Dodaj do ulubionych

mała architektura ursynowska

17.01.06, 22:11
Założyłem niedawno wątek o budynkach, ale szybko dyskusja przeniosła się na
inne obiekty, nie będące budowlami mieszkalnymi. I jaki z tego wniosek?
Zwrócono uwagę na placyk z fontanną niedaleko metra Kabaty, wkomponowany w
nowo powstałe osiedle. Czy nie uważacie, że na Ursynowie - w porównaniu z
innymi dzielnicami - takich miejsc jest za mało? Chodzi mi o sensownie
rozplanowaną przestrzeń niekoniecznie użytkową a bardziej ozdobną: fontanny,
place, pomniki lub inne rzeźby itd. Tego na Ursynowie jest bardzo mało.
Zdobnictwo jest, moim zdaniem, bardzo ważne, bo odróżnia tkankę miejską od
sypialni. Na Woli, Żoliborzu, Mokotowie czy w Śródmieściu takich miejsc czy
obiektów jest dużo, bo są to dzielnice o wiele od Ursynowa starsze. Ale czy
zaszkodziłoby lekkie ożywienie przez elementy nie ściśle użytkowe? Czasem aż
chciałoby się na czymś zawiesić oko (niekoniecznie lewe).

Powiedzcie, co w Waszych ursynowskich rewirach (mam na myśli różne skupiska
bloków czy kwadraty ulic) zdobi dodatkowo osiedla, poza samą architekturą
budynków (o ile są ładne)? Na tzw. zielonym Ursynowie, czyli po drugiej
stronie Puławskiej, zdobnictwo praktycznie nie występuje...
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: mała architektura ursynowska 17.01.06, 22:17
      Cały czas zwracam na to uwagę. Agora SBM Kabaty to ewenement w tej okolicy. Nie
      wiem jak bardziej na północ. Poza tym jeszcze ... , no i ... Las mamy ładny !
      • mmazurro Re: mała architektura ursynowska 17.01.06, 23:24
        Mała architektura kwitnie - ale niestety tylko w zamkniętej przestrzeni
        podwórek. Na wielu podwórkach zbudowanych przez ostatnie 10 lat za płotem i
        bramą z fontann tryska woda, stoją ławeczki, kwietniki, ozdobne latarenki itp.
        Rzadko się niestety zdarza, żeby wychodziło to na zewnątrz. Są wyjątki - Pasaż
        Ursynowski 1 z fajnym ogrodem iglastym przed frontem, czy fragmenty
        nieparzystej strony KEN w Kabatach z ławeczkami i zdobiącymi przestrzeń
        murkami. Ładnie też prezentują się okolice Multikina od frontu. I niestety
        chyba tyle.
        Co robić?
        Może gdyby inwestorzy byli zobowiązani do zadbania o ład nie tylko wewnątrz ale
        i przed własną posesją, dałoby to efekty. Nie straszyłyby wtedy takie dziwne
        bezpańskie wygony, jak szeroka i aż prosząca się o ozdobne formy ul. Zaruby.
        • lewe_oko Re: mała architektura ursynowska 17.01.06, 23:29
          Kiedyś miałam taki pomysł, przepraszam, jesli pisałam tu już o tym 100 razy -
          żeby każda dzielnica miała swoją małą architekturę. To znaczy aby różniły sie w
          niej kolorystyką i wyglądem kioski, przystanki autobusowe etc. W Warszawie tak
          bardzo tego brakuje :-( Te koszmarne budy i pobklejane przystanki... Świetnym
          przykładem jest Skandynawia, gdzie jest mnóstwo taniego, ładnego i
          funkcjonalnego designu - dzieki temu wyrobienie estetyczne jest tam na co nieco
          innym poziomie niż w Polsce.
          • urban_legend Re: mała architektura ursynowska 17.01.06, 23:37
            Co do tego wyrobienia estetycznego, o którym napisała lewe_oko... mam wrażenie,
            że w Warszawie spora część ludzi mieszka z pewnego przymusu
            socjologiczno-ekonomicznego. Ludzie ci nie są związani emocjonalnie ani
            mentalnie ze swoim miejscem pobytu i często na weekend wracają w rodzinne strony
            a czy w Warszawie mieszają obok fontanny czy śmietnika, prawdopodobnie nie jest
            ich największym zmartwieniem. Być może w krajach, gdzie migracje międzymiastowe
            nie są aż tak częste istnieje większe przywiązanie, dbałość i zainteresowanie
            terenem, na którym się spędza większość życia. Przepraszam, jeśli kogoś urażę,
            ale opieram się na własnych doświadczeniach w tej materii a konkretnie
            rozmowach, przeprowadzonych z wieloma osobami, którym przyszło mieszkać w
            Warszawie z powodu pracy (tylko i wyłącznie).
            • lewe_oko Re: mała architektura ursynowska 17.01.06, 23:50
              Niestety to prawda. W Warszawie zarówno na poziomie miasta jak i dzielnicy,
              osiedla, posesji brakuje ludzi identyfikujących sie z nimi. Chcących o nie dbać
              i interesować się. Z drugiej strony mamy oczywiście przesadnie interesujących
              sie mieszkańców wywieszajacych antypatyczne karteczki lub wysyłających donosy do
              spółdzielni - ale to jest juz zupełnie inna historia ;)
              • urban_legend Re: mała architektura ursynowska 17.01.06, 23:54
                Mnie dziwi tym bardziej nieobecność w tym wątku rzeczowych wypowiedzi wielu
                różnych osób, które dziś bardzo pracowicie spędziły tutaj ranek.
                • lewy_okey Re: mała architektura ursynowska 18.01.06, 08:02
                  urban_legend napisał:

                  > Mnie dziwi tym bardziej nieobecność w tym wątku rzeczowych wypowiedzi wielu
                  > różnych osób, które dziś bardzo pracowicie spędziły tutaj ranek.

                  Może towarzystwo im nie odpowiada? W tej sytuacji powinniście założyć sobie jakieś forum prywatne,
                  albo po prostu wymieniać się mailami. Utrzymywanie publicznego forum dla grupki trzech czy
                  czterech osób (plus kilku klonów, sztucznie odgrzewających nieświeże i nieciekawe tematy) nie ma
                  większego sensu.
          • non_logos To nie możliwe 18.01.06, 07:51
            lewe_oko chciała by ,żeby było fajnie i kolorowo-niestety jest to
            nierealne.Obecnie ,,stawiam,,pawilom handlowy i nie masz pojęcia,że w pałacu
            kultury jest wydział estetyki któty mi narzucił bryłe pawilonu i jego kolory.Ja
            chciałem postawić ośmiokąt w żywych kolorach,ale estetyka stwierdziła,że będzie
            zbyt krzykliwy,imusi być biał,a od góry zielony.Z takim podejściem do sprawy
            urzędzsów zawsze będzie szaro lub biało-zielono.
        • urban_legend Re: mała architektura ursynowska 17.01.06, 23:31
          No właśnie. Pamiętam, jak pozytywnie parę lat temu zaskoczyła mnie przemiana
          terenu w okolicach Kościoła Wniebowstąpienia. Zawsze to miejsce kojarzyło mi się
          z błotem i gliną, rozjechanymi trawnikami itp. a po kilku latach niebywania tam
          (chyba od kiedy otwarto metro; po prostu wcześniej przejeżdżałem obok autobusem)
          wysiadam sobie kiedyś na Romera i szok! Fontanna, mini park, plac, nowe domy i
          ładnie zagospodarowana przestrzeń między nimi, ludzie na spacerach całymi
          rodzinami, młodzież plącząca się w grupkach z lodami... aż miło było popatrzeć.
          Szkoda, jak pisze mmazurro, że część tych atrakcji skrywa się przed naszymi
          oczami... Może nowy ratusz pozytywnie zaskoczy infrastrukturą?
          • garden2005 Re: mała architektura ursynowska 18.01.06, 10:00
            urban_legend napisał:

            > Zwrócono uwagę na placyk z fontanną niedaleko metra Kabaty, wkomponowany w
            > nowo powstałe osiedle. Czy nie uważacie, że na Ursynowie - w porównaniu z
            > innymi dzielnicami - takich miejsc jest za mało? Chodzi mi o sensownie
            > rozplanowaną przestrzeń niekoniecznie użytkową a bardziej ozdobną: fontanny,
            > place, pomniki lub inne rzeźby itd. Tego na Ursynowie jest bardzo mało.
            > Zdobnictwo jest, moim zdaniem, bardzo ważne, bo odróżnia tkankę miejską od
            > sypialni.

            A ja chciałem siebie i kogoś pochwalić :-) hehehe
            Coroczny konkurs "Warszwa w kwiatach" zakończył się w roku 2004 zdobyciem
            nagrody dla ogródka przed "Garden Club" na tymże placyku.
            Nagrody rozdawano w dwóch kategoriach.
            W kategorii ogródków prywatnych nagrodę zdobywa każdego roku p.Barbara Kubicka,
            która z niebywałą starannością dba o własny ogródek usytuowany pomiędzy placem
            zabaw a placykiem z fontanną.
            W kategorii firm, prezydent Warszawy Lech Kaczyński wręczył dyplom dla
            ogródka "Garden Club" i wyróżnił go jako jeden z czternastu na terenie całej
            Warszawy. Było mi baaaaardzo miło :-)
            Co do pomników, hmm....
            Kontrowersję na osiedlu wzbudził "Miś". Duże osiedlowe zwierzę, a raczej
            figurka ogrodowa wielkości człowieka. Powstaje pytanie, czy taki wystrój jest
            odpowiedni? Co o tym sądzicie?
            Ja ze swojej strony mogę przekazać informacje takie, że misio jest notorycznie
            oblegany. Powoduje uśmiech na twarzach, głównie u dzieci, które się go wcale
            nie boją i chętnie dotykają, klepią, głaskają.
            Rodzice lub opiekunki robią pamiątkowe zdjęcia.

            Pozdrawiam
            Rubeus, może jakieś spotkanko? :-)
            • urban_legend ...lewe oczko misia-Rysia... 18.01.06, 20:08
              garden2005 napisał:

              > Kontrowersję na osiedlu wzbudził "Miś". Duże osiedlowe zwierzę, a raczej
              > figurka ogrodowa wielkości człowieka. Powstaje pytanie, czy taki wystrój jest
              > odpowiedni? Co o tym sądzicie?

              Rozumiem, że to ten "Miś", zrobiony na wzór kukły z filmu Barei?
              • rubeus Re: ...lewe oczko misia-Rysia... 18.01.06, 20:21
                Nie - to jest rzeżba w drzewie - wysokości może 1 m .
                Niedzwiedź stoi w pozycji wyprostowanej.
    • rubeus Re: mała architektura ursynowska 18.01.06, 20:24
      Niestety - bark małej architektury jest zauważalny w całym mieście...
      Wynika to nie tylko z 'niechęci' decydentów i developerów
      ale też z ciut innych przyczyn prozaicznych...
      Osiedlowe ławeczki w ciągu dnia służace spacerowiczom, matką
      babcią i opiekunką z dziećmi, w godzinach popłudniowych i wieczornych
      stają się miejscem okupowanym przez 'złotą młodzież' i 'żulernię'...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka