Dodaj do ulubionych

Moda na dwuczłonowe nazwiska

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 09:13
ja też o tym myślałam ale i panieńskie i po mężu mam na -ski więc głupio by
brzmiało...
Obserwuj wątek
    • Gość: LZ Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: *.interkom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 09:18
      Myślę, że na przykład nazwisko Berman-Borowski brzmi ładnie i wiele mówi.
      Dwuczłonowe nazwiska robią furorę, ale ujawnienie pierwszego członu
      wielu "dwuczłonowych" nazwisk jednak utrudniłoby parę karier.
      • kszynka Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska 28.08.06, 13:29
        Gość portalu: LZ napisał(a):

        > Dwuczłonowe nazwiska robią furorę, ale ujawnienie pierwszego członu
        > wielu "dwuczłonowych" nazwisk jednak utrudniłoby parę karier.
        masz jakiś konkretny przykład na myśli?
        pytam bo mnie to zaciekawiło
    • Gość: rr Popieram Żaneta Burak-Ciąpała brzmi o wiele lepiej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.08.06, 09:19
      niż samo Żaneta Ciąpała.
    • kara_b Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska 28.08.06, 09:20
      ja ma dwa,bo mi się tak podobało i nadal podoba :P
      • Gość: dziejba Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: 80.50.108.* 28.08.06, 09:42
        czy to znaczy, że kobiety, które przyjęły nazwisko męża są mu podporządkowane,
        zacofane i bez tożsamości??
        • bri Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska 28.08.06, 14:28
          No właśnie. Nazwisko to sprawa umowna. Moja tożsamość np. w niewielkim stopniu
          jest na nim oparta.
          • zewszad_i_znikad Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska 28.08.06, 14:40
            Niemniej samo to, że ZAISTNIAŁ zwyczaj porzucania przez żony nazwiska, z którym
            się urodziły, wyraźnie pokazuje, kto rądzi w tej kulturze.
            Zresztą nadal nie ma tu pełnej równości - żeby była, po ślubie Kowalskiej i
            Nowaka oboje powinni się nazywać Kowalska-Nowak i Nowak-Kowalski. Jest mi
            szczerze mówiąc obojętna kwestia jedności nazwiska rodziny, mój wujek mieszka
            od 20 lat w Niemczech, ożenił się z Niemką i żeby nie musieli się męczyć z
            polskim nazwiskiem ;), ciocia pozostała przy swoim i to nazwisko dostała też
            moja mała kuzynka.
            Nie zamierzam mieć dzieci, nie wykluczam całkowicie, że mogłabym wyjść za mąż
            za faceta, z którym byłabym maksymalnie zaprzyjaźniona. I jestem dość pewna, że
            pozostałabym przy swoim nazwisku.
            Zresztą... Jolanta Brach-Czaina (pisząca też jako Jolanta, córka Ireny, wnuczka
            Bronisławy, prawnuczka Ludwiki) pisała kiedyś, że tak naprawdę mamy tylko nasze
            imiona, nazwiska - czy panieńskie, czy małżeńskie - są i tak nazwiskami
            mężczyzn, przez nich przenoszonymi na kolejne pokolenia. Kochałam mojego tatę,
            brak mi go, ale może przy moich radykalnych poglądach powinnam się podpisywać
            jako Ewa córka Magdaleny...
            • annajustyna Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska 28.08.06, 16:39
              Ja wlasnie dlatego przyjelam podwojne (uzywam panienskiego) - mialam nazwisko
              ojca, mialabym tylko meza, atak mam SWOJE, dwuczlonowe...A tak powaznie: po
              prostu moje jest otzejsze w wyrazie, a nazwisko meza jest takie delikatne, ze az
              nie pasuje do mnie;)))).
              • Gość: Dwuczłonowa Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: *.toya.net.pl 28.08.06, 17:08
                Tylko , że to nie jest żadna moda ,która pojawiła się ostatnio : od dawna
                robiły tak kobiety ,które chciały zachować nazwisko rodowe , lub posługiwały
                się dokumentami , uprawniającymi do wykonywania zawodu (lekarz, prawnik )
                wystawionymi na swoje nazwisko panieńskie ,lub takie ,które identyfikowano z
                pierwszym nazwiskiem...więc jaka to nowość ?Poważnie to autor artykułu
                zastanowiłby się kto w XXI wieku mówi o naruszaniu "własnej własności"
                mężczyzny (oj ta teoria pomyłek Freuda ) w wyniku pozostania przy swoim
                nazwisku lub używania dwojga ?!Dwuczłonowa
            • szleski Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska 29.08.06, 11:34
              > Zresztą nadal nie ma tu pełnej równości - żeby była, po ślubie Kowalskiej i
              > Nowaka oboje powinni się nazywać Kowalska-Nowak i Nowak-Kowalski.

              A co by było po ślubie pani Nowak-Kowalskiej z panem Wiśniewskim-Kowalczykiem?

              ;P
              • Gość: oleoganja@stofanet Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: *.rev.stofanet.dk 29.08.06, 11:49
                Zaden problem - Alexis miala 7 nazwisk i zyla normalnie...Nikt nie mial do niej
                pretensji,ze uzywa ich na codzien.Czysta kultura aby uszanowac czlowieka takim
                jakim chce byc...
            • Gość: idol Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: *.gprspla.plusgsm.pl 29.08.06, 11:36
              "Zresztą nadal nie ma tu pełnej równości - żeby była, po ślubie Kowalskiej i
              Nowaka oboje powinni się nazywać Kowalska-Nowak i Nowak-Kowalski."
              Jakie nazwisko proponujesz w takim razie dla dziecka panstwa Nowak-Kowalskich?
              I jakie nazwisko powinno ono przyjac po slubie z osoba ktora rowniez - w mysl
              zasad rownosci - bedzie nosic dwuczlonowe nazwisko?

    • Gość: x Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: 217.153.80.* 28.08.06, 09:42
      a moja żona stwierdziła, że dwuczłonowe za długo by się pisało więc przybrała
      moje nazwisko. Zwyciężył pragmatyzm ;)
      • Gość: gosia Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 10:41
        pragmatyzm to by zwycięzył wtedy, gdyby wcale nie zmieniała nazwiska:)
        nie musiałaby wymieniać wiekszosci dokumentów, kart bankowych, dyplomu itd.

        > a moja żona stwierdziła, że dwuczłonowe za długo by się pisało więc przybrała
        > moje nazwisko. Zwyciężył pragmatyzm ;)
        • Gość: x Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: 217.153.80.* 28.08.06, 14:10
          Wbrew pozorom to by nie było praktyczne i w ciagu kolejnych lat malzenstwa
          nieraz by bylo powodem rozmaitych niejasnosci.
        • java84 Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska 28.08.06, 18:47
          zmiana dokumentow zajela mi miesiac, nie bylo tak zle, jestem juz mistrzynia w
          wypelnianiu kwitkow;) a lepiej brzmi panstwo iksinscy niz pani x i pan y.
          chodzi mi o to, ze w urzedach od razu wiadomo,ze jestesmy malzenstwem, wiec
          spokojnie zalatwiam za meza sprawy, nikt nie pyta o akt slubu, na drzwiach
          tabliczka tez jednolita, pragmatyzm.
          listonosz tez juz nie pyta, kim jest adresat przesylki dla tego drugiego. wie,
          ze ma mi dac przesylke dla meza i na odwrot i nawet nie prosi o zaden dowod
          osobisty.
          • swist33 Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska 28.08.06, 19:07
            zawsze chcialam zachowac swoje nazwisko, polskie, na ski, obecnie jego jedynymi
            posiadaczami sa moj ojciec, wuj, i.. ja. Mieszkam w Belgii, tu wyszlam za maz
            Tutaj kobieta zawsze pozostaje przy nazwisku panienskim. Przybranie nazwiska
            meza, dodanie etc wybama zmudnej procedury sadowej. Czasem troszke zaluje, bo
            mezowskie nazwisko tez niezle, ma takie male, snobistyczne "de" na poczatku...:)
          • bonasforza Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska 29.08.06, 11:44
            To, czy lepiej brzmi panstwo iksinscy niz pani iks i pan igrek, to kwestia
            gustu.
            Ja zostałam przy panienskim. I zmiana nazwiska na uzytek urzędników nie jest
            dla mnie argumentem.
            Jakbym zmienila nazwisko, nazywalabym sie jak moja tesciowa ;]
    • Gość: anna Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: *.grstr.swh.uni-giessen.de 28.08.06, 09:43
      Mysle, ze to nie jest zadna moda na indywidualizm, tylko potrzeba. Ja przed
      slubem konczylam doktorat i mialam juz pare publikacji - to mimo, iz byloby mi
      wygodniej zmienic nazwisko - bylo juz za pozno :)
      Ale radzilabym kazdej kobiecie, zeby raczej przyjac nazwisko meza tylko: duzo
      prosciej.
    • Gość: kreska Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: *.gl.digi.pl 28.08.06, 09:51
      ja mam dwa nazwiska i jest ok. oba kończą się na -ski. nie mam problemu w żadnym
      formularzu choć nazwiska nie są krótkie. podpisuję się i tak krótko "parafką" a
      ilośc dokumentów wymagających pełnego czytelenego podpisu jest naprawdę
      niewielka, więc nie wiem gdzie ta "kłopotliwość"...:)
    • Gość: m-k Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: 199.244.186.* 28.08.06, 09:51
      ja zdecydowałam się na dwuczłonowe nazwisko zanim jeszcze zapanowała na to moda
      Moj mąz przyjął to bez problemu, gorzej z Teściami chyba do dzis mają żal..
      • Gość: Stefan Przedluzyc rod?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 10:08
        Dziwni ci tesciowie co maja zal.. niby do czego zal?? hehe Czemu twoi rodzice
        nie maja zalu do twojego meza ze nie zmienil sobie nazwiska?? Zmiana nazwisk to
        durnota i nie zdziwie sie jak za pare lat kobiety nie beda wcale zmieniac
        nazwisk.
        A wypowiedz pani z artykulu ze chce przedluzoc 'ród' jest zabawna :D Przeciez
        ona mogla by miec nawet siedemnastoczlonowe nazwisko, a jej dzieci beda nosic
        nazwisko ojca hehe :D Tak to tez se pani przedluzyla :D .. przedluzyla 'ród'
        Nowaków hehe :D:D
        • dziennikustaw czysta glupota 28.08.06, 10:22
          dziwny/a ten/ta Stefan. Bo niby dlaczego komplikowac banalne sprawy, zwiekszać
          dlugosc nazwiska jak mozna spokojnie pozostac przy nazwisku meza ?
          To istna glupota, przejaw megalomanii i zaślepienia pseudo nowinkami.
          Ale jezeli mąż jest podobnie glupkowaty i zgadza sie na takie fanaberie ...
          pogratulowac takiego meza :-)
          Ja sie dziwie kobietom ktore pozostają przy swoim nazwisku. To po co wychodzą za
          mąż ? To moze jeszcze dolozyc do tego rozdzielnosc majątkową, osobne mieszkania,
          osobne wczasy oraz inne osobne glupoty. A jeszcze bardziej dziwie sie mezom tych
          zon ze na to sie zgadzają, bo to jest jednoznaczny sygnal ze ich zonki nie chca
          z nimi byc, chca sie od nich odseparowac.
          • Gość: gosia Re: czysta glupota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 10:45
            informuje cię, dziennikuustaw, że sensem małżeństwa nie jest zmiana nazwiska.
            dlaczego nie dziwisz się meżczyznom, którzy nie zmieniają nazwiska?

            małżeństwo też nie polega na tym, że mąż_ma_pozwolić_żonie by się nazywała, jak
            jej się podoba.
            • dziennikustaw Re: czysta glupota 28.08.06, 11:06
              Nikt przy zdrowych zmyslach nie stwierdzi ze zmiana nazwiska to istota
              malzenstwa. Ale moge Ci cichutko zdradzic tajemnice, ze jest to jeden z wielu
              elementow malzenstwa. Jezeli bedziesz wykreslac te "elementy" to na koncu nie
              bedzie malzenstwa, tylko rozwod.
              Nikt przy zdrowych zmyslach nie twierdzi ze zmiana nazwiska jest najwazniejsza.
              Ale jednoczesnie nikt przy zdrowych zmyslach nie robi z tego powodu wielkiej
              awantury, wiec po co niektore panienki krzyczą ze chcą miec dwa nazwiska ?
              czyzby li tylko dla zrobienia awantury ? Po co komu taka panienka co bedzie co
              chwila robila takie problemy z przyziemnych spraw ?
              Panowie ! Zastanowcie sie nad tym ....
              • Gość: Lucusia Re: czysta glupota IP: 212.244.186.* 28.08.06, 11:28
                dziennikustaw napisał:

                > Nikt przy zdrowych zmyslach nie stwierdzi ze zmiana nazwiska to istota
                > malzenstwa. Ale moge Ci cichutko zdradzic tajemnice, ze jest to jeden z wielu
                > elementow malzenstwa. Jezeli bedziesz wykreslac te "elementy" to na koncu nie
                > bedzie malzenstwa, tylko rozwod.

                Wiesz, ja jestem mężatką od 15 lat i nigdy nie przyszło mi do głowy zastanawiać się jaki to elementy MUSZĘ przyjąc, żeby mieć PRAWDZIWE małżeństwo. Może ja też nie bardzo chcę prawdziwego. Mnie wystarczy udane, a co to oznacza, to tylka sprawa mojego męża i moja.
                • dziennikustaw Re: czysta glupota 28.08.06, 11:37
                  No prosze jak sie zgadzamy !

                  Nie rozumiem tylko dlaczego podkreslilas slowa MUSZE i PRAWDZIWE (ja takich slow
                  nie uzylem). Stwierdzilem tylko ze sie dziwie mezom ktorzy sie zgadzają na to i
                  ze uwazam to za glupote.
                  • Gość: Lucusia Re: czysta glupota IP: 212.244.186.* 28.08.06, 11:51
                    A czemu uważasz, że ktoś się musi zgadzac na to co ja robię z sobą, czy ze swoim nazwiskiem. Jestem pełnoletnia i nie mam ograniczonej poczytalności. a może kobiety z definicji mają ograniczona poczytalność i ktoś rozsądny musi im zatwierdzic co maja robić.
              • Gość: titta Re: czysta glupota IP: *.botany.gu.se 28.08.06, 11:29
                Myslisz ze Curie-Sklodowska podwojne nazwisko miala tylko po to zeby sie z
                mezem klucic?
                • Gość: KL Re: czysta glupota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 11:44
                  Gość portalu: titta napisał(a):

                  > Myslisz ze Curie-Sklodowska podwojne nazwisko miala tylko po to zeby sie z
                  > mezem klucic?

                  Ale na świecie nikt nie zna MArii Curie-Skłodowskiej. Znana jest tylko Maria
                  Curie. Tę Skłodowską dodajemy my, Polacy, żeby podkreślać jej pochodzenie. A
                  pani Maria jeśli już, to mogła się kł_Ó_cić.
                • wujek_extrema Re: czysta glupota 28.08.06, 13:26
                  Tak naprawde to podkradanie z kultury rosyjskiej e.g. Natasza Pawolwa Iwanowna
                  • Gość: gosia Re: czysta glupota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 13:41
                    chyba jednak nie, bo w rosyjskim wystepuje "otczestwo" czyli zaznaczenie imienia
                    ojca, i dotyczy tak samo męzczyzn jak i kobiet.

                    > Tak naprawde to podkradanie z kultury rosyjskiej e.g. Natasza Pawolwa Iwanowna
                  • annajustyna Re: czysta glupota 28.08.06, 16:44
                    Cos Ci sie pomylilo...Pawlowna to imie odojcowskie (corka Pawla)...U nas tez to
                    jest w pewnym sensie: w urzedach czesto pytaja o imie ojca, a wszedzie indziej
                    na swiecie o date urodzenia...
              • Gość: visenna Re: czysta glupota IP: *.ew.pl 29.08.06, 11:54
                Ale przeciez nikt nie krzyczy, ze chce miec dwa nazwiska. awantura jest raczej,
                jak zakompleksiony mąż nie chce "pozwolic" zonie na to,zeby o sobie decydowala.
                Mam i panienskie nazwisko i podpisana intercyze - i co? daleko mi do rozwodu. A
                moj mąz wie, ze z nim jestem, BO CHCĘ, a nie dlatego, ze mnie ubezwłasnowolnił.
                I wie, ze nie jestem z nim dla jego pieniędzy. Poprostu - jest najkochanszy na
                swiecie. I twierdzi, ze jestem - do kochania. a nie do garów, sprzatania i
                proszenia go o kase ;] sprzata i gotuje pani gosposia. a mnie maz zabiera n
                randki.

                No i kto Ci zrobił taką krzywde, ze sie czujesz niepewnie?
                Są takie laski, które jeszcze uzywaja imienia męza. pani piotrowa iwanowna ;]

                zgroza...
              • sir.vimes Re: czysta glupota 04.09.06, 14:10
                Ktoś tu krzyczał, że chce mieć dwa nazwiska? Ja np mam jedno, własne i w sumie
                nie bardzo interesuje mnie czy urzędnik zgadnie od razu jaki jest mój stan
                cywilny. Nigdy nie przyszło mi do głowy przybieranie czyjegoś nazwiska - czy w
                małżeństwie wszystko musi być wspólne: nazwiska, majtki, szczoteczki do zębów?

          • Gość: tutu Re: czysta glupota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 10:49
            A co dopiero mowic o mezczyznach przyjmujacych nazwisko zony!

            Wydawalo mi sie, ze za maz wychodzi sie z milosci, a nie dla nazwiska.

            Swoja droga, zwyczaj informowania o nazwisku panienskiem jest bardzo stary,
            kiedys sformulowanie "z Hoffmanowych, Tanska" bylo na porzadku dziennym. Jak sie
            ma z jakichs wzgledow dobre nazwisko (znana rodzina, nazwisko zwiazane z firma,
            wyrobione w zawodzie) panienskie, to dlaczego z niego rezygnowac? Jesli tylko
            zestawienie nie brzmi smiesznie, to jest to dobra decyzja.
            Poza tym dwuczlonowe nazwiska ulatwiaja wyroznienie z tlumu (Maria Kowalska to
            jedna z tysiecy Marii Kowalskich, a Maria Kos-Kowalska ma duze szanse byc jedyna
            Polka o takim nazwisku).
            • Gość: gość Po co rezygnować? Dla wygody IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.08.06, 10:53
              A "dobre nazwisko" to jakieś kuriozum z Mniszkówny chyba :-)
            • Gość: Dana Re: czysta glupota IP: *.poczta.poznan.pl 28.08.06, 14:51
              ...właśnie chodzi o indywidualizm! Moja przyszła teściowa ma takie samo imię,
              jak ja!! Już powolutku zaczynam walczyć o pozostawienie swojego nazwiska i
              dodanie nazwiska mojego narzeczonego. Teraz jest wiele sytuacji, w których np.
              siedząc przy stole ktoś zwraca się do nas po imieniu i nie za bardzo wiadomo
              która z nas ma odpowiedzieć...
            • Gość: JolaSz Re: czysta glupota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 18:19
              Gość portalu: tutu napisał(a):
              >...
              > Swoja droga, zwyczaj informowania o nazwisku panienskiem jest bardzo stary,
              > kiedys sformulowanie "z Hoffmanowych, Tanska" bylo na porzadku dziennym. ...

              Nie czepiam sie zasady, ale przykład wybrany źle; Klementyna z Tańskich
              Hoffmanowa była żoną Hoffmana, zas ew. Ich córka mogła być z Hoffmanów, a nie
              Hoffmanowych, gdyż wtedy nazwisko tego pana musiałoby brzmieć Hoffmanow.
          • bitch.with.a.brain Re: czysta glupota 28.08.06, 10:51
            to dlaczego facet nei przyjmie nazwiska zony?
          • Gość: bunia Re: czysta glupota IP: 192.131.216.* 28.08.06, 10:59
            Ty dziennikustaw, ale jestes aktywny, zdaje sie ze jestes zakompleksionym
            pseudo-macho z PiSu??? Co przyznaj sie nam tutaj?
            A czemu Ty nie zmienisz nazwiska, co, cwaniaczku?
            • dziennikustaw Re: czysta glupota 28.08.06, 11:13
              przyznaje sie ! Przyznaje sie do wszystkiego ! Tylko nie strzelaj !! :-)

              No tak - jak juz nie ma argumentow to mozna i w ten sposob :-)
            • Gość: TakiSobie... Re: czysta glupota IP: 80.51.199.* 28.08.06, 12:56
              Boże, Kobieto...Skąd w tobie tyle nienawiści? Niech ma facet inne zdanie od
              Ciebie, co tobie szkodzi wysłuchać inną opinię na jakiś temat. Poza tym, jak
              zauważyłem, dziennik nikogo nie obraźił, a ty?
              Kochanowski: (mniej więcej)Dlaczego dzwon głośny? Bo próżny w środku...
          • Gość: kaska Re: czysta glupota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 11:39
            a ja zostaje przy swoim nazwisku, wprowadzamy rozdzielnosc majatkowa. I dlaczego
            niby ma to oznaczac, ze chce sie odseparowac od meza???? Przeciez wlasnie po to
            biore z nim slub, zeby byc razem. Czy maleznstwo polega TYLKO na przyjeciu
            nazwiska???? To nie sa zadne nowinki i zadne fanaberie. Wszystko opiera sie na
            pewnym zwyczaju. w Hiszpanii kobiety zawsze maja podwojne nazwisko, a na codzien
            uzywaja panienskiego. Nikogo to nie dziwi.

            Strasznie jestes malostkowy, ot co. I takiego meza jak ty to napewno bym nie
            chciala.
            • Gość: kibuc Re: czysta glupota IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.06, 12:30
              > Wszystko opiera sie na pewnym zwyczaju

              Zgadza się. A w Polsce panuje zwyczaj, że to kobieta przyjmuje nazwisko męża.
              Hiszpania? A co ma z tym wspólnego Hiszpania? Równie dobrze można powiedzieć, że
              pigmeje w ogóle nie mają nazwisk.
              • Gość: kaska Re: czysta glupota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 14:28
                jak widac zwyczaj slabnie. I to od dawna, wiec nie wiem nad czym tak wyborcza pieje.
              • tadaam a prawo mówi wyraźnie, 29.08.06, 09:52
                że domyślnie jest tak, że każdy zostaje przy swoim. Zwyczaj to sobie mozna....
            • annajustyna Re: czysta glupota 28.08.06, 16:46
              Akurat w Hiszpanii kobiety pozostaja przy panienskim...Tak samo w Belgii.
            • nionczka Re: czysta glupota 28.08.06, 17:56
              W Hiszpanii owszem kobiety maja podwojne nazwisko, ale zadne z nich nie jest po
              mezu. Sa to nazwiska po ojcu i matce.
          • piekny_romanek co za glupoty 28.08.06, 12:30
            dziennikustaw napisał:

            > dziwny/a ten/ta Stefan. Bo niby dlaczego komplikowac banalne sprawy, zwiekszać
            > dlugosc nazwiska jak mozna spokojnie pozostac przy nazwisku meza ?
            > To istna glupota, przejaw megalomanii i zaślepienia pseudo nowinkami.
            > Ale jezeli mąż jest podobnie glupkowaty i zgadza sie na takie fanaberie ...
            > pogratulowac takiego meza :-)
            > Ja sie dziwie kobietom ktore pozostają przy swoim nazwisku. To po co wychodzą
            z
            > a
            > mąż ? To moze jeszcze dolozyc do tego rozdzielnosc majątkową, osobne
            mieszkania
            > ,
            > osobne wczasy oraz inne osobne glupoty. A jeszcze bardziej dziwie sie mezom
            tyc
            > h
            > zon ze na to sie zgadzają, bo to jest jednoznaczny sygnal ze ich zonki nie
            chca
            > z nimi byc, chca sie od nich odseparowac.


            az sie nie chce komentowac twoich debilnych przekonan - rece opadaja :/
          • zewszad_i_znikad Re: czysta glupota 28.08.06, 14:46
            > To istna glupota, przejaw megalomanii i zaślepienia pseudo nowinkami.
            > Ale jezeli mąż jest podobnie glupkowaty i zgadza sie na takie fanaberie ...
            > pogratulowac takiego meza :-)
            > Ja sie dziwie kobietom ktore pozostają przy swoim nazwisku. To po co wychodzą
            z
            > a
            > mąż ?

            Jeżeli takie ważne jest, żeby małżeństwo miało jedno nazwisko, dlaczego mężowie
            nie mieliby przybierać nazwisk żon?
            Ale zaraz się okaże, że oczywiście wspólnota, jedno ciało... ale to żona ma być
            potulna, żona ma rezygnować z części siebie.
        • uwolnic_cyce Re: Przedluzyc rod?? 28.08.06, 10:37
          Stefan napisał(a):

          > Dziwni ci tesciowie co maja zal.. niby do czego zal?? hehe Czemu twoi rodzice
          > nie maja zalu do twojego meza ze nie zmienil sobie nazwiska?? Zmiana nazwisk
          to
          >
          > durnota i nie zdziwie sie jak za pare lat kobiety nie beda wcale zmieniac
          > nazwisk.
          > A wypowiedz pani z artykulu ze chce przedluzoc 'ród' jest zabawna :D Przeciez
          > ona mogla by miec nawet siedemnastoczlonowe nazwisko, a jej dzieci beda nosic
          > nazwisko ojca hehe :D Tak to tez se pani przedluzyla :D .. przedluzyla 'ród'
          > Nowaków hehe :D:D

          Dzici nie musza nosić nazwiska ojca. Mogą mieć nazwisko matki lub w formie
          dwuczłonowej.Bredzisz Stefciu.
          • Gość: Stefan Re: Przedluzyc rod?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 09:12
            uwolnic_cyce napisał:
            > Dzici nie musza nosić nazwiska ojca. Mogą mieć nazwisko matki lub w formie
            > dwuczłonowej.Bredzisz Stefciu.

            oj cyce.. po matce, nawet siedemnastoczlonowe moga sobie przyjac wtedy, jak
            ojciec jest nieznany.
            • annajustyna Re: Przedluzyc rod?? 29.08.06, 09:47
              Jak ojciec nieznany, to dzieci maja nazwisko matki i juz. Aktualnie nie wpisuje
              sie juz ojciec nieznany do metryki, tylko imie meskie podane przezz matke badz
              tzw. typowe + nazwisko rodowe matki. Stefan, nie znasz sie, poczytaj najpierw
              przepisy, a nie pisz rzeczy z sufitu. Jest cos takiego jak ustawa o aktach stanu
              cywilnego.
              • Gość: mama dziecko moze miec tylko JEDNO nazwisko IP: *.chello.pl 29.08.06, 10:42
                niestety, nie moga miec dwuczlonowych, trzeba wybrac tylko jedno! pytal o to
                moj maz urzednika USC, bo rozwazalismy danie obu naszych nazwisk (ja mam
                podwojne, wiec dlaczego i syn nie?) podkresle raz jeszcze: pytal o to ojciec
                dziecka, a nie ja, wiec i tacy mezczyzni sie trafiaja :) i niczego by mu nie
                ubylo w swej meskosci, gdybysmy mogli tak zrobic. w koncu synek jest nie tylko
                jego, prawda???
                • annajustyna Re: dziecko moze miec tylko JEDNO nazwisko 29.08.06, 10:55
                  W Niemczech tak, ale nie w POlsce. Dziecko moze miec nazwisko jednego z
                  rodzicow. Nazwisko dwuczlonowe, to tez jedno nazwisko. Moze je nosic dziecko,
                  jesli jedo z rodzicow wybralo taka opcje i ma nazwisko dwuczlonowe...
                  • Gość: mama Re: dziecko moze miec tylko JEDNO nazwisko IP: *.chello.pl 29.08.06, 11:16
                    pod warunkiem, ze dziecko nie urodzilo sie przed slubem. tak bylo u nas - slub
                    zaplanowalismy po jego narodzinach, zakladajac, ze bede miala dwa nazwiska.
                    kiedy rejestrowalismy syna kazde z nas mialo jedno. dowiadywalismy sie dla
                    pewnosci w kilku zrodlach i musielismy zdecydowac sie na jedno.
                • pas_ya Re: dziecko moze miec dwuczłonowe nazwisko na 100% 29.08.06, 11:00

                  zapewniam, informował Was ktoś niedouczony...
                • Gość: @@@@@@@ Re: dziecko moze miec tylko JEDNO nazwisko IP: *.robbo.pl 29.08.06, 22:49
                  Ślub braliśmy w 1987r. Ja mam podwójne nazwisko , a nasze dzieci noszą moje
                  podwójne nazwisko składające się z mojego panieńskiego i mężowskiego.Początkowo
                  mąż zastanawiał się nad podwójnym też ale nie zdecydował się ze względu na
                  pracę. Mamy rozdzielność i jakoś do rozwodu nam daleko. Choc wszyścy wokół się
                  śmieją , co takiego przeskrobałam ,że znów staremu kwiatki niosę. A my tak
                  lubimy.Nie wolno?
                • sir.vimes Re: dziecko moze miec tylko JEDNO nazwisko 04.09.06, 14:15
                  Dziecku można administracyjnie zmienić na dwuczłonowe, albo zawrzeć związek
                  małżeński - wtedy od początku można wybrać taką opcję (a w przypadku gdy
                  dziecko już się ma, też zmienić adm.)
        • Gość: monika po co w ogole zmieniac IP: *.hsd1.ma.comcast.net 28.08.06, 15:15
          potem corki nazwisko po mamie, a synowie po ojcu. tak chociaz i sprawiedliwie i
          logicznie
          • adam81w Moja kobieta nie bedzie musiala zmieniac nazwiska 28.08.06, 15:29
            dlaczego pisze w innym poscie w tym watku . nie wiem czemu kobieta mialaby
            zmieniac nazwisko na moje ??
          • annajustyna Re: po co w ogole zmieniac 28.08.06, 16:48
            Akurat taka sytuacja dopuszczalna jest we Francji, w POlsce nie...Chyba ze
            dzieci spoza malzenstwa;)))).
        • Gość: visenna Re: Przedluzyc rod?? IP: *.ew.pl 29.08.06, 11:46
          Stefanku,
          dzieci beda nosic takie nazwisko, jak ustala rodzice - niekoniecznie nazwisko
          ojca...Ustala sie to w USC.
        • Gość: Ewa Re: Przedluzyc rod?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 12:34
          ""A wypowiedz pani z artykulu ze chce przedluzoc 'ród' jest zabawna :D Przeciez
          ona mogla by miec nawet siedemnastoczlonowe nazwisko, a jej dzieci beda nosic
          nazwisko ojca hehe :D Tak to tez se pani przedluzyla :D .. przedluzyla 'ród'
          Nowaków hehe :D:D""
          ktoś napisał nieprawdę , przy rejestracji w USC pytają jakie nazwisko mają
          nosić dzieci zrodzone z tego związku-można wybrać.


      • annajustyna Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska 28.08.06, 16:40
        A moi tesciowe, to chyba nawet nie wiedza, ze mam podwojne...
    • Gość: Z. ??? IP: *.odihr.osceint / 194.181.183.* 28.08.06, 10:02
      Moim zdaniem to nie jest żadna nowa moda - kobiety kiedyś też zachowywały swoje
      panieńskie nazwiska. Jedynym powodem, dla którego teraz jest to bardziej
      powszechne, jest zdecydowanie większa aktywność zawodowa kobiet, które nie są
      już tylko sekretarkami, ale zajmują ważne i eksponowane stanowiska. Moda to
      może będzie, jak gazety więcej o tym zaczną pisać. Bzdura.
      • joasia101 10% to dużo??? 28.08.06, 10:13
        Też mi rewelacja! Jakby było powiedzmy 50% to jest coś.
      • dziennikustaw Re: ??? 28.08.06, 10:29
        "Jedynym powodem [...] nie są już tylko sekretarkami, ale zajmują ważne i
        eksponowane stanowiska"
        A niby jaki to ma związek z zajmowanym stanowiskiem ? Gdybyś któregoś dnia
        przyszlado pracy ze zmienionym nazwiskiem to pracowałabyś gorzej ? A moze lepiej
        ? A moze wszyscy przestaliby cie zauwazac ?
        Eksponowane stanowisko ma sie tak do zmiany nazwiska jak ulewny deszcz do
        wysokosci drapacza chmur - dluzej moczy tynk na budynku, dlatego drapacze chmur
        nie powinny przekraczac wysokosci II pietra :-)
        • Gość: titta Re: ??? IP: *.botany.gu.se 28.08.06, 11:34
          Wiesz robotnik jak zmieni nazwisko to i tak nikt nie zauwazy i nie ma to
          znaczenia. Ludzie majacy jednak firmy i stanowiska sa pod tymi nazwiskami
          rozpoznawani przez innych. Czasem to bardzo istotne czy cos podpisze pani
          Kowalska czy pani Nowak.
          • Gość: titta Re: ??? IP: *.botany.gu.se 28.08.06, 11:35
            Ale skad ty bys mial o tym wiedziec?
          • dziennikustaw Re: ??? 28.08.06, 11:46
            rozumiem ze w zaleznosci od podpisu zawartosc dokumentu sie zmienia.

            Oczywiscie ze masz po czesci racje, ale to sie tyczy wyjątkowych osób (np. nasza
            noblistka z Francji). A Ty (prawdopodobnie, bez urazy) jestes normalną kobietą
            czego ci tylko mogę pogratulować :-)
            • titta Re: ??? 28.08.06, 13:04
              Widzisz, nie trzeba byc noblistka. Wystarczy miec jaki kolwiek zawod w ktorym
              pozycja zalezy od dorobku. Dzis, kiedy ten dorobek (nawet skromny) sprawdza sie
              za pomoca internetu, lepiej zeby wszystko figorowalo pod tym samym nazwiskiem.
              Podobnie jesli liczy sie na to, ze poprzedni klijent (albo pracodawca) poleci
              ci nastepnemu. Wtedy tez lepiej zeby nie bylo watpliwosci co do torzsamoci.

              Na szcescie jestem normalna kobieta (taka mam przynajmniej nadzieje ;), choc
              nazwisko bede miec podwojne.
        • sir.vimes Re: ??? 04.09.06, 14:18
          Gdybyś któregoś dnia
          > przyszlado pracy ze zmienionym nazwiskiem to pracowałabyś gorzej ? A moze
          lepie
          > j
          > ? A moze wszyscy przestaliby cie zauwazac ?
          Przede wszystkim należałoby zmienić wszystkie pieczątki. Po co mnożyć koszty?
      • Gość: magda Re: ??? IP: 83.238.100.* 29.08.06, 10:54
        Akurat jestem sekretarka i tez zachowalam swoje nawisko m.in. dlatego ze
        pracuje z klientami dla ktorych od wielu lat jestem rozpoznawalna poza tym
        prowadze rowniez dzialalnosc gospodarcza. Zmiana wszystkich dokumentow,
        pieczatek, info do urzedow - nie chcialo mi sie w to bawic. Małżonek nie miał
        oporów. Córka nosi nazwisko męża.

        pozdr
    • Gość: bunia Po co w ogole zmieniac? IP: 192.131.216.* 28.08.06, 10:14
      Ja w ogole nie zmienilam nazwiska po slubie, bo nigdy nie rozumialam tego
      dziwnego zwyczaju (przymusu?). Dlaczego na przyklad trzeba przyjmowac nazwisko
      meza, a nie zony (gorsze?), a z tego, ze kobieta zostawia sobie swoje nazwisko
      jako jeden z czlonow robi sie "mode" (czytaj: fanaberie)?
      Jestem wiele lat po slubie i nie zdarzyla mi sie ani jedna sytuacja, w ktorej
      fakt, ze mamy z mezem inne nazwiska bylby jakimkolwiek utrudnieniem.
      Pozdrawiam i wolam o zdrowy rozsadek!
      • Gość: blue Re: Po co w ogole zmieniac? IP: *.petrus.com.pl 28.08.06, 10:33
        Ja też nie zamierzam zmieniać nazwiska. Nie widzę powodu. Ciągle będę tą samą
        osobą, poza tym lubię moje nazwisko i jestem z niego dumna.
        • dziennikustaw Re: Po co w ogole zmieniac? 28.08.06, 10:39
          dobrze gadasz !
          Po zmianie nazwiska na nazwisko meza dalej bedziesz tą samą osobą a dodatkowo
          mozesz byc dumna po raz wtory - z nowego nazwiska !
          No chyba ze nie bedziesz dumna .... ale wtedy lepiej powiedz to mezowi przed
          slubem a nie po.
          • Gość: Lucusia Re: Po co w ogole zmieniac? IP: 212.244.186.* 28.08.06, 11:48
            Czemu mam być dumna z nazwiska męża? Myślę, że nawet jak by to było najpiękniejsze nazwisko mam dumę w głębokim poważaniu, jeśli muszę zmienić wszystkie dokumenty, przepisywać dyplomy, prawo jazdy, tłumaczyć partnerom, że maile czy pocztę będę podpisywac innym nazwiskiem (żeby jej nie kasowali, bo nie znają nadawcy), żeby nie uchodzić za kogos innego (murowane co najmniej parę miesięcy nieporozumień).
            Wez pod uwagę dziennikustwa, że nie wszystkie dziewczyny kończą edukację na szkole średniej, potem gwałtownie szukają męża, a potem zmieniają nazwisko, żeby koleżanki, które jeszcze nic nie złapały im zazdrościły. Mogę się założyć, że istnieje także cała masa panów, którzy nie mają absolutnie ochoty mieć kogos na własność, tak jak maja na własnośc samochód, czy piękny garnitur. Ten gatunek nosi marowe rzeczy BEZ wyraźnie napisanej w widocznym miejscu marki. Zdaje sobie sprawę, że może w to nie uwierzysz, ale przysięgam, znam takich.
            • dziennikustaw Typowa babska pokretna pseudologika 28.08.06, 12:08
              Jezeli tzw "inteligentna" dziewczyna nie ma zamiaru wychodzić za mąż to po co
              jej zmiana nazwiska ?
              A czemu masz byc dumna z nazwiska meza ?
              Bo to jest jego nazwisko. Podobnie jak mozesz byc dumna z jego garnituru albo
              pracy. Podobnie jak z tego ze przynosi ci czasami male prezenciki.
              ... no chyba ze nie jestes dumna ....
              A co ty takiego chcesz zmieniac ze piszesz "wszystko". "przepisywac dyplomy" - a
              po co ? Czyz nie latwiej powiedziec oglądaczowi ze nazwisko jest panienskie ?
              (jezeli sie w ogole zapyta :-) )
              • Gość: titta Re: Typowa babska pokretna pseudologika IP: *.botany.gu.se 28.08.06, 13:17
                Szczegolnie jesli "ogladacz" jest np. komisja przyznajaca specjalizacje...
                • annajustyna Re: Typowa babska pokretna pseudologika 28.08.06, 16:51
                  Na dyplomach pozostaje nazwisko panienskie. Nie przepisuje sie ich po zmianie
                  nazwiska...
                  • Gość: titta Re: Typowa babska pokretna pseudologika IP: *.botany.gu.se 28.08.06, 18:44
                    Dlatego tez gdy te dyplomy sa istotne lepiej go (nazwiska) nie zmieniac.
                    Poza tym niektore (uprawniajace do wykonywania zawodu) sie przepisuje.
              • Gość: Lucusia Re: Typowa babska pokretna pseudologika IP: 212.244.186.* 28.08.06, 14:50
                Wiesz dziennikustaw, że są osoby, które nie zakładają sobie, że wyjdą za mąż czy się ożenią. Jak znajdą kogoś z kim warto ułożyć sobie życie to biorą ślub, jak nie, to nie będą sobie go marnowali, byle tylko sąsiedzi nie mówili, że zostało się starą panną czy starym kawalerem. Nie wiem, czy taka "pseudologika" jest dla ciebie dostępna, ale wielu ludzi tak funkcjonuje.
                Wiesz,poza tym mam wrażenie, że ty masz problem ze zdefiniowaniem pojęcia wolności jednostki, a może wogóle nie wiesz, że jest takie pojęcie. Mniej konformizmu i dogmatyzmu a zobaczysz, że innym będzie z toba lepiej, a może i tobie z innymi.
          • sir.vimes Re: Po co w ogole zmieniac? 04.09.06, 14:38
            Po zmianie nazwiska na nazwisko żony nadal będziesz takim samym ..hm..
            mizoginem, dziennikuustaw, więc czego się lękasz? Biegnij do urzędu!
    • Gość: Magda Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: 217.97.142.* 28.08.06, 10:14
      Jaka znowu moda? mam 40 lat i dwa nazwiska, Moja mama ma 68 lat i dwa nazwiska,
      większość jej koleżanek też nosi dwa nazwiska. Moja bratowa ma dwa naziska i
      mogłabym mnożyć przykłady mężatek z pokaźnym dorobkiem małżeńskim, które używają
      dwoch nazwisk.
      natomiast przestrzegam przed przedstawianiem się dwoma nazwiskami. Co "dobrze"
      wygląda przy podpisie, czy na wizytówce fatalnie brzmi podczas przedstawiania;
      pretensjonalnie, a w przypadku poznania kogoś z kim nie będzie utrzymywać się
      jakiś stałych kontaktów zupełnie niepotrzebnie.
      Mało po prostu kto zapamiętuje te dwa nazwiska. Nazwisko panieńskie zostawiłam z
      dwoch powodów: po pierwsze jestem dumna z mojego pochodzenia (z rodziców,
      etc),po drugie długo na nie "pracowałam" w zawodzie.
    • srutututu_gacie_z_drutu Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska 28.08.06, 10:42
      Mam dwa nazwiska. Zastanawiałam się, by w ogóle nie dodawać nazwiska męża, ale
      niech się cieszy.
    • Gość: Jola Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: *.net.autocom.pl 28.08.06, 11:00
      Ja jestem absolutnie przeciwna zmianie nazwiska przez kobietę,a dwuczłonowe
      mają sens tylko wtedy,gdy obydwoje je noszą,a nie tylko kobieta.W ogóle
      zastanawiam się co stoi na przeszkodzie,żeby dzieci nosiły nazwisko matki?
      Absolutnie nic.
      P.S. Do tych co zaciegle bronią ''tradycji''.Nie zauważyliście,że czasy się
      nieco zmieniły i ślub nie jest tym czym był niegdyś? Kobieta przyjmowała
      nazwisko męża,jako że zamieszkiwała w jego domu i w zamian za ''dach nad głową
      i utrzymanie'' winna była wejść w jego ród,a jej dzieci miały nosić jej
      nazwisko.Uważam,że obecnie ludzie powinni na tyle na ile to możliwe pozostawać
      w związku niezależnymi i odrębnymi jednostkami.Wystarczy przecież wspólny
      adres,dzieci i życie.Niechże te inne nazwiska świadczą o tym skąd pochodzą i
      kim są.
      • Gość: gość A jak nazwisko pokazuje "Kim się jest"? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.08.06, 11:03
        Serio.
        • Gość: Jola Re: A jak nazwisko pokazuje "Kim się jest"? IP: *.net.autocom.pl 28.08.06, 16:51
          Wyraziłam się nie do końca jasno.Mam na myśli to,że nazwisko jest jakby nie
          było częścią Ciebie.Reprezentujesz nim dom i rodzinę z jakiej
          pochodzisz.Zmieniasz nazwisko po ślubie to kogo i co reprezentujesz? Teściową i
          teścia.Dla mnie sprawy związane z nazwiskiem są bardzo ważne i żałuję,że moja
          babcia,mama i ja nie nosimy tego samego nazwiska.To jest(obecny stan rzeczy)
          barbarzyński zwyczaj.
          • drevni.kocur Re: A jak nazwisko pokazuje "Kim się jest"? 01.09.06, 01:27
            Brawo Jola!!

            Do mnie akurat argument "pragmatyzmu" nie przemawia. To co najwygodniejsze, nie
            zawsze jest sprawiedliwe. Poza tym nigdy nie zrobiłabym niczego wbrew sobie
            tylko dla wygody.

            Po ślubie nie zmienię nazwiska i nie mam zamiaru się bawić w żadne dwuczłonowe.
            Chciałabym rónież, aby dzieci miały moje nazwisko, lub ew. dwuczłonowe. W końcu
            to kobiety bardziej przyczyniają się do wydania ich na świat, a w obecnym
            świecie coraz częściej też na równi z mężem je utrzymują. Jak mąż będzie
            chciał, żeby rodzina miała 1 nazwisko , to prosze bardzo - może przyjąć
            moje. :) A które nazwisko dzieci chciałyby sobie zostawić po własnym ślubie, to
            już ich sprawa.
            Koniec z odbieraniem nam tożsamości i godności.

            PS. Przyjaciółka urodziła niedawno syna, ale jej związek z jego ojcem rozpadł
            się jeszcze przed narodzinami małego. Pomimo nacisków sędzin (sic!) i samego ex
            faceta (który w ogóle się teraz dzieckiem nie interesuje) dała synkowi swoje
            nazwisko, bo stwierdziła, że skoro będzie mieszkał z nią i z nią się
            wychowywał, to powinni nazywać się tak samo. Poza tym wyznaje te same poglądy,
            co ja. Oby więcej takich odważnych kobiet.
      • Gość: magda Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: 192.131.216.* 28.08.06, 11:03
        Jola, zgadzam sie z Toba w 100%. Czas skonczyc z tym przestarzalym zwyczajem i
        nie naklejac kobietom "naklejek" przynaleznosci do meza (czyli jego nazwiska),
        kazdy powinien sie nazywac tak, jak chce.
      • Gość: monika swieta prawda! IP: *.hsd1.ma.comcast.net 28.08.06, 15:21
        zgadzam sie calkowicie
        • Gość: yves Re: swieta prawda! IP: *.pools.arcor-ip.net 28.08.06, 17:11
          Zgadzam się również.
          Jestem po 5 latach nadal bardzo zadowolona że nie przejełam nazwiska męża (mam tu na mysli także
          bawienie sie w różne "dwuczłony"). Dla mnie nigdy nie wchodziło grę wyrzucenie do kosza 20 lat
          mojego życia. To czysta hipokryzja facetów typu dziennikustaw którzy wymagają od kobiet tego, wcale
          nie bagatelnego, poswięcenia nie będąc w stanie samemu się go podjąc. W Niemczech znam wielu
          facetow ktorzy zdecydowali sie na nazwisko żony, i też potrafią być z niego dumni (cokolwiek to
          znaczy)
          Fakt posiadania różnych nazwisk, oraz to że nasz syn nosi inne nazwisko niż ja nie przysporzył nam do
          tej pory żadnych poważnych problemów- bo za problemy nie uważam nieporozumien w przychodni
          lekarskiej... Jedyne czego żałuje to to, że nie staczyło mi wtedy pewnosci siebie, żeby nadac dziecku
          własne nazwisko- byłam młoda:) Przy drugim napewno naprawie ten błąd!
          Pozdrawiam was wszystkie które wiecie czego chcecie!
    • Gość: titta Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: *.botany.gu.se 28.08.06, 11:24
      Zadna moda po prostu czysty pragmatyzm - jesli ma sie wyrobiana pozycje
      zawodowa, swoja firme, publikacje na koncie nie jest latwo zmíenic nazwisko. A
      dodanie drugiego czlonu to gest w strone meza i tradycji.
      Z ciekawostek: kolega od kilku lat publikuje pod nazwiskiem zony bo jego wlasne
      jest niezwykle popularne, a z pewnych powodow na razie nie mogl go zmienic.
      • Gość: 111 Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 11:36
        Ja zostane przy swoim, moj narzeczony przy swoim - najprostsze wyjscie i
        najtansze. Dzieci pewnie po mezu, choc jeszcze nie rozmawialismy o tym. Po
        przeczytaniu kilku wypowiedzi tutaj wiem juz ze bede miec w przyszlosci problemy
        ze mam inne nazwisko niz dzieci.
        A swoja droga na logike dzieci powinny miec nazwisko po matce - w tym przypadku
        jest pewnosc ze nazwisko zostaje "w rodowej krwi" a nie dostaje sie czasem
        dziecku innego tatusia...
        • Gość: xaliemorph Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: *.icpnet.pl 28.08.06, 12:47
          > A swoja droga na logike dzieci powinny miec nazwisko po matce - w tym przypadku
          > jest pewnosc ze nazwisko zostaje "w rodowej krwi" a nie dostaje sie czasem
          > dziecku innego tatusia...

          No tu akurat zagalopowałaś się z kobiecą "bezstronnością" bo twój argument do mnie absolutnie nie trafia. Tym bardziej że kiedyś pojęcie rodowej krwi było kojarzone z mężczyznami a nie kobietami (a to z prostego wytłumaczenia iż on mógł spłodzić więcej dzieci z większą ilością kobiet). Dziś na szczęście nie ma kultury patriarchatu, więc nie zawsze oboje małżonków może się dogadać jak chcą między sobą różne rzeczy ustalić, i kobieta ma jaknajbardziej prawo do swoich sądów. A abstrachuję od ewentualnego podtekstu w twoim poście o zdradach małżeńskich i strategii kukułki, bo to tylko jest zaprzeczeniem małżeństwa, i znaczy że kobieta nie dojrzała do niego (zresztą gdy facet tak postępuje to również).
          • Gość: 111 Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 14:56
            No tu akurat nie zrozumiales (-as). Historia zna mnostwo przypadkow (a ile
            jeszcze bylo a nie zna) gdzie "kukulka" byla stanem rzeczy, najznamienitsi
            panowie rodu nie byli pewni swych dzieci a dawali nazwiska. Stad na logike
            nazwisko powinno isc po kadzieli by miec pewnosc ciaglosci rodu. No ale mozna
            sobie pogadac, mezczyzni podejmowali decyzje, a nie logika. A zdrada i
            dojrzalosc (i milosc) to zupelnie odrebna sprawa - czesto najmniej wazne, nawet
            dzis w wielkich rodach.
    • civic2 Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska 28.08.06, 11:31
      A do pozytywnych aspektów pozostawania przez kobietę przy swoim nazwisku
      dochodzi jeszcze trwająca obecnie moda na....rozwody!
    • Gość: dmalgo Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: *.wielkopolska.mw.gov.pl 28.08.06, 11:51
      Sama mam dwuczłonowe nazwisko (juz 20 lat) i nie była to dla mnie nowinka, gdyż
      wcześniej dwuczłonowe nazwisko miała moja Mama (ślub w 1956 roku). Używam
      jednak tylko jednego - panieńskiego, ze względu na wygodę. Chodzi o
      zapamiętywanie. Mam problem z zapamiętywaniem nazwisk (oczywiście, obcych, nowo
      poznanych osób), a dwuczłonowe nazwiska są dla mnie po prostu dramatem. Jeśli
      zapamiętam jedno, uważam to za sukces. Zatem, żeby innym, z podobną "wadą", nie
      komplikować sprawy - ja sama używam jednego nazwiska.
      Ale żeby nie było, że już dopadł mnie Alzheimer, to dodam, że za to świetnie
      pamiętam daty (urodzin)wszystkich krewnych i znajomych oraz szybko zapamietuję
      numery telefonów...
    • wirusx Kulczyk - Lubomirska 28.08.06, 11:53
      i od razu widać, kto z gminu, a kto herbowy, a przy okazji - kto ma szmal, a
      kto się drogo sprzedał... takie czasy.
    • michalparadowski Moda na dwuczłonowe nazwiska 28.08.06, 11:54
      Moda wraca na tak zwane "unobilitowanie" pospolitości. Pamiętam w PRL lekarki
      dwojga nazwisk (większość), np.: Kubeł-Psiarek.
      Autor:
      Agent Genetyczny
      • Gość: maruda Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: 212.190.74.* 28.08.06, 12:29
        bardzo mi się Twój post podobał. nobilitacja pospolitości. Doskonale
        powiedziane!
        szacunek dla Ciebie
        • Gość: titta Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: *.botany.gu.se 28.08.06, 13:14
          Zauwaz -lekarki. Podobnie, wystarczy sie przejsc na jakakolwiek uczelnie (w
          jakimkolwiek kraju europejskim). Tu nie chodzi o nobilitacje.
          Co innego gdy podwojne nazwisko przybiera sekretarka albo ekspedjentka.
    • Gość: L Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 11:55
      Pół biedy z "modą" na dwa człony. Mnie dobija moda pań na branie po mężu
      nazwisk w męskiej odmianie typu np. pani Konieczny, pani Wolny, pani Ciemny,
      pani Wspaniały itp., itd.
    • Gość: filemonka Moda na dwuczłonowe nazwiska-nie tylko moda IP: 212.180.111.* 28.08.06, 12:09
      Moja Mama nosi dwuczlonowe nazwisko i pamietam, ze moja ciekawosc wzbudzalo to
      ze mama mojej kolezanki nosila takie samo nazwsiko jak jej tata. Dwuczlonowe
      nazwisko nie wydaj mi sie tylko moda, jest czyms normalnym.Punkt widzenia
      zalezy od punktu siedzenia.
      • Gość: Sylwia Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska-nie tylko moda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 12:34
        Zgadzam się z filemonką, że dwuczłonowe nazwiska to normalność, i nie wiem,
        skąd ta nagła sensacja i nazywanie tego modą. Moja mama 29 lat temu wyszła za
        mąż i też do swojego nazwiska dołączyła nazwisko męża, mało tego zastanawiała
        się, czy swoim dzieciom tez nie dac podwójnych nazwisk, ale w końcu dostaliśmy
        tylko po ojcu.
        • Gość: xaliemorph Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska-nie tylko moda IP: *.icpnet.pl 28.08.06, 12:51
          A jak chcą niech się tak nazywają, tylko by problemy w postaci kłótni jakie nazwisko mają przyjąć dzieci, z tego nie wynikły. Bo jeszcze trochę z drogą nowych pokoleń dojdziemy do nazwisk trój-, cztero- i wieloczłonowych, podobnego odcienia niczym u arabów.
    • Gość: maruda kiełbasińska-salcesonowska... IP: 212.190.74.* 28.08.06, 12:27
      albo burakowska-kartofel! pragnienie posiadania dwuczłonowego nazwiska jest
      przykładem tęsknoty sprzątaczki za wielkopaństwem. Podwójne nazwisko nadal
      wielu osobom kojarzy się ze światowością, obyciem, arystokracją. Smutne, ale
      prawdziwe. Jeśli kobieta ceni sobie swoje nazwisko i nie widzi powodu do jego
      zmiany, to nie musi. może zostać przy swoim. Po co od razu pretensjonalne
      przybieranie drugiego członu? Prostota jst zazwyczaj elegancka, a prostackie
      zadęcie śmieszne...
      • Gość: White Weasel Re: kiełbasińska-salcesonowska... IP: 194.146.219.* 28.08.06, 13:10
        Hehe :) Ja jak wyjde za mąż na pewno przyjmę nazwisko męża, bo moje jest długie,
        niepolskie i masakryczne w pisowni i w 70% przypadków prowadzi do pytań o
        pochodzenie. A jakbym do niego dodała jakieś śmieszne nazwisko męża... rotfl! :D
      • Gość: adelinka Re: kiełbasińska-salcesonowska... IP: *.dnet.pl 28.08.06, 13:24
        witam;

        wcale bez żadnego zadęcia, marzeń sprzątaczki o luksusach...mam dwuczłonowe
        nazwisko bo chciałam i to był mój wybór!!
        notabene moje panieńskie nazwisko jest arcytrudne to wymówienia/napisania więc
        tym bardziej powinnam "przyjąć" nazwisko męża -ski. I wiesz co? guzik mnie
        obchodzi czy jest moda na podwójne nazwiska czy nie. Mam dużo mniej komplikacji
        w pracy zawodowej i równolegle badawczej.
    • Gość: jagulec Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska IP: 213.77.28.* 28.08.06, 12:37
      A po co w ogole zmieniac??? Czy ja jestem samochod, zeby co wlasciciel to nowy
      numer rejestracyjny?
      Moja siostra ma juz trzecie nazwisko w zyciu, toz to mozna schizofrenii
      dostac... Tak tak, teraz ktos powie ze malzenstwo to teoretycznie na cale
      zycie. No ale wlasnie, rzecz w tym ze tylko teoretycznie.
      Niech mi dowolny facet powie ze chcialby tak po prostu pewnego dnia zaczac
      nazywac sie inaczej. Niby PO CO i DLACZEGO???
    • Gość: jasio_rozwodniczek A jeśli żadne nie zmienia, czy dziecko może... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 13:10
      ...mieć podwójne?
      • adam81w Re: A jeśli żadne nie zmienia, czy dziecko może.. 28.08.06, 15:33
        nie , nie podwojne podwojne nazwiska to jakas choroba .

        dziecko odpiowiadajac na pytanie bedzie mialo albo nazwisko matki albo ojca .
        trzeba sie dogadac . np 1 dziecko nazwisko ojca 2 matki 3 ojca .
        • annajustyna Re: A jeśli żadne nie zmienia, czy dziecko może.. 28.08.06, 21:50
          Ale tylko, jelsi dzieci pozamalzenskie. Z jednego malzenstwa wszystkie musza
          miec to samo...
      • Gość: wirika Re: A jeśli żadne nie zmienia, czy dziecko może.. IP: 88.156.69.* 28.08.06, 18:13
        Owszem.
        W akcie małżeństwa są odpowiednie rubryki - nazwiska żony i męża przed ślubem,
        po ślubie i nazwiska dzieci.
        • annajustyna Re: A jeśli żadne nie zmienia, czy dziecko może.. 28.08.06, 21:51
          Tak. Tylko, ze nazwisko dziecka musi byc identyczne z nazwoskiem przynajmniej
          jednego rodzica, noszonego przze niego PO slubie.Jelsi oboje pozostaja przy
          "starych" to dziecko moze miec albo panienskie matki, albo rodowe ojca.
      • annajustyna Re: A jeśli żadne nie zmienia, czy dziecko może.. 28.08.06, 21:49
        Nie: dziecko moze miec podwojne, tylko jesli jedno z rodzicow tez ma dwuczlonowe...
    • drzewko_szczescia Re: Moda na dwuczłonowe nazwiska 28.08.06, 13:14
      Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. I o geny. Zmiany nazwiska
      przez mężatki to bardzo stary zwyczaj, sprzed państwowych czy kościelnych
      ewidencji ludności. Chodziło o to, żeby było wiadomo, kto po kim dziedziczy i o
      to, żeby się nie łączyć w pary ze zbyt bliską rodziną, co przy dowolności zmian
      nazwisk mogło się zdarzać.
    • olanda2 Zawsze chciałam pozostać przy swoim nazwisku. 28.08.06, 13:14
      Nie jestem nastoletnią siksą, wychodzę za mąż w "statecznym" wieku i uważam, że
      w takiej sytuacji zmiana nazwiska jest głupotą (ile to formalności z dyplomami,
      własnością ruchomą i nieruchomą, w pracy itd.). Mój przyszły nie robił wyrzutów,
      ale wyglądał na smutnego, bo "w jego rodzinie kobiety zawsze przyjmują nazwisko
      męża". Poszłam na kompromis, za dwa tygodnie bedę miała dwuczłonowe nazwisko,
      ale nadal uważam, że lepiej bym się czuła ze swoim, "starym".
      • Gość: Allegra po co zmieniać nazwisko na chwilę? IP: *.chello.pl 28.08.06, 13:38
        A moim zdaniem kwestia nie przyjmowania nazwiska męża to po prostu pragmatyzm.
        Dziewczyna liczy się z tym, że tego nazwiska nie będzie nosić do końca życia,
        więc po co "utrudnienia"? A zmiana nazwiska przy 3 z kolei mężu zapewne
        wprowadza w życie niezły galimatias :D
        A skoro panie są takie przywiązane do swoich nazwisk, to czemu dzieciom nie
        fundują podwójnych? w efekcie wnuk takiej pani miałby już czteroczłonowe
        nazwisko, strach pomyśleć ile czasu zajmowałoby przedstawienie się
        praprawnukowi... :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka