Dodaj do ulubionych

Ten nasz słynny garb

28.02.08, 15:53
Na naszym słynnym garbie pod wiaduktem przed Wyścigami kolejny ścigant odleciał. Tym razem "celebrytek", to może niestety spowodować remont lub inne utrudnienia. Jak myślicie, ile jechał? Ciekawe czy będzie rzetelna ekspertyza, a jeśli, to czy podadzą prawdziwy wynik. Jak bym miał podać jakąś liczbę o zakład, to bym obstawiał 220 kmh.
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: Ten nasz słynny garb 28.02.08, 16:07
      Już wiadomo ile jechał.
      • stodeka Re: Ten nasz słynny garb 28.02.08, 16:38
        yavorius napisał:
        > Już wiadomo ile jechał.

        Jeśli masz na myśli to co teraz piszą, to wcale nie wiadomo. Teksty typu "grubo ponad 100" "około 200" to nie jest _wiadomo_ tylko _zdaje_się_. Wiadomo to by było gdyby odnalazły się jakieś nagrania z kamer. Imaczej, to tylko po badaniach, a to jest minimum 2 tygodnie - i to jak się postarać.
      • jan-w Zientarski znika z bilbordów... 28.02.08, 20:03
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4974297.html
        Samo życie(?)...
    • rubeus Re: Ten nasz słynny garb 28.02.08, 17:15
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4971056.html
      • lewe_oko Re: Ten nasz słynny garb 28.02.08, 19:28
        Ogólnie straszna sprawa. Natomiast trochę zdziwił mnie ton tvn-owskich Faktów, w
        których już niemal okrzyknięto bezdusznych urzędników winnymi tragedii. Jasne,
        że drodze już dawno należał się remont i na pewno w owym garbie leży znaczna
        część przyczyny wypadku. Ale 200 km/h ... na miłość boską... Tym bardziej, że
        nie byli na drodze sami. Przerażające.
        • jan-w Re: Ten nasz słynny garb 28.02.08, 19:50
          ZDM, rzeczywiście dużych możliwości poprawy ulicy tam nie ma:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=76319580
          Kiedy pisałem na ten temat w powyższym wątku, nie było jeszcze wiadomo, o
          prędkości co najmniej 200 km na godzinę.
        • stodeka Re: Ten nasz słynny garb 28.02.08, 20:25
          lewe_oko napisała:
          > na pewno w owym garbie leży znaczna część przyczyny wypadku.

          W garbie nie ma w ogóle przyczyny wypadku. Ja tam jeżdżę 100-110 jak nie ma korka i poza bujnięciem nic się nie dzieje. Goście z Piaseczna i okolic którym się bardziej spieszy do domu mijają mnie jeszcze szybciej i też nic się nie dzieje. On po prostu jechał jak wariat na dopalaczach i to jest jedyna przyczyna.
          • lewe_oko Re: Ten nasz słynny garb 28.02.08, 21:41
            Wiesz nie wiem, nie umiem tego ocenić - opieram się na wypowiedziach
            policjantów. Ale ogólnie jasne - porażająca brawura.
          • macyk Re: Ten nasz słynny garb 28.02.08, 23:11
            Przesadzasz. 100km/h to maksimum na to miejsce. Podskok przy tej prędkości jest
            naprawdę spory i większość samochodów jedzie tam ok. 80km/h a powyżej 100km/h to
            sporadyczne przypadki. Mam nowy samochód i mogę sobie wyobrazić co się dzieje
            przy starym zawieszeniu.
            • stodeka Re: Ten nasz słynny garb 28.02.08, 23:23
              No, maluchem jechałbym góra 60. Sam. Obciążonym może nawet 50. Jeszcze pamiętam to autko:) Nowym, ale krótkim też bym zwolnił. Ale jeżdżę mondeo albo carismą - i 110 jest zupełnie OK. W końcu jestem w środku w tym aucie, to wiem.
            • jan-w Re: Ten nasz słynny garb 28.02.08, 23:26
              120 bez problemów. Lekki podskok. Może masz na myśli wcześniejszy odcinek,
              bliżej Wałbrzyskiej?

          • mirrys Re: Ten nasz słynny garb 01.03.08, 11:20
            <W garbie nie ma w ogóle przyczyny wypadku. Ja tam jeżdżę 100-110
            <jak nie ma korka i poza bujnięciem nic się nie dzieje. Goście z
            <Piaseczna i okolic którym się bardziej spieszy do domu mijają mnie
            <jeszcze szybciej i też nic się nie dzieje. On po prostu jechał jak
            <wariat na dopalaczach i to jest jedyna przyczyna.

            Wczoraj (29.02)jechałem tamtędy lewym pasem. Prędkość około 60km/h.
            Więcej się nie dało, bo wszyscy tak równo jechali (około godziny 16).
            Rezeczywiście na garbie trochę podrzuciło (sądzę, że można tam
            jechać nawet setką bez większych problemów), a mój samochód to 10-
            letnia Ibiza. Ale teraz już wiem, że jadąc 200km/h nisko zawieszonym
            samochodem mozna tylko polecieć jak samolot - i tak było).
            Ale jest to teren zabudowany z dużym natężeniem ruchu, gdzie
            obowiązuje ograniczenie prędkości 50km/h.
            W sądzie jest zadawane pytanie biegłemu - czy jeśli kierowca
            jechałby z dozwoloną prędkością, to doszłoby do wypadku ? Tutaj
            odpowiedź jest ewidentna. NIE

            Pozdrawiam
            Mirek



        • mio69 Re: Ten nasz słynny garb 28.02.08, 21:34
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=65442573&a=65915571&t=F1204230569446
          tak sie akurat składa, że już po tamtym wypadku rzecznik prasowy ZDMu faktycznie
          obiecywał naprawę jezdni w tamtym miejscu. Niestety, jak zwykle w Polsce
          skończyło się na obietnicach.
          ...szkoda słów.
          • stodeka Re: Ten nasz słynny garb 28.02.08, 21:50
            mio69 napisał:
            > rzecznik prasowy ZDMu faktycznie obiecywał naprawę jezdni w tamtym miejscu.

            A co, miał powiedzieć prawdę? "No jest garb, i co z tego? Normalnym ludziom krzywdy nie robi i nic naprawiać nie będziemy bo nic nie jest zepsute". Za taką wypowiedź wyleciał by z roboty. A jak są jakieś pieniądze do wydania, to skrzyżowanie Poleczki-Pileckiego pilnie wymaga przebudowy, bo jak otworzą przejazd na Okęcie, to tam będzie stały korek.
            • mio69 Re: Ten nasz słynny garb 28.02.08, 22:20
              w normalnym kraju, w miejscu, w którym z powodu zapadnięcia się jezdni giną
              ludzie (w 2006 r. zginęło 2 osoby) odcinek ten zostałby wyremontowany
              natychmiast. A u nas?? Stawia się ograniczenie prędkości i już ZDM jest
              rozgrzeszone. Przecież tamtędy jeżdżą karetki, straż pożarna czy policja i taki
              uskok jest dla tych pojazdów równie niebezpieczny jak i dla innych uczestników
              ruchu.
              Nie bronię kierowcy, który najprawdopodobniej przekroczył kilkakrotnie dozwoloną
              prędkość. Chcę zwrócić tylko uwagę na fakt, że samo postawienie ograniczenia nie
              załatwiło problemu uskoku. Wjeżdżając na estakadę w kierunku trasy
              Siekierkowskiej też jest ten nieszczęsny uskok, co w połączeniu z np gołoledzią
              może doprowadzić do tragicznego w skutkach finału.
              Polskę charakteryzuje jeszcze jedno: życie zwykłego obywatela nie jest równe
              życiu, dziennikarza, policjanta, aktora czy polityka.
              Wystarczy wspomnieć zakręt przy Spójni, skrzyżowanie w Nadarzynie gdzie
              dochodziło do wielu wypadków, ale dopiero śmierć, czy poważny wypadek kogoś
              znanego spowodował przebudowę feralnego punktu.
              Ma to niestety miejsce i teraz :(
              • marek.dumle Re: Ten nasz słynny garb 28.02.08, 22:37
                Moim zdaniem nie jest to miejsce godne przeróbki. Są w Wawie
                bardziej niebezpieczne miejsca, od których wypadałoby zacząć.
                Wypadek owszem spektakularny ale nie stanowiący reguły. Niektórym
                więźniom zabierają paski i sznurowadła, żeby się nie powiesili.
                Niektórym kierowcom powinni niestety zabrać samochody, żeby nie
                popełnili samobójstwa.
              • jotka001 Re: Ten nasz słynny garb 28.02.08, 22:40
                mio69 napisał:
                > w normalnym kraju, w miejscu, w którym z powodu zapadnięcia się
                jezdni giną ludzie (w 2006 r. zginęło 2 osoby) odcinek ten zostałby
                wyremontowany natychmiast

                W normalnym kraju ludzie przestrzegają przepisów, a już na pewno nie
                jeżdżą po mieście z taką prędkościa jak w PL.
                • mio69 Re: Ten nasz słynny garb 28.02.08, 23:11
                  jotka001 napisała:

                  > W normalnym kraju ludzie przestrzegają przepisów, a już na pewno nie
                  > jeżdżą po mieście z taką prędkościa jak w PL.
                  Zgadza sie, tylko, że zanim doszło tam do pierwszego wypadku jezdnia ta powinna zostać naprawiona. Uskok ten nie powstał 2 lata temu, on tam jest już ładnych kilka lat. A u nas, stawia się najpierw znak ograniczający prędkość, następnie fotoradar, światła itd, itp... i nic poza tym.
                • yavorius Re: Ten nasz słynny garb 29.02.08, 07:52
                  W normalnym kraju to znaki drogowe stawiane są z sensem, a nie jak np. na 17 Stycznia jedziesz dwupasmówką i ni stąd ni z owąd masz ograniczenie do 40 km/h bez powodu. W Łodzi wyremontowali główną przelotówkę, na której było ograniczenie do 70 km/h. I postawili znaki ograniczające prędkość do 60 km/h. I jeszcze fotoradary tam postawili. Poooolska, mieszkam w Pooooolsce, mieszkam w Poooooolsce...
                  • jan-w Re: Ten nasz słynny garb 29.02.08, 08:05
                    No to jak możesz twierdzić że bez powodu? Fundusz świąteczny policji musi być
                    jakoś zasilany. Jechałem kiedyś, gdzieś w Polsce. Idealnie równa szeroka szosa z
                    widocznymi, szerokimi poboczami. Brak domów, pustynia i nagle znaczne
                    ograniczenie prędkości. Pomyślałem sobie - idealne miejsce dla radaru. Niestety
                    za wolno zareagowałem na swoją myśl... ;-)
                    • macyk Re: Ten nasz słynny garb 01.03.08, 00:02
                      Mistrzostwem jest wylotówka z Warszawy w kierunku Terespola. Przed Starą Miłosną
                      - na dwupasmówce przez las od jakiegoś czasu jest 60km/h. Szczególnie w nocy
                      taka prędkość jest irytująca o czym wie policja i parę razy ich tam widziałem.
                • marek.dumle Re: Ten nasz słynny garb 01.03.08, 09:44
                  jotka001 napisała:

                  > W normalnym kraju ludzie przestrzegają przepisów,
                  > a już na pewno nie jeżdżą po mieście z taką prędkościa jak w PL.

                  Nie znam kraju, w którym ludzie przestrzegają przepisów drogowych.
                  • jan-w Re: Ten nasz słynny garb 01.03.08, 10:53
                    W którym wszyscy i zawse, na pewno nie. Ale zwróć uwagę jak zmienia się styl
                    jazdy polskich kierowców, po wjechaniu do Niemiec. Widziałeś ciężarówki jadące
                    innym niż prawy pas?
                    • marek.dumle Re: Ten nasz słynny garb 01.03.08, 12:05
                      Widziałem jeżdżących we Francji z prędkościami zdecydowanie
                      zakazanymi przez przepisy...
                  • pryderi Re: Ten nasz słynny garb 04.03.08, 12:12
                    chociażby Szwecja, Finlandia tam przepisy to przepisy i każdy się
                    tego trzyma. A dlaczego? Dlatego, że mandaty są strasznie wysokie i
                    nie stać ich na łamanie przepisów...
                    • arnise Re: Ten nasz słynny garb 05.03.08, 02:02
                      I tej wypowiedzi należy ze wszech miar przyklasnąć.
              • stodeka Re: Ten nasz słynny garb 28.02.08, 22:44
                mio69 napisał:
                > Polskę charakteryzuje jeszcze jedno: życie zwykłego obywatela nie jest równe
                > życiu, dziennikarza, policjanta, aktora czy polityka.

                A w jakim kraju jest równe? W tym sensie oczywiście jaki masz na myśli, to znaczy nie przed Bogiem, ale przed ludźmi. Nigdzie nie jest równe. O czym ludzie bardziej chcą czytać (a raczej słuchać i oglądać): że rozwalił się Zientarski czy Pipczyński?
    • tvtotal2 śmierć frajerom 01.03.08, 12:32
      jak dla mnie ci panowie do czarne konie do nagrody Darwina!

      Niebiosa czuwały że nikogo przypadkowego nie skrzywdzili.

      ['] mimo wszystko, bo mi szkoda rodziny i bliskich. A tęgie głowy z ZDM* mają
      kolejny powód do dumy - przez swoje nieróbstwo sukcesywnie małymi kroczkami
      niszczą zawieszenie normalnie jeżdżących kierowców. Zresztą daleko nie trzeba
      szukać. Pileckiego - światła w newralgicznym miejscu, fotoradar (słusznie!) to
      jeszcze w promocji debilne ograniczenie 40kmh na 3 pasmowej jednokierunkowej.
      Paranoja. Brawo tęgie głowy z ZDM!

      *) Zarząd Debili Miejskich?
      • nessie-jp Re: śmierć frajerom 01.03.08, 20:19
        > szukać. Pileckiego - światła w newralgicznym miejscu, fotoradar (słusznie!) to
        > jeszcze w promocji debilne ograniczenie 40kmh na 3 pasmowej jednokierunkowej.

        Debilne? Na osiedlowej uliczce, która ma niecały kilometr długości chyba
        • garfield ograniczenie prędkości do 40 na ul. Pileckiego 01.03.08, 21:05
          jest przykładem typowej bezmyślności polskich urzędasów: 3 pasmowa jezdnia, światła, ogranicznie do 40km/h i do kompletu fotoradar.

          PO CO??
          • nessie-jp Re: ograniczenie prędkości do 40 na ul. Pileckieg 01.03.08, 23:56
            Ograniczenie i fotoradar zostały z czasów, gdy nie było jeszcze świateł.
            Liczono, że uda się może zdyscyplinować kierowców. Nie udało się
            • macyk Re: ograniczenie prędkości do 40 na ul. Pileckieg 02.03.08, 01:14
              Różnica ogromna bo to kolejne bezsensowne ograniczenie i kolejny niepotrzebny
              znak. W efekcie Warszawa jest przeładowana pomysłami urzędniczyn co przekłada
              się na ignorowanie przepisów.
              • arnise Re: ograniczenie prędkości do 40 na ul. Pileckieg 02.03.08, 01:30
                A ja na to patrzę z drugiej strony. Jakby nie było notorycznego łamania
                przepisów, na dodatek z całkowitym przyzwoleniem większości "cwaniaków" to by
                tych "bezsensownych" jak mówisz ograniczeń pewnie było mniej.
                • macyk Re: ograniczenie prędkości do 40 na ul. Pileckieg 02.03.08, 10:05
                  To mrzonki. W ostatnich latach ograniczenia stawiane są masowo i sztampowo - jak
                  np. dwupasmówka Warszawa-Katowice, czyli ograniczenie do 70km/h na każdym
                  skrzyżowaniu. Praktycznie każdy remont drogi krajowej to lawinowy wzrost ilości
                  znaków.

                  Kiedyś w TV mówili, że w Wielkiej Brytanii kierowcy skarzą się na ogromną ilość
                  progów zwalniających. Okazało się, że to efekt twórczości urzędników, którzy maj
                  co roku budżet na podniesienie bezpieczeństwa do wydania więc go wydają idąc po
                  najmniejszej linii oporu.
        • marek.dumle Re: śmierć frajerom 01.03.08, 22:23
          nessie-jp napisała:

          > Debilne? Na osiedlowej uliczce,

          Od kiedy trzypasmowa Pileckiego jest osiedlową uliczką?!

          > która ma niecały kilometr długości chyba
          • nessie-jp Re: śmierć frajerom 01.03.08, 23:58
            > Od kiedy trzypasmowa Pileckiego jest osiedlową uliczką?!

            Odkąd biegnie przez osiedle.

            Może KEN też uważasz za tor wyścigowy?


            > To już ich zmartwienie po co się śpieszą

            Niestety, nie tylko ich. Także wszystkich tych, którzy ginęli pod kołami, bo
            komuś się tak spieszyło do świateł.


            > Kładka byłaby inteligentniejszym rozwiązaniem.

            Bzdura. Chyba, że masz na myśli kładkę dla samochodów.


            > Lub przynajmniej swiatła na guzik - dla pieszych (skrzyżowanie nie
            > jest tam w ogóle potrzebne)

            Tzn. postulujesz zamknięcie ulicy Herbsta w taki sposób, aby NIE było tam
            skrzyżowania? Herbsta ma być ślepą uliczką?
            • cap2000 Re: śmierć frajerom 02.03.08, 11:14
              > > Kładka byłaby inteligentniejszym rozwiązaniem.
              >
              > Bzdura. Chyba, że masz na myśli kładkę dla samo

              Sama (sam) bzdury opowiadasz.
              Policz ile osob jedzie tamtedy samochodami a ile przechodzi pieszo. Moim zdaniem
              wygoda wiekszosci powinna byc uszanowana. Tak demokracja to zly system, ale nic
              lepszego nie wymyslono.
            • marek.dumle Re: śmierć frajerom 02.03.08, 11:26
              > Odkąd biegnie przez osiedle.
              Puławska pewnie też twoim zdaniem jest osiedlową uliczką?

              > Może KEN też uważasz za tor wyścigowy?
              Nie. KEN ma tylko dwa pasy. Ma miejscami handel. Ma zjazdy na
              parkingi.

              > Niestety, nie tylko ich. Także wszystkich tych, którzy ginęli
              > pod kołami, bo komuś się tak spieszyło do świateł.
              To wina ZDMu (a nie kierowowców), że ZDM nie zrobił kładki, a za to
              zrobił pasy dla pieszych przez trójpasmówkę (szczyt debilizmu!). To
              tak jakby przez Trasę Łazienkowską robić przejście dla pieszych (też
              byś się pewnie dziwił/a, że kierowcy tam nie jadą 40tką).

              > Bzdura. Chyba, że masz na myśli kładkę dla samochodów.
              Bzdura. Kładki się robi dla pieszych.

              > Tzn. postulujesz zamknięcie ulicy Herbsta w taki sposób,
              > aby NIE było tam skrzyżowania? Herbsta ma być ślepą uliczką?
              Nie. Nie zrozumiałaś/łeś. W Herbsta powinien być wjazd z północnej
              nitki Pileckiego i wyjazd na północną nitkę Pileckiego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka