Dodaj do ulubionych

Ursynów chce szpitala

31.03.06, 08:29
Jeśli faktycznie wybudują tam szpital, do czego mój stosunek jest obojętny,
mam nadzieję, że od razu ogrodzą wszystkie okoliczne chodniki i ścieżki
rowerowe gdyż w innym wypadku powstanie gigantyczny nielegalny parking, a jak
wszyscy dobrze wiemy SM "ma lepsze rzeczy do roboty" niż karanie łamania prawa.
Obserwuj wątek
    • jerzy-j Re: Ursynów chce szpitala 31.03.06, 11:17
      Po co i szpital skoro i tak nie będzie pieniędzy na leczenie w nim ?
    • oja Brak konkretnych działań??? 31.03.06, 11:37
      Podjęcie uchwały przez Radę Miasta o zamiarze budowy szpitala, przygotowywanie
      powołania zespołu ds. określenia planu medycznego szpitala, próby rozpoczęcia
      rozmów z właścicielami gruntów przy ul.Rosoła/Gandhi oraz przygotowanie dwóch
      alternatywnych lokalizacji gdyby rozmowy się niepowiodły, to zdaniem
      tzw. "inicjatywy mieszkańców" brak konkretnych działań. Natomiast zbieranie
      podpisów pod ŻĄDANIEM budowy szpitala, za którą to budową władze miasta i
      dzielnicy się jednogłośnie opowiadają, to jest COŚ.
      • tulpan Re: Brak konkretnych działań??? 31.03.06, 11:49
        działka przy Ghandi/Rosoła nie należy do miasta, tylko do prywatnej
        zagranicznej spółki, która chce tam wybudować PRYWATNY szpital na 100 łóżek
        zgodnie z warunkami zabudowy. Na razie szuka żródeł finansowania.
        Pisanie o lokalizowaniu tam szpitala publicznego jest wyłacznie BICIEM PIANY
        • silvio1970 Re: Brak konkretnych działań??? 31.03.06, 12:18
          tulpan napisała:

          > działka przy Ghandi/Rosoła nie należy do miasta, tylko do prywatnej
          > zagranicznej spółki, która chce tam wybudować PRYWATNY szpital na 100 łóżek
          > zgodnie z warunkami zabudowy. Na razie szuka żródeł finansowania.
          > Pisanie o lokalizowaniu tam szpitala publicznego jest wyłacznie BICIEM PIANY

          tak, a dlaczego nie moze być np. punktem wyjścia do rozmów z inwestorem
          prywatnym. co przeszkadza w tym, żeby w jednym miejscu zlokalizować szpital
          państwowy i prywatny. widzę w tym potencjalne korzysci dla obydwu stron,
          również dla pacjentów i lekarzy.

          BICIEM PIANY może być tworzenie "alternatywnych" programów i komitetów tuz
          przed wyborami samorządowymi.
      • silvio1970 Re: Brak konkretnych działań??? 31.03.06, 12:15
        > Natomiast zbieranie
        > podpisów pod ŻĄDANIEM budowy szpitala, za którą to budową władze miasta i
        > dzielnicy się jednogłośnie opowiadają, to jest COŚ.

        tak, szczególnie jeśli z takiej INICJATYWY wykluje się np. idea "społecznego"
        komitetu wyborczego pana(i) X, ktoremu szczególnie leży na sercu sprawa
        szpitala.
        • zakosio a niech sobie i kandydują 31.03.06, 15:17
          zebranie podpisów w liczbie pare tysięcy to jest fajny temat do naciśniecia na
          władze. przed wyborami może sie troszke przestraszą i coś zrobią, bo póki co to
          radni wyrazili jedynie zamiar budowy szpitala, bez ŻADNEGO konkretu. to moze
          niech wogóle uchwala żeby ludzie byli zdrowi, wtedy i szpital nie bedzie
          potrzebny ;) Co do kandydowania komitetów, czy innych inicjatyw to jestem
          obiema nogami ZA. Partyjniacy na szczeblu lokalnym to jest paranoja i żadna
          reprezentacja mieszkańców, tylko partyjnych interesów. W Polsce jest 2500 gmin.
          W 2000 nie ma wogóle radnych partyjnych, bo tam sa wybory większościowe. A w
          pozostałych 500 dominuja komitety lokalne nad partiami. Nawet w duzych
          miastach. I co? Źle? A że przy okazji rozwiazywania jakiegos problemu ktoś się
          promuje to super. Jakoś nikomu kto psioczy na promowanie sie przy takich
          okazjach nie przychodzi do głowy żeby zaatakować władze, że akurat w roku
          wyborczym odkryli temat szpitala. Taki piekny zbieg okoliczności. Na bank im
          strasznie zalezy na tej budowie. To dlatego kwota inwestycji jest taka dokładna
          100-200 mln, teren starannie wybrany, bo przeciez prywatny własciciel tylko
          marzy żeby swoja działke sprzedać miastu, a termin budowy precyzyjnie ustalony
          na za 2-3 lata. Przy takich konkretach w roku wyborczym wszystko inne, a
          szczególnie komitety lokalne muszą byc czystą hucpą :))))
          • jan-w Re: a niech sobie i kandydują 31.03.06, 15:33
            Problem w ty że w Polsce każdy rok jest wyborczy. Kampania wyborcza trwa bez
            przerwy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka