Gość: mee... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 27.10.04, 00:19 ...wchodzi szarik do czolgu...a tam rebiata gawarit po ruski Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mmaupa Re: Pies a sprawa polska 27.10.04, 00:58 Od kiedy Saba to ona??? Przeczytajcie chociaz "W pustyni i w puszczy"!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iusteena Re: Pies a sprawa polska IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 27.10.04, 08:11 Saba z "W pustyni i puszczy" był psem - samcem!!! <ale plama> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: donkej Polszczyzna w ogóle kultura IP: *.itl.waw.pl / *.itl.waw.pl 27.10.04, 09:06 Tak???he he >Wszyscy lubimy Sabę ratującą bohaterów "W pustyni i w puszczy" Oczywiście był to "ten Saba" A Karusek to chyba z tęsknoty umarł: >tak kochał panią, że aż umarł brzmi jak humor zeszytów (pierwszoklasistów) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Pies a sprawa polska IP: *.pwsbia.edu.pl / 62.233.139.* 27.10.04, 09:02 kiedys tylko szlachta i szlachta zasciankowa kochala psy i to nie tylko za to, ze polowaly , czy tez byly przydatne do pilnowania gospodarstw ( co by nie mowic duzo wiekszych niz teraz) w tej chwili wiekszosc ludzi odnosi sie do psow jak do zabawek interaktywnych ( dziecko sie pobawi szczeniakiem, a jak urosnie to sie go zlikwiduje) takich zlikwidowanych psow wiedze (jadac do pracy) przy szosie prawie codziennie ( czasami nawet po dwa ( zwlaszcza jak "warszawianki" robia wielkie sprzatanie przedswiateczne albo jak "warszawiacy" jada na urlop - i zastanawiam sie - skad Wankowicz wiedzial ze czeka nas "kundlizm" w najgorszym tego slowa znaczeniu? Anglicy mowia, ze taki narod jak traktowanie przez niego zwierzat (psow) coś w tym chyba jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wizytka Re: Pies a sprawa polska IP: *.teleton.pl 27.10.04, 09:19 W mojej rodzinie psy były zawsze, po prababcie i pradzidków sięgając. Zawsze były szanowanymi, ukochanymi czlonkami rodziny. I tylko jeden z nich zginął śmiercią tragiczną. Dog arlekin - Ares - w roku 1943 rzucił się na Niemca w obornie swego pana, a mojego wujka.Niemiec zastrzelił psa. Wuja wywieziona na roboty. Wrócił. Do końca życia miał przy sobie kolejnego doga arlekina - Aresa. A my w domu mamy teraz kundelka ze schroniska, małą suczkę. Jeszcze chyba nigdy żaden pies nie okazywal nam takiej miłości i przywiązania jak ona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inga Re: Pies a sprawa polska IP: 81.219.98.* 27.10.04, 10:23 Hm, jeżeli dalej będą pojawiać się tak mądre artykuły o psach jak ten powyżej to myślę,że stosunek ludzi w naszym karaju jeszcze długo się do psów(i nie tylko psów, bo innych zwierząt tez)nie zmieni.Gratulacje dla autorki z a"fachowość".Zeby nawet nie przeczytać "W pustyni i w puszczy". Wstyd! Co do reszty informacji, to po prostu zbieranina obiegowych opinii na temat historii psa w polskim społeczeństwie(gdzieś już to czytałam).Naprawdę wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee... PSY POLSKIE SA GROZNE... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 27.10.04, 13:12 ...szczegolnie na prowincji jak sie idzie po bulki i mleko do sklepiku nad ranem...te psy szczekaja jak oszalale jakby mialy zaraz pozrec...jaki pan taki pies jak mowi chinskie przyslowie ...jednak czesto sie zdarza ,ze pies jest madrzejszy od pana... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aba IDIOCI POLSCY SA GROZNI IP: *.icpnet.pl 27.10.04, 14:05 BO NA PROWINCJI TO IDIOTOW TEORETYCZNIE WIECEJ (MIASTOWE GLUPKI ZADZIEJ MAJA PSA... LANCUCH 2m ZA BALKON NIE SIEGA). LUDZIE PRZECZYTAJCIE "OKIEM PSA" JOHNA FISHERA!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja PRZECZYTAJCIE "OKIEM PSA" JOHNA FISHERA!!!! IP: *.icpnet.pl 27.10.04, 14:09 Naprawde dobra ksiazka. Z humorem napisana i fachowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Angry Re: Pies a sprawa polska IP: *.noip / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 13:13 Jagiełło wysłał list do księcia Mediolanu, w którym dziękował mu za podarowanie kudłatego pieska ostrzyżonego na lwa. Zwierzątko prawdopodobnie przypominało pekińczyka,Nie pekińczyka ale Bichon Frise-bo tak się te pieski strzyże na lwa.Sam byłem właścicelem parki tych piesków Odpowiedz Link Zgłoś