Dodaj do ulubionych

Co student trzyma w lodówce

05.04.12, 14:13
Nie możecie siedzieć u siebie na pierdziszewach i przysposobic sie do pracy w polu lub w miejscowym sklepie ? Wraz z wami napływa tu chamstwo i korki.

Czuwaj
Obserwuj wątek
    • Gość: Przestań... Re: Co student trzyma w lodówce IP: *.kredytbank.pl 05.04.12, 14:36
      Rozumiem, żeś z dziada pradziada warszawiak? Do ludzi Twojego pokroju nigdy chyba nie dotrze, że przemieszczanie się jest napędem rodzaju ludzkiego...
    • Gość: student Co student trzyma w lodówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.12, 10:50
      Dziwne te studentki z warszawki! U nas studenci w lodówce trzymają światło, albo piwo :)
    • kerkopithekion a miejscowi to przepraszam już nie studiują...? 12.04.12, 18:51
      jako studentka (parę dziesięcioleci temu) miałam wspólną lodówkę z moją mamą i nawet gotowałam rozmaite potrawy umieszczane następnie w tej lodówce
      miejscowa jestem
      a teraz już "student" to tylko przyjezdny według redaktorów...?
      • Gość: ja Re: a miejscowi to przepraszam już nie studiują.. IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.04.12, 22:27
        No niestety, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy.
        Miejscowy to jakby pół student.
        Jeśli mieszkasz w Warszawie warto podjąć studia choćby w Krakowie :D
      • Gość: gonia Re: a miejscowi to przepraszam już nie studiują.. IP: *.agora.pl 13.04.12, 07:55
        Ja studiuję w moim mieście, ale mieszkam osobno i też czasem dostaję obiad na wynos:)
    • an_dziolek24 Co student trzyma w lodówce 12.04.12, 19:05
      SŁOIKI!!! W czasie studiów mogę zrozumieć. Ale to im zostaje na później, podejrzewam, że do końca życia mamusi z prowincji. Mam w pracy młodą koleżankę mgr, mąż właściciel świetnie prosperującej firmy, a w domu pełno słoików. Ja nie wiedziałam, co oznacza termin SŁOIKI, dopóki tego nie zobaczyłam.
      • Gość: jaremi wawa Re: Co student trzyma w lodówce IP: *.e-wro.net.pl 12.04.12, 19:10
        Sam woze cala torbe sloikow z rozmaitymi wiktuałami, szczegolnie bigos, kaszanki i inne kielbasy po swiniobiciu, do tego pierogi i zyje jak król. Moglbym jesc na miescie, ale wole pieniadze przeznaczyc na alkohol, wszak on poza nauka jest najwazniejszy.
        • Gość: aaa Re: Co student trzyma w lodówce IP: *.dialog.net.pl 12.04.12, 19:42
          Nigdy nie wiozłam ani pol sloika żaracia od mamusi, organizacja lodówki to tez nauka życia i otwarcie oczu ile trzeba w PL harować na chleb i nie ogladanie sie na mamusie i wyprane przez nia gacie.
          • Gość: pepa Re: Co student trzyma w lodówce IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.12, 21:14
            frustraci :D
      • Gość: gość Re: Co student trzyma w lodówce IP: *.212-103-94.adsl.internet.lu 12.04.12, 23:14
        Moja Mama m.in. robi (w słoiku) małe patisony w zalewie. Czasem smaży też konfitury śliwkowe i o zgrozo one też lądują w słoiku. Co za powód do wstydu, że daje mi te wiktuały, a ja to wszystko przywożę, a potem zjadam:) A czasy studenckie dawno za mną, więc masz rację, przyzwyczajenie do dobrego, mamusinego jedzenia pozostaje. Jeszcze są pierożki, domowy schab, ciasta, ale tego już nie wożę, tylko zjadam na miejscu:)
        • misself Re: Co student trzyma w lodówce 13.04.12, 09:46
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Moja Mama m.in. robi (w słoiku) małe patisony w zalewie. Czasem smaży też konfi
          > tury śliwkowe i o zgrozo one też lądują w słoiku. Co za powód do wstydu, że daj
          > e mi te wiktuały, a ja to wszystko przywożę, a potem zjadam:) A czasy studencki
          > e dawno za mną, więc masz rację, przyzwyczajenie do dobrego, mamusinego jedzeni
          > a pozostaje. Jeszcze są pierożki, domowy schab, ciasta, ale tego już nie wożę,
          > tylko zjadam na miejscu:)

          Ale to co innego... Wozisz smakołyki, a nie całe obiady, żeby zaoszczędzić albo dlatego, że nie umiesz sobie zrobić sam posiłku. Konfitury czy ogórki kiszone też mi się zdarzyło parę razy wozić, ale nie dlatego, że nie mogłam kupić czy nie miałam za co, tylko dlatego, że domowe lepsze niż kupne :-) Ciasta robię lepsze niż moi rodzice, i tego się nauczyłam podczas studiów. Dla mnie to była okazja, żeby przygotowywać jedzenie takie, na jakie mam ochotę, bez niczyjego nadzoru. Cenna umiejętność, umieć zrobić taką jajecznicę, jaką się lubi :-)
          • Gość: gonia Re: Co student trzyma w lodówce IP: *.agora.pl 13.04.12, 10:15
            A co jest złego w tym, że ktoś chce zaoszczędzić?
          • stachu.cel Re: Co student trzyma w lodówce 08.05.12, 10:36
            Nie wiedziałem że jajecznicę też można wozić w słoiku :o
    • Gość: student Co student trzyma w lodówce? IP: *.sds.uw.edu.pl 12.04.12, 23:12
      Ja trzymam w lodówce:
      - 10 jajek (przywiezione z domu)
      - jeden słoik dżemu porzeczkowego pusty
      - jeden słoik dżemu porzeczkowego półpełny - jestem optymistą, a co! :P
      - jeden słoik dżemu porzeczkowego nieotwierany
      - karton mleka UHT (wiem, UHT nie mleko, ale zdążę je zużyć, zanim się zepsuje)
      - prawie pusta butelka keczupu
      - ser w plasterkach

      To by było na tyle. Jeszcze jakieś pytania do studenta? :P
      • stachu.cel Re: Co student trzyma w lodówce? 08.05.12, 10:37
        Co ty, wegetarianin?
    • Gość: Głos z sali Re: Co student trzyma w lodówce IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.12, 23:51
      Spytaj rodziców czy taka wypowiedź jest kulturalna.
    • Gość: ichi51e Co student trzyma w lodówce IP: *.aster.pl 13.04.12, 08:36
      Normalna tylko ta ostatnia - przywozi sobie to czego nie ma i smakolyki. 2 pozostale to jakies pieprzone lenie. Boze... zeby dorosla dziewczyna nie umiala gotowac (nie ma czasu - lol)
      • misself Re: Co student trzyma w lodówce 13.04.12, 09:38
        Gość portalu: ichi51e napisał(a):

        > Normalna tylko ta ostatnia - przywozi sobie to czego nie ma i smakolyki. 2 pozo
        > stale to jakies pieprzone lenie. Boze... zeby dorosla dziewczyna nie umiala got
        > owac (nie ma czasu - lol)

        Agreed. A umyć się ma czas? Bo taka zajęta, że makaronu do wrzątku nie wrzuci, całe 10 minut to zajmuje.
    • misself Nie gotuje, bo nie umie 13.04.12, 09:37
      Kolejne pokolenie wychowane na obiadkach przywożonych z domu.
      Z takim podejściem nigdy się nie nauczycie gotować...

      Od początku studiów może z 5 razy przywiozłam coś od rodziców - zwykle to, co jest pracochłonne: np. sałatka jarzynowa po świętach, czasem pierogi, jak pomogłam lepić. Bigos robię tak samo dobry jak Tata, więc po co mam wozić? Zresztą moi rodzice też pracują zawodowo, więc wcale nie mają więcej czasu na gotowanie niż ja.

      Dla mnie to jest śmieszne, dzieciaki udające dorosłych. Podstawowe umiejętności gotowania powinno się wynosić z domu, tak jak umiejętność robienia prania czy mycia zębów. Ale skoro rodzice nie gotowali, tylko wozili z domu, to dzieci też będą... Tylko nie wiem, czy będzie tak wesoło, jak jedna z drugą po socjologii czy europeistyce będzie pracować na kasie w supermarkecie. Na obiadki na mieście nie będzie ich raczej stać. Na dziecko też nie, i na podróże do mamusi też nie.
    • Gość: rs Co student trzyma w lodówce IP: *.205.123.218.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.04.12, 09:56
      Sloiki...skoncza studia, zostana tutaj ze swoja sloma w butach i przylepionym do nich gnojem (czyt. totalny brak kultury) i nadal beda wozic sloiki z gotowymi obiadkami, chlubnie zwac sie "warsiawiakami".
      • Gość: djk Re: Co student trzyma w lodówce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.12, 11:59
        @rs - jak ty 20 lat temu
    • Gość: Pan Alex Co student trzyma w lodówce IP: *.ip.netia.com.pl 16.04.12, 15:30
      Jak to co "słoiki". I wszystko jasne.
    • stachu.cel Co student trzyma w lodówce 08.05.12, 10:40
      Czytam te wypowiedzi i zastanawiam się, czemu ludzie są tak ograniczeni...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka