bloody1
06.08.07, 13:06
Witam sąsiadów
Ciekawi mnie sprawa elektryki na Cynamonowym osiedlu. W naszym mieszkaniu
(16/2) kable w ścianach są wmurowane w ścianie, mimo niewielkiej różnicy w
kosztach przy zastosowaniu peszli (czyli rurek, w które wkłada się kable).
Budowlaniec z rodziny stukał się w głowę, gdy to zobaczył, bo po pierwsze: w
przypadku jakiegokolwiek przepalenia kabla czeka nas prucie ścian w
poszukiwaniu awarii. Po drugie: w ścianach umieszczono puszki, które są
raczej nieprzydatne przy wmurowywaniu kabli w ściany, a które psują wygląd
ścian (większość puszek w naszym mieszkaniu zainstalowano tak, że wystają ze
ścian).
Czy w Waszych mieszkaniach także zastosowano przestarzałą metodę instalacji w
ścianach (wmurowanie gołych kabli)? My od p. Witczaka usłyszeliśmy, że
wykonawca po prostu ma taką metodę i się jej trzyma. Może komuś udało się
wymóc zastosowanie peszli? A jak wyglądają okrągłe puszki - czy też wystają
ze ścian, czy są w nich "zatopione"?
Druga sprawa. Zaobserwowaliśmy, że jedno z okien w sypialni (tych wielkich,
dwuskrzydłowych) zostało źle zamontowane: jakiś pacan zamocował je przy
pomocy śruby, w dodatku przewiercając okno w bardzo nieestetyczny sposób.
Zareklamowaliśmy już ten bubel z obawy przed późniejszymi problemami
(przemarzanie, kłopot z gwarancją etc.) i czekamy na odpowiedź naszego
kierownika budowy. Czy także z tym mieliście problem?
A poza tym: jakie niedoróbki zauważyliście dotychczas w swoich mieszkaniach?
Pozdrawiam