macom1
16.02.03, 23:39
których przekraczać nie powinno się, nie należy czy wręcz - nie wolno.
Czy w ogóle są jakieś granice i kto właściwie je określa, czy też powinien
określać?
Osobiście częstokroć czuję po prostu niesmak, kiedy czytam/słyszę/oglądam
na przykład nie uzasadnione "interesem społecznym" - bezpardonowe włażenie
w ludzką prywatność (bywa, że bardzo bolesne jej sfery).
Czyżby znów to była tylko moja dziwaczna nadwrażliwość?
Proszę, powiedzcie jak znajdujecie się w tej "realności mediów"?