. Zostawiłam wózek i wyszłam. I raczej nie wrócę bez bardzo pilnej
            potrzeby....
            • an_ni Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 15.09.09, 13:45
              chyba muzyka byla za glosna co? albo cisnienie spadalo w pochmurna
              sobote? ;)
              widocznie potraktowali te kurczaki jak warzywa/owoce, ktore wazy sie
              na kasie i tam nabija sie cena (nie wiem czy w Realu waza teraz na
              kasach czy nadal na warzywniaku, ale tak jest np w Tesco), jak
              zapakujesz kilka jablek tez nie wiesz ile to wazy dokladnie i jaka
              cena w groszach ci wyjdzie
              stawiam na to ze ludzie przeklejali sobie te najlejki zeby
              zaoszczedzic pare groszy ...
              • bagnarola Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 15.09.09, 16:28
                Mała dygresja.

                Owszem waży się przy kasie, ale na dziale warzywno-owocowym powinna
                stać waga, żeby każdy mógł sprawdzić ile konkretnie kupuje i ile
                zapłaci. Tak jest przynajmniej w sklepach, w których ja robię zakupy.
              • hayet Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 15.09.09, 21:24
                an_ni napisała:

                > chyba muzyka byla za glosna co? albo cisnienie spadalo w pochmurna
                > sobote? ;)
                > widocznie potraktowali te kurczaki jak warzywa/owoce, ktore wazy
                sie
                > na kasie i tam nabija sie cena (nie wiem czy w Realu waza teraz na
                > kasach czy nadal na warzywniaku, ale tak jest np w Tesco), jak
                > zapakujesz kilka jablek tez nie wiesz ile to wazy dokladnie i jaka
                > cena w groszach ci wyjdzie
                > stawiam na to ze ludzie przeklejali sobie te najlejki zeby
                > zaoszczedzic pare groszy ...


                nie wiem czy jest tak latwo przekleic te naklejki bez rozrywania
                folii, wiec dla mnie to teoria baaardzo spikowa, az za bardzo

                poza tym ,w ktorym hipermarkecie mieso i wedliny paczkowane sa
                wazone dopiero przy kasach? owoce i warya to co innego
              • agra1 Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 15.09.09, 22:28
                Nawet bardzo głośna muzyka nie upośledza mi wzroku ani pamięci. Zieleninę
                faktycznie w wielu sklepach waży sie dopiero przy kasie, w realu jest waga z
                obsługą w dziale warzywnym. Natomiast mięso powinno mieć własną naklejkę na
                każdym kawałku. I nikt tam nie przeklejał, to byly fabrycznie nowe etykiety, na
                których po prostu celowo nie wydrukowano kluczowych informacji. A ponieważ cena
                jak na kurczaka była niska, to budzi sie we mnie przykre podejrzenie, że sklep
                postanowił odkuć sie w ten sposób i że jakby policzyć to co było do zapłacenia w
                kasie, to cena faktyczna za kg byłaby nieco inna, niż ta wywieszona na plakacie
                nad chłodnią. tylko ilu klientom chciałoby sie przeliczać i sprawdzać coś
                takiego po dokonaniu zakupów?
                • volta2 Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 16.09.09, 07:36
                  w/g mnie odpowiedz jest prosta, czyli jest podana waga na konkretym
                  kurczaku, a cena jest rozna w zaleznosci od dnia czy tygodnia...
                  czyli raz go sprzedaja za 10 zeta/kg a raz za 12/kg/
                  skoro nie ma naklejek z cena na kazdym egzemplarzu - maja mniej
                  roboty.

                  a zasadniczo to jednak przesadzasz...
                  nie ma to jak dorabianie spiskowych teorii do kurczaka w realu...
                • yavorius Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 16.09.09, 08:43
                  Boszszsz, a może ktoś po prostu błąd popełnił? Ja pierdzielę, ale
                  sensacja! Do TVN Warszawa z tym!
                • an_ni Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 16.09.09, 10:23
                  w kazdym supermarkecie zdarza sie ze cena na kasie bywa inna niz na
                  polce
                  klientowi nalezy sie cena taka jak na polce
                  w Realu akurat zdarza sie to rzadziej niz w syfnym Tesco
                  a sprawdzenie ceny na paragonie to zadna filozofia
                  • agra1 Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 16.09.09, 13:37
                    an_ni napisała:

                    > a sprawdzenie ceny na paragonie to zadna filozofia

                    Jasne. Tylko ja bym chciała wiedzieć, ile mam zapłacić PRZED kasą. Nie mam czasu
                    na wykłócanie sie w sklepie, wiec pewnie bym odpuściła te kilka złotych. A nie
                    mam zamiaru dofinansowywać w ten sposób sieci handlowych. Wiec profilaktycznie
                    nie kupię u nich nic., i tyle.
                    • yavorius Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 16.09.09, 13:39
                      A były na etykietach kody kreskowe?
                      • jan-w Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 16.09.09, 14:14
                        Sugerujesz powszechne używanie Barzilli? ;-)
                        • yavorius Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 16.09.09, 15:05
                          Sugeruję, że można było sprawdzić cenę pod skanerem :)
                          • jan-w Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 16.09.09, 15:49
                            Taaak... powyżej pewnego stopnia nasycenia technologią, najprostsze rozwiązania
                            nie przychodzą do głowy. Znam takiego który aby sprawdzić temperaturę otoczenia,
                            spogląda na ekran telefonu, który namierzając satelity oblicza położenie i
                            ściąga dane o lokalnej pogodzie z internetu :-)
                            • yavorius Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 16.09.09, 16:34
                              > Znam takiego który aby sprawdzić temperaturę otoczenia,
                              > spogląda na ekran telefonu, który namierzając satelity oblicza
                              > położenie i ściąga dane o lokalnej pogodzie z internetu :-)

                              To ja, ale robię tak dla miejsc, w których mnie nie ma, a chciałbym
                              być ;)
                          • agra1 Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 16.09.09, 21:39
                            można było, tylko to nie na tym ma polegać, że ja cały wózek musze przeskanowac
                            i zapisać sobie, co ile koszztuje. Przepisy są, jakie są, jak sie komus nie
                            podobaja, to niech sie nie bierze za handel. A obecnie wymagają ibformacji o
                            cenie na takich produktach i tyle.
                            • yavorius Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 17.09.09, 08:32
                              Nie przyszło ci do głowy, że ktoś po prostu popełnił błąd?
                              • agra1 Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 17.09.09, 11:13
                                yavorius napisał:

                                > Nie przyszło ci do głowy, że ktoś po prostu popełnił błąd?

                                Przyszło. I jakbym taką informację wraz z uprzejmym słowem "przepraszam"
                                usłyszała od Bardzo Ważnego Pana Zastępcy Kierownika Działu , to nie byłoby tematu.
                                W sytuacji, gdy ktoś mi wciska kit że takie są przepisy, , brak ceny na
                                wszystkich kurczakach, a nie na jednym, i na paru innych produktach też, to
                                jednak nie chce mi sie wierzyć w pomyłkę....
                                • gale Re: ostrzeżenie przed sklepem Real 19.09.09, 21:48
                                  Agra, BWPZKD jest kiepsko opłacanym, przepracowanym wyrobnikiem, który tak samo
                                  identyfikuje się z pracodawcą, jak Ty i ja z urzędem skarbowym. Czyli nijak.
                                  Plecie farmazony bo tak mu kazali, a na szkoleniu pan nie mówił, że wypada
                                  czasem użyć słowa "przepraszam". Tyle.

                                  Hipermarket. Miejsce, w którym jest tanio ale obsługa i jakość kuleją. Za to
                                  wybór jest stosunkowo duży, jest obszerny parking i toaleta dla
                                  niepełnosprawnych. Artykułów delikatesowych się tu nie kupi, owoców i warzyw też
                                  - w każdym razie nie w Realu na Puławskiej, to wie każde dziecko. Ot, po prostu
                                  kupowalnia.

                                  Nie ma sensu eskalować napięć, ten punkt sprzedaży nie jest tego godzien.

                                  Szacuneczek,
                                  g.
    • dziedzicznacytadelafinansjery Sklep Real - garść uwag 16.09.09, 21:10
      1. Nie kupuje się w takich sklepach kurczaków. Kiedyś to robiłem aż kupiłem
      śmierdzącego i od tej pory nie kupuję. Niech se nie mają ceny, daty, nawet niech
      mają robale - jak nie będziesz kupować, to nie będzie problemu. Nie kupuje się
      też owoców, warzyw, ryb itp.

      2. Kawę mają tańszą nie E.Leclerc

      3. Po ostatnim przemeblowaniu trzeba się po tym sklepie sporo nałazić, za to
      mają nowe wózki

      4. Nie lubię działu prasowego tego marketu, bo nie można tam dostać prasy
      patriotycznej, nadmiernie wyeksponowane są natomiast komunistyczne szmatławce w
      rodzaju "Nie", "Angory" itp. Bardzo dobrze jak na standardy hipermarketowe jest
      za to zaopatrzony w te tytuły E.Leclerc

      5. Generalnie każdy market ma swoje zady i walety i kazdego należałoby unikać za
      coś innego, a i w każdym znajdzie się coskorzystengo. Dlatego zawsze należy
      robić zakupy z głową.
      • agra1 Re: Sklep Real - garść uwag 16.09.09, 21:44
        niewątpliwie masz rację, jak nie będe kupować niczego w supermarketach, to nie
        będe miała takich problemów. Tylko brutalne realia są takie, że nie stać mnie na
        kupowanie w małych masarniach (a tam wedliny i mięso sa najlepsze), nie mam
        czasu na jeżdżenie po to na wieś.

        Co do kawy - nie wypowiadam sie, nie piję. Gazety też raczej czytam w sieci, a
        badziewie typu "Nie" omijam szerokim łukiem.
        A wózki faktycznie mają dobre, to im trzeba przyznać...

        Myślę, ze umiem robić zakupy z głową, ale nie lubię jak ktoś mnie usiłuje robić
        w jajo albo po prostu okradać.
    • silvio1970a nie bładza tylko oszukują 21.09.09, 08:51
      a moja żona dała się naciąć na peromocję "szkolną" pt. zakupy > 100
      pln to jakiś tam rabat 10 czy 20%. no więc jak przystało na
      doświadczonego, a przez to nieufnego klienta supermarketów mozolnie
      nawkładała do oddzielnego wózka rózne, mniej lub bardziej przydatne
      artykuły z dział Szkoła. oczywiście przy kasie okazało się że mimo
      zakupów >100 pln rabatu nie otrzyma bowiem takie np. nożyczki to
      jest artykuł piśmienniczy a nie szkolny. podobnie jak jakas tam
      gumka czy kołonotatnik. wszystko z działu szkoła.

      poza tym zwróćcie uwagę na wasze rozliczenia. juz jakis czas temu
      na oko spostrzeglem że cos się nie zgadza, kilka razy mozolnie
      dodałemkwoty i dziwnie suma na rachunku była jakieś 2-3 złote
      wyższa niz to co pokazał mój kalkulator. Czyli mniej wiecej tyle
      co koszt telefonu do działu rozliczeń- więc dałem sobie spokój. Do
      czasu gdy od 1-dniowego spóźnienia w zapłacie kwoty ok. 3000 pln
      naliczono mi 30 pln odsetek, co daje jakieś 365% w skali roku.
      Straciłem na telefonach 1,5 h ale jakoś nikt nie potrafił mi
      wyjasnieć formuły wg której odsetki zostały naliczone.

      ZŁodzieje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka