Dodaj do ulubionych

Oblawa jakas, czy co?

19.06.06, 18:47
Wyszedlem po wode oligocenska ok 17 i co widze? Na kazdym rogu para
polucjantow. Az sie seledynwo zrobilo. Po pierwszej 20-ce przestalo mi sie
chciec liczyc.

Faaaajnie teraz maja za Dorna, spacerki na swiezym powietrzu, sloneczko juz
lagodne, lekki wiaterek. Spokoj, bialy dzien, ludzie z pracy wracaja, zakupy
robia, a przestepcy na ulice nie wyjda. Zlapie sie co najwyzej nieszkodliwego
menela pod sklepem i juz interwencja zaliczona.

A po zmroku po staremu. Dzielni stroze porzadku pojda na zasluzony odpoczynek
z poczuciem dobrze spelnionego obowiazku, a ulice i podworka powroca we
wladanie drechow.
Obserwuj wątek
    • maciek608 Re: Oblawa jakas, czy co? 19.06.06, 19:20
      Potwierdzam, na terenach pod lasem kabackim widziałem jak legitymowali jakiegoś
      chłopaka z dziewczyną. Wyglądających dosyć niewinnie porównaniu z niektórymi
      indywiduami które sie w tej okolicy spotyka.
    • agatka_s Re: Oblawa jakas, czy co? 19.06.06, 19:43
      moze dlatego wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3426868.html
      • bogucjusz Re: Oblawa jakas, czy co? 19.06.06, 20:57
        Od poscigu sa inne formacje
    • andy_2005 Re: Oblawa jakas, czy co? 20.06.06, 00:04
      Nie chodzą na patrole - źle. Chodzą - też niedobrze, bo za wcześnie...

      Mnie osobiście podoba się, że na Ursynowie - w porównaniu z innymi dzielnicami -
      jest dużo policji na ulicach.

      Dziś widziałem, jak przechwycili panienkę, która na pełnym speedzie przebiegała
      na czerwonym świetle przez Belgradzką. Osobiście obstawiałem, że ją puszcza
      bezkarnie "bo właśnie uciekał jej autobus...". Ale nie, spokojnie wypisali jej
      mandat, nie bacząc na jej maślane oczka.

      Byłem pewien podziwu. Miło, że prawo jest przestrzegane, nawet wobec blondynek.
      Jeśli Dorn miał z tym coś w wspólnego - chwała mu.
    • senq Re: Oblawa jakas, czy co? 20.06.06, 07:40
      > A po zmroku po staremu. Dzielni stroze porzadku pojda na zasluzony odpoczynek
      > z poczuciem dobrze spelnionego obowiazku, a ulice i podworka powroca we
      > wladanie drechow.

      Moim zdaniem lokalni dresiarze są potrzebni. Mieszkam kolo stacji Stokłosy i jak
      wracam wieczorem i widze znajome "mordy" to czuje się bezpieczniej bo wiem, że
      jak będzie cos nie tak to krzykne do jednego z dreso-kumpli i będzie ok. Dlatego
      panujące pewne zasady, długoletnie znajomości owocują.

      A kto nie lubi dresów na swoim osiedlu to ma problem, dlatego ludzie na
      Ursynowie zamykają się w osiedlach zamkniętych z Panem z Ochrony.

      Ja mieszkam w bloku i jestem z tego dumny. A do Policji nic nie ma.
    • neuroup Re: Oblawa jakas, czy co? 20.06.06, 16:11
      a wiesz wczoraj jechalem KENem i w okolicach Leclerca okolo 16:00 zobaczylem
      cala grupe Policjantow juz nie mowiac o tym ilu Policjantow jest w metrze. Cos
      chyba sie dzieje tylko nie kazdy o tym wie.

      Pozdrawiam
      • elwut A to źle? 20.06.06, 22:17
        A to źle, ze policja jest na ulicy? Ja tam czuję się bezieczniej. kiedy mam
        świadomość, że policja jest na ulicy.
        • bogucjusz Tak, zle!!!! 21.06.06, 18:25
          Mam dosc policji, ktorej zadanie polega na spacerowaniu po sloneczku w miejscach
          i o porach, gdzie predzej UFO wyladuje, niz ktos kogos napadnie.
      • senq Re: Oblawa jakas, czy co? 21.06.06, 19:08
        Ktoś chce na kaczkę polować ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka