Gość: aja74 IP: *.ztpnet.pl 21.03.06, 20:35 Ech tylko uprac gacie starego. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kaz Jeszcze lepsza pułapka na myszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 20:38 Potrzeba matką wynalazków.Prawda stara jak świat.Prz okazji można zarobić niezłą kasiorę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Tak jak z telofonami komórkowymi IP: 158.75.130.* 22.03.06, 09:11 Najpierw były tanie telefony służące do dzwonienia i wysyłania smsów. Teraz firmy wciskają pseudotelefony z dużymi ekraniami, niewygodną klawiaturą, źle wyważone i przez to trudne do trzymania w ręku, ze słabym czasem trzymania baterii. Tłuszcza jeszcze napędza ten wyścig. Jak nie masz telefonu z wielkim wyświetlaczem, małą klawiaturką i aparatem, to nie jesteś trendy. Odpowiedz Link Zgłoś
ohmygoodnes wprowadzenie nowego produktu do supermarketu 23.03.06, 12:34 a przeciez tylko tam zarabia sie prawdziwa kase, kosztuje nawet 200.000 zlotych - za jeden nowy produkt, trzeba kody paskowe, do gazetki, itp... jazdazagrosze.pl: Nowy Sposób Podróżowania Odpowiedz Link Zgłoś
kkolasinska Re: wprowadzenie nowego produktu do supermarketu 01.04.06, 17:10 Brawa za wynalazek dla pomysłodawcy!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał ofiary postępu IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.03.06, 22:08 Najgorzej, że ofiarami nowości rozpychających się na półkach padają produkty, do których się przyzwyczailiśmy, polubiliśmy albo które wręcz z mozołem wyszukaliśmy i sprawdziliśmy. Jutro może ich już nie być. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gościu Re: Jeszcze lepsza pułapka na myszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 23:18 Ciekawe, dlaczego pani Giza nie chwali się, że przez długie lata była szefem badań w Unileverze i sama wciskała ludziom taki kit... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Volf ktoś kiedyć powiedział (nie wiem czy nie IP: *.173.wmc.com.pl 22.03.06, 00:20 K. Daukszewicz, że: "wolny wybór to ja mam jak w sklepie stoi 3 musztardy. Jak stoi ich 200 to nie mam żadnego wyboru, biorę na chybił-trafił" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OBYWATEL Wynalezliby odkłamiacz do PiSuarów. IP: *.dyn.optonline.net 22.03.06, 02:26 Najlepiej z inteligentnymi molekułami. Mam nawet pomysł na nazwe: "WC-PiSklaczek" , mogliby pakować to w butelki z dziobkami. Odpowiedz Link Zgłoś
komorka25 Re: Wynalezliby odkłamiacz do PiSuarów. 22.03.06, 08:31 Kidyś była WC-kaczka, ale niestety już ją ... grypa trafiła Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Jeszcze lepsza pułapka na myszy 22.03.06, 10:16 Od tych inteligetnych proszków moja żona dostała tylko wysypki. I przez to niestety będę musiał zmienić producenta. Wiele wynalazków zmusza do zmiany naszych wyobrażeń, wielu jest wrogiem nowości np. karanie za jazdę na jednokołowych rowerach. Tu znalazłem www.members.lycos.co.uk/mymek/index2.html coś co mogło by zmienić świat. Niestety najbardziej zainteresowani- producenci dostaliby po kieszeni. Ciekawe czy przebije się na rynku elektroniczna książka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aania Fe-fe, Pani Anno G-P, nie wypada we własne gniazdo IP: *.netcom.poczta.pl / *.crowley.pl 22.03.06, 11:47 d-e-f-e-k-o-w-a-ć ... czy będąc szefową firmy badawczej zachęcała Pani swoich podwłądnych do nierzetelnosci? A czy będąc dyrektorem w jednym z koncernów, którego nazwa pada w artykule, cieszyła się z wymuszonych odpowiedzi, siedząc za lustrem weneckim? Nie? Więc chyba nieładne sugerować takie działania innym... Rozumiem, ze jest Pani teraz 'niezależna' - czyli czerpie zarobki i granty z innych źródeł niż dotychczas (i dumnie 'robi naukę' a nie 'sprzedaje się komercji', jak dotychczas), ale to trochę niesmaczne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żuk Re: Fe-fe, Pani Anno G-P, nie wypada we własne gn IP: 204.52.187.* 22.03.06, 16:10 To nie jest niesmaczne, raczej zwykły lans pod publiczkę fajnymi "topic-story" jakimi karmieni są, ci którzy nie wiele pojęcia o tym mają. Identycznie działa Dominika Maison. Dziennikarze siedzą i z wypiekami na twarzach słuchają opowieści "badaczy-wiarusów" nie zdając sobie sprawy że to wydumane bajki o tym jak komuś, gdzieś, się przydarzyło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aania Re: Fe-fe, Pani Anno G-P, nie wypada we własne gn IP: *.netcom.poczta.pl / *.crowley.pl 22.03.06, 21:12 a i owszem, to również stara 'kuponiara' (nic, tylko kupony odcina), ale trzeba przyznać że wizerunek sobie zbudowała skutecznie... cóż, tak bywa, ze albo ktoś jest dobrym praktykiem, albo się madrzy i próbuje uczyć innych, bo z praktycznym wykonywaniem zawodu sobie nie radzi; cóż to tyle o pani DM; ja jednakze mam poczucie niesmaku, gdyż niestety jeszcze pamiętam inne wypowiedzi naszej pani ekspertki z różnych okresów jej kariery zawodowej i różnych stron barykady - zazwyczaj deprecjonujące inne opcje poza własną (ostatnio np. ze już zarobiła na dom i teraz już nie musi sprzedawać się komercji). ciekawa tylko jestem, za czyje pieniadze dziala ów Instytut, w którym jest dyrektorem? Odpowiedz Link Zgłoś
messi1 samochłodząca się filiżanka 22.03.06, 14:07 No to właściwie dlaczego nie chciałby pan kupić takiej filiżanki? - pyta badacz. dlatego idioto, że filiżanki są go gorących napojów!!! kto wam pisze te artykuły, dzieci z II klasy??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgrzyt opowieści barana IP: *.acn.waw.pl 22.03.06, 19:36 "Samochód ma tam znaczenie przede wszystkim użytkowe i w mniejszym stopniu manifestuje styl życia - tłumaczy Bartnik" kretyńskie wypowiedzi, jak agent nieruchomości nie ma najlepszego modelu, to zaraz boji się, że go ktoś źle oceni, użytkową, a gdzie nie, tylko pytanie czemu w usa tyle jest samochodów typu SUV, czyli moda na maxa, albo mercedesów i innych markowych samochodów po prostu jest grupa klientów na moden samochody, i grupa, jak i w Polsce, która patrzy głównie na cenę decyzja w kilka godzin - ale baran, nie wszyscy kupują samochody przez internet ;))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koni Analityk swiad zawsze szedl do przodu IP: *.stusta.mhn.de / *.stusta.mhn.de 22.03.06, 19:40 tyle ze teraz innowacji jest wiecej. Tylko czemu taki negatywny wydzwiek artykulu, ta koncowka z gosp domowa pozwala mi sie domyslec ze w swietle takiej abnegacji zycia jak ta gosp, to faktycznie innowacja wydaje sie jak jakas dziecinna naiwna radosc tworzenia. "Badzmy dorosli, na co to nam." Hm a ty wolisz byc ta gospodynia czy tym dzieckiem w takim razie? autorka tego artyk chyba wybrala pierwsze.. Odpowiedz Link Zgłoś
alex-alexander Re: a chleb? 23.03.06, 13:36 Chleba juz od lat nikt w Polsce nie piecze. Mozna gdzies w muzeum zobaczyc. Chleb: woda, maka, sol, zakwas. Ciasto musi rosnac cala dobe. Czasochlonne i za maly zysk. Teraz: woda (duzo), maka i tablica Mendelejewa. Chleb taki nie piecze sie lecz gotuje (parzy)sie w parze (duzo wody). Po 5 min. (zamiast pol h) cieply, goracy sprzedaje sie na pniu. Jeden piekarz na stu umie piec chleb. Pozostali wsypuja make z tablica Mendelejewa do mieszacza i reszte wykonuja maszyny. Czytalem niedawno chyba w "Wprost", ze w konserwach miesnych nie ma miesa. A co jest w kielbasach, to juz lepiej nie pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda1 Re: a chleb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 15:18 A ja wiem, gdzie jest dobry chleb. W Częstochowie - mieszkałam tam przez kilkanaście lat i piekarnie Musiorskiego pieką właśnie taki pyszny, naturalny chleb - jest dobry nawet po tygodniu - nie rozpada się i nie smakuje jak papier. Teraz mieszkam w Trójmieście i płakać mi się chce - same papierowe ohydztwo. Mama mi przesyła czasem chleb przesyłką konduktorską. Drogo wychodzi, ale ten smak... Jak wyjeżdżamy do Częstochowy, to wszyscy znajomi zamawiają chleb - żeby im przywieźć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efka Re: a chleb? IP: *.profireal.pl / *.bielsko.dialog.net.pl 23.03.06, 15:26 U nas też jest PRAWDZIWY chleb, na Podbeskidziu w Bielsku-Białej. Na zakwasie albo drożdżach do wyboru - robiony ręcznie - sama widziałam... niestety drogi, ale tak pyszny, że można na raz conajmniej pół zjeść... pozdrawiam wszystkich co do TAKIEGO dotępu nie mają Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też tak mam! Re: a chleb? IP: *.netcontrol.pl 23.03.06, 17:49 :) Tak samo za miedzą, w Czechowicach-Dziedzicach. Też pyszny. Jak przyjeżdżam tam czasem, to do Krakowa wiozę zawsze chleb... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czarny.Kolezka Re: a chleb? IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 17:45 Taki pieczony w piecu z cegly szamotowej opalanym weglem.Chociaz to niedlugo przestanie byc legalne bo wymogi unijne kaza opalac olejem jeszcze mozna znalezc takie piekarnie.Pycha:):)do tego kupic sobie piwko i w ukropie patrzec jak sie piecze a pozniej w drodze powrotnej w nocy objadac sie tym chlebkiem zaczynajac od pietki:] A co powiecie na ten megakit - "zywe kultury bakterii"? Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista nie przesadzaj - w Polsce chleb jest świetny 23.03.06, 17:58 nie to, co np. w Niemczech. Ale wiadomo, jak kupisz chleb w supermarkecie za złotówkę, to nie wymagaj jakości. Jednak jak sie chce, to można teraz kupić taki rodzaj chleba, jak się nam tylko wymarzy - wybór jest oszałamiający. A jakość? Cóż, wiąże sie z ceną. Poniżej 2 zł za mazły bochenek nie ma sensu kupować. I tak połowa nadaje sie do kosza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Czosnek w kostce, bazylia w kostce IP: *.horajnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 17:01 Są to jedne z wielu produktów , które na zdrowy rozsądek nie są nikomu do niczego potrzebne. Albo rosół podwójnie drobiowy ?????? Podwójną ilość soli on ma i nic poza tym. Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista od tego są marketingowcy, żebyś poczuł potrzebę;) 23.03.06, 18:03 do kostek czosnkowych... Są całkowicie bez sensu - nautralny czosnek trzyma się długo w lodówce i jest chyba tańszy od tego sztucznego. Widząc takie reklamy należy najpierw pomyśleć: ile kosztował pomysł? ile kosztowała reklama? I pytanie retoryczne: kto za to zapłaci:) Mój uwjek, żyjący od ponad 10 lat za granicą wogóle nie kupuje markowych rzeczy w supermarkecie. Jeśli proszek - to nie vizir czy omo, jeśli pasta do zębów - to nie colgate czy blendamed. Twierdzi, że nie widzi potrzeby by płacić za reklamę. A jakość tych "niemarkowych" ponoć identyczna. Tyle że w Polsce jakość produktów dużo niższa i wolę nie ryzykować w ten sposób... Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista Działy marketingu - wyciskarki pieniędzy 23.03.06, 17:51 i to nie tylko z klientów, próbując stworzyć kolejne "potrzeby" konsumpcyjne. Ale również w samych firmach, które reprezentują, oszukując tym samym własny zarząd i akcjonariuszy. Teoretycznie każda sieć komórkowa powinna zabiegać o stałych klientów, bo tych najłatwiej utrzymać przy sobie. Ci, zadowoleni z usług danego operatora mogą samoczynnie działać jak dobra reklama, zachęcając znajomych do przejścia do tej sieci. Nic bardziej mylnego. Przecież w ten sposób dział marketingu traci władzę w firmie! Dlatego ogłupia się zarząd wskaźnikami efektywności, pokazującymi ile nowych klientów przyszło do Plusa, Idei czy Ery. Nikt się nie pyta, ile odeszło... Podobnie z canal+. To zupełny idiotyzm. jestem abonentem UPC i przez długie lata korzystałem z "promocji" wykupienia pakietu canal+ (żółty, biały i niebieski) za 30 zł miesięcznie na pół roku. Nie dało się na dłużej. Po tem trzeba było rozwiązać umowę i... załapać się na kolejną promocję:) Dział marketingu uzasadniał tym samym, że jest potrzebny... W Polsce firmy za mało zwracają uwagę na lojalność w relacji my-klient. Klienta trzeba oszukać i maksymalnie wyzyskać. Jak odejdzie - trudno, przyjdzie następny. Tymczasem najtańszym sposobem na dobry biznes jest zwyczajna solidność i uczciwe traktowanie klienta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr (L) Re: Działy marketingu - wyciskarki pieniędzy IP: *.mcw.com.pl / 217.153.24.* 28.03.06, 10:46 > Teoretycznie każda sieć komórkowa powinna zabiegać o stałych klientów, bo tych > najłatwiej utrzymać przy sobie. Ci, zadowoleni z usług danego operatora mogą > samoczynnie działać jak dobra reklama, zachęcając znajomych do przejścia do tej > sieci. Nic bardziej mylnego. Przecież w ten sposób dział marketingu traci władz > ę > w firmie! > > Dlatego ogłupia się zarząd wskaźnikami efektywności, pokazującymi ile nowych > klientów przyszło do Plusa, Idei czy Ery. Nikt się nie pyta, ile odeszło... Tak sie sklada, ze pracowalem przez jakis czas w domu mediowym pracujacym dla jednego z operatorow, i juz 4 lata temu kwestia retencji a nie akwizycji klientow zaczynala byc priorytetowa. Tzw. churn - czyli odsetek klientow odchodzacych do innych sieci jest podstawowym parametrem oceny skutecznosci dzialan. Jesli oglupia sie zarzad - to zupelnie innymi wskaznikami, wiele osob sie pyta "ile odeszlo". Mysle, ze Twoja ocena jest nieco jednostronna ;-) Piotr Odpowiedz Link Zgłoś