dziedzicznacytadelafinansjery
21.11.09, 10:51
Nie wiem, czy Państwo zauważyli, ale obecnie trwa w najlepsze akcja stawiania
płotków wokół przyulicznych trawników. Wszystko pięknie, tylko że jest to
kompletnie bez sensu.
Po pierwsze - w większości miejsc nie ma takiej potrzeby, bo ani trawników nie
rozjeżdżają samochody, ani nie chodzą tam ludzie
Po drugie - ludzie, tam gdzie chodzili, dalej będą chodzili, bo tych płotków
nie trzeba nawet przeskakiwać.
Po trzecie - jeżeli dzielnica, czy inny urząd czy zarząd dysponuje nadmiarem
wolnych środków, to niech je wyda na bardziej potrzebne rzeczy niż grodzenie
nieuczęszczanych trawników. Ja mogę od ręki wymienić kilka takich potrzeb,
chociazby zapewnienie pieszym minimum komfortu przy korzystaniu z chodników i
przystanków autobusowych, które zamieniły się w parkingi. Na drogach w
zarządzie ZDM poradzono z tym sobie montując słupki, niedojdy z dzielnicy
Ursynów nie potrafią. Albo może by się nasi "gospodarze" wzięli wreszcie za te
pseudoprzejścia podziemne, które straszą smrodem uryny i służą wszystkiemu,
tylko nie chodzeniu, bo nie znam nikogo, kto by się odwazył nimi chodzić.