palacz - co robić

13.02.08, 07:52
Pewien facet uwielbia palić papierosy na balkonie - na zdowie. Niech
pali, ale dlaczego potem wywala je na ulice? Pety spadają na drogę
osiedlową, na zaparkowane samochody.
Chodnik pod jego oknem wygląda jak wielka popielniczka.
Co radzicie? Jak załatwić sprawę z takim brudasem?

PS
Narazie piszę "pewien facet"
Mam nadzieje że może i on czyta to forum i zastanowi sie nad tym co
robi.
    • agrafik Re: palacz - co robić 13.02.08, 10:32
      pozbierać pety i wywalić mu pod drzwi
    • chandlerthedog Re: palacz - co robić 13.02.08, 13:10
      napisz przynajmniej ulicę. Takich "pewnych facetów" i "Pań także"
      jest całe mnóstwo.
      • listek_75 Re: palacz - co robić 13.02.08, 19:20
        Takich wieśniaków (bo inaczej tego nie można nazwać) jest sporo. Czasami spadają nawet zawartości całych popielniczek. Nawet nie patrzą czy ktoś nie idzie chodnikiem.
        • horpyna4 Re: palacz - co robić 13.02.08, 19:22
          To jeszcze mały pikuś. Co powiedzieć o damie wywalającej przez okno
          zawartość worka odkurzacza?
    • non_logos Re: palacz - co robić 14.02.08, 08:10
      Oooo to może chodzi o typa z wąwozowej z IV piętra? Wyjątkowe
      chamisko,ale cóż jak przyjechał z pierdziszewa,to i przywiózł swoje
      buraczane nawyki.Moim zdaniem trzeba piętnować takich brudasów i
      podawać adresy.
      Ja zaczynam :
      --ul.wąwozowa 30 IV piętro.


      -------------------------------------
      Jak Ja nie lubie przyjezdnych
      • mamap Re: palacz - co robić 14.02.08, 08:22
        Pochodzenie i wyksztalcenie nie ma nic do rzeczy-w moim bloku (na
        szczescie nie w moim pionie) wywalaja pety, resztki kanapek (dla
        ptaszkow) warszawiacy z dziada pradziada, wyksztalcenie wyzsze -
        inzynierowie,dorosle dzieci kulturalnej polonistki. Moja sasiadka
        pozbierala pety, ktore zrzucali studenci z I pietra i zaniosla im na
        wycieraczke. Pomoglo.A na tych "inzynierow" nie ma metody.
        • jan-w Re: palacz - co robić 14.02.08, 09:37
          Zgadza się. Na wsi nigdy nie widziałem niedopałków wyrzucanych za okno.
          • horpyna4 Re: palacz - co robić 14.02.08, 11:10
            Bo na wsi teren pod oknem jest własny. Za to śmieci wywala się w
            lesie.
          • non_logos Re: palacz - co robić 17.02.08, 06:55
            Bo na wsi palą bez filtra :)
      • fa-fik Re: palacz - co robić 26.02.08, 18:25
        Niestety po kilku dniach spokoju znów dał o sobie znać. Znów wywala
        pety za balkon. Burak ten mieszka przy KEN 90.

        Zastanawiam sie co dalej:
        -nagrać go i film wrzucić na jakieś np youtube
        -podagać z dzielnicowym (zaśmiecanie jest wykroczeniem)

        Pzdr
        • jan-w Re: palacz - co robić 26.02.08, 18:59
          I to i to. Tylko czy dzielnicowy nie jest palaczem? ;-)
    • monidanu Re: palacz - co robić 27.02.08, 22:56
      Cóż, mialam podobny problem z sąsiadami którzy wywalali pety i raz liscie
      kapusty ktora "czyscili" na balkonie na mój ogródek. Poniewaz ewidentnie
      wiedizałam kto to zebrałam wszsytko w siateczke, powędrowałam do sąsiada,
      zadzwoniłam i powiedziałam ze oddaje coś co chyba "całkiem przypadkiem"
      wyleciało z jego balkonu.. człowieczek spalił cegłe ale teraz jest spokój...
      nie ma co podrzucac skrycie tylko spojrzec złoczyńcy w twarz;)
      Pozdrawiam
      • jan-w Re: palacz - co robić 27.02.08, 23:04
        To miałaś jeszcze względnie kulturalnego sąsiada, skoro się zawstydził, a nie
        zrzucił cię ze schodów ;-)
      • sol_ Re: palacz - co robić 29.02.08, 16:53
        a ja, zupełnie zmieniając temat, przyczepię sie do
        sformułowania "mój ogródek". Mam na myśli pogrodzone resztkami
        siatki ogrodzeniowej, starymi deskami i innymi śmieciami kawałki
        trawników przed blokami na tzw "starym Ursynowie". Czy ktoś mi może
        wyjaśnić to zjawisko? Interesuje mnie też strona prawna takich
        działań - mam wrażenie, że teren ten nalezy do spółdzielni albo do
        gminy a nie do właściciela/najemcy mieszkania na parterze. Jeśli
        musiałaby podjechać straż pożarna nie miałaby którędy. A na dodatek
        w lecie w tych, pożal się boże, ogródkach odbywają się rozkoszne
        zabawy z grillem lub pluskanie się w dmuchanym baseniku. Na srodku
        osiedla... O tempora! O mores!
        • horpyna4 Re: palacz - co robić 29.02.08, 20:20
          Na "starym Ursynowie" było takie założenie projektanta, że mieszkańcy
          parterów mają uprawiać ogródki przydomowe. Oczywiście było to
          obwarowane wieloma zastrzeżeniami (np. drzewa wolno sadzić w
          odległości od budynku nie mniejszej, niż bodajże 8 metrów), ma być
          estetycznie, a teren ogródka powinien być na górnej,płaskiej
          powierzchni podsypanego wzgórka ziemi. Zresztą ta ziemia jest
          specjalnie tak wysoko podsypana, żeby nie trzeba było robić schodków.
          Mieszkańcy parterów otrzymali w swoim czasie stosowne papiery od
          spółdzielni na ten temat.
          A rzeczywistość jest, jaka jest. Często wygląd tych terenów nie ma
          nic wspólnego z estetyką.
          Co do strażaków, to nie przeszkadza to im. Widziałam akcję, gdzie
          drabina podchodziła do okna na czwartym piętrze, a odległość wozu od
          ściany budynku wynosiła ok. 15 m (ponad 12 m ogródek, potem jeszcze
          kawał skarpy). Po prostu teren został tak ukształtowany, żeby nie
          przeszkadzać strażakom. I nie ma znaczenia, czy na takiej górce jest
          ogródek, ważna jest sama górka.
          Co do zabaw z grillem, to niektórym nie przeszkadza brak ogródka i
          robią to na balkonach... jeszcze lepiej, prawda? Błeee...
          • sol_ Re: palacz - co robić 04.03.08, 12:38
            ciekawe założenie projektowe - jednym słowem "jak urozmaicić
            blokowisko". Rozumiem, że mieszkańcy mieli hodować żonkile, rajskie
            jabłonie i budowac skalniaki? Ciekawe, czy było obostrzenie
            dotyczące uprawiana warzyw - np grządki własnej marchewki i
            pomidorów pod oknem :) No tak, ale te "ogródki" mają bardzo różną
            wielkość - nawet w tym samym "ciagu ogródkowym", że sie tak wyrażę.
            A na dodatek powstają w nich przedziwne budowle - widziałam nawet
            coś w rodzaju komórek na narzędzia. Na to chyba trzeba mieć
            pozwolenie?
            Razi mnie ten chaos - pseudoogródki, przedziwne konstrukcje i
            zabudowy oraz składowiska rzeczy zbędnych na balkonach.
        • rrj Re: palacz - co robić 04.03.08, 23:11
          Pochodzenie jest takie, że pod koniec lat 70-tych rozdzielali trawinki pod te
          "ogródki" tym którzy chcieli nawet na osiedlach przedursynowskich. Na Ursynowie
          to to tak zaprojektowali od razu.
          Samochodów było miało więc działka za miastem to było odległe marzenie.
          Można tam było hodować kwiaty ale też warzywa bo to był pocztątek kartek i braku
          żywności. Taka ówczesna Kuba trochę albo NEP. Moi rodzice nawet wzięli ale
          zrezygnowali po roku, bo wszytkie śmieci rzucane z balkonów lądowały w tym ogródku.
    • boruta_wwa Re: palacz - co robić 04.03.08, 22:26
      ja mam gorzej, bo mam jakiegoś palacza na klatce schodowej,
      normalnie smród wchodzi do mieszkania, koszmar...
      b.
Pełna wersja