Dodaj do ulubionych

W jakim celu powstają światła na skrzyżowaniach

19.11.07, 09:19
Wreszcie szczerą wypowiedź na ten temat, możemy przeczytać w dzisiejszej
Gazecie Stołecznej i gazeta.pl:
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,60265,4684114.html
SGGW "podaruje" miastu pas ziemi (który przedtem otrzymało od miasta), aby
poszerzyć Nowoursynowską do 2 pasów w każdą stronę.

Ale, uwaga:
Światła staną w zasadzie przy każdym dojeździe na teren uczelni: przy wjeździe
do akademików, na kampus, do kliniki małych zwierząt oraz przy skrzyżowaniu z
Ciszewskiego. Liczymy, że ludzie przestaną traktować Nowoursynowską jak skrót
i zaczną jeździć ul. Rosoła - mówi rzecznik SGGW.

Inaczej mówiąc: domagamy się kolejnych i kolejnych świateł, aby przejazd stał
się tak uciążliwy, że ruch samochodowy wypchniemy na inne ulice. Ale zbudować
ulicę i dbać o nią powinno oczywiście miasto ;-))
Obserwuj wątek
    • dwunastnica Re: W jakim celu powstają światła na skrzyżowania 20.11.07, 19:51
      Janie, albo zaakceptujesz fakt że mieszkasz w mieście w którym przez ulicę
      przechodzą dzieci, starcy, niepełnosprawni i oni bezwzględnie potrzebują
      świateł. Albo w końcu z nerwów nabawisz się nadciśnienia.
      • jan-w Re: W jakim celu powstają światła na skrzyżowania 20.11.07, 20:56
        Dziękuję za zainteresowanie moim zdrowiem, ale niepotrzebnie.
        Ja, w przeciwieństwie do wielu innych, wiem że mieszkam w mieście i akceptuję
        ten fakt. Natomiast, podobnie jak większości, zależy mi na tym, aby miejskie
        mechanizmy działały sprawnie. Rozumiem też że w celu podniesienia poziomu życia
        w mieście, wszyscy musimy zgodzić się na pewne niewygody. Nie może każdy mieć
        przed domem przejścia dla pieszych, sklepu spożywczego, szkoły i przedszkola.
        Proponuję, abyś na przyszłość, jeśli nie masz uwag natury ogólnej, a tylko
        osobistą wiadomość dla mnie, przesyłał mi ją e-mailem. To jest powszechnie
        przyjęte w społecznościach internetowych. Może nie wiesz, ale mój adres masz
        dostępny, po kliknięciu w mojego nicka.
        • subcomm Re: W jakim celu powstają światła na skrzyżowania 21.11.07, 08:33
          Nie każdy może mieć przejście dla pieszych, sklep spożywczy,
          przedszkole czy szkołe... ale samochodem musimy wszędzie dojechać
          bardzo szybko i bardzo sprawnie -Najlepiej pod same drzwi tego
          domu... taki to sprawny mechanizm miejski.

          Choć jest to w zasadzie uwaga natury ogólnej to możesz ją Janie
          potraktować osobiście tak jak to jest powszechnie przyjęte w
          społecznościach internetowych...
          • jan-w Re: W jakim celu powstają światła na skrzyżowania 21.11.07, 10:00
            A tak dokładniej, to co miałeś na myśli?
            Popierasz blokowanie ulic światłami, czy ich poprawę ich przelotowości?
            Co masz na myśli pisząc, że uwagi natury ogólnej, są wiadomościami osobistymi i
            jeszcze że tak jest przyjęte (co jest nieprawdą)?

            Czy miała to być tylko nieudolna złośliwość, pozbawiona jakiejkolwiek treści
            merytorycznej?
          • jan-w Re: W jakim celu powstają światła na skrzyżowania 21.11.07, 10:04
            A jeśli sugerujesz że jestem zwolennikiem podjeżdżania samochodem pod same
            drzwi, zapoznaj się lepiej z moimi wypowiedziami na ten temat na forum, ZANIM
            zaczniesz rzucać bezpodstawne oskarżenia.
            • subcomm Re: W jakim celu powstają światła na skrzyżowania 21.11.07, 11:51
              jan-w napisał:

              > A jeśli sugerujesz że jestem zwolennikiem podjeżdżania samochodem
              pod same
              > drzwi, zapoznaj się lepiej z moimi wypowiedziami na ten temat na
              forum, ZANIM
              > zaczniesz rzucać bezpodstawne oskarżenia.

              Drogi Janie,

              Napisałem, że samochodem musimy dojechać bardzo szybko i bardzo
              sprawnie.

              W żadnym wypadku Cię nie oskarżam – a tym bardziej nie śmiał bym
              tego robić bezpodstawnie. Nic również nie sugeruję - mam świadomość
              jaką rolę pełnisz na tym forum i jakie są sankcje…

              Odnośnie mojej wypowiedzi co do uwag natury ogólnej to mam na myśli
              mniej więcej to co ty w Twojej odpowiedzi do Dwunastnicy.

              A jeżeli odebrałeś to jako złośliwość… no cóż, przykro mi- byłaby
              ona faktycznie bardzo nieudolna. Oby tylko Dwunastnica nie odniosła
              podobnego wrażenia….

              … pozwól, że tematu nadciśnienia nie będę poruszał –to zdecydowanie
              nie na temat a przecież chcielibyśmy merytorycznie porozmawiać o
              światłach i przelotowości …
              • jan-w Re: W jakim celu powstają światła na skrzyżowania 21.11.07, 14:58
                Ten czerwony kolor, to była usterka techniczna. Absolutnie nie miał nic
                sugerować ;-)
      • neuroup Re: W jakim celu powstają światła na skrzyżowania 21.11.07, 15:41
        Bez przesady!! Stawianie świateł w każdym miejscu gdzie pojawiają się pasy jest
        bezsensowne. Widzę, że nie którzy na tym forum widzą winne tylko po stronie
        kierowców a takie fakty jak "nie dozwolone wkraczanie" na pasy pod samochód,
        przechodzenie w miejscach nie dozwolonych, nie pilnowanie dzieci są całkowicie
        obce i za wszystko co złe dzieje się na przejściach dla pieszych są
        odpowiedzialni kierowcy. Czasami mam wrażenie, że Ursynów jest dosłownie czarnym
        punktem w Polsce gdzie pod kołami samochodów giną setki osób.
        To co się dzieje na Pileckiego tez jest absurdem, najpierw nowe pasy potem,
        spowalniacze, światła, ograniczenie do 40 a teraz fotoradar.
        To jest lekka przesada.
        Pozdrawiam
        • foruman A widzisz. 22.11.07, 10:08
          Po to są światła. Bo jak sądzę po Twojej wypowiedzi nie widzisz dalej niż czubek
          swojego nosa... no powiedzmy deski rozdzielczej swojej bryki. Tam ginęli ludzie
          i po to są te ograniczenia. Za kilkadziesiąt lat, kiedy już Polacy zrozumieją,
          że prędkość zabija a pieszemu na pasach należy ustępować być może takie
          kontrowersje w ogóle nie będą istnieć.
          • neuroup Re: A widzisz. 22.11.07, 13:19
            Witam!
            Może najpierw małe sprostowanie. Oprócz tego, że jestem kierowcą to też wbrew
            pozorom bardzo dużo spaceruje po Ursynowie i też korzystam z pasów.
            Szkoda, że nie możesz zauważyć, takich rzeczy jak nie poprawne zachowanie
            mieszkańców Ursynowa na przejściach dla pieszych. Zwalanie całej
            odpowiedzialności za wypadki z udziałem pieszych na kierowców jest nie
            odpowiedzialne, a rozwiązywanie problemu po przez stawianie świateł gdziekolwiek
            się da nie jest jedynym idealnym rozwiązaniem. Zwróć uwagę, że piesi wchodzą na
            pasy na czerwony, wbiegają na ulicę i tym podobne. A jakbyś trochę pojeździł po
            Warszawie to byś zauważył, że nie da się po niej jeździć 100km/h i to nie ze
            względu na ograniczenia lub światła tylko z powodu warunków drogowych.
            Może idąc twoim tokiem myślenia powinniśmy wszędzie zainstalować spowalniacze ??
            Czy wtedy byłoby lepiej ??
    • wozimek Re: W jakim celu powstają światła na skrzyżowania 21.11.07, 12:16
      Co do zasadności istnienia świateł to jestem za. Praktyka jest niestety taka, że
      jak ich nie ma, to zdecydowana większość kierowców w imię sprawnego i szybkiego
      dotarcia do celu, nie przyjmuje do wiadomości, że pieszy też jest uczestnikiem
      ruchu, podobnie jak inni kierowcy usiłujący włączać się do ruchu też są dla nich
      niewidzialni.

      Dobrze byłoby, gdyby te światła działały "na żądanie" lub przynajmniej były
      rozsądnie zaplanowane zmiany.
      Tak czy inaczej do 2010 wszystko będzie się korkowało w pobliżu Dolinki
      Służewieckiej.
      • dziedzicznacytadelafinansjery Re: W jakim celu powstają światła na skrzyżowania 21.11.07, 15:24
        wozimek napisał:

        > Co do zasadności istnienia świateł to jestem za. Praktyka jest
        > Dobrze byłoby, gdyby te światła działały "na żądanie" lub przynajmniej były
        > rozsądnie zaplanowane zmiany.

        Oczywiście, żę na żądanie - i to tylko w ciągu dnia - a nie w nocy. Żeby znów
        nie doszło do paranoi w drugą stronę - jak przykład świateł na wysięgniku
        (takich, jakie się robi nad trasami z szybszym rchem, żęby były widoczne) nad
        wyjazdem z parkingu przy Jastrzębowskiego, gdzie nawet w szczycie trudo czekać
        na włączenie się do ruchu dłużej niż 10 sekund. Ale śaiwtłą trójfazowe dzielnie
        świecą dzień i noc, żeby nie było.
        A przy takiej Dzwonniczej, gdzie łomoty są co tydzień - o światła się nie mozna
        doprosić. Nalepszy jest często złoty środek.
    • tvtotal2 Re: W jakim celu powstają światła na skrzyżowania 21.11.07, 16:36
      moim zdaniem słuszna idea - lepiej kilka świateł więcej niż bezsensowne kalectwo
      w drodze na wykłady.. Nie ma bata na piratów - a niech gniją; jak już sa tak
      przywiązani do samochodów i nie potrafią jeździć jak normalny człowiek
      komunikacją publiczną - niech manifestacyjnie załączą wydech do obiegu
      klimatyzacji :p Pieszy na drodze to świętość
      • jan-w Re: W jakim celu powstają światła na skrzyżowania 21.11.07, 17:08
        Dokładnie tak samo, można by napisać: nie ma bata na bezmyślnych pieszych.
        Dzisiaj kobieta która stała z wózkiem na chodniku przy przejściu dla pieszych,
        nagle ruszyła, i weszła mi prosto pod koła samochodu. Pewnie uważała że pieszy
        na pasach ma zawsze pierwszeństwo.
        Nie wpadło jej niestety do głowy, że warto jeszcze spojrzeć, czy nie ma
        czerwonego światła. Mimo to, pozwoliłem jej ujść z życiem ;-)

        Bez sensu jest ciągłe wykłócanie się, że winni są zawsze bezmyślni kierowcy,
        ślepi piesi, albo barany na rowerach. W każdej z tych grup, są jednostki
        niedostosowane, ale to z nimi należy walczyć, a nie z całą grupą. Tamowanie
        ruchu ulicznego, najbardziej odbije się na korzystających z autobusów pieszych.
        • tvtotal2 Re: W jakim celu powstają światła na skrzyżowania 21.11.07, 17:33
          > nagle ruszyła, i weszła mi prosto pod koła samochodu

          podkreślmy "nagle"; a więc moze już czas na wizyte u okulisty lub/oraz neurologa?

          > Mimo to, pozwoliłem jej ujść z życiem ;-)

          prymitywne poczucie humoru

          > W każdej z tych grup, są jednostki niedostosowane, ale to z nimi
          > należy walczyć, a nie z całą grupą.

          najwidoczniej należy stosować represję dla ogółu, aby zwiekszyc bezpieczenstwo
          pieszych.

          > Tamowanie ruchu ulicznego, najbardziej odbije się na korzystających
          > z autobusów pieszych.

          o nich sie nie martw, o nich sie nie martw. Myślący pasażer wzdłuż cigów gdzie
          tworzą się korki - korzysta z metra i ma w nosie korki
          • jan-w Re: W jakim celu powstają światła na skrzyżowania 21.11.07, 18:28
            tvtotal2 napisał:

            > > nagle ruszyła, i weszła mi prosto pod koła samochodu
            > podkreślmy "nagle"; a więc moze już czas na wizyte u okulisty >
            lub/oraz neurologa?

            Jeśli nie wiesz że można stać, a potem nagle ruszyć przed siebie, to nie będę
            sugerował, do jakiego specjalisty powinieneś się zgłosić.

            > > Mimo to, pozwoliłem jej ujść z życiem ;-)
            >> prymitywne poczucie humoru

            Jakie poczucie humoru? Naprawdę jej pozwoliłem, ponuraku ;-)


            > najwidoczniej należy stosować represję dla ogółu, aby zwiekszyc
            > bezpieczenstwo pieszych.

            Zwolenników odpowiedzialności zbiorowej historia i ludzkość potępiła.
            Niestety jak widać skutki ich demagogii do dziś nie zostały wytępione z
            niektórych umysłów.

            > o nich sie nie martw, o nich sie nie martw. Myślący pasażer wzdłuż > cigów
            gdzie tworzą się korki - korzysta z metra i ma w nosie korki

            Może opiszesz szczegółowo, jak dojeżdża się metrem z Kabat na Okęcie, Albo z
            Włoch do Wesołej? A martwię się, bo domyślam się że pasażer zatłoczonego
            autobusu stojącego w korku, ma dużo gorsze warunki niż siedzący w wygodnym
            fotelu w klimatyzowanym wnętrzu kierowca.
            • tvtotal2 Re: W jakim celu powstają światła na skrzyżowania 21.11.07, 19:38
              > Albo z Włoch do Wesołej?

              no niestety :/ -> ręka w nocniku. na tej trasie jest połączenie Koleje
              Mazowieckie, oraz SKM. Pół godziny z ogonkiem i po sprawie. Zmiażdżyłem Cię :p
        • dziedzicznacytadelafinansjery Re: W jakim celu powstają światła na skrzyżowania 21.11.07, 18:17

          > Bez sensu jest ciągłe wykłócanie się, że winni są zawsze bezmyślni kierowcy,
          > ślepi piesi, albo barany na rowerach. W każdej z tych grup, są jednostki
          > niedostosowane, ale to z nimi należy walczyć, a nie z całą grupą.

          Jednakże w bezpośrednim starciu zawsze wygrywa ten w samochodzie. Czy baranem,
          czy barana-pieszego ofiarą - zawsze wyjdzie z tego spotkania w lepszym stanie

          Tamowanie
          > ruchu ulicznego, najbardziej odbije się na korzystających z autobusów pieszych.

          1. Aleją KEN przy Dzwonniczej nie jeżdzą autobusy.
          2. Najlepszą metodą na zaradzenie temu jest bezlitosne wytyczanie i egzekwowanie
          tzw. buspasów.
          3. Każdy bywa pieszym, nawet jeśli czasem klnie, bo musi pieszego przepuścić
      • macyk Re: W jakim celu powstają światła na skrzyżowania 22.11.07, 22:52
        Trolujesz czy naprawde tak sadzisz ?
    • dwunastnica Nie znam innych sensownych rozwiązań 22.11.07, 22:11
      Niestety chyba nie ma innych sensownych rozwiązań problemu bezpieczeństwa
      pieszych jak stawianie świateł. No, można robić kładki i przejścia podziemne,
      ale na KEN to byłoby cokolwiek dziwne.

      Może znacie jakieś inne sposoby, bo mi nic nie przychodzi do głowy.
    • non_logos Re: Złośliwi piesi 23.11.07, 06:01
      Nic Mnie tak nie wkurza,jak idący zdecydowanum krokiem pieszy po
      chodniku,a jak wchodzi na pasy to jakby z powietrze z niego
      zeszło.Idzie powoli,z kretyńskim uśmiechem typu jam Ci Pan na
      włościach.A w sumie jak sama nazwa wskazuje jezdnia jest do
      jeżdżenia a chodnik do chodzenia,a i przepis mówi ,że przez
      przejście dla pieszych przechodzimy szybkim zdecydowanym krokiem.
      pozdrawiam wszystkich spacerowiczów-niekoniecznie tych na jezdni.
      • monikahp1 Re: Złośliwi piesi 28.11.07, 15:30
        no tak nic prostrzego jak iść zdecydowanym krokiem przez pasy kiedy
        Ci przed nosem przejeżdża samochód z takim mądralą jak Ty na
        pokładzie-złośliwy kierowco. Ile razy mimo, że pieszy jest w połowie
        pasów kierowca zamiast przepuścić Go przejeżdza tuż przed nim. Jakby
        Ci ktoś tak przejechał prawie po stopach też miałbyś głupkowaty
        uśmiech
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka