de_lowe
28.10.07, 13:33
Kupiłem własnościowe spółdzielcze mieszkanie w spółdzielni Wyżyny.
Dowiedziałem się że ziemia na której stoją bloki, została kupiona od SGGW,
tymczasem NSA podobno oddał we wrześniu br. po wielu latach sądzenia się prawa
do tych gruntów spadkobiercom rodziny Branickich i akty notarialne tego co
sprzedało SGGW mają zostać unieważnione.
Pytanie co dalej powinien zrobić spółdzielca mieszkający w tej sytuacji w
sumie nie na swoim gruncie? SGGW powinna oddać pieniądze (pewnie prędzej
upadnie przy tej ilości roszczeń), a ziemie spółdzielnia kupić raz jeszcze od
właściciela - ale przecież po nowych cenach czyli kosztem członków wszystkich
spółdzielni - jeśli inwestycja jest rozliczona.
Sytuacja dotyczy wielu spółdzielni na Ursynowie które powstały na ziemi
kupionej od SGGW.
Co członek spółdzielni powinien z tym fantem zrobić?