Dodaj do ulubionych

Chora sygnalizacja na Rosoła :(

27.07.06, 16:51
A miało być tak pięknie... Poszerzona ul.Rosoła, ale żeby nie było nam
kierowcom za dobrze, to światła ustawiono tak, ze nie da się płynnie
przejechać z rozsądna prędkością. Ruszamy z jednego skrzyżowania i zaraz
czerwone. Czy to tak trudno zsynchronizować światła?
Obserwuj wątek
    • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Chora sygnalizacja na Rosoła :( 27.07.06, 18:53
      Trudno! jakby było łatwo, to by zsynchronizowali, nie? :) I to wcale nie musi
      być trudność techniczna :)
      • maciek608 Re: Chora sygnalizacja na Rosoła :( 27.07.06, 19:14
        Skrzyżowanie Rosoła z Płaskowickiej: ruszasz spokojnie, bo zielone, ale czy się
        opłaca? Widzisz bowiem, że na następnych światłach, ze 100 m dalej, właśnie
        zapala się ... czerwone. Może do synchronizacji wykorzystywali hulajnogi?
    • jotka001 Re: Chora sygnalizacja na Rosoła :( 28.07.06, 19:30
      No właśnie. Jeżdżę 'Rosołem' codziennie i ani razu nie udało mi się przejechać
      dwóch kolejnych zielonych świateł. Kilka razy zdarzyło się, że było zielone,
      ale tylko na jednym skrzyżowaniu (na te 6-7?, które przejeżdżam). Dzieje się
      tak niezależnie od prędkości, z jaką jadę. To jest jakaś paranoja. Zauważyłam,
      że kupa ludzi na którymś kolejnym zapalającym się właśnie czerwonym świetle po
      prostu nie zatrzymuje się wcale (oczywiście nie pochwalam tego, ale powoli
      przestaję się dziwić).
      Czy komuś udało się kiedyś przemknąć w miarę bez zatrzymywania od Kabat do
      Ciszewskiego?
      • jan-w Re: Chora sygnalizacja na Rosoła :( 28.07.06, 19:57
        Proponuję zwrócić się wprost do instytucji odpowiedzialnej za tą systuację:
        www.zdm.waw.pl/?view=1e061e00
        • escorpion Re: Chora sygnalizacja na Rosoła :( 28.07.06, 21:28
          Skargi i wnioski

          Dyrektorzy Zarządu Dróg Miejskich przyjmują w sprawach skarg i wniosków w każdy
          poniedziałek w godzinach od 15.30 - 16.30 po uprzednim zarejestrowaniu.
          Zgłaszający powinien podać nazwisko i imię oraz określić w jakiej sprawie się
          zgłasza. Zgłoszenia osób zainteresowanych przyjmowane są telefonicznie w
          Sekretariacie Zarzadu Dróg Miejskich przy ul.Chmielnej 120 pod nr tel. 620 14 79
          codziennie w godz. 7.30 - 15.30 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej po
          adresem: zdm@zdm.waw.pl

          A wiec piszmy maile lub dzwonmy, moze cos z tym zrobia!
    • bumier1 Re: Chora sygnalizacja na Rosoła :( 30.07.06, 09:36
      Zrobili dobrze komuchom w Dębinie z ekranami dzwiękoszczelnymi, a teraz jeszcze
      im załatwili świtełka wg.upodobań Millera i Olejniczaka...muszą być czujne, bo
      nie wiadomo kiedy wyjadą.
    • wozimek Re: Chora sygnalizacja na Rosoła :( 31.07.06, 11:29
      Na synchronizację świateł pewien wpływ pewnie ma fakt, że piesi mają pstryczek
      na rządanie.
      • jotka001 Re: Chora sygnalizacja na Rosoła :( 31.07.06, 12:01
        To na pewno ma wpływ, pod warunkiem, że jakiś pieszy zaistnieje i rzeczywiście
        naciśnie guziczek. Niektórzy na szczęście nie wciskają i przechodzą na
        czerwonym - ja tak robię jak jestem sama na przejściu, a żaden samochód mi nie
        zagraża - w tym momencie nie blokuję jazdy samochodom, choć wiem, że robię
        niezgodnie z przepisami (jednak w cywilizacjach zachodnioeuropejskich jest to
        dozwolone i żyją - powiem więcej, gdzie niegdzie nawet samochody mogą jechać na
        czerwonym jeśli nie zagrażają innym).
        Wracając do Rosoła, to światła są do kitu, niezależnie od pieszych i ich
        guziczków.
        • dwunastnica Przechodzenie na czerwonym 31.07.06, 14:02
          Tak, przechodzenie na czerwonym jest bardzo wskazane. Jak Cie potrąci samochód
          to będzie jego wina, więc ryzyko utraty kasy jest małe.
          • jotka001 Re: Przechodzenie na czerwonym 31.07.06, 20:07
            dwunastnica napisał:
            > Tak, przechodzenie na czerwonym jest bardzo wskazane. Jak Cie potrąci samochód
            > to będzie jego wina, więc ryzyko utraty kasy jest małe.

            Nie będzie jego wina, bo to ja idę na czerwonym. O tej kasie to nie rozumiem.
            Poza tym wyraźnie chyba napisałam, że idę wtedy gdy widzę, że nic nie jedzie.
            Jeśli nic nie jedzie w odległości pół kilometra to po co mam wciskać guzik?
            Zielone zapali się za jakiś czas, w tym czasie ja stoję nie wiadomo po co, a
            zapali się wtedy, gdy podjadą już samochody, które z tej okazji będą musiały
            stać jakiś czas po to, żeby jedna piesza przeszła przez pasy (co innego osoba
            przechodząca powoli - ciężkie toboły, osoba starsza, z wózkiem itp, a co innego
            ktoś komu przejście takiej ulicy zajmuje parę sekund). Często jest tak, że
            pieszy wciska guzik, a i tak widząc, że nic nie jedzie i tak przechodzi na
            czerwonym. Wtedy czerwone światło dla samochodów zapala się niepotrzebnie, bo
            pieszy już dawno zniknął z horyzontu. Dlaczego w Wielkiej Brytanii, Irlandii i
            paru innych miejscach dopuszczalne jest warunkowe przechodzenie na czerwonym?
            Właśnie po to, żeby niepotrzebnie nie blokować ruchu zarówno pieszym, jak i
            samochodom. Druga sprawa, że tam jest jednak zupełnie inna kultura poruszania
            się po drogach. Tam się po prostu myśli także o innych, a nie tylko o sobie.

            Jeszcze raz powtarzam, że absolutnie nie neguję, że w niektórych miejscach na
            Rosoła i nie tylko światła są potrzebne, także guziczki dla pieszych, ale na
            pewno nie we wszystkich, w których zrobiono.
        • wozimek Re: Chora sygnalizacja na Rosoła :( 31.07.06, 14:55
          Z drugiej strony na skrzyżowaniu Rosoła z Jeżewskiego sygnalizacj świetlna i
          wspomniane psryczki są niezbędne. Jeszcze jak ulica była jednojezdniowa trudno
          było się przedostać pieszemu na drugą stronę. Teraz, w godzinach szczytu, bez
          sygnalizacji graniczyłoby to z samobójstwem. Przepuścić pieszego?!? Toż to plama
          na honorze! Niestety wielu kierowcom w takich miejscach gwałtownie zawęża się
          pole widzenia, a może to chwilowy brak ciśnienia w przewodach hamulcowych. Sam
          nie wiem...
          Zdarzają się czasami tacy, dla których pieszy przed przejściem nie jest
          niewidzialny, ale ich odsetek jest naprawdę niewielki.
          Więc mimo niedogodności i ułomnej synchronizacji, cieszę się, że sygnalizacja jest.
    • rubeus Re: Chora sygnalizacja na Rosoła :( 01.08.06, 00:17
      zauważyłem, że dziś nie działały światła na skrzyżowaniu z
      Przy Bażantarni. Wszystkie sygnalizatory były nieaktywne...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka