Dodaj do ulubionych

Wytwórnie eksperymentują z cenami płyt

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.07, 21:46
"...Być może będzie to jakiś sposób subskrypcji polegający na tym że za 10 euro będzie można ściągnąć miesięcznie 50 piosenek..."

I to miało by sens. Nie interesują mnie materialne aspekty muzy - płyta, pudełko, książeczka. Najczęściej zresztą przeszkadzają, bo to trzeba gdzieś trzymać. Za to bardzo chętnie bym zapłacił za to że jej używam i miał spokojne sumienie. Taka stawka, jak wymieniona byłaby naprawdę fajna.
Jeden warunek: albo bez zabezpieczeń, albo niech firmy opracują wreszcie system licencji, który będzie powszechnie stosowany we wszystkich urządzeniach. Nie mam ochoty kupować ipoda czy zune tylko dlatego, że iriver z którego jestem zadowolony nie odtwarza DRM. Poza tym dlaczego nie miałbym tego samego pliku słuchać w pociągu z telefonu, a w domu z kompa czy wieży?
Obserwuj wątek
    • Gość: M Re: Wytwórnie eksperymentują z cenami płyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 23:14
      phi ;-)
      10 jurkow ;-p I tak nie zaplace ;-)
      • Gość: koziol Re: Wytwórnie eksperymentują z cenami płyt IP: *.ds5.agh.edu.pl 06.07.07, 00:15
        80gr za piosenkę? da radę.
        • tetlian Re: Wytwórnie eksperymentują z cenami płyt 06.07.07, 06:39
          Powoli zaczynają dochodzić do przyzwoitych cen. Niedługo dzięki temu skala
          piractwa będzie coraz mniejsza.
          • swistak336 50gr za piosenkę zapłacę. 06.07.07, 10:19
            Tylko chcę, żeby forma płatności przez internet była maksymalnie prosta, a format pliku pozwalał na odtwarzanie go także w urządzeniach przenośnych.
        • Gość: mark-2 Dokładnie IP: *.inaddr.intergenia.de 06.07.07, 09:25
          Dokłądnie: 80 gr za utwór i przestaję korzystać z dozwolonego użytku _I_ przywilejów płynących z obecnego prawa autorskiego (wolno ściągać muzykę, nie wolno tylko udostępniać).

          Mówię poważnie.

          Tylko muzyka bez DRM bądź bez ograniczenia czasowego, wygodnie ściągana (wygodny katalog na WWW), subskrypcja na gatunki, nowości, okresowe promocje.... żebym mógł sobie jej słuchać na odtwarzaczu kieszonkowym, laptopie i wypaloną na CD na wieży (więc bez ograniczeń na ilość kopii).

          Do czytelników z koncernów: porównajcie wolumin obrotu gier komputerowych na polskim rynku sprzed wielkiej obniżki cen (powiedzmy rok 1996) i po niej i dowiedzcie się czy opłaca się sprzedawać ogromne ilości gier po 19.99 czy 29.99 zamiast sprzedawać znikome po 299 konkurując z piratami - w Polsce nie opłaca się ściągać większości gier z Internetu ani nawet "na giełdzie" - wraz z pudełkiem dostaje się ładną instrukcję, pomoc techniczną, dobre tłumaczenie i inne szykany
    • Gość: gosc Hurra nareszcie amerykanska cena IP: *.hrbgpa.east.verizon.net 06.07.07, 00:40
      Jakby nie wiedzieli, ze standardowo w Stanach kazde CD wchodzi do sprzedazy w
      pierwszym tygodniu po USD 9.99 potem wzrasta do 12.99-14.99. W perwszym
      tygodniu plytki z dodatkami jak np. pare teledyskow na DVD nie wychodza powyzej
      13.99.; Wiec niech nie chrzania, tylko przestana wykorzystywac cynicznie
      Polakow i sprzedaja po cenach amerykanskich. Dla tych co nie wierza to np.
      www.bestbuy.com (odpowiednik naszego MediaMart)Ps. oczywiscie Nora Jones tez
      byla po 9.99 a nie po 22 USD jak w Polsce. I tylko pytanie, kto tu jest
      oszustem.. standardowa cena za legalne sciagniecie muzy na real.com jest tez
      9.99. Nie dajmy sie naciagac na horrendalne ceny narzucane przez polskie
      oddzialy koncernow.
      • Gość: Kaczoland Atakuje Re: Hurra nareszcie amerykanska cena! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 06.07.07, 03:13
        W duzych sklepach w USA (Wal-Mart, Target, K-Mart) polowe tytulow
        muzycznych CD mozna kupic w cenie $ 9.99 i ponizej... I sa to
        standardowe wydania. A przez Internet (sklepy on-line)
        mozna te same plyty zwykle kupic o dolara, dwa taniej
        (i czesto bez podatku "sales tax").
      • Gość: souljazz Re: Hurra nareszcie amerykanska cena IP: *.hsd1.mn.comcast.net 06.07.07, 09:49
        "Jakby nie wiedzieli, ze standardowo w Stanach kazde CD wchodzi do sprzedazy w
        pierwszym tygodniu po USD 9.99 potem wzrasta do 12.99-14.99."

        Niestety, az tak pieknie nie jest. Wielkie sieci typu Best Buy rzeczywiscie oferuja new releases
        za $9.99, lub $11.99, ale jest to jedynie kilka pozycji tygodniowo, w dodatku jedynie tytuly,
        ktore pretenduja do Top 40. Wybrane tutuly z klasyki rocka, country itd. tez mozna znalezc
        ponizej $10, ale to takze kropla w morzu. Wybrane nowosci popularnych artystow mozna
        kupic on sale w sklepach muzycznych za $13-$15. Nowe plyty kosztuja od $10 do $19.
        W sklepach z plytami uzywanymi ceny sa nizsze, od $5 za "nikt tego nie chce", do $10 za prawdziwa
        plyte, prawdziwego artysty.
        • Gość: aa Re: Hurra nareszcie amerykanska cena IP: 212.76.37.* 06.07.07, 21:31
          Moze jakis przyklad plyty za 19$? Ja spotkalem jedna taka, to byl import z
          Japonii...
      • aegis_of_heart Kolega/koleżanka ma racje 07.07.07, 11:18
        Sam byłem zszokowany jak zobaczyłem o 1/3 - 1/2 niższe ceny w USA niż w Polsce.
        Nie wspominając o ogólnych różnicach w poziomie dochodu, możliwości zarobkowania
        przez młodych ludzi, którzy są podstawowym odbiorcą itd.

        Śmieszy mnie ten facio podający 30 tys. sprzedanych sztuk jako niesamowity
        sukces. Żenująco mało, proszę państwa. A do tego jako sobie pomyślę, ile przy
        tylu sprzedanych sztukach każdy kupujący płytę płaci na zapewne drogie
        zatrudnienie tego mało przydatnego faceta...
      • Gość: eh Re: Hurra nareszcie amerykanska cena IP: *.chello.pl 30.07.07, 17:17
        Sprzedawanie płyt "Polska cena" w wydaniu bez książeczki to jeszcze większe
        oszustwo, niż płyty za 65 zł - nikt mi nie powie, że wydrukowanie wkładki
        kosztuje 35 zł, a za wspomniane w artykule kartonowe digipacki bardzo często
        płaci nie wytwórnia, a sam artysta (np. Pearl Jam, Nine Inch Nails).
    • Gość: dj Płyty tańsze,bo kiepskie pudełko i bez książeczki? IP: *.acn.waw.pl 06.07.07, 00:47
      Argument z książeczką wydaje mi się mocno naciągany. No bo ile może kosztować wydruk takiej książeczki? 30 gr? Pewnie nie więcej. Po prostu ktoś poszedł po rozum do głowy i przeliczył, że bardziej się opłaca sprzedać 50.000 płyty po 30 zł niż 5.000 po 60 zł. A większość kosztów wyprodukowania płytki to koszty stałe (cena samego nośnika to kilka % ceny sklepowej). Ściągałem muzę z netu i pewnie będę dalej ściągał, ale kupiłem kilka płytek z opisywanej serii (na Allegro nawet taniej - po 25,90), które spodobały mi się po ściągnięciu. Czy kupiłbym je, gdyby kosztowały 70 zł? Raczej nie.
      • Gość: miki Re: Płyty tańsze,bo kiepskie pudełko i bez książe IP: 217.153.97.* 06.07.07, 08:04
        Ja jestem z tego grona osób które kupują wydania płytowe w pełnych wydaniach.
        Uwielbiam pięknie wydane albumy mojej ulubionej muzyki, po za tym muzyka na
        płytach CD jest lepszej jakości niż plik muzyczny. A to dla mnie jedna z
        ważniejszych spraw. Oczywiście chciał bym, płacić rozsądne pieniądze.
      • Gość: Marcin. Re: Płyty tańsze,bo kiepskie pudełko i bez książe IP: *.upc.com.pl 06.07.07, 10:20
        Kiedyś w trakcie wizyty w tłoczni CD powiedziano mi, że cena wyprodukowania
        jednej płyty (chodzi o produkt dokładnie taki jak trafia do sklepów - CD,
        pudełko, książeczka) waha się w granicach 0,7-1,5 DM.

        Książeczka za 30pln - chętnie się dogadam, będę drukował im za 15 ;)
    • toja3003 gdzie jest błąd w przykładowej kalkulacji powiedzm 06.07.07, 08:32
      gdzie jest błąd w przykładowej kalkulacji powiedzmy płyty Led Zeppelin z lat 70-
      tych, która już się sfinansowała a jest na nowo produkowana dzisiaj:
      koszt wynajęcia studia 0 złotych
      projekt okładki 0 złotych
      reklama 0 złotych
      produkcja 5 złotych (płytka CD)
      dystrybucja 5 złotych
      RAZEM 100 zlotych

      Wskazówka: różnica to różnica między płytą piracką a oficjalną

      Komentarz: nie jestem zwolennikiem piractwa ale nie lubię gdy ktoś nadużywa
      swojej pozycji monopolistycznej - rynek się przed tym broni a rynek to ogół
      zachowań ekonomicznych – legalnych i nielegalnych. Oszczędzę przykładów z
      branży komputerowej.
      • Gość: mg wawa ale to nie jest monopol tylko prawo autora IP: *.sgh.waw.pl 06.07.07, 17:52
        Nie masz monopolu, bo zamiast LZ możesz sobie kupić coś innego tańszego. Chyba
        że mówisz o tak wąskiej kategorii jak tylko i wyłącznie utwory LZ, bo na takim
        mini rynku faktycznie autor ma monopol. No ale to dotyczy też książek, a nie
        widziałem jakoś protestów przeciwko książkowym monopolistom.

        Poza tym mówimy o produktach luksusowych a nie o rzeczach niezbędnych do życia.
        Producent Maybacha też ma monopol na produkcję Maybachów...
        • Gość: T-800 Re: ale to nie jest monopol tylko prawo autora IP: *.multimo.gtsenergis.pl 07.07.07, 11:48
          Muzyka (kultura) to produkt luksusowy?
          • toja3003 jasne, jak ktoś zrobi sobie 09.07.07, 16:02
            zdjęcie mojej osoby to też niech płaci za kopię 100 złotych, przecież nie
            ukradł mnie i nie porwał tylko "skopiował" nie?
          • Gość: hmm Re: ale to nie jest monopol tylko prawo autora IP: *.acn.waw.pl 09.07.07, 17:37
            > Muzyka (kultura) to produkt luksusowy?

            Oczywiście, jak ktoś nie ma pieniędzy na płyty to może sobie słuchać za darmo radia.
    • Gość: q to co kawalek plastiku i papieru kosztuje więcej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 08:58
      niż płyta i tantiemy dla wykonawców??? to chore!!!
    • giuseppe53 polskie filie kłamią: CD Beatelsów są po 4,99 Eur 06.07.07, 08:58
      w każdym sklepie w Europie (ceny promocyjne).
      A poza tym ile razy mam za prawo wysłuchania tej płyty płacic?
      miałem LEGALNY LP (dla młodzieży - 30cm krążek z czarnego winylu), LEGALNĄ
      kasetę, legalny CD który dzięki obliczonej na setki lat (dosłowne słowa reklamy)
      jakości po niecałym roku średniego używania się po prostu rozsypał.
    • Gość: Elmo Re: Wytwórnie eksperymentują z cenami płyt IP: *.poczta.poznan.pl 06.07.07, 08:59
      "yć może będzie to jakiś sposób subskrypcji polegający na tym że za 10 euro
      ędzie można ściągnąć miesięcznie 50 piosenek i jakieś dodatkowe materiały"

      I w tym miejscu zaczynacie myśleć w dobrym kierunku!
    • Gość: RR Wytwórnie powinny zarabiać IP: *.toya.net.pl 06.07.07, 09:09
      Dostawcy bazarowi dawno pojęli, że

      100 000 szt. x 15 PLN/szt. = 1 500 000 PLN
      2 000 szt. x 80 PLN/szt. = 160 000 PLN

      Łatwiej wykroić większy zarobek z pierwszej kwoty, a że więcej osób posłucha
      płyty i będzie ją trzymało w domu, kogo to boli?
    • Gość: bober Wytwórnie eksperymentują z cenami płyt IP: *.ipartners.pl 06.07.07, 09:30
      >dlatego cena wyjściowa EMI płyt z twórczością czwórki z Liverpoolu to ok. 46
      >zł. W zależności od marży w sklepach czy supermarketach płyty te są już po 60-
      >70 zł.

      To jest doskonały przykład jak się traktuje słuchaczy w PL. Może jeszcze nich
      podatek od luksusu do tego dolicza - a co !!! Jak ma frajer zapłacić 70 to i 80
      zapłaci a jak go stać to bogaty wiec niech płaci !!!

      Mam głeboko w nosie polskie oddziały wielkich koncernów muzycznych i płyty w
      80% kupuje na zachodzie. Czy to przy okazji wyjazdów, przez znajmowych lub po
      prostu przez internet. Czasami wychodzi taniej kupic w USA za 10-12$+11$wysyłka
      niż w PL w sklepie.

    • Gość: XXX Wytwórnie eksperymentują z cenami płyt IP: *.centertel.pl 06.07.07, 09:50
      Cyt. "Jeżeli jest właściwy produkt, to i tak znajdzie odbiorcę, niezależnie od
      ceny mówi szef polskiego EMI. I jako przykład podaje album Norah Jones, który
      kosztował 65 zł i sprzedał się w ponad 30 tys. egzemplarzy."

      Gratuluje samopoczucia temu Panu :) 30tys sprzedanych płyt w kraju, który ma 38
      MLM mieszkańców, po odlczeniu starców, dzieci, głuchych ;) i tych co wyjechali
      za chlebem zostaj 20MLN, więc sprzedanie 30tys egzemplarzy płyty z muzyką POP
      to rzeczywiście sukces :)
    • Gość: Michał 30 zł to może jest tanio IP: *.vlan227.dengo.lubman.net.pl 06.07.07, 09:55
      Tanio, ale jak na angielskie zarobki trochę więcej niż 5 funtów - kpicie sobie
      czy co? Tanio to by było, gdyby były po 10 zł.
      • Gość: taaa Re: 30 zł to może jest tanio IP: *.acn.waw.pl 09.07.07, 17:31
        Dla tych, co ściągają tygodniowo setki pirackich empetrójek, oryginalna płyta
        nigdy nie będzie dość tania.
    • Gość: Michał Za 30 zł. i przypomina płytę z bazaru IP: *.vlan227.dengo.lubman.net.pl 06.07.07, 09:57
      Z dwiema karteczkami w pudełku... A kij wam w oko! Możecie się wypchać.
      Takie coś to jest warte nie więcej niż 7 złotych! Kiedy ja książkę nowość mam
      za 30 złotych
      • Gość: AS Re: Za 30 zł. i przypomina płytę z bazaru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 10:09
        Racja, ja bardzo chętnie kupuję od czasu do czasu oryginalne albumy, które
        znałam już wcześniej i bardzo mi się podobały - po prostu miło jest mieć ładne
        wydanie muzyki, która szczególnie się podoba. 30 zł to dobra cena, ale pod
        warunkiem że oferuje się ludziom coś więcej, niż jakość ściąganej muzy i jeden
        orazek, który już ma sie w jpg. Wytwórnie konkurować muszą nie tylko ceną, ale
        i jakością.
    • Gość: Michał A spada sprzedaż, jak się robi wielką kupę IP: *.vlan227.dengo.lubman.net.pl 06.07.07, 10:00
      Przecież od 12 lat nie pojawił się nikt tak charyzmatyczny jak np. Sinead
      O'Connor tylko gołe rozpiszczone burdelówki. Muzyka pop i rock w zasadzie
      zdechła, a jeśli istnieje, to jest bardzo niszowa. Tak więc nie tylko ceny są
      powodem nie kupowania płyt, lecz jakość muzyki.
    • keradk Wytwórnie eksperymentują z cenami płyt 06.07.07, 10:04
      Niech nie klamia, oszusci z firm fonograficznych - w pazernosci na pieniadze sa
      na drugim miejscu po farmaceutycznych!

      o dziwo w usa normalnie plyta kosztuje 12.99USD, czyli kolo 34 zeta! a zarabia
      sie tam 3-4 razy wiecej niz w polsce. I dziwia sie barany cholerne ze malo kto
      kupuje plyty. jakby w USA kosztowaly 50 USD to tez nikt by tego nie kupil. cena
      musi byc realistyczna.
    • Gość: ptr Re: Wytwórnie eksperymentują z cenami płyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 10:11
      Przydałby się jakiś polski tani serwis sprzedający same mp3 bez DRM w
      internecie... bo po co mi opakowanie i książeczka :D
      • Gość: jedrek Re: Wytwórnie eksperymentują z cenami płyt IP: *.stolica.pl 06.07.07, 10:20
        Nie ma szans - amerykanie pozwą ich do sądu za łamanie "praw autorskich"!
        Przecież 90% ceny za utwór w internecie (a może i więcej) to cena za "prawa
        autorskie" (celowo w cudzysłowiu).
    • Gość: kami Do tej pory nieźle nas doili IP: 62.233.164.* 06.07.07, 10:13
      Nawrócenie prze ekonomię? Powinni jeszcze zwrócić za te wcześniej sprzedawane po
      80 zł, bo to było nabijanie w butelkę

      www.fototel.pl/
    • Gość: x Wytwórnie eksperymentują z cenami płyt IP: *.geofizyka.pl 06.07.07, 10:14
      I tak nie kupię oryginalnej płyty, bo zajmuje tylko miejsce, wolę format mp3,
      który mogę bez problemu ściągnąć z sieci. A że dystrybutorzy są nieporadni i
      nie udostępniają sprzedaży przez internet to już ich problem.
    • Gość: jedrek Odkryli amerykę!!! IP: *.stolica.pl 06.07.07, 10:14
      Od lat wszyscy powtarzają pazernym wytwórniom, że to jedyna metoda ograniczenia
      piractwa (a więc i wzrost zysków), a ci debile upierali się przy swoim. Wreszcie
      ktoś pomyślał - lepiej późno niż wcale.

      Jeszcze żeby producenci oprogramowania to zauważyli - zwłaszcza M$ - to będzie
      normalniej ;)
    • Gość: Dusigrosz A 50cent za 50centow IP: *.commerzbank.com 06.07.07, 10:16
      Moim zdaniem plyty 50centa powinny kosztowac 50 eurocentow
    • Gość: kierowca_bombowca bojkotujcie płyty 'Polska Cena' IP: *.bph.pl 06.07.07, 10:18
      od lat wciskali nam kit, że płyta musi kosztować 60-70 PLN, bo takie są koszty.

      teraz nagle po usunięciu kilku kartek książeczki okazuje się, że może kosztować
      30 PLN. czy te kilka kartek kosztowało dodatkowe 40 PLN? nie!

      przypomnijcie się, że ta sama zawartość muzyczna kosztowała na kasecie 10-12
      PLN (przed rozpowszechnieniem się płyt CD). a przecież kaseta jest droższym
      nośnikiem. za jednym ruchem koncerny muzyczne przeskoczyły na kilkunastokrotnie
      wyższe marże!

      i teraz z łaską sprzedają nam płyty 'polska cena', kosztem obciachowego
      komentarza na okładce i braku książeczki (poziom płyt z bazaru). zgodnie z
      zasadą 'sprzedam ci jedzenie taniej boś biedny, ale żebyś nie miał za dobrze
      najpierw do niego nasikam'.

      normalna płyta cd powinna kosztować max 30 pln, zadna 'polska cena'.
      • Gość: jedrek Re: bojkotujcie płyty 'Polska Cena' IP: *.stolica.pl 06.07.07, 10:22
        Racja! To powinna być cena normalnej płyty, a nie w wersji "dla biednych".
      • Gość: Michał Bo koncerny uważają wciąż że CD to jakiś rarytas.. IP: *.vlan227.dengo.lubman.net.pl 06.07.07, 10:36
        I w dodatku tak fajnie na tęczowo błyszczy, można w ciężarówce na przedniej
        szybie powiesić. Jak jakiś szpan, jakieś ananasy, czy ja wiem? Dlatego tak dużo
        kosztuje.
      • leszlong Re: bojkotujcie płyty 'Polska Cena' 06.07.07, 10:42
        przeskoczyły na wyższe marże i zaczęły płacić więcej pseudo-piosenkarzom.
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Wytwórnie eksperymentują z cenami płyt 06.07.07, 10:23
      Gdyby nie cła i inne cyrki, to ani złotówki w Polsce bym nie wydał- taniej
      wychodzi na www.amazon.com I nikt nie robi z klienta idioty dając jakieś
      okrojone wersje pudełek.
      • Gość: da Re: Wytwórnie eksperymentują z cenami płyt IP: *.marquard.pl 06.07.07, 10:56
        Minuta w internecie ... porownanie ceny plytki

        www.amazon.com/Eat-Me-Drink-Marilyn-Manson/dp/B000PDZJ0S/ref=pd_bbs_sr_1/002-1951370-3454452?ie=UTF8&s=music&qid=1183711950&sr=8-1

        www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/4,517778.html
        :)
        • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Wytwórnie eksperymentują z cenami płyt 06.07.07, 11:12
          Chociażby ;)
          A w przypadku muzyki mniej mainstreamowej wychodzi jeszcze większa różnica.
          www.amazon.com/El-P-Presents-Cannibal-Oxtrumentals-Ox/dp/B00005YUBX/ref=sr_1_4/103-1293935-7298219?ie=UTF8&s=music&qid=1183712889&sr=1-4
          www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/4,326248.html
          Nie chce mi się szukać bardziej drastycznych przykładów, ale bywało że płyta u
          nas kosztowała ~89zł a tam 13-16$
          • Gość: fanfar w PL 2,5 razy drożej!!! IP: *.chello.pl 09.07.07, 11:12
            Air, Pocket Symphony (pierwsza z brzegu płyta którą sprawdziłem)

            US: 27,50 PLN (z kartą amazon jeszcze taniej)
            PL: 67,00 PLN

            www.amazon.com/Pocket-Symphony-Air/dp/B000KGGEUE/ref=pd_bbs_sr_1/002-4401145-7562455?ie=UTF8&s=music&qid=1183972134&sr=1-1
            www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/4,497257.html

    • Gość: marcin jedna wielka kicha cenowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 11:10
      i znowu piszecie jakieś totalne bzdury.
      Wyprodukowanie jednego CD, włącznie z tłoczeniem to koszt ok. 2 zł.
      Etui to 0,70 zł.
      Ta super oszczędna okładka to koszt 0,6 gr. przy nakładzie 10.000 szt.
      Ta ekstra książeczka przy tym samym nakładzie to koszt około 0,18 gr.
      Razem około 3 zł
      I CO DALEJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • and_nowak Nie mówmy o premierach, co ze starszymi? 06.07.07, 11:28
      Cenę premierowej płyty można uzasadniać inwestycjami, tantiemą dla artysty itd.
      Ale co z płytami, które mają ponad 25 lat ?
      Jakie trzeba ponieść koszty, by wydać płytę Zeppelinów, Deep Purple, czy Yardbirds ?
      Produkcja płyty, wraz z pudełkiem kosztuje DOLARA. Jednego dolara. Nie wiem, czy
      wchodzi w to książeczka, ale nie bądźmy drobiazgowi:
      1,5 dolara na produkcję, 1,5 dolara na zysk - razem 3 USD.
      Doliczmy 50% marży sklepowej - wychodzi 4,5 USD.
      Czyli jakieś 13zł.
      A najniższe ceny, jakie widziałem to 40zł.
      To teraz w drugą stronę: 40zł - 4,5zł (koszt produkcji) - wychodzi że zysk
      producenta i marża sprzedawcy stanowią ok. 90% kosztów płyty.
      CZY TO NIE ZDZIERSTWO ???
      • Gość: atx Re: Nie mówmy o premierach, co ze starszymi? IP: 89.174.104.* 06.07.07, 15:52
        > Ale co z płytami, które mają ponad 25 lat ?

        Jak sie zbliza termin 25 lat, to sie lobbuje i zwieksza okres do lat 50 i wiecej. Przeciez tak bylo u nas - kika lat temu skonczyl sie okres ochrony np. wczesnych plyt Beatlesow czy Zeppelinow i pojawily sie ich wznowienia niezaleznych wydawcow w ludzkiej cenie. Nagle - gwaltu, rety - wielka afera, zmiana prawa i wydluzenie okresu ochrony.
        Za ok. 20 lat bedziemy mieli powtorke z rozrywki - tym razem do np. 75 lat, lub od razu do 100, po co sie ograniczac.
    • karakurt Re: Wytwórnie eksperymentują z cenami płyt 06.07.07, 11:31
      Ściema!!!
      od kiedy okładka produkowana w nakładzie kilku/kilkuset tysięcy sztuk, nawet
      najbardziej wypasiona może kosztować kilkadziesiąt złotych.
      Chętnie sam się podejmę druku takich extra okładek, za ćwierć ceny, i nieżle
      się pzry tym obłowię.
      • Gość: SETH Re: Wytwórnie eksperymentują z cenami płyt IP: *.grunwald.pl 06.07.07, 11:49
        Szczerze mówiąc, to takie eksperymenty to sobię mogą w pupę wsadzić. Nie od dziś wiadomo, że (tak jak już poprzednicy na tym forum pisali) wyprodukowanie takiej płytki i dystrybucja oraz marketing to nie więcej niż 5zł (oczywiście 5 zł to przesada, myślę że 2,50 to norma). Marża dla wykonawców też nie jest za duża i wynosi zależnie od artysty coś koło 15%. Reszta to kasa dla tych wszystkich ździerców.

        30 zł za CD i świstek papieru? Dziękuję, poczekam 5 minut na ściągnięcie albumu z torrenta. Wolę już mojego ulubionego wykonawcę wesprzeć w lepszy sposób - idąc na koncert.

        Tylko, żeby nie było, że jestem jakimś mega piratem. Gry na swoją konsolę kupuję oryginalne. Płyty muzyczne od czasu do czasu również. DVD z filmami, jedynie te które mi się spodobały, obejrzawszy wcześniej DVD-Ripa. A do kina chodzę jedynie na wybrane produkcje.

        Co do rewolucji cenowej w przemyśle gier komputerowym - poklask i uznanie. Naprawdę wolę kupić grę w ładnym wydaniu za 30 zł (i tak samo znajomi) niż się męczyć ściąganiem jej z neta.

        A co do Windowsa.. Win XP kosztuje około 400 zł. Bilet do kina około 15 zł. Film trwa powiedzmy 2h. Wychodzi, że ta przyjemność kosztuje 7.5 zł za godzinę. Windowsów używa się raczej codziennie. No to 400/330dni (ten jeden miesiąc można sobie podarować) równa się 1,21 zł na dzień. Tak więc nie jest wcale tak drogo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka