dorislazur
18.05.06, 21:10
Jakież było moje zdziwienie, kiedy wracając dzisiaj do domu i udając się z
garażu w kierunku schodów zobaczyłam wspaniały pomarańczowy kabel wetknięty
do gniazdka w garażu (No i gniazdko w garażu nam się znalazło). Co
najfajniejsze na drugim końcu tegoż kabla była piła tarczowa, którą trzymał
sobie pan przycinający na wymiar płytę marmurową na ścianę w kuchni jednego z
naszych sąsiadów. Nie wspomnę nic, że ten Pan pracował właśnie na nasz
rachunek za prąd części wspólnej.
Druga samowolka dzisiejszego dnia - piętro ostatnie blok 2. Czarny kabel z
okienka górnego w dachu poprowadzon do dziurki w ściance ze skrzynkami do
np.kablówki i telfonu.
już nie komentuję :(