Dodaj do ulubionych

Poród w domu bez pośpiechu

15.10.09, 15:41
super, pewnie nie zdarza przed lutym?
Obserwuj wątek
    • Gość: mama Poród w domu bez pośpiechu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.09, 16:33
      to wspaniała wiadomość!
      poprzedni poród planowałam w domu, niestety nie udało mi się.
      Teraz nie odpuszczę, po tym co przeżyłam w szpitalu uważam,że trzeba być
      "chorym" żeby pozwolić swojemu dziecku przychodzić na świat w tak koszmarnych
      warunkach!
      Podejście lekarzy i położnych do rodzącej jest nieludzkie. Wszędzie rutyna i
      brak zrozumienia.
      • Gość: rico Re: Poród w domu bez pośpiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.09, 19:47
        No pewnie, że super :) Państwo na was zaoszczędzi. Zamiast porodu w szpitalu
        plus podstawowe badania - nie wiem na ile teraz NFZ wycenia poród - 2000???
        dostaniecie położną za 200 zł bo może tyle dostanie za przyjęcie porodu w domu.
        A wy i tak popędzicie zaraz po porodzie do szpitala po serie badań ale najpierw
        postoicie w kolejce do pediatry :) Powodzenia.
        • Gość: mmm Re: Poród w domu bez pośpiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.09, 21:03
          Nie jest tak źle - Pesymisto ;o)
          I tak w sporej części przypadków porody w szpitalach odbierają
          kiepsko opłacane położne. A lekarze spijają śmietankę.
          A żona jaka zadowolona z braku kontaktów ze służbą (nie)zdrowia!

          Pozdrawiam

          Ojciec dwóch chłopaków urodzonych w domu (jeden w ostatnią sobotę)
          • Gość: dora Re: Poród w domu bez pośpiechu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.10.09, 23:06
            Właśnie, nie jest tak źle. Rodziłam w domu, na żadne badanie do szpitala nie
            biegłam, bo niby na jakie? Wszystko było w domu. Pediatra standardowo, bez
            kolejki. A wrażenia, wspomnienia... cudne. Mam nadzieję każde kolejne dziecko
            urodzić w domu.
            • Gość: fdsafdsafdsa Re: Poród w domu bez pośpiechu IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.10.09, 00:04
              nie mam nic przeciwko, jeśli rzeczywiście jest to poród, w którym
              nie ma siły, by coś poszło nie tak. Ale jak pójdzie to nie będę
              płakał, że dziecko wam umrze podczas akcji porodowej, bo nie można
              było zdążyć z cięciem cesarskim.
              Każda kobieta chce rodzić godnie. Widziałem, co się dzieje w
              szpitalach na takich oddziałach. Może i jest to standard unijny, ale
              nie ma wiele wspólnego z godnością. Niemniej jednak uważam, że
              porody domowe powinny być realizowane wyłącznie w sytuacji, kiedy
              kobieta rodząca może być bezproblemowo i szybko przetransportowana i
              przygotowana do cesarskiego cięcia. Inaczej naprawdę ilość martwych
              urodzeń wzrośnie.

              Drogie panie, każda z was ma nadzieję, że urodzi bezproblemowo. w
              90% tak właśnie będzie. Jednak te 10% może ponieść straty, których
              nigdy nie będzie mogła przeboleć.
        • Gość: mal Re: Poród w domu bez pośpiechu IP: *.aster.pl 16.10.09, 08:59
          porod w szpitalu kosztuje NFZ 7000 zl
          • Gość: rico dziękuję :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 10:54
            Więc sami widzicie. Poza tym położna położnej nierówna. Ile z nich tak naprawdę
            będzie chciało zaryzykować bo którejś kobicie chciało się rodzić w domu??
    • Gość: Mama 2 córek Poród w domu bez pośpiechu IP: 94.246.131.* 15.10.09, 20:22
      Ogromnie się cieszę ! Urodziłam swoje drugie dziecko w domu, płacąc z
      własnej kieszeni, i bardzo chciałabym żeby wszystkie kobiety które nie
      miają przeciwskazań mogły pozwolić sobie na to, aby wybrać miejsce
      porodu w ramach ubezpieczenia ! Poród domowy w towarzystwie
      kompetentnej położnej daje poczucie siły, zaufania naturze,
      spełnienia. O intymności i wzruszeniu nie wspomnę. BRAWO DLA ZESPOŁU
      OPRACOWUJĄCEGO STANDARDY !
    • carolinecat Re: Poród w domu bez pośpiechu 15.10.09, 20:28
      wreszcie znaleźli najbardziej oczywiste rozwiązanie problemu przepełnienia na
      porodówkach...
    • Gość: xshadow Odpowiedzialność IP: *.derby24.pl 15.10.09, 21:22
      Dobra wiadomość. Ale rozumiem, że w razie śmierci dziecka odzpowiedzialnośc
      ponosi kobieta?
      • Gość: dora Re: Odpowiedzialność IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.10.09, 23:09
        Nie, nie kobieta, tylko Rodzice. Bo decyzja o porodzie w domu musi być decyzją
        obojga. Przed porodem podpisuje się odpowiednią umowę z położną.
    • Gość: Martyna Poród w domu bez pośpiechu IP: 84.201.210.* 15.10.09, 21:36
      koszmarny pomysł ministerstwa, a położne nic dziwnego ze popieraja inicjatywę,
      bo przeciez to dodatkowy dochod dla nich, prywatne wizyty, etc, bo skoro ma
      prowadzic porod, to trzeba sie z nia zaprzyjaznic. Ciekawi mnie tylko fakt,
      jak sprawdzic KTG w domu podczas porodu, kto bedzie przewoził pacjentki w
      razie komplikacji do szpitala, jak zorganizowac i kto bedzie podejmował szybka
      decyzje o operacyjnym ukonczeniu porodu..i jaki bedzie rzeczywisty koszt
      takiej procedury...no i pozostaje kolejna i chyba najwazniejsza dla wszystkich
      trzech stron- połoznej, rodzacej, i lekarza...- wrazie niepowodzenia bądź
      wszelkich komplikacji kto bedzie odpowiedzialny????
      • Gość: dora Re: Poród w domu bez pośpiechu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.10.09, 23:12
        Rodziłam w domu to odpowiem. Detektor tętna przywozi położna. Za transport
        odpowiedzialni są rodzice, w tym przypadku Ojciec. Szpital położniczy musi być
        do 10 min. drogi, samochód pod domem. Odpowiedzialność ponoszą rodzice. Jeśli
        położna uzna, że coś źle postępuje, podejmuje decyzję o wyjeździe do szpitala.
        • Gość: bdronka Re: Poród w domu bez pośpiechu IP: *.tktelekom.pl 16.10.09, 11:19

          tak, majac skurcze i przy pewnie widocznej główce zycze powodzenia w drodze do
          szpitala.
          • Gość: Ola Re: Poród w domu bez pośpiechu IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.09, 00:28
            Gość portalu: bdronka napisał(a):

            >
            > tak, majac skurcze i przy pewnie widocznej główce zycze powodzenia
            w drodze do
            > szpitala.
            na takim etapie nawet gdyby rodziła w szpitalu to cesarki nie
            zrobią. Robią to, co jest też w stanie położna zrobić.
    • Gość: :) Re: Poród w domu bez pośpiechu IP: *.chello.pl 15.10.09, 22:54
      o ile mniej dzieci uniknie zakazen szpitalnych!!!
      • Gość: dora Re: Poród w domu bez pośpiechu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.10.09, 23:13
        Właśnie :) Rodziłam w domu chyba dlatego, że jestem lekarzem i wiem, co się tam
        dzieje...
    • Gość: langer Poród w domu bez pośpiechu IP: 88.220.124.* 15.10.09, 23:27
      Przez kilkadziesiąt lat funkcjonowały bez najmniejszych problemów i za
      minimalne pieniądze Izby Porodowe, m.in. w Lędzinach (śląskie). Jakiemuś
      skończonemu idiocie bardzo to przeszkadzało, więc bodajże w ub. roku ,jako
      ostatnią w Polsce, tę lędzińską również zlikwidowano. Teraz wraca się do tego
      pomysłu. Nie wiem, jakim skończonym debilem trzeba być, by dobrze działającą
      instytucję likwidować. Chyba tylko po to, by za chwilę podobne ośrodki z
      powrotem uruchamiać, wystawiając przy tym klatę po ordery za ,,wspaniałą,
      odkrywczą inicjatywę niezwykle światłej/go i mądrej/go działacza
      partii/rządu/ministerstwa. Kasa za to będzie zapewne wielka- no bo przecież
      takie Izby znacznie mniej kosztują niż szpitale,więc ,,projektodawca'', który
      zapewne parę miesięcy temu te Izby likwidował, teraz zgarnie bajońskie premie
      za ,,oszczędności'' ,jakie dzięki pomysłowi (ponownego) uruchomienia Izb
      przyniesie NFZ-owi . Kiedyż wreszcie w Polsce za podjęte decyzje zaczną
      osobiście i materialnie odpowiadać osoby te decyzje podejmujące??
    • Gość: magdalena Poród w domu bez pośpiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 00:41
      Zdecydowanie polecam porody domowe. Pierwszego syna urodziłam w szpitalu,
      natomiast kolejnych 2 w domu. Przy 2- giej ciąży położną poznałam, gdy
      chodziłam z brzuchem, widziałyśmy się raz, a potem już podczas porodu. Rok
      temu w 3-ciej ciąży położną poznałam dosłownie w trakcie porodu. Moja znajoma
      położna wyjechała, a syn był ciekawy świata i rozpoczął podróż do nas
      wcześniej, aniżeli było to zaplanowane. Żaden szpital nie był powiadomiony, a
      ja do jakiegokolwiek z nich miałam daleko. Myślę, że najważniejsze jest
      przekonanie, że chce się w ten sposób rodzić, a przede wszystkim nie można się
      tego bać. To znaczy każdy poród, nawet trzeci jest stresem i trudno tego
      uniknąć, gdyż poród domowy jest nie mniej bolesny niż szpitalny natomiast
      wewnętrzne przekonanie, że się nie zawaha i do końca będzie się dzielną jest
      istotne. Ponieważ sam poród, bez względu na to, gdzie się odbywa do
      przyjemnych nie należy, to jednak to wszystko, co dzieje się tuż po tym, gdy
      mały człowiek znajdzie się poza brzuchem jest magiczne tym bardziej im
      bardziej jesteśmy u siebie, w swoim otoczeniu domowym, ze stonowanym światłem,
      z ulubioną muzyką (w trakcie, gdy ja rodziłam mój mąż grał na pianinie w
      pokoju obok) z bliskimi ludźmi, natomiast bez nadmiaru osób obcych, które w
      szpitalu są nie do uniknięcia. Myślę, że dla dziecka zacisze domowe jest
      doskonałym miejscem do przyjścia na świat. Nasz mały mieszka w pokoju, w
      którym się urodził. Próbowałam go przenieść do drugiego pokoju, ale nie śpi w
      nim tak spokojnie, jak w tym, gdzie się urodził. Dla kobiety wsparcie ze
      strony jej mężczyzny po porodzie jest także nie do przecenienia. Pierwsze
      godziny życia z każdym z urodzonych w domu synów spędził ich tata, spali na
      jego klatce piersiowej i mama wcale nie okazała się niezastąpiona. A fakt, że
      następnego dnia można od razu wyjść, przespacerować się i przejechać
      samochodem słuchając dobrej muzyki jest także nie do przecenienia. Życzę
      odwagi. Mam porównanie i wiem, że poród domowy będziecie dużo milej wspominać.
      Warunek: prawidłowy przebieg ciąży. Jeśli są jakiekolwiek komplikacje w ciąży
      to nie ma się nad czym zastanawiać. A jeśli wszystko jest ok, to najlepiej
      zostać w domu. Ostatecznie szpitale są dla chorych, a nie zdrowych ludzi.
    • Gość: ola Poród w domu bez pośpiechu IP: *.migutmedia.pl 16.10.09, 11:13
      Jestem za, tez planuje rodzic w domu w przypadku prawidlowo
      przebiegajacej ciazy. Z niecierpliwoscia czekam na wprowadzenie
      standardów domowego porodu w zycie. Jest dla mnie nawet jeden z
      argumentów w podjeciu decyzji o zajsciu w ciaze.
    • Gość: bdronka a ja nie polecam! IP: *.tktelekom.pl 16.10.09, 11:17
      Witam.

      Poród w domu jest dobry, jeżeli nie ma żadnej komplikacji w końcówce porodu.
      Poród jest nieprzewidywalny.
      Jeżeli coś by się stało - z matką lub dzieckiem, nie ma szans na ratunek.
    • Gość: paula Nie tak super... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.09, 13:14
      W Holandii, zgodnie z tym co podają w artykule, rzeczywiście mnóstwo kobiet
      rodzi w domu. Oczywiście tylko i wyłącznie wtedy, gdy poród przebiega
      prawidłowo. Jest jednak jedno ale - w Holandii rodzi się również najwięcej w
      Europie dzieci z porażeniem mózgowym. To daje do myślenia.
    • Gość: mama2 Poród w domu bez pośpiechu IP: *.adsl.inetia.pl 19.10.09, 09:53
      Dwoje naszych dzieci urodziło się w domu (obecnie mają 5 i 2 lata). Pomimo
      komplikacji przy pierwszym porodzie nigdy nie zamieniła bym go na poród w
      szpitalu!!!!
      • silije.amj Re: Poród w domu bez pośpiechu 29.10.09, 19:01
        Bardzo dobrze, ja już nie zdążę skorzystać, bo już urodziłam i zapłaciłam
        położnej i były to na pewno najlepiej wydane pieniądze w moim życiu. Poprzednie
        dwa porody odbyłam w szpitalu i chyba tym trzecim domowym dopiero wyleczyłam się
        z traumy poszpitalnej.
        Poród w domu pod pewnymi warunkami jest bezpieczny. Moja położna miała KTG i
        wszystko poszło fachowo i bezpieczniej niż w szpitalu (bo przecież położna tylko
        mną jedną się zajmowała) z jedną różnicą - po wszystkim nie czułam się jakby
        dokonano na mnie masakry :-)
        A jakość życia po narodzinach dla obojga - dla mamy i dla dziecka też jest
        ważna, nie tylko to żeby w ogóle przeżyli, o co dziś już nie tak trudno.
        Paula skąd masz informacje że u dzieci rodzonych w domu w Holandii jest większy
        odsetek porażeń mózgowych? Osobiście nie spotkałam się z takimi statystykami,
        natomiast miałam w ręku wiele statystyk mówiących że w Holandii oraz krajach
        skandynawskich jest najmniejsza śmiertelność noworodków na świecie. Co można
        sobie potwierdzić wyszukiwarką internetową.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka