Dodaj do ulubionych

niebezpieczne rejony

13.05.06, 21:37
Gdzie Waszym zdaniem lepiej nie pojawiać się na Ursynowie w godzinach
wieczornych a gdzie w nawet dziennych??? :) Wpisujcie niebezpieczne rejony
Ursynowa!
Obserwuj wątek
    • michal-z Re: niebezpieczne rejony 13.05.06, 22:54
      nie znam takich. ja dwadzieścia lat tu mieszkam, tak nikt mnie nawet nie
      zaczepił
      • tvtotal2 Re: niebezpieczne rejony 14.05.06, 00:34
        michal-z napisał:

        > nie znam takich. ja dwadzieścia lat tu mieszkam, tak nikt mnie nawet nie
        > zaczepił

        ..a mi jakis czas temu z wlasnego osiedla rower zawineli jak na chwile
        zostawilem bez opieki.

        Na pewno nie warto zagladać ani w dzien ani po zmoroku do Lasku Brzozowego przy
        metro Natolin. Ogólnie tez trzeba uwazac na sfrustrowanych kierowców oraz
        psiarzy :p - a to juz dotyczy calej dzielnicy.
    • bogucjusz Po co ten usmieszek? 16.05.06, 12:30
      Nie widze niczego wesolego w mozliwosci dostania po lbie. Zapraszam w rejon przy
      Polinezyjskiej 3 i 1.
    • nikka10 Re: niebezpieczne rejony 16.05.06, 21:18
      Mnie jakieś cztery lata temu napadli na KEN-ie (jakieś 20 m od ul.
      Belgradzkiej). I to wcale nie wieczorem, tylko ok.15 (dopiero robiło się lekko
      szarawo, bo było to w zimie).
    • dorot.a Re: niebezpieczne rejony 17.05.06, 09:42
      Prawda jest taka, ze wszedzie o kazdej porze dnia i nocy, mozna narazic sie na
      niebezpieczenstwo. Ursynow zawsze uwazalam za spokojne miejsce. Tu sie
      wychowalam, znam okolice, nie boje sie. Nawet niektorych blokersow znam z
      widzenia:) Grupa pobliskich skinheadow to moi koledzy z podstawowki:) Jakby co
      mam mnie kto obronic;-). (zartuje). Mysle, ze kazdy znajac okolice czuje sie
      pewniej. Mi tu dobrze gdzie jestem, mieszkam, jednak sytuacja zmusza mnie do
      przeprowadzki, ale moze od razu nie na drugi koniec swiata:)
      pozdrawiam:)
      • dweller Re: niebezpieczne rejony 18.05.06, 11:22
        Niebezpiecznie jest po zmroku w miejscach gdzie jest dużo zieleni.
        Ostatnio sam to doświadczyłem przechodząc po zmroku między blokami SMB Jary. W
        okolicach ul. Romera mijałem stojącą dziewczynę i chłopaka z szerokim karkiem
        którzy nawoływali inną łysą głowę wyłaniającą się z cienia. Gdy owy łysy łeb
        szedł alejką w moim kierunku, to wykonał szybki krok prosto na mnie i krzyknął
        mi prosto w twarz chcąc mnie w ten sposób przestraszyć. Nic nie odpowiedziałem
        tylko poszedłem dalej, bo co miałem odpowiedzieć na zachowanie takiego
        prymitywa? Po prostu zachowanie jak zwierz, albo dzikus z dżungli.
        • mr_vesemir to nie było jeszcze niebezpieczne 18.05.06, 18:47
          Jak tylko krzyknął to pewnie był nawalony i krzywdy ci zrobić "raczej" nie
          chciał. Najlepiej jest wiać w takich momentach...A okolice Romera też znam
          znakomicie :) W tym parku niezłe akcje odchodzą wieczorami ;) Raz mnie nawet
          jakiś koleś zaczepił ale wracałem właśnie z treningu i byłem chętny do bitki :)
          Koleś spasował ;)
    • dziedzicznacytadelafinansjery Re: niebezpieczne rejony 19.05.06, 19:56
      Jakoś tak w okolicach Herbsta 4, zwłaszcza od strony Pasażu, zwłaszcza
      wieczorem, niespecjalnie lubię przebywać. Nie wiem czemu, może to obecność
      delikatesów tak na mnie działa? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka