Dodaj do ulubionych

Niebezpieczny Ursynów

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 10:42
Ciekaw jestem opinii innych na temat bezpieczeństwa na Ursynowie.
Mieszkałem w wielu miejscach w W-wie, a przyznam się że ostatnie 3 lata na
Ursynowie zmieniły moje zdanie o tej dzielnicy, pomimo że tutaj się
wychowałem i zawsze uznawałem ją subiektywnie za najfajniejszą dzielnicę.
Dwa lata temu skradziono mi rower ze schowka przy mieszakniu - pomyślałem
przypadek, trudno. W następnym roku skradziono mi dwukrotnie kołpaki z kół
samochodu (drobnostka ponad 700 zł za oryginalny komplet). W tym roku jednak
już przesada w styczniu ukradziono mi samochód spod bloku. Ostatnio ktoś
przeszedł mi po dachu samochodu żony.
Trochę to dużo wrażeń jak na 3 lata, zważywszy że nigdy wcześniej nie miałem
podobnych niespodzianek. Jak wspomniałem wyżej te wydażenia zmieniają moje
podejście do tej dzielnicy.
Proszę, piszcie jakie jest wasze zdanie o bezpieczeństwie na ursynowie!

P.S.
Podpowiedź dla przezornych. Wszystkie opisane kradzieże zawsze odbywały się w
nocy z niedzieli na poniedziałek. W te noce to by się jakaś ochrona przydała -
ludzie pracujący śpią, a złodzieje grasują.
Obserwuj wątek
    • Gość: Darek z Puszczyka Re: Niebezpieczny Ursynów IP: *.acn.waw.pl 31.05.05, 11:05
      Mieszkam na starym Ursynowie od 1977 roku. Przyznam, że nigdy nie spotkało mnie
      nic przykrego - no może poza kradzieżą roweru z piwnicy, który i tak był
      poważnie uszkodzony. Mała ciekawostka w czasie gdy w piwnicy stał rower tuż
      obok niego stał sprawny komputer - rower ukradziono a komputer został :-)
      Ogólnie myśle, że Ursynów jest dosyć spokojny. Cześto jeżdze na rowerze do
      późnych godzin - czasem nawet do 1 w nocy i nigdy nikt mnie nie zaczepił.
      Dlatego myśle, że autor postu ma albo totalnego pecha, albo poprostu komuś
      podpadł. Tak czy inaczej to przykre, że ma takie doświadczenia.
      • Gość: ~duduś Re: Niebezpieczny Ursynów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 11:11
        Mieszkałem na Pięciolinii od 1977 do 1990. Tam faktycznie jakoś nic mi się nie
        przytrafiło. Inne czasy to były może (nie bardzo można było coś komuś ukraść :)
        Sprostuję, że opisywane przeze mnie miejsce to Natolin.
        • twoj_masazysta_darek Re: Niebezpieczny Ursynów 31.05.05, 11:25
          Duduś w takim razie wracaj na stare śmieci :-)
        • totenpotem Re: Niebezpieczny Ursynów 01.06.05, 00:46
          Gość portalu: ~duduś napisał(a):

          > Mieszkałem na Pięciolinii od 1977 do 1990. Tam faktycznie jakoś nic mi się
          nie
          > przytrafiło. Inne czasy to były może (nie bardzo można było coś komuś
          ukraść :)
          > Sprostuję, że opisywane przeze mnie miejsce to Natolin.


          A jaka ulica?
          • Gość: ~duduś Re: Niebezpieczny Ursynów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 07:05
            Opisywana ulica to Lasek Brzozowy.
    • Gość: ernest Re: Niebezpieczny Ursynów IP: *.pl.bauer.com / 217.153.130.* 31.05.05, 11:22
      Problem robi się z roku na rok większy. Mieszkam na Kabatach niedaleko Tesco.
      Otóż znakomita większość mieszkań w tych nowych budynkach jest WYNAJMOWANA!
      Oznacza to jedno:
      - nie ma sąsiadów, bo mieszkańcy są tymczasowi
      - do wynajmujących zjeżdżają kolesie i koleżanki na imprezy - obcy ludzie
      - wynajmujący NIE DBAJĄ o mieszkania, sąsiadów, budynki
      - płacą to im wszystko wolno
      - przypadkowi ludzie mają klucze do piwnic, garaży...

      Dopóki na osiedla będą napływać przypadkowi ludzie dopóty kradzieże będą się
      nasilać.
      UWAGA DLA ROZUMIEJĄCYCH INACZEJ: Nie twiedzę, że wynajmujący są złodziejami. Ale
      przypadkowość ludzi, ich obcość i brak więzi z dzielnicą plus obcy koledzy i
      koleżanki = kłopoty.

      Sąsiad to sąsiad, zawsze pomoże i wie co i kto, plus dba o siebie więc dba i o
      innych.
      • maurika Re: Niebezpieczny Ursynów 31.05.05, 22:52
        Oto ja, wynajmująca mieszkanie nie czuję się osobą przypadkową. Nawet jeśli ktoś
        do mnie "zjeżdza" to wypraszam sobie mówienie o moich znajomych "kolesie" bo
        niestety a może właśnie stety ich nie znasz. Ciekawe jak chciałbyś
        uniknąć"przypadkowości" ludzi którzy tu mieszkają? Kolczykować czy może przed
        wprowadzeniem się jakiś mały egzamin z wiedzy ogólnej o np. dobrych manierach i
        ewentualnie świadectwo o niekaralności.
        A tak by the way...Kilka dni temu pod naszymi oknami "kolesie" zrobili sobie
        imprezkę przy wódeczce dość głośną. I niestety byli z Woli co oznajmiali dość
        glośno wyzywając naszych sąsiadów. Nie generalizujmy swoich ocen w stosunku do
        ludzi o których wiemy nic.

        pozdro

        J.
        • Gość: ernest Re: Niebezpieczny Ursynów IP: *.pl.bauer.com / 217.153.130.* 01.06.05, 14:47
          Czy zadzwoniłaś po Straż Miejską?
          Zrobiłać cokolwiek, by pozbyć się tych pijaków i bluzgów pod oknem?

          Nic nie piszesz, więc prawdopodobnie nic nie zrobiłaś, tak jak 99,99%
          wynajmujących, mających wszystko w d...

          Właśnie o tym pisałem:( Smutne, ale tylko potwierdza moje tezy...
    • Gość: TOM Re: Niebezpieczny Ursynów IP: 195.205.15.* 31.05.05, 12:20
      W ostatnim roku, moje dzieci dwukrotnie były zaczepiane
      przez młodych ludzi (18-20) w celu wyłudzenia pieniędzy,
      czy zabrania telefonu komórkowego. Odbywało się to w drodze
      ze szkoły (na Lokajskiego), w niewielkiej odległości
      od samej szkoły. Skończyło się szczęśliwie ale....
    • Gość: ~duduś Re: Niebezpieczny Ursynów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 07:09
      Nawiązując do poprzednich wypowiedzi, zastanawiam się kto tak naprawdę jest
      sprawcą kradzieży. Myślę, że nie są to ludzie z bezpośredniego sąsiedztwa.
      Są to raczej "przyjezdni" którzy wybierają Ursynów jako spokojną, dość zamożną
      dzielnicę, gdzie raczej nic im nie grozi ze strony tubylców.
      • l.a.w Re: Niebezpieczny Ursynów 01.06.05, 14:51
        Naprawde powazny problem to zupelny brak reakcji na podejrzane osoby ze strony
        sasiadow - wpuszczanie roznosicieli ulotek, brak dozoru na wjazdach do garazy,
        brak zwracania uwagi na obce osoby na klatce...

        Sami jestesmy sobie winni... :-(
        • Gość: ernest Re: Niebezpieczny Ursynów IP: *.pl.bauer.com / 217.153.130.* 01.06.05, 14:56
          Święte słowa!
          Dokładnie tak jest. Ludzie boją się zapytać obcego na klatce co robi, do kogo
          wpadł. Tak po prostu zagadać z uśmiechem...

          W mojej klatce jest raptem 15 mieszkań!
          • Gość: ~duduś Re: Niebezpieczny Ursynów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 15:05
            U mnie jest domofon do budynku oraz krata na korytarz (dla 4 mieszkań), mimo to
            właśnie ze schowka z wejściem z tego korytarza został ukradziony rower.
            Zastanawiam się jakie zabezpieczenia dałyby poprawę bezpieczeństwa (domofon =
            zerowa poprawa).
            Wszystkie kradzieże zgłosiłem na policji (z kołpakami włącznie). Niech
            przynajmniej statystyki będą prawdziwsze.
            • Gość: ernest Re: Niebezpieczny Ursynów IP: *.pl.bauer.com / 217.153.130.* 01.06.05, 15:14
              Eeee ja kołpaków nie zgłosiłem, ukrdli mi je w "Sralerii Srokotów" menele z
              Pigalaka....
              • Gość: ~duduś Re: Niebezpieczny Ursynów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 15:45
                Prawdę mówiąc, ja zgłosiłem kołpaki tylko dlatego, żeby usunąć szkodę z AC.
                Ale w sumie jestem zdania, że powinno się takie rzeczy zgłaszać.
      • Gość: MI5 Re: Niebezpieczny Ursynów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.06.05, 18:15
        Czy za "przyjednego" uważasz kogoś kto kupił mieszkanie obok Ciebie i obok
        Ciebie mieszka?
        Ten "przyjezdny" może ma wiecej kultury i obycia (w miejszych miastach czy na
        wisiach też ludzie żyją i sie wychowują) niz ktoś kto na codzień w wielkim
        mieście ma do czynienia z znieczulicą społeczną, brakiem poszanowania innego
        człowieka. W Warszawie istnieje tendencja do zwalania wszystkiego (dot.
        zachowania) na przyjezdnych. A tak naprawde to czy ktoś jest przyjezdny czy nie
        nie ma wiekszego zanczenia. Liczy sie tylko jak cie rodzice wychowali i jakie
        wartości wyniosłeś z domu.
    • Gość: Miejscowy Sielanka sie skonczyla IP: *.aster.pl 01.06.05, 19:55
      Na poczatku swojego istnienia Ursynow byl jedna z bezpieczniejszych dzielnic,
      niestety, uplynal juz czas potrzebny do wyksztalcenia sie pokolenia wlasnych
      blokersow - czyli urodzone tu dzieci osiagnely wystarczajacy wiek. Oczywiscie
      roznicuje to przekroj spoleczny ludzi, ktorymi zasiedlano bloki w pierwszych
      latach istnienia osiedla. Sa wiec nadal spokojne miejsca, ale i sa strefy grozy.
      Mam nieszczescie mieszkac na "Na Skraju", w poblizu supersamu "Warus" jest
      feralny blok na Polinezyjskiej, bodajze nr.3 Kiedys poswiecono film dokumentalny
      temu budynkowi. Tam strach przechodzic w bialy dzien, mnostwo dresiarzy,
      okopcone korytarze, zbieranina typow na klatkach, pod sklepem pijaczkowanie.
      Jakies 2-3 miesiace temu pod tymze sklepem trzech lysielcow (z tego bloku, znam
      te geby) skatowalo klienta, a potem wybilo nim szybe...
      • Gość: korben30 Re: Sielanka sie skonczyla IP: *.aster.pl 02.06.05, 21:50
        Z drugiej strony tego bloku jest kawalek do kiosku i wejscia na stacje metra
        Imielin. Tam tez bywa nieciekawie poznym wieczorem :-(
        • Gość: xyz Re: Sielanka sie skonczyla IP: *.aster.pl 03.06.05, 01:52
          tak sie składa że mieszkam na Polinezyjskiej od 25 lat czyli od
          początku......powiem krótko, kiedyś było zdecydowanie gorzej....inna sprawa że
          ja się czuje bezpiecznie i ci wszyscy kolesie nie robią na mnie wrażenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka