Gość: baltazar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 14:33 Ale jak już ktoś zacząłby kasjerkę tłuc po głowie, to wielkie gwałtu rety. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Fok Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla ryb... IP: *.igloonet.pl 16.12.09, 16:16 W AUCHAN w Krakowie TAK SAMO TRAKTUJĄ RYBY.... Odpowiedz Link Zgłoś
krytykk Ale czemu się dziwicie? 16.12.09, 16:21 Przecież to takie katolickie - zabijać dla swojej wiary? Odpowiedz Link Zgłoś
profanum_vulgus Idioto 16.12.09, 16:28 człowiek najpierw jest drapieżnikiem, dopiero później Żydem, katolikiem czy komunistą. Odpowiedz Link Zgłoś
mistrzkungfu Odp. 16.12.09, 16:35 Jestem za tym, żeby zapewnić karpiom ich sprzedaż i zabijanie w humanitarnych warunkach. Tak, żeby karpia nie bolało i żeby karp nie był upokarzany. Przecież karp też ma serce, oczy, widzi co się dzieje, widzi ludzką podłość. Nie pozwólmy na takie traktowanie ryby, która będzie przecież na nas patrzyć ze świątecznego stołu. Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Kręgowce? 16.12.09, 16:50 "Od teraz ryby uznawane są za kręgowce" Zaraz zaraz, jak to od teraz? Kręgowcami to one były od zawsze, a przynajmniej przez całe moje życie. Odpowiedz Link Zgłoś
kroliklesny Re: Odp. 16.12.09, 17:03 Upieczona/ usmazona patrzyc bedzie? Ty juz wypiles? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wsiok Re: Odp. IP: *.interblock.pl 16.12.09, 17:19 mistrzkungfu napisał: > Jestem za tym, żeby zapewnić karpiom ich sprzedaż i zabijanie w humanitarnych > warunkach. Tak, żeby karpia nie bolało i żeby karp nie był upokarzany. Przecież > karp też ma serce, oczy, widzi co się dzieje, widzi ludzką podłość. Nie pozwólm > y > na takie traktowanie ryby, która będzie przecież na nas patrzyć ze świątecznego > stołu. Karp też człowiek i swoja duszę ma , no i godność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pm Re: Idioto IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.12.09, 16:55 drapieżnikiem?! masz na myśli te bandy z hipermarketów 'polujące na okazję'? bo ze swoją tuszą i kondycją fizyczną, większość z nich raczej niczego żywego nie zdołała by upolować swoją drogą, myśliwy, zabija ofiarę od razu i jak najszybciej, a nie trzyma ją w niewoli, w sumie o nie wiem po co? a jak czujesz się myśliwym, to dzida w łapki, marsz nad wodę i upoluj sobie karpia; jeśli jednak zamiast tego kupujesz umęczonego w jakimś hipermarkecie, to d...pa z Ciebie a nie myśliwy, o wrażliwości i empatii już nie wspominając Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Idioto IP: *.lan.bermudy.net 16.12.09, 17:08 Nie każdy zabija od razu...niektóre(drapieżniki) przez wiele godzin. Drapieżnictwo to odżywianie się mięsem...przecież nie napisał "myśliwy"...skoro już się słówek czepiasz....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BIOLOG Re: IP: *.chello.pl 16.12.09, 17:52 Drapieżnictwo to ZABIJANIE ofiary, a pod odżywianie się mięsem podchodzi tez padlinożerstwo. Wobec powyzszego, człowiek(w przeważajacej większości) jest padlinożercą:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Idioto IP: *.nplay.net.pl 23.12.11, 23:09 Do nauki, do nauki. Człowiek nie jest drapieżnikiem, człowiek jest wszystkożerny jak np. świnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sonda Re: Ale czemu się dziwicie? IP: 93.179.207.* 16.12.09, 16:30 krytykk napisał: > Przecież to takie katolickie - zabijać dla swojej wiary? Masz poważne problemy ze sobą, picie płynu hamulcowego nie pomoże. Zgłoś się do specjalisty, czas na leczenie już tyka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qba LUDZIE!!! przeciez jecie te ryby IP: *.chello.pl 16.12.09, 16:22 to jest typowy cynizm! jesc moge ale patrzyc jak zabijaja czy zabijac to juz nie. opanujcie sie. PS: a w gazeta.pl sie nudza to i wala taki artykul, normalna praktyka Odpowiedz Link Zgłoś
sauerkraut Re: LUDZIE!!! przeciez jecie te ryby 16.12.09, 16:36 Dokładnie :) Pani wcina codziennie mięcho, rybki, ale życzy sobie zabijania dyskretnego, żeby nie pamiętać że je zabite zwierzęta, taki pół-wegetarianizm :) Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku jemy ale nie męczymy bez potrzeby 16.12.09, 23:23 wystarczy że raz się zwierzę zabije dla ludzi, ale po co ciągać po sklepach, dręczyć torbie, a potem nieumiejętnie kwadrans tłuc młotkiem żremy te zwierzaki, nie umiemy jeszcze nie żreć (choć produkcja roślinna mniej zatruwa środowisko niż hodowla) to choć minimalizujmy okrucieństwo smacznej Wieczerzy Odpowiedz Link Zgłoś
laksmana Ciekawe jak Jezus (z zawodu rybak) traktował ryby? 16.12.09, 16:22 Czy każdą wyjmował z sieci i tłukł, czy też połów dogorywał w ładowni kutra? Odpowiedz Link Zgłoś
kroliklesny Re: Ciekawe jak Jezus (z zawodu rybak) traktował 16.12.09, 16:28 Mysle, ze Jezus szkolil sie na ciesle, jakim byl jego ojczym? Czyzbym sie mylil? A ryby to Jezus rozdawal. Ze swiezym chlebkiem i bialym, dobrze schlodzonym rizlingiem. Pychota! PS. Na pewno ich nie tlukl. Od razu wedzone wylazily! Odpowiedz Link Zgłoś
profanum_vulgus Kutry to raczej czasy Izmaela, Starbucka i 16.12.09, 16:30 Queequega kretynku. A Jezus z zawodu był cieślą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla ryb... IP: 64.208.49.* 16.12.09, 16:18 to samo jest w realu na okęciu. na osoby próbujące protestować sprzedawcy i kupujący patrzą jak na jakie dziwadło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obłuda Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.09, 16:30 zabic nie, zjesc tak :) zaklamane ludki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vegan reich Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r IP: 81.219.203.* 16.12.09, 18:05 Zdaje się, że zapominasz o fakcie, że są tacy, którzy nie jedzą. Ot, ja na przykład. Nie czuję się specjalnie zakłamany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czesiu Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.09, 18:07 Zjeść tak. Tylko po ch* sprzedawać żywe. I to w imię czego? Jakiegoś popapranego święta, które w dzisiejszych czasach ma już tylko komercyjne znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r 16.12.09, 16:19 Z tobą to by było trudniej, bo wprawdzie masz narośl na tułowiu ale mózgu w nim nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
bathroommaster Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla ryb... 16.12.09, 16:20 Panowie i Panie z Gai są niekonsekwentni. Najpierw naciskali na zmianę prawa co nastąpiło jakiś czas temu i wprowadzono zakaz zabijania karpi w sklepie, a teraz dziwia się że karpie są żywe wkładane do foliówek. Typowy przykład ekoidioctwa. Powinien zostać wprowadzony nakaz zabijania karpia przed wręczeniem klientowi. Odpowiedz Link Zgłoś
minipolak Niby XXI wiek a ludek dalej dziki 16.12.09, 16:23 ale wazne ze Polska miala chrzest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Niby XXI wiek a ludek dalej dziki IP: *.comarch.com 16.12.09, 16:34 Podaję jak zabić karpia rybo-unitarnie (od human-itarnie) kupujemy zywe, w domu wpuszczamy do wanny następnie do kontaktu podłączamy suszarke do włosów odpalamy i wrzucamy do wanny z karpiami... karpia robią chwilkę buuuuu i już nie żyją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanibal Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.09, 16:24 ludzie robicie sobie jaja ,pies go ogryzl tego karopia niedlugo pod ochrona bedzie wszystko nie liczac czlowieka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alexan Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla ryb... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 16:25 W Polsce napadnięta osoba, czy okradziona nie ma co liczyć na czyjąś pomoc, a karp widać potrzebuje szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wsiok Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r IP: *.interblock.pl 16.12.09, 17:26 A co z mrówkami pchłami i innymi żyjątkami przecież one też cierpią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BIOLOG Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r IP: *.chello.pl 16.12.09, 17:58 Tylko że ta osoba może pójśc i komuś zgłosic swoją krzywdę, a co może karp? Dlatego uważam, że powinno się w naszym kraju rozwijac opiekę nad zwierzętami, bo one cierpią po cichu... Nie tak jak ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
profanum_vulgus Miesiąc temu w Tesco ekspedienta nie dość, że 16.12.09, 16:26 odmówiła uśmiercenia amura i zapakowała go do folii, to jeszcze obchodziła się z nim bardzo brutalnie. Rybę uśmierciłem dopiero na parkingu. Przez pół godziny cierpiała w reklamówce, gdy stałem w kolejce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Miesiąc temu w Tesco ekspedienta nie dość, że IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.09, 16:36 No i co? Sądzisz, że amur byłby wdzięczny za dodatkowe 30 minut życia? Kim jesteś, aby o tym decydować? Odpowiedz Link Zgłoś
kroliklesny Kupujacy powinien sie w kark wgryzac! 16.12.09, 17:10 Gość portalu: xx napisał(a): "No i co? Sądzisz, że amur byłby wdzięczny za dodatkowe 30 minut życia? Kim jesteś, aby o tym decydować?" Dokladnie! Winnym meczarni amura jestes ty sam! Przeciez mogles stojac w kolejce wgryzc sie amurowi w kark, przegryzc jego zwiazki z ludzkoscia i skrocic cierpienia rybki nieszczesnej! PS. A jak go przygotowales do konsumpcji? Ja bym troche obgotowal, a potem spoko podsmazal. I zimne piwko! Odpowiedz Link Zgłoś
ko_menta_tors Re: Miesiąc temu w Tesco ekspedienta nie dość, że 16.12.09, 18:01 profanum_vulgus napisał: > odmówiła uśmiercenia amura i zapakowała go do folii, > to jeszcze obchodziła się z nim bardzo brutalnie. > Rybę uśmierciłem dopiero na parkingu. Przez pół godziny > cierpiała w reklamówce, gdy stałem w kolejce. > Opisz szerzej to uśmiervanie na parkingu!! Penie weszedłeś do budki z wózkami? i złotówą! w ten głupi łeb! A może nie chcąc się splamić krwią poprosiłeś obszczymurka? a potem już wpie...łeś amura z apetytem? i z galaretką... Odpowiedz Link Zgłoś
profanum_vulgus Już opisuje 16.12.09, 18:34 Uśmiercanie wyglądało tak, że wziąłem blokade do kierwnicy i jebłem dwukilową rybe w łeb. WystarczY? :DDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
bathroommaster Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r 16.12.09, 16:28 Tak jest wszędzie. Ale mam sposób na obejście idiotycznego zakazu zabijania karpia w sklepie. Za każdym razem jak kupuję w markecie "Karpińskiego", udaje się na dział "zrób to sam" gdzie zwsze znajdzie się jakiś młotek i kończę sprawę po cichutku tak żeby nikt nie widział. Też uważam że sprzedaż żywych karpi w warunkach marketowych jest barbażyństwem. Nie próbujcie tego w małych sklepach, bo jak kiedyś poszedłem po karpia z własnym młotkiem to do dzisiaj sprzedawczyni patrzy na mnie jak na zwyrodnialca. Odpowiedz Link Zgłoś
maniek_ok Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r 16.12.09, 16:28 Skoro klientom sie to podoba to nie widze problemu - a jak widac to przeciez katolicy tak kupuja rybki! Nie wspomne juz ze ten zywy karp bedzie albo meczyl sie i konal w wiadrze w lazience, albo zostanie zywcem zamrozony. Ale spoko - takie grzechy sa odpuszczane zwyklym ble ble na poczatku mszy - nie trzeba sie z tego spowiadac. Odpowiedz Link Zgłoś
sapalka1 Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla ryb... 16.12.09, 16:30 Zachowanie kasjerki - brak słów. Sprzedawanie i duszenie żywych ryb - to samo. Na święta - ryba mrożona, innej nie wyobrażam sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorry Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r IP: *.chelmnet.pl 16.12.09, 18:33 A te mrożone to niby w jaki sposób dokonały żywota? Też pewnie udusiły się po wyjęciu z wody. Dla mnie to czysta hipokryzja: ryba może się dusić, byle z dala od naszych oczu. Głównie chodzi mi o myślenie tych ludzi od tzw ochrony zwierząt, którzy wciskaja ciemnotę, że mrożona ryba jest lepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweu Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla ryb... IP: *.dsl.telepac.pt 16.12.09, 16:31 "Od maja tego roku zmieniło się prawo. Znowelizowano ustawę o ochronie zwierząt. Od teraz ryby uznawane są za kręgowce" haha, no wreszcie sie prawnicy/politycy zlitowali, zakasali rekawy do roboty i raz na zawsze ustalili czy ryba to kregowiec czy bezkregowiec. biedaczki cierpialy juz pewnie przeciez na kryzys tozsamosci. mam nadzieje ze panowie i panie ustawodawcy pojda za ciosem i w najblizszej przyszlosci ustala wreszcie czy nietoperz to ptak, czy kot i pies to to samo czy co innego, oraz czy szympans to malpa, wyjasniajac w ten sposob wiele nierozwiazanych do dzisiaj biologicznych zagadek. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzichu_bhp Subtelna różnica 16.12.09, 16:34 Czyli jak patrze i sam zabijam karpia w domu to jest to mniej bolesne dla ryby niźli zrobiło to sprzedawca na straganie czy w sklepie? Czy chodzi tutaj o odczucia przechodniów, aby nie patrzyli na zabójstwo? Czy o co chodzi? Aby ryba się nie męczyła w worku foliowym? Czyli, że jak pływa w akwarium w sklepie albo w misce w domu to jest jej lepiej? Trochę te ekologiczne akcje się kupy nie trzymają. Taka ekologia na pokaz. W sklepie w worku nie można i zabijać nie można ale w domu to już można. Nie kumam tego do końca? Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla ryb... 16.12.09, 16:35 "Od teraz ryby uznawane są za kręgowce" Eeeeee.....to przedtem ryby były bezkręgowcami? Ależ ta ewolucja zapie....la! Swoją drogą wystarczy wprowadzić zakaz sprzedaży w sklepach i stoiskach z żywnością żywych zwierząt i będzie po kłopocie. Większość z nas posiada lodówki i chyba nie będzie problemu z przechowaniem martwego karpia w świeżości co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominik Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla ryb... IP: 212.240.134.* 16.12.09, 16:38 Wprowadzic calkowity zakaz sprzedzay karpii!!!!!!! I bedzie mieli spokoj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Geret Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla ryb... IP: 88.220.93.* 16.12.09, 16:39 Jestem przerażony! Ryba spadła na podłogę? A może ona uderzyła się w głowę? A może ona nawet od tego zgłupiała?! Róbmy coś, bo jak tak dalej pójdzie,to będziemy mieli głupie ryby, może i głupsze od ludzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stasiu Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla ryb... IP: *.chello.pl 16.12.09, 16:40 Słuchajcie, ludzie sami sobie zaprzeczają! Ta historia powraca każdego roku. W ubiegłym roku ekolodzy sprzeciwiali się zabijaniu karpi na stoisku. Obecnie karpie nie są zabijane, tak jak życzyli sobie tego ekolodzy. Obecnie karpie nie są zabijane, a więc żywe pakowane klientom. W marketach Tesco obok lady z karpiami przeważnie są plastikowe pudełka/wiaderka na karpie. Chodzi o to, że te pudełka są płatne. Jeżeli klient sobie życzy, to wtedy bierze o wiaderko, sprzedawca nalewa wody i wpuszcza tam karpia. Wtedy klient bez problemu dowiezie karpia w całości. Nie ma innego sposobu na sprzedaż karpi -karpie są zabijane - źle -karpie nie są zabijane- źle Paranoja! Zastanówcie sie ludzie! Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r 16.12.09, 16:43 I tu się budzi wątpliwość. Czy w domu klient dokona egzekucji karpia zapewniając mu odpowiedni komfort? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ekolog Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r IP: *.comarch.com 16.12.09, 16:52 a trzeba zabijać przed zjedzeniem ? Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r 16.12.09, 17:04 Chińczycy tego nie robią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wsiok Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r IP: *.interblock.pl 16.12.09, 17:46 Gość portalu: Ekolog napisał(a): > > > > a trzeba zabijać przed zjedzeniem ? Gollum też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asf Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r IP: 94.254.214.* 16.12.09, 17:28 Paranoją dla mnie jest jeszcze to, że kazdego dnia w ubojniach w podobny sposób traktuje sie inne zwierzeta i nikt nie robi z tego halo, ale jak turyści zabili niedzwiadka w Tatrach to cała Polska podniosła głos jakie to było barbarzyństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wsiok Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r IP: *.interblock.pl 16.12.09, 17:44 Za dużo kamerek wśród motłochu , no i mamy problem.Czy czasem nie trzeba zapytać właściciela czy można kamerować lub robić zdjęcia?. Za dużo się nam podglądaczy narobiło . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gdańszczanin dzisiaj w Przodkowie k.Gdańska karpie IP: *.chello.pl 16.12.09, 16:46 dzisiaj facet sprzedawał żywe karpie ze skrzynki w Przodkowie k.Gdańska na rondzie z budy samochodowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Ludzie to tylko jedzenie przecież ! ogarnijcie się IP: 188.33.101.* 16.12.09, 16:47 Nie ma nic lepszego niż świeżo zabity karpik i świeżo uwędzony :] najlepiej jak jest zabity kijem golfowym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla ryb... IP: *.171.32.2.static.crowley.pl 16.12.09, 16:49 Dwa lata temu byłem w Tesco (w Poznaniu) i byłem świadkiem podobnej sytuacji. Wezwałem policję - policja przyjechała w asyście inspektorów handlowych. Kogoś tam ukarano małym mandatem, ale sprzedaż jak szła - tak szła dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r 16.12.09, 17:00 No właśnie, a policja zamiast przyjechać z pielęgniarzami i ubrać pana Piotra w gustowny kaftanik to przyjechała z inspektorami. I na co ja podatki płacę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wsiok Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r IP: *.interblock.pl 16.12.09, 17:45 Gość portalu: Piotr napisał(a): > Dwa lata temu byłem w Tesco (w Poznaniu) i byłem świadkiem podobnej > sytuacji. Wezwałem policję - policja przyjechała w asyście inspektorów > handlowych. Kogoś tam ukarano małym mandatem, ale sprzedaż jak szła - > tak szła dalej. A z karetką pogotowia po ciebie nie przyjechali czasem? Odpowiedz Link Zgłoś
mirage72 Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla ryb... 16.12.09, 16:50 Oszczedzajcie karpie, bo w nastepnych wyborach tylko karpie beda glosowali na Tuska i jego hmmmmm ekipe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla ryb... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 16:50 Naprawde straszne. Wzruszyłem sie -.- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla r IP: *.toya.net.pl 16.12.09, 16:52 Śmierć za śmierć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KLM Żywy karp w foliówce, czyli ciężkie dni dla ryb... IP: *.chello.pl 16.12.09, 16:52 paranoja!!! może jeszcze stworzyć Organizację Wyzwolenia Karpia? Odpowiedz Link Zgłoś