Dodaj do ulubionych

Do totem potem

18.04.05, 09:36
Szanowna Pani,

Wedle Aart. 190 § 1. kodeksu karnego kto grozi innej osobie popełnieniem
przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba
wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega
grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2 tego artykułu dodaje, że ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Dla bytu przestępstwa nie jest konieczne stwierdzenie obiektywnego
niebezpieczeństwa realizacji groźby, tj. tego, czy sprawca miał rzeczywisty
zamiar jej spełnienia ani też tego, czy miał faktyczne możliwości jej
spełnienia. Ważny jest jedynie subiektywny odbiór tej groźby u
pokrzywdzonego, tj. to, czy faktycznie wzbudziła ona u niego obawę
spełnienia, tj. wywołała uczucie strachu lub zagrożenia

W związku z tym, że e-mail, który od pani otrzymałem spełnia w moim mniemaniu
przesłanki popełnienia czynu zabronionego z art. 190 k.k. informuję Panią iż
wystąpiłem do właściciela serwera od udostępnienie mi danych komputera z
którego został on wysłany. Noszę się też z poważnym zamiarem złożenia
wnioskiu o ściganie przestępstwa gróżby karalnej. Daje pani 24 godziny czasu
na odwołanie swoich gróźb na forum.

Obserwuj wątek
    • totempotem Re: Do totem potem 18.04.05, 10:31
      "
      Ważny jest jedynie subiektywny odbiór
      tej groźby u pokrzywdzonego, tj. to, czy faktycznie wzbudziła ona
      u niego obawę spełnienia, tj. wywołała uczucie strachu lub
      zagrożenia"

      Szanowny Panie.


      Wysłana przeze mnie informacja na Pańską skrzynkę emailową
      nie miała na celu zastraszenia Pana, bądź wywołania w Panu strachu.

      Pisałam ją pod wpływem emocji związanych z dyskusją na forum.

      W związku z nękaniem mnie , ośmieszaniem i w moim subiektywnym odczuciu -
      obrażaniem,postanowiłam napisac do Pana na skrzynkę prywatną po pierwsze po to,
      aby nie kontynułować bezsensownej moim zdaniem dyskusji na forum ( która Pan
      uparcie podtrzymywał obrażając mnie w coraz bardziej w moim odczuciu niemiły
      sposób) a po drugie po to, aby na "prywatnej" stopie zakończyć ten temat.

      Przykro mi bardzo, że te kilka słów wywołało w Panu wspomniane obawy,
      podkreślam po raz kolejny, że moją intencją nie było stosowanie wobec Pana
      żadnych gróźb,które mogłyby wywołać zagrożenie zycia lub zdrowia Pana lub
      pańskich bliskich.

      Użyte przeze mnie słowa :

      "Jak bedziesz bardziej złośliwy i bardziej nieprzyjemny niż jesteś
      to sprawę załatwię inaczej a wierz mi, jestem w stanie to
      zrobić...domysły i sposób zostawiam Twojej wyobraźni, ale
      zapewniam,że będziesz "wspominał" mnie do końca życia."

      miały na celu uświadomienie Panu, że potrafie być bardziej nieprzyjemna niż
      byłam do tej pory,nie miałam na myśli wyrządzenia Panu jakiejkolwiek krzywdy
      fizycznej w kontakcie bezpośrednim.

      W tej sytuacji mam nadzieję, że powyższe nieporozumienie odejdzie w niepamięć.

      Z poważaniem,
      totempotem
      • silvio1970 Re: Do totem potem 18.04.05, 10:42
        dziękuję za rozwianie dręczących mnie obaw. ze swojej strony chciałem
        powiedziec, że w dyskusji liczyłem na poczucie humoru i dystans do własneuj
        osoby. zdaje sobie sprawę że wielokrotnie w dyskusji z tobą prezekraczałem
        granice dobrego smaku ale najczęściej robiłem to celowo w odpowiedzi na podobne
        działania z twoejej strony. niejednokrotnie podkreslałem, że nie traktuję
        moich czy twoich wypowiedzi osobiście tym bardziej zaskoczony byłem twoim
        listem. Niemniej jednak przykrom mi, jeśli jakąkolwiek z moich wypowiedzi
        odebrałaś w sposób opisany poniżej. przepraszam.

        > W związku z nękaniem mnie , ośmieszaniem i w moim subiektywnym odczuciu -
        > obrażaniem,postanowiłam napisac do Pana na skrzynkę prywatną po pierwsze po
        > to,
        • totempotem Re: Do totem potem 18.04.05, 10:48
          No to daliśmy sobie "po razie", a teraz możemy powrócić do dyskusji o psich
          kupkach i rozjechanych rowerzystach ;)

          Żartuję, mam nadzieję, że kolejne dyskusje nie zaprowadzą tak daleko.


          Pozdrawiam.
          • silvio1970 Re: Do totem potem 18.04.05, 10:53
            totempotem napisała:

            > No to daliśmy sobie "po razie", a teraz możemy powrócić do dyskusji o psich
            > kupkach i rozjechanych rowerzystach ;)

            obawiam się, że nie będę już z tobą dyskutował. z mojej strony była to jedynie
            gra pewną konwencją, sposobem dyskusji który w rzeczywistości i na serio mało
            mnie bawi. moja winą jest to, że zbyt późno zorientowałem się, że traktujesz to
            serio.
            • Gość: Ewa Re: Do totem potem IP: 193.111.233.* 18.04.05, 11:09
              :))
              .... i żyli długo i szczęśliwie
              • totempotem Re: Do totem potem 18.04.05, 11:14
                :)
            • totempotem Re: Do totem potem 18.04.05, 11:13
              Na końcu mojej wypowiedzi jest "mrugnięcie" a nie uśmiech, więc nie traktuj
              tego zbyt serio.
              Wirtulany swiat jest mały i jeszcze nie raz znajdziemy się pewnie na jednym
              wątku.Wyraziłam tylko nadzieję, że kolejna dyskusja nie doprowadzi tak daleko.
              A czy kiedykolwiek będzie jakakolwiek kolejna dyskusja - tego nie wiem,
              wirtualny swiat jest mały, co nie oznacza, że będę na siłę z Tobą wchodzić w
              rozmowy.

              Pozdrawiam.
        • Gość: ma2la Re: Do totem potem IP: *.chello.pl 19.04.05, 11:36
          "Jak bedziesz bardziej złośliwy i bardziej nieprzyjemny niż jesteś
          to sprawę załatwię inaczej a wierz mi, jestem w stanie to
          zrobić...domysły i sposób zostawiam Twojej wyobraźni, ale
          zapewniam,że będziesz "wspominał" mnie do końca życia."

          a moze ona chciala zasypac cie pocalunkami?
          • totempotem Re: Do totem potem 19.04.05, 11:40
            :)))))
    • Gość: antysilvio Re: Do totem potem IP: *.acn.waw.pl 18.04.05, 23:26
      Silvio się wystraszył. Bidulek, portami trzęsie przed jakąś panną. Nie bój nic,
      silvio, pani prokurator pomoże.
    • Gość: rat Do srylvio IP: *.acn.waw.pl 18.04.05, 23:33
      szybki ten cenzor, Srylvio zasranych snów
    • Gość: hahahahahah hahahahahahah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 13:42
      a co jeśli to kawiarenka internetowa w Groznym? lub hotel w kualalumpur?
      hahahahahahahahahah
      • totempotem Re: hahahahahahah 19.04.05, 13:47
        ha ha ha...a co jeśli to zalogowany użytkownik ? :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka