Gość: lokator
IP: *.acn.waw.pl
23.06.04, 00:10
Każdy, kto może stara się wykupić mieszkania spółdzielcze, bo wiadomo, jak
ważny jest własny dach nad głową. Ale nie każdego na to nie stać.
Spółdzielnie też powinny być zainteresowane sprzedażą. Dlatego powszechnie
stosowane są bonifikaty. Na warszawskim URSYNOWIE jest spółdzielnia
STOKŁOSY. Jej prezes wymyślił nowy patent - otrzymaną przy wykupie
mieszkania BONIFIKATĘ TRZEBA ODDAĆ gdy ktoś zechce przekształcić już własne,
własnościowe mieszkanie na tak zwaną własność wyodrębnioną. Czyli nie będzie
mogła powstać wspólnota mieszkaniowa! Żaden budynek nie wyrwie się spod
najdroższej kurateli prezesa, dopóki wszyscy lokatorzy nie oddadzą
bonifikaty. Taką poprawkę do statutu spółdzielni mają uchwalić we wrześniu.
Zataili to przed wiosennymi zebraniami członków. Teraz wystarczy mniej niż 30
głupich przedstawicieli, aby prezes przez pięć lat nie wypuścił ze swych łap
ani jednego z 4,5 tysiąca mieszkań. W ten sposób zablokuje uwolnienie
wszystkich - nawet tych co od początku mają własnościowe mieszkania.