Dodaj do ulubionych

Dresy żule i inne menele

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.05, 17:36
Takie pytania: czy ktoś z was został kiedykolwiek "skrojony" na terenie
Ursynowa? Czy nosicie ze sobą jakąś broń (nóż, gaz, pałka teleskopowa czy cos
innego)? Czy reagujecie gdy kogoś innego kroją? Czy czujecie się bezpieczni
na Ursynowie? Czy czujecie się bezpieczni poza Ursynowem? To jest coś w stylu
ankiety proszę o proste odpowiedzi np. tak, nie, nie, tak itp.

Obserwuj wątek
    • grecz Re: Dresy żule i inne menele 23.02.05, 18:05
      zadales tyle pytań, że trudno dać tylko jedna odpowiedż...
    • Gość: baba Re: Dresy żule i inne menele IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.05, 18:09
      4xnie 3xtak
    • lewe_oko Re: Dresy żule i inne menele 23.02.05, 18:39
      Nigdy nie zostałam skrojona ani ja, ani nikt z mojej rodziny mieszkającej tutaj.
      Nie nosze przy sobie żadnej "broni", czuję sie bezpiecznie. Nie swojo czuję sie
      jedynie przy hordach kolesi, jeśli spotkam ich wieczorem.
      • Gość: grecz Re: Dresy żule i inne menele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 20:02
        lewe! nie odpowiedziałaś jak nas proszono hihi..zartuje oczywiscie
    • Gość: xxx222 Re: Dresy żule i inne menele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 20:15
      > Takie pytania: czy ktoś z was został kiedykolwiek "skrojony" na terenie
      > Ursynowa?

      Ja nie, ale mam znajomych, ktorym to sie zdazylo. Wydaje mi sie, ze poprostu
      niektorzy ludzie maja cos takiego w sobie, ze albo ktos ich skroi, albo przylozy w
      pub'ie, albo chociaz urwie im sie w sklepie koszyk z zakupami ;))))))))) Zasadniczo
      z jakiejs-tam grupy znajomych wszystkie te zdazenia przydazyly sie tylko
      jednemu ;))))

      > Czy nosicie ze sobą jakąś broń (nóż, gaz, pałka teleskopowa czy cos
      > innego)?

      Jak bylem mlody to nosilem... po zrobieniu matury jakos mi przeszlo ;)) Ale moze
      czasy byly inne? (przelom lat '80 i '90).

      > Czy reagujecie gdy kogoś innego kroją? Czy czujecie się bezpieczni

      Nigdy nie bylem ani uczestnikiem, ani swiadkiem takiego zdarzenia... Trudno
      powiediec jak bym zareagowal.

      > Czy czujecie się bezpieczni poza Ursynowem?

      Zasadniczo tak, w szczegolnosci w znajomej okolicy. Aczkolwiek unikalbym
      spacerow noca pomiedzy blokami na zupelnie "obcym" osiedlu.
    • p.o.box.77 Re: Dresy żule i inne menele 23.02.05, 20:53
      na ursynowie czuje się bezpieczny. grupy młodzieży które spotykam są raczej, a
      przynajmniej do tej pory były nieszkodliwe.

      nie zauważyłem takiech nazwijmy to co wieczornych spotkań większych grup
      młodzieży, co np. na saskiej kępie widziałem dwukrotnie (wieżowiec, jedna
      klatka schodowa, a przed klatką lekko licząc ze 20tu chłopa - poczułem się
      bardzo nieswojo, bo do tej klatki szedłem) - na ursynowie jak się spotykają to
      raczej gdzieś z boku (za sklepem, na boisku...) i da się to jakoś ominąć, ale
      nie przypominam sobie żebym musiał.
      • silvio1970 Re: Dresy żule i inne menele 24.02.05, 10:14
        Ja w sumie nie narzekaam, wychowałem się w gorszych pod tym względach
        rejonach. Ale okolice KEN 98 przy wejściu do metra to jednak miejsce spotkań
        (szczególnie letnich) młodziezy. Sprzyjają temu niewątpliwie pobliskie pub,
        sklep z alkoholem oraz cudowne zaułki pod schodami pasażu i na schodach
        prowadzacych do banku. Nie przeszkadza komisariat na stacji metra, ale nie
        dziwota bo czynny jest w jakiś godzinach urzędowych, co to młodzieży wisi.
        Sobota, niedziela rano okolice te prezentuja się niezbyt okazale (głownie szkło
        i puszki, z rzadka paw) ale nigdy nie spotkałem się z agresją. W sumie, jak
        dla mnie - w normie. Ale to uż tak dziwnie bywa, że czujemy się w miare
        bezpiecznie we własnych kątach. No i tak naprawdę, najwięcej agresji zdarza
        się wśród małolatów, więc z niepokojem czekam na pierwsze raporty moich
        pociech, jęsli wczesniej nie wygnają mnie stąd psie kupy. Poza tym, chyba
        gorsze jest zagrozenbie jakimiś narkotykami. Co, z tego że stoją sobie
        kulturalnie wyglądający, nikogo nie zaczepiający goście, któzy sprzedają cichą
        smierć.
    • Gość: uczciwy_abe Re: Dresy żule i inne menele IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.05, 10:31
      A czy ktoś z was by pomógł gdyby np. 3 dresików "kroiło" jakiś 2 gości? Ja
      osobiście czuje się na Ursynowie bezpiecznie, poza Ursynowem troche mniej
      szczególnie w dzielnicach jak śródmieście, centrum, praga.
      • pontius Re: Dresy żule i inne menele 24.02.05, 10:40
        Mnie na ursynowie jeszcze nikt nie prubowal okrasc - napaść ani nic w tym stylu.

        Uważam że jest naprawde bezpiecznie.
      • lewe_oko Re: Dresy żule i inne menele 24.02.05, 10:55
        Jesli szłam bym sama to na pewno nic bym nie zrobiła... Może co najwyzej
        zaczełabym krzyczeć. Nigdy nie znalazłam sie w takiej sytuacji, wiec tak
        naprawdę nie znam swoich reakcji...
      • silvio1970 Re: Dresy żule i inne menele 24.02.05, 11:23
        Gość portalu: uczciwy_abe napisał(a):

        > A czy ktoś z was by pomógł gdyby np. 3 dresików "kroiło" jakiś 2 gości? Ja
        > osobiście czuje się na Ursynowie bezpiecznie, poza Ursynowem troche mniej
        > szczególnie w dzielnicach jak śródmieście, centrum, praga.

        a ty książki z psychologii tłumu piszesz? a może rekatywacja ORMO ci sie
        marzy? a jakby wasza matka, tu siedziała, tylko mi nie mówcie że nie macie
        matki, bo księdzem jesteście, czy jakos tak...
        • lewe_oko Re: Dresy żule i inne menele 24.02.05, 11:36
          Teraz to już nie rozumiem - namawianie do sprzątania po kupach jest git, ale
          zastanawianie sie nad tym, czy potrafimy pomóc drugiemu człowiekowi i w
          podtekście zwrócenie uwagi na sytuację - to próba przywrócenia ormo??? Nie
          uważasz, że to kłóci sie ze soba? Tak to już jest na tym świecie, że pewne
          rzeczy sie ze soba łaczą i sprzątanie po kupach ma więcej wspólnego z tym
          tematem niż Ci się wydaje.
          • silvio1970 Re: Dresy żule i inne menele 24.02.05, 11:56
            pytanie, na miare statystycznej ankiety, jest bezsensowne. bardzo łatwo
            odpowiedzieć : tak - i poczuć się dobrze na resztę dnia, tylko co z tego. Jak
            zobaczę, że 3 gnojków straszy dwóch młodszych od siebie brzdąców, to pewnie ich
            pogonię. Ale już w porachunki mafijne sie nie wdam, pewnie zadzwonię na
            policje i ew. dyskretnie będę obserwować co, gdzie i jak. Ale to też
            zweryfiwkuje rzeczywistość. Ludzi potrafią zaskoczyć samych siebie, i
            pozytywnie i negatywnie.

            Tylko co to ma wspólnego z bezpieczyństwem w dzielnicy? Ze niby mamy liczyc
            tylko na samopomoc sąsiedzką? a to jakaś komuna hippisowska jest czy co? Od
            tak rozumianego porządku jest policja. A że działa jak działa (vide komisariat
            czynny od do) to porządek jest jaki jest. chyba nie najgorzej w porównaniu z
            innymi dzielnicami, ale to raczej nie zasługa służb porządkowych, tylko tego,
            że mało tu marginesu społecznego, i generalnie kazdy wraca sie tu przespać.

            A co to ma wspónego z psami?? na boga nie wiem. Nie będę przecież wzywał
            patrolu do każdej kupy, bo wolę żeby się zajęłęlii czymś ważneijszym. Wolę
            kulturalnie porozmawiac z właścicielem psa i delkatnie zwrócić uwagę na problem
            na forum dyskusyjnym.
            • lewe_oko Re: Dresy żule i inne menele 24.02.05, 12:14
              To Ci powiem co ma wspólnego. Dbanie o coś więcej niż własny ogródek. Dbałośc o
              najbliższą okolicę, społeczność lokalna, element społeczeństwa obywatelskiego.

              To wszystko wiąże sie ze sobą - chodzi o to, żeby nie było nam wszystko jedno -
              abyśmy zwracali uwagę nawzajem na siebie: tj. czy nasze dziecko, pies, głosne
              zachowanie komuś nie przeszkadza, sprzatanie po sobie, umiejętność życią razem -
              a co za tym idzie otwarcie sie na drugiego człowieka, co oznacza zmniejszenie
              sie znieczulicy. Nie widzisz związku?
              • silvio1970 Re: Dresy żule i inne menele 24.02.05, 12:22
                To Ci powiem co ma wspólnego. Dbanie o coś więcej niż własny ogródek. Dbałośc o
                > najbliższą okolicę, społeczność lokalna, element społeczeństwa
                obywatelskiego.
                >
                jak najbardziej, zwracajmy uwage na to, czy komuś nie trzeba pomóc bo zasłabł,
                bo dziecko się zgubiło, bo piesek nasrał, bo gó..arze się pożarli na boisku o
                to czy był gol czy nie, bo na podwórku kręci się jais dziwnie wyglądający gość.

                ale nie wymagaj ode mnie bym był jakimś pieprzonym kowbojem w stylu Eastwooda
                czy Bronsona. czy naprawde nie widzisz róznicy między bohaterstwem a
                obywatelskim obowiązkiem. chyba tylko w czasie wojny się zaciera, a taka się w
                najbliższej okolicy nie toczy.

                Niech policja zajmie się bandytami, a my juz sami sobie poradzimy z psimi
                kupami czy cieknącym dachem



                > To wszystko wiąże sie ze sobą - chodzi o to, żeby nie było nam wszystko
                > abyśmy zwracali uwagę nawzajem na siebie: tj. czy nasze dziecko, pies, głosne
                > zachowanie komuś nie przeszkadza, sprzatanie po sobie, umiejętność życią
                razem
                > -
                > a co za tym idzie otwarcie sie na drugiego człowieka, co oznacza zmniejszenie
                > sie znieczulicy. Nie widzisz związku?
                • lewe_oko Re: Dresy żule i inne menele 24.02.05, 12:28
                  Ale przecież nie o to chodzi, żeby zostać szeryfem buahahaha ;-) A raczej
                  jedynie o to, by zwrócić uwagę na to co dzieje sie wokół, zadzwonić w razie
                  czego po policję, a w ramach możliwosci usiłować pomóc ofierze. U nas ludzie nie
                  są w stanie zwrócić nawet uwagi ludziom w metrze, którzy krzyczą, klna etc.
                  Zacznijmy od małych kroków - nie od być Bronsonem. Nie możne pozwolić na to,
                  zeby chamstwo nas zdominowało. III RP przyniosła postawę roszczeniową tym,
                  którzy mają najmniejsze do niej prawa i trzeba wreszcie z tym powalczyć.
                  • silvio1970 Re: Dresy żule i inne menele 24.02.05, 12:33
                    to chyba oczywiste, że zareahuję. tylko, że jak napisałem- adekwatnie do
                    sytuacji. ale pytanie brzmiało: czy nie spietrasz na widok 3 gości krojących 2
                    palantów. I było głupie.

                    > Ale przecież nie o to chodzi, żeby zostać szeryfem buahahaha ;-) A raczej
                    > jedynie o to, by zwrócić uwagę na to co dzieje sie wokół, zadzwonić w razie
                    > czego po policję
                    • lewe_oko Re: Dresy żule i inne menele 24.02.05, 12:34
                      To niestety wcale nie jest oczywiste.
                      • silvio1970 Re: Dresy żule i inne menele 24.02.05, 12:47
                        no bo wywrywnym też nie należy zbyt bardzo być. Bo czasem to co bierzemy za
                        awanturę meneli pod wierzbą jest tylko goracą dyskusją toczona w celu ustalenia
                        tego, kto w dniu dzisijeszym nie postawił jeszcze flaszki. A łomot sprawiany
                        publicznie pani przez pana, bądż też na odwrót, jedynie gra wstepną, ktra
                        znajdzie słodki finał w domowych pieleszach.
    • Gość: papapa Re: Dresy żule i inne menele IP: *.chello.pl 24.02.05, 12:56
      Wirtualna_Polska<a href="http://www.wp.pl/r/W682">Wirtualna_Polska</a>
    • Gość: TOM Re: Dresy żule i inne menele IP: *.meil.pw.edu.pl 24.02.05, 19:50
      Mnie się nie zdarzyło ale moich synów (13 i 14 lat)
      zaczepiało kilku wyrostków (ok.20 lat) i chciało im zabrać
      telefony komórkowe i pieniadze.
      Na szczęście jeden się wyrwał a drugi nic nie miał przy sobie
      i go puscili - to były dwa różne zdarzenia.
      Wszystko zdarzyło się koło szkoły na Lokajskiego.
    • Gość: Dorota Re: Dresy żule i inne menele IP: *.chello.pl 24.02.05, 20:02
      NIe zostalam 'skrojona'
      NIe nosze noza ze soba!
      Nie widzialam jak kogos 'kroili'
      Czuje sie bezpiecznie na Ursynowie!!!!!!!!!!!! Mieszkam tu od zawsze i czuje
      sie bezpieczniej niz gdzie kolwiek indziej!
      Poza Ursynowem czuje sie mniej bezpieczna - moze rowniez wplywa na to mnieszja
      znajomosc okolicy.
    • Gość: kris Re: Dresy żule i inne menele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 22:14
      właśnie rozesłałem do mediów i policji coś takiego-zobaczymy , co z tego będzie
      Szanowni Państwo!
      Jako mieszkaniec od kilku lat osiedla na Kazury zwracam się do Was o zajęcie
      się tematem pogarszającego sie stanu bezpieczeństwa w mojej okolicy. W pobliżu
      ronda Stryjeńskich/Płaskowickiej jest sklep całodobowy z alkoholem-bardzo często
      w nocy lub wcześnie rano przewalają się w tej okolicy,a szczególnie na
      przystankach grupy pijanych osobników,nierzadko agresywnie się zachowujących.
      Sam byłem świadkiem kilkakrotnie burd,rzucania butelkami na chodnik,ulicę-dzieje
      się to przeważnie w weekendy, a spokojni ludzie boją się wtedy przechodzić
      obok.Dwukrotnie zawiadamiałem w takiej sytuacji policję, ale nie wiem z jakim
      skutkiem,bo musiałem jechać do pracy. Niestety, na dzień dzisiejszy nie widzę
      poprawy-w niedzielę rano zastałem przystanek "Stryjeńskich" z rozbitymi
      wszystkimi szybami,krwią w sporej ilości na chodniku.Policji lub straży
      wieczorem,w nocy lub nad ranem nie widać tu wogóle. Wiadomą sprawą jest, że
      jeśli się nie postawi tamy chuligaństwu-pójdą dalej w swej działalności. Liczę
      również na jakąś akcję ursynowskich mediów,które powiadomiłem, bo chyba poczucie
      bezpieczeństwa to sprawa podstawowa.
      Pozdrawiam, Krzysztof Dobrzyński
    • Gość: poliw Re: Dresy żule i inne menele IP: *.dhl.com / 165.72.200.* 06.10.05, 15:17
      mnie jakies huje ukradli plecak to byli chyba dresiarze z rosoła
      jak ich dopadne to im w pie..
      pozd.
      • Gość: Ewa Re: Dresy żule i inne menele IP: 193.111.233.* 06.10.05, 15:27
        a ja widzialam, jak na stacji stokłosy ukradli chlopakowi komorke. Moj mąż i
        okradzony podbiegli za zlodziejami, ale niestety nie biegaja tak dobrze, jak
        oni:(
        • silvio1970 Re: Dresy żule i inne menele 22.12.05, 12:51
          Gość portalu: Ewa napisał(a):

          > a ja widzialam, jak na stacji stokłosy ukradli chlopakowi komorke. Moj mąż i
          > okradzony podbiegli za zlodziejami, ale niestety nie biegaja tak dobrze, jak
          > oni:(

          trzeba trenować.
    • your_and Re: Dresy żule i inne menele 06.10.05, 15:56
      Tak dla ursynowskiej statystyki statystyki ostatnich 5 lat (wcześniej 10 lat na
      ursynowie bez żadnych przeżyć tego typu):
      1. Zostaliśmy okradzieni w domu jak za gośćmi nie zamknęliśmy drzwi, znikneły
      torebki, wszystko co cenne z przedpokoju ich i nasze. Czekając na policji
      okazało się ze maja parę takich zgłoszeń dziennie. Pół dnia na policji z gowy.
      2. Pod wejściem do mojego bloku (wówczas Hawajska) została okradziona z torebki
      i poturbowana koleżanka przez nastolatka ok. 20:00. Zgłaszanie tego na policji
      zajeło 4-5 godzin (mieska na pradze, a nigdy sie jej wcześniej nic takiego nie
      przydarzyło)
      3. Kolega 30lat został obrabowany przez grupę dresiarzy idąc do nas z wizytą
      przy Dereniowej ok. 17:00 zaintrygowała ich butelka wina ale zabrali też komórka
      , portwel, skórzana kurtka i inne imieninowe prezenty przy okazji.
      4. Przy Dereniowej w nocy 2 młokosów poprosiło mnie o portfel. Zaskoczeni moją
      gwałtowną reakcja uciekli. Mieli pecha bo wracałem rozgrzany po treningu judo...
      5. O znikajcych deklach i radiach na parkingu słysze cały czas, ja jedno i
      drugie mam pomazane mazakiem i jakoś nie giną dzieki temu, chociaz zgineły w
      sąsiednich autach. Raz z bladym sasiadem czekałem na policję - zszedł na dół
      zaraz po przyjściu po coś do auta a w jego tygodniowej Avesis siedziały juz
      karki a jeden majstrował pod klapą. Uciekli ale wcześniej podeszli i zagrozili
      że go znajdą jak powiadomi policje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka