Gość: Mama
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.01.11, 20:18
Dwa lata temu miałam ten sam problem i moją córkę zapisałam jednak do zerówki a nie do pierwszej klasy. Rodzice, którzy chcą zapisać dziecko sześcioletnie do pierwszej klasy, dlaczego nie zastanowicie się nad tym czy dziecko Wasze poradzi sobie później, w klasach 4-6 i dalej. W gimnazjum i tak rocznikowo wymieszają się dzieci.
Poza tym ja by rozwiać swoje wątpliwości byłam u psychologa. Pani psycholog po badaniu mojego dziecka stwierdziła,że dzieci 6-letnie są zbyt wrażliwe na niepowodzenia, i to może być problem dla takiego dziecka. Znajomi, którzy jednak zapisali rok wcześniej dzieci w mojej miejscowości dziś tego bardzo żałują, bo one muszą nauczyć się czytać ze zrozumieniem, pisać, liczyć. ZASTANÓWCIE SIĘ TYSIĄC RAZY ZANIM jednak zapiszecie dziecko wasze o rok wcześniej... Po co? Czemu to ma służyć, czemu chcecie wasze dziecko narażać na stres związany z nauką, niepowodzeniami (bo takie też i będą). Tu nie powinno mieć znaczenia skrócenie dzieciństwa itp. tylko czy sobie poradzi póżniej, gdzie dochodzą zupełnie nowe przedmioty, zmieni się ocenianie np. z literek na oceny....Ja ze swojej perspektywy wiem, że krzywdy dziecku swojemu nie zrobiłam, bo dziś po pierwszym semestrze I klasy jest jedną z najlepszych uczennic w klasie...Są też dzieci, które muszą niestety powtarzać jeszcze raz pierwszą klasę bo sobie nie poradziły jako sześciolatki z nauką czytania... później dzieciaki śmieją się z takiego dziecka, że nie zdało... ZASTANÓWCIE SIĘ!!!